yovvana
30.09.10, 20:24
Byłam wczoraj na randce z facetem, który mi się bardzo podobał. Byliśmy w kawiarni, przegadaliśmy 3 godziny, o książkach, filmach, o naszych pasjach. Było super. Bo wyjściu mówi do mnie "To co, idziemy do ciebie czy do mnie?" A "po co" odparłam zbita z tropu?
"No puknąłbym cię mała".
Zwaliło mnie z nóg zupełnie, strzeliłam go w twarz i uciekłam. On od wczoraj bez przerwy wydzwania i wysyła esemesy, że chce się spotkać. Nie mam ochoty go widzieć, zastanawiam się nawet nad zmianą telefonu, ale jednak coś do niego mnie ciągnie. Spotkałybyście się z nim drugi raz czy przeciąć to raz na zawsze?