calafiorka
30.09.10, 20:35
Niedawno zaczęłam nową pracę w biurze. Na początku było niby OK, ale ostatnio miało miejsce niemiłe zdarzenie. Dziewczyny z pokoju rozmawiały o tym ile płacą za komórkę i ja wtedy powiedziałam, że mam telefon na kartę i ładuję go za 50 zł co trzy miesiące. Spojrzały się na mnie jak na wariatkę i od tej pory jest dziwna atmosfera w pokoju. Kiedyś na korytarzu podsłuchałam rozmowę jak rozmawiały o mnie i jedna mówi do drugiej - "No wiesz, ta nowa co ma telefon na kartę". Nie wiem o co im chodzi. Że nie płacę 150 zł za telefon miesięcznie to jest ze mną coś nie tak?