Nie chcę być żoną i głową rodziny

24.09.10, 12:14
Witam.Chciałabym sie z wami podzielić swoim problemem.Jestem w zw.małżeńskim rok.Mam dobrą prace,kończe studia,cały czas sie rozwijam.On ma 28lat i do tej pory nie znalazł stałej pracy.Obecnie nie pracuje wogóle.Nie jest tak że jest leniem bo w domu robi prawie wszystko.(sprząta,pierze,świetnie gotuje)ale jest na moim utrzymaniu i szczerze mówiac zaczyna mi to przeszkadzać.Widze,że nie pali mu się do szukania pracy i odpowiada mu rola męskiej kury domowej.Ja decyduje o wszystkich sprawach finasowych organizaycjnych bo on o niczym nie ma zielonego pojęcia.Doceniam,że świetnie gotuje itd.ale wolałabym jednak żeby facet miał jakieś zawodowe ambicje,a dla niego praca chyba nie stanowi żadnej wartości.Nie wiem jak mam go zmotywować,rozbudzić jakies ambicje w nim?czy to jest wogóle możliwe?Widze że on stoi w miejscu,nie rozwija sie,wystarzy mu piwko i film na dvd...Chciałabym mieć dziecko ale nie wyobrażam sobie utrzymywać całej rodziny..Macie jakies pomysły jak to rozwiązac?
    • soulshunter Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:19
      No ale oco chodzi? Przeciez jest rownouprawnienie taaaaakkkkkk? Skoro miliony facetow musza zapieprzac zeby utrzymac pania domu i dzieci to chyba w odwrotna strone to tez moze robic.
      • mmagi Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:21
        hehehheee,dobre:D
        • gres81 Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 14:07
          eeee Mmaagi kope lat.

          co tam słychać,szukałem Cie na A&O ale tam juz Ciebie nie ma

          daj znac
        • wrr2 Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 22:45
          Raczej głupie, bo takie sprawy to się ustala między sobą, a nie na zasadzie "inni tak robią to i ty musisz". No, ale tutaj ciężko było spodziewać się innego komentarza.
    • minor_swing Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:19
      a jak było przed ślubem?
      • soulshunter Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:29
        jakto co bylo przed slubem? Przed slubem bylo "on sie na pewno zmieni po slubie".
    • mmagi Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:21
      przed slubem tego wszystkiego nie wiedziałaś?
    • princess_yo_yo Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:24
      najlepszym rozwiazaniem byloby sie rozwiesc. potem oboje mozecie sobie poszukac partnerow ktorzy wam odpowiadaja.
      • pracowita25 Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:27
        Przed ślubem pracował jako przedstawiciel handlowy,ale firma padła jak był kryzys(było to zaraz po naszym slubie.)Od roku jest na etacie...w domu.
        • princess_yo_yo Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:36
          i nie ma zamiaru szukac pracy? jesli ci to przeszkadza to chyba powinnas mu to zakomunikowac?
        • agattka_84 Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 13:42

          > Przed ślubem pracował jako przedstawiciel handlowy,ale firma padła jak był kryz
          > ys(było to zaraz po naszym slubie.)Od roku jest na etacie...w domu.

          I nie może znaleźć pracy? Jest zatrzęsienie ogłoszeń na przedstawicieli handlowych.
          • jan_hus_na_stosie Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 14:29
            agattka_84 napisała:

            > I nie może znaleźć pracy? Jest zatrzęsienie ogłoszeń na przedstawicieli handlow
            > ych.

            nie dziwne, to niewdzięczna praca, też wolałbym być kurem domowym niż włazić w pupę potencjalnym klientom próbując im wcisnąć swój towar :)
            • rzeka.chaosu Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 10:14
              HEhheeh widzę Janku, że do wszelkiego rodzaju wyciskaczy (czy raczej nie samych ludzi, ale takich stanowisk) mamy podobny stosunek. :D:D:D:D
    • menk.a Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:26
      Ile płacą za weekendowy wątek na główną?:D

      A skoro już będziemy na głównej to rzeknę, co następuje i spytam, czemu wyszłaś za mąż, z kim macie rozbieżne wizje ról kobiety i mężczyzny, waszych własnych w małżeństwie?
      • soulshunter Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:28
        jak to czemu? Bo sie taki trafil i nie bylo szans na inny model. Wiesz menka, jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie nie ma, a ma to co sie nie lubi.
        • menk.a Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:31
          Tak to bywa, kiedy ludzie więcej czasu potrafią poświęcić na mierzenie butów nim któreś kupią, niż nad wyborem portek albo kiecek, które pozwolą powiesić na swoim wieszaku. A wybierają w różowych okularach albo podczas zaćmienia.:P
          • akle2 Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 14:55
            Po raz pierwszy się z Tobą nie zgodzę. Obie strony, jak się poznają, to zawsze stroszą piórka i hamują się ze swoim prawdziwym charakterem. W miarę pasuje? Wystarczy. Jakoś to będzie. Zwykle potem dają sobie bardziej na luz. Gdyby wszyscy wszystko o sobie wiedzieli zawczasu, to nie byłoby rozwodów i rozstań, bo kluczyk by idealnie pasował do zamka. Wszystkiego zawczasu nie przewidzisz.
            • menk.a Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 15:02
              Ależ doskonale wiem, że na początku sprzedajemy tę lepszą stronę siebie. I przymykamy oczy na jakieś niedociągnięcia u partnera. Kwestia jedna oceny tych niedociągnięć, ich ważności w dłuższej perspektywie, zachowania równowagi satysfakcjonującej obie strony w związku... Tu już wielu brakuje refleksji, by się zastanowić, czy rzeczywiście damy radę dłużej przymykać oko i wiecznie patrzeć przez różowe okulary. A te zawsze kiedyś spadają. I potem pada: czemu mój mąż woli pracować w domu, kiedy ja bym wolała, żeby było inaczej. A przecież nie nastąpiła diametralna zmiana kolesia (no chyba , że nastąpiła). Tylko laska miała różowe okulary. Albo myślała życzeniowo i wymyśliła sobie życie jak w bajce.;)
    • a1ma Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 12:34
      No to masz niepracującą żonę. Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę!!!
    • megi1973 Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 13:29
      że też wszystkie dziewczyny myślą że małżeństwo to sielanka,cud-miód. Studia nie skończone ale papierek w kieszeni hahahaha. A potem wielkie rozczarowanie,płacz, i rozwód...
    • triss_merigold6 Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 13:38
      Niech idzie do łopaty czy innego tesco na kasę, byleby robił cokolwiek. Chrzanić ambicje, niech chociaż na siebie zarabia i dorzuca się do utrzymania domu.
      • kookardka Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 13:47
        ależ on wkłada masę pracy ( pranie, gotowanie, sprzątanie) i tym dorzuca się na utrzymanie ... kwestia tylko , ile pozostało w nim z faceta, a w zasadzie iel tego faceta
        dostrzega w nim autorka wątku ... znam takie małżeństwo, w którym on zajmuje się gotowaniem, ale poza tym cały czas nosi tzw portki i jest dla swojej kobiety facetem
        a nie jakims tam cipciusiem w przydeptanych kapciach, rozwleczonych portkach
        bez własnego zdania ...
    • kadfael Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 13:42
      No dobra a gadałaś z nim na ten temat? Co on na to?
    • paco_lopez Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 14:04
      dziwne. myslałem, ze równośc miedzy płaciami doprowadzi do tego, ze społecznie zarówno on jak i ona będą mogli bez żenady zajmowac sie domem. a tu dupa. ona nie chce.
      • menk.a Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 24.09.10, 14:14
        Kiedy tu nie chodzi o to że facet nie może sie zajmować domem, tylko że ta pani nie chce być głową rodziny i woli widzieć na tym miejscu swojego męża. Z kolei jemu najwyraźniej odpowiada ta sytuacja. To nie kwestia równouprawnienia tylko rozbieżnych potrzeb i ról w ICH związku.
        • kombinerki.pinocheta Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 10:17
          hahahaha o ku... padlem

          a ktos pytal go o jego potrzeby?

          moze to pani jest mietka i nie potrafi sobie poradzic z ta sytuacja
          rownouprawnienie, ale jak przyjdzie do odpowiedzialnosci to trzeba chowac sie za spodniami

          podziwiam facetow, ktorzy utrzymuja sami swoje rodziny, zapie...ja w robocie, odmawiaja sobie przyjemnosci, zapominaja o hobby
          jak widac, kobiety tak nie potrafia
          • rzeka.chaosu Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 10:34
            Potrafią. ;) Tu mogłabym podać przykład, ale w związku z tym, że ta kobieta jest mi bliska to w szczegóły bawić się nie będę. ;P
            • kombinerki.pinocheta Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 10:52
              oczywiscie, ze potrafia, ale smieszne sa te panny, ktore tlumacza sie tym, ze np szukaja dobrych genow dla swoich dzieci, czyli nadzianego faceta, ktory utrzyma ja i szczeniaki, a ona nie bedzie musiala zapie...c za trzech czy tez Menki, ktore walczy o rownouprawnienie, ale gdy przychodzi co do czego, to przeciez one nie beda same pracowaly na rodzine lub utrzymywaly faceta
              to, ze dziala to w druga strone, to juz nie przeszkadza, bo przeciez mezczyzna powinien byc glowa rodziny - wtedy o rownouprawnieniu zapominaja :)

              takie wygodnictwo, ale rozumiem je po czesci, kazdy z nas jest egoista i chce sie urzadzic jak najlepiej, najlepiej tak zeby bylo po rowny, bo przeciez dac cos wiecej od siebie to juz nie wypada kobiecie w XXI wieku
              • pennies Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 26.09.10, 02:26
                Oj, misiu, rozprawicz się w końcu, to ci trochę tej frustracji zejdzie. Kobiety nie są takie złe. Naprawdę. Musisz tylko spróbować :)
    • rzeka.chaosu Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 10:10
      Załatw mu pracę w stylu składania długopisów w domu. Będzie mógł ją wykonywać pomiędzy sprzątaniem a robieniem obiadu. ;P Metoda małych kroczków. ;D

      Spytaj co chciałby robić, co sprawia mu przyjemność, może ma ochotę na jakieś kursy/studia/zajęcia "kulturalno-sportowe" ;P. <- Może inni ludzi go zainspirują do ruszenia zadka.
      • lonely.stoner Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 13:27
        kurde, ja bym sie rozwiodla, nie dlatego ze maz nie ma pracy - bo z tym roznie moze byc, ale dlatego ze nie zapowiada sie nawet na to zeby ruszyl d.. i sie zajal szukaniem jakiejs platnej roboty.
        Moj facet tez sprzata, gotuje super, no robi rozne takie domowe prace, ja tez je robie i nie uwazam ze jak facet potrafir uprasowac albo ugotowac to jest big deal- w dzisiejszych czasach to norma i nikt nie bedzie z tego powodu peanow urzadzal albo sie cieszyl ze o wow, facet potrafi obiad ugotowac ( a Ty masz takie dziwaczne podejscie, jakby to bylo niewiadomo co). Poza tym tez oboje pracujemy i sie dzielimy wszystkim po polowie, nie wyobrazam sobie ze jedno z nas tyra, a drugie zajmuje sie domem, o ile nie zmusilaby do nas tego jakas sytuacja zyciowa: brak pracy na rynku albo ciezko chore dziecko ??

        mam taka pare znajomych, malzenstwo, od poczatku bylo jasne ze kobieta ma wiecej ambicji, nawet jak siedziala na macierzynskim w domu z dzieckiem to robila kurs, doksztalcala sie, mazlonek- nic. Teraz wyglada to tak ze ona ma dobrze platna prace, zajmuje sie domem, dzieckiem, zarabia kase. Maz- zajmuje sie dzieckiem, domem, do pracy nie idzie, chyba zona mu wydaje jakies kieszonkowe hehe. Dlaczego on nic nie robi- bo, ja tak mysle po pierwsze jest leniwy a po drugie to mu sie nie chce, zona kase przynosi, ma co jesc, co prawda ciezko odlozyc jakas kase z tego i np. nie wiem, kupic dom, ale zyc sie da. Ja bym tak zyc nie chciala.
        • lonely.stoner Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 13:34
          w ogole, przestancie te komentarze rzucac o dbaniu o dom, ze to taka ciezka praca i w ogole, bla bla, to byla ciekza praca- 50 lat temu, jak nie bylo pralki, lodowki, gotowych produktow i sie podloge szorowalo na kolanach goraca woda i sciera, dzis to troche inaczej wyglada. O ciezkiej pracy domowej to mozna mowic jak sie ma np. male dziecko, wtedy rzeczywiscie ta opieka nad dzieckiem zajmuje duuuzo czasu i trzeba wlozyc w to wysilek, czy ogolnie jak sie ma dzieci. W niekotrych wypadkach nawet warto zatrudnic nianie.
          Ale gdy w domu mieszka tylko 2 doroslych ludzi, to ja nie wiem co to za wilka praca domowa? wrzucenie ciuchow do pralki, ugotowanie obiadu, zrobienie zakupow i odkurzenie domu mozna spokojnie pogodzic miedzy 2 ludzmi, i nie jest to jakis wielki etat, ktory zajmuje caly dzien!! chyba ze jedna osoba robi wszsytko a druga nic, albo gdy ktos musi codziennie myc okna i dywany, a to tez nie jest normalne, heh.
          • triss_merigold6 Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 15:05
            Ano dokładnie. Każdy singiel żyjący na własnym garnuszku musi sobie robić zakupy, czasem sprzątać, prać ciuchy etc. Przy dwojgu dorosłych i braku dzieci to żadna praca, a już na pewno nie uniemożliwiająca szukania roboty oraz wykonywania jej za pieniądze.
            • vandikia Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 15:52
              umniejszasz jego rolę, a sprzątanie za dwoje i opiekowanie się domem, w którym mieszka dwoje dorosłych ludzi, to nie takie hop siup
    • wicehrabia.julian Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 13:56
      pracowita25 napisała:
      >Nie w
      > iem jak mam go zmotywować,rozbudzić jakies ambicje w nim?czy to jest wogóle moż
      > liwe?

      odetnij go od źródełka a ambicja wzrośnie w błyskawicznym tempie
      • akle2 Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 14:47
        hehe, źródełka czego? Czy to ja mam dzisiaj takie kosmate myśli?
    • mahadeva Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 16:54
      dobrym pomyslem jest znalezienie innego meza
    • annataylor Re: Nie chcę być żoną i głową rodziny 25.09.10, 18:22
      może pogódź się z tym, że on nie ma ambicji i jakiś górnolotnych planów zawodowych
      ale praca by mu się jakaś przydała
Pełna wersja