Fajnie jest być nową dziewczyną...

01.10.10, 21:57
w firmie, w której przeważają faceci. ;)

I już nawet nie o to chodzi, że wszyscy są bardzo mili i uczynni i koniecznie zaimponować muszą. ;P

Miałam okazję przez ostatnie trzy tygodnie pooglądać sobie całe stadko panów-kogucików, stroszących piórka, poprawiających grzebyki. ;P Jedzenie mi przynosili, komputer usprawniali, pomagali jak się dało, no i oczywiście chcieli pokazać, że "się znają".

Hihi śmiesznie. ;P Chwilo trwaj. :D:D:D:D:D

I za to kocham facetów. :DD::D:D

Dziękuję za uwagę. ;P
    • wicehrabia.julian Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 21:59
      rzeka.chaosu napisała:

      > Jedzenie mi przynosili
      > , komputer usprawniali, pomagali jak się dało, no i oczywiście chcieli pokazać,
      > że "się znają".

      to żenujące, kobiety nie szanują facetów, którzy im usługują
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:04
        > to żenujące, kobiety nie szanują facetów, którzy im usługują

        Nie dość, że szanują to jeszcze dziękują im w myślach, że tak umilają im dni w pracy. :D
        • wyjdeztego Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 03.10.10, 16:10
          oooo to temat dla mnie :) bo wlasnie zaczelam prace w firmie, gdzie sa sami faceci :) i jak na razie jest tak, jak mowisz, kawe mi przynosza, komputer naprawiaja, rady daja dobre, popisuja sie az milo :) @rzeka, chyba mamy szczescie, co? :DDD
          • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 03.10.10, 17:29
            Nie wiem czy szczęście, ale jest sympatycznie. Ja akurat odreagowuję po poprzedniej pracy, która była beznadziejna pod względem towarzyskim . :D
            • wyjdeztego Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 05.10.10, 01:17
              no to podobnie tez mialam. a do tego ja w poprzedniej pracy musialam pracowac z dresiarzem!!! koles przychodzil w dresach do pracy i przebieral sie, a mentalnosc tez mial dresiarska i ciagle sie na mnie wyzywal np. spiewal mi piosenke 'mniej niz zero', robil wyklad na temat 'a po mi studia, ty tylko stracilas czas, a i tak nic z tego nie masz', a jak juz zorientowal sie, po mi studia, jak dostalam lepsza prace, to sie nie odzywal do mnie przez kilka dni, jak male dziecko :))))) i to niby tez byl facet, jakis to rodzaj faceta tez jest chyba...???:)
              no a teraz mam szefa - faceta, ktory mi mowi, ze mam dzisiaj np. fajna bluzke, albo pyta mnie jakie perfumy mam, bo fajne:) a jeden kolega mi herbate owocowa kupil (cale pudelko), bo zauwazyl, ze ja nie pije duzo kawy... haha, super:)) dzisiaj chcialam wyskoczyc na chwile z biura, ale nie mial kto za mnie poczuwac przy telefonie, wiec jeden kolega sam sie zaoferowal, jak mu powiedzialam, ze no musze wyskoczyc, ale nie mam jak... :))
              mam tylko nadzieje, ze takie dobre poczatki nie wroza nic zlego <tfu tfu spluwam przesadnie zeby nie zapeszyc:)))>
    • zetka50 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:00
      Ja też ich kocham, a szczególnie mojego :)
    • kombinerki.pinocheta Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:04
      hahaha ja oczywiscie jestem inny

      Mieszkalem z dwoma kolegami, a naprzeciwko nas kolezanki jednego z nich. Jedna polubila moich wspollokatorow, ale nie mnie o czym czesto im wspominala, a oni mnie. :)
      Kiedys przyszla rano i mnie obudzila. Zawsze traktowalem ja jak powietrze i unikalem rozmowy, wtedy przyszla pozyczyc odkurzacz i zaproponowalem, ze jej go zaniose.
      Potem byla w szoku i im mowila, ze bylem mily.

      Takze nie wszyscy na poczatku sa mili. :)
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:06
        > Takze nie wszyscy na poczatku sa mili. :)

        Mam w pracy jednego programistę, który jest ciut aspołeczny i tez jest dla mnie miły ale nie przesadnie uczynny. ;)
        Czyli dobrze trafiłam. ;D
        • kombinerki.pinocheta Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:11
          > Mam w pracy jednego programistę, który jest ciut aspołeczny i tez jest dla mnie
          > miły ale nie przesadnie uczynny. ;)

          Jak Ty zdolalas go dostrzec? Widocznie przez chwile zadnego kogucika nie bylo w zasiegu wzroku? :)
          • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:15
            > Jak Ty zdolalas go dostrzec? Widocznie przez chwile zadnego kogucika nie bylo w
            > zasiegu wzroku? :)

            Współpracujemy przy pewnym projekcie no i przebywamy w sąsiadujących pomieszczeniach, sam przychodzi witać się i żegnać więc go dostrzegam. ;)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:17
      Czuję klimat, fajna rzecz, chciałbym trafić do firmy gdzie są tylko kobiety :)
      • jan_hus_na_stosie Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:41
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > Czuję klimat, fajna rzecz, chciałbym trafić do firmy gdzie są tylko kobiety :)

        zostań księgową ;)
        • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:42
          Miałam mu odpisać, żeby się na poczcie zatrudnił,a le zapomniałam. :D:D:D:D
          • puszysta_gimnazjalistka Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:46
            Czasem chodzę na pocztę, listonosze to przecież faceci, a te kobiety w okienkach mają osobowość przy której w majtki sika nawet Hannibal Lecter :)
            • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:48
              :D
            • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:48
              > Czasem chodzę na pocztę, listonosze to przecież faceci, a te kobiety w okienkac
              > h mają osobowość przy której w majtki sika nawet Hannibal Lecter :)


              Wierzę na słowo. :D
    • rumak.hrabiny Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:21
      proza życia
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:30
        ;] dziękuję za muzykę ;P
    • jan_hus_na_stosie Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:42
      po przeczytaniu tytułu wątku pomyślałem w pierwszej chwili, że chłopaka zmieniłaś :>

      przyznaj się, zrobiłaś to specjalnie!
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:46
        Nie no, nie tym razem. :D

        Zmieniłam prace i jestem zadowolona pierwszy raz od kilku miesięcy. :D:D:D
        • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:49
          A chłopakowi mówisz jakim powodzeniem cieszysz się w pracy? ;>
          • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:52
            A chłopakowi mówisz jakim powodzeniem cieszysz się w pracy? ;>

            To nie powodzenie tylko zwykłe podlizywanie się nowej lasce - konkurowanie. :)
            • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:55
              > To nie powodzenie tylko zwykłe podlizywanie się nowej lasce - konkurowanie. :)

              Aaahaa. Czyli to jest wersja dla chłopaka ;P
              Sprytnie!
              • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:57
                > Aaahaa. Czyli to jest wersja dla chłopaka ;P
                > Sprytnie!


                Nie po prostu nie wierzę, żeby nagle z 10 samczyków zauroczyła jedna laska.
                :)
                • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:59
                  A ja wierzę. Jak jest miła, sympatyczna, ładna... :P
                  • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:06
                    HEHheeh a może sobie przekląć jak coś nie wychodzi? :D:D:D:D
                    • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:10
                      Ale tylko w przypadku jakby zaczęło Cię to męczyć ;)
                      Ale z tych obiadków, jakbym był kobietą, bym nie zrezygnował :P
                      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:13
                        Ale z tych obiadków, jakbym był kobietą, bym nie zrezygnował :P

                        Dlatego fajnie jest być kobietą i mieć w pracy wielu kolegów. Wiem co mówię, bo w poprzedniej miałam same sfrustrowane trzydziechy. D::D:D:D
                        • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:17
                          Weź przestań, bo wpadnę w depresję, że kobietą nie jestem ;)
                          • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:19
                            Ok przestaję. Fajnie jest być kobieta jak 50% społeczeństwa kobietami nie jest. Inaczej nie miałoby to sensu.


                            Eeeee |:/ Coś miałam dopisać jak zaczynałam tego posta, ale mi uciekło. ;P :)
                            • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:24
                              > Fajnie jest być kobieta jak 50% społeczeństwa kobietami nie jest.
                              > Inaczej nie miałoby to sensu.

                              Otóż to :)
    • lolcia-olcia Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:54
      Na dłuższą metę to jest męczące...
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:57
        Przejdzie im jak się do siebie przyzwyczaimy. :)
        • lolcia-olcia Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 22:59
          :) moi koledzy z pracy prawie rok tak się do mnie przyzwyczajali ;p
          • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:01
            Zawsze można rzucić jakąś malutką złośliwością, udać obrażoną, czy cuś... :P
            Okres przyzwyczajania by się skrócił :D
            • lolcia-olcia Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:04
              hahaha wiesz akurat trafiłam do zgranego zespołu, gługo ze sobą pracującego moi faceci mają bardzo dużą wiedzę i nadal się od nich uczę... dla nich zawszę będę kobietką
              • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:07
                > moi faceci

                Fajnie zabrzmiało ;P
                • lolcia-olcia Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:11
                  5-iu ich mam :) fajnie jest bo dbają o mnie, moje koleżanki z innego działu krzywo na to patrzą ;p
                  • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:14
                    Cały męski harem. Szczęściara! ;)
                    • lolcia-olcia Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:16
                      hahaha fakt nie narzekam :)
              • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:07
                dla nich zawszę będę kobietką

                Czuję się podobnie, ale tylko wtedy jak koguciki popisują się a ja się uczę. Bo jest też sfera na której ja znam się lepiej i wtedy oni wymiękają. ;P No jeszcze zależy który, ale większość. ;)
                • lolcia-olcia Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:11
                  tyle ich co mogą się wykazać poczuć mądrze:) potem do akcji wkraczam ja ;p
          • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:05
            Hmmmm rok dostarczania ciepłego obiadu na biurku... nie brzmi to źle. :D:D:D:D
            • lolcia-olcia Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:06
              nie narzekam na mój zespół :)
    • lacido Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:06
      się ciesz, że nie próbowali zrobić z Ciebie głlupa ;)

      ale nie zdziw się jak dotrze do Ciebie jaka to Ty niekompetentna i wszyscy muszą Ci pomagać ;) wszak chyba nie jesteś jedyną babą co?
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:10
        Gdybym była niesamodzielna to bym tam nie pracowała - po co komu sierotka. Jestem na indywidualnym i samodzielnym stanowisku ale to oczywiste, ze wszystkiego jeszcze nie wiem - kwestia doświadczenia w konkretnej firmie. ;) Inne baby są od papierków i telefonów.
        • lacido Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:13
          rzeka.chaosu napisała:

          > Gdybym była niesamodzielna to bym tam nie pracowała - po co komu sierotka

          wczoraj się urodziłaś?
          to Ty nie wiesz, że pracę można załatwić hmm... przy pomocy pleców bądź części ciała służącej powszechnie do siedzenia ;) radzę tylko nie obnosić się z tym, bo znajdą się życzliwe które odpowiednio naświetlą sprawę sierotki co to ją za rączkę trzeba prowadzać ;)
          • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:17
            Moją pracę mózgiem i "ciężką" ale przyjemną pracą załatwiałam a nie zadkiem. ;P Masło maślane wyszło. :D:D:DD
            • lacido Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:21
              no nie wiem czy ja niewyraźnie piszę czy co :)

              nie ma znaczenia jak to było ważne coby d.e obsmarować jak się widzi że koguciki stroszą piórka do innej :)
              • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:24
                Oby tak nie było, dziołchy też mam miłe. ;)
                • lacido Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:27
                  no to oby nie okazały się wilkiem w owczej skórze :)
                  • jan_hus_na_stosie Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:30
                    czyżbyś miała negatywne doświadczenia z własnej pracy? ;)
                    • lacido Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:32
                      z pracy nie, forum się naczytałam i mam mocne postanowienie uczenia się na cudzych błędach :)
                      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:35
                        Jak dla mnie z połowa tych forumowych historii to trollowanie, bo są albo zbyt osobiste albo zbyt nieprawdopodobne.
                        Już nawet takich przesadzonych wątków-lamentów nie czytam, od razu mi się alert włącza. ;P
                        • lacido Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:39
                          przesadzonych? hm ja mówię o nie przesadzonych
                  • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:33
                    Jesteśmy w podobnym wieku i wydają mi się raczej życzliwe i mam nadzieję, że się nie okażą inne. ;]
                    Poza tym to całe kogucikowanie to tylko żarty - przynajmniej wesoło jest.

                    Już wolę to niż ciągłe obrabianie dupy nieobecnym, które słyszałam codziennie w poprzedniej pracy.
                    • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:42
                      Ech... pozazdrościć fajnej pracy i normalnych ludzi :)
                      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:43
                        Poprzednią miałam niefajną to sobie odbijam. ;)
                        Oby się nie zmieniło. ;)
                  • gwen75 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:39
                    Wilka w owczej skórze to mieliśmy przed 4 lipca 2010 r. ;P
    • real_mayer Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:31
      ło ku..., jak ja zaczynałam pracę to mi nikt nie udowadniał że potrafi, byli tylko mili faceci, którzy pomagali mi się wdrożyć. Właśnie wróciłam z piwa z nimi, żadnego nie nazwę "kogucikiem"
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:39
        żadnego nie nazwę "kogucikiem"

        Bo i po co. ;P
        • real_mayer Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:41
          rzeka.chaosu napisała:
          Bo i po co. ;P

          żaden z nich taki nie jest :) punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :P
          • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:45
            U mnie koguciki prawdziwe są dwa, reszta jest zwyczajnie miła. ;P Ale jak zwykłam tak określać facetów okazujących zainteresowanie kobietom, tak ogólnie sobie ich określam. ;)
    • smith78 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:49
      Eeee, mocno nadinterpretujesz.

      Przepracowałem swoje jako admin "od desktopów".
      Jest cuś takiego jak "kolejność dziobania". Każdy nowy dostaje złomka na którym nikt inny już nie chce pracować :D i zazwyczaj jest to zasyfiony sprzęt któremu przydała by się reinstalacja systemu.

      I bardzo często bywa tak że jeden wydział oddaje na złom sprzęt 2 generacje nowszy niż na którym inne wydziały muszą pracować.

      Jako że mnie było szkoda owych nowych, zawsze się starałem coś tam wydłubać ze złomków i podrzeźbić coby dało się jako tako pracować .

      No i z moich doświadczeń wynika że kobiecie wystarczy kostkę ramu dołożyć coby była wniebowzięta, faceci są bardziej wymagający :D
      A to czysty system z acronisa, a to drugi dysk na dane, grafe na 2 monitory, procek wymienić i podkręcić, 7 zamiast xp, etc itd.

      Uff, i pomimo tych wszystkich zabiegów i tak oni nie myślą że na nich lecę.

      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:58
        Mam najlepsze kompy do grafiki z tym, że były zaśmiecone plikami poprzedników. ;) Zostawili syf i się gubiłam.
        • smith78 Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 02.10.10, 00:08
          Nie, nie masz.
          Bo żadnej polskiej firmy na coś takiego nie stać.
          Masz jako-tako wydajny komputer który sobie daje radę.
          Wiem, czepiam się :D
          • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 02.10.10, 00:11
            Może inaczej: mam komputery, które są wystarczające jak na nasze firmowe potrzeby, jakiś mega dżajantycznych rzeczy nie renderujemy, nie montujemy, itp. ;)

            Czepiasz się. :D
    • real_mayer Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:53
      właśnie dowiedziałaś się, że faceci "nigdy w życiu nie zachowują się w sposób kogucikowaty" :) idź spać i przemyśl swoje życie :P
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 01.10.10, 23:59
        Chyba tak zrobię. :D:D:D:D
        Kogucików wcale a wcale nie ma. ;D
        • rumak.hrabiny Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 02.10.10, 00:33
          miałaś dużo racji przedtem i teraz, chociaż winiary i knorr twierdzą inaczej. ja ci wierzę, ale w dyskusję nie wdepnę.
    • menk.a Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 02.10.10, 08:32
      Aha. Bo przy babach musiałabyś się wykazać czymś więcej niż tylko noszeniem spódnicy?:P
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 03.10.10, 17:35
        > Aha. Bo przy babach musiałabyś się wykazać czymś więcej niż tylko noszeniem spó
        > dnicy?:P


        Dokładnie, w poprzedniej pracy przy babach musiałabym wykazywać się jak największą ilością wymyślanych plotek na sekundę, wykwintnymi komentarzami na temat stroju innych, oryginalnymi (inny każdego dnia) epitetami pod adresem szefowej, znajomością od deski do deski najnowszego katalogu Avon i comiesięczną potrzebą zakupu podróbek perfum sprzedawanych przez jedną z koleżanek. A, że tym się nie wykazywałam to było mi tam źle.

        Swoją droga ciekawe, że kobiety są oceniane nie po tym co potrafią, ale po tym, że są kobietami, jak widać i przez inne kobiety. ;/

        Dobrze, że i szef facet, bo bym tej pracy pewnie nie dostała. ;P:)
    • annataylor Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 02.10.10, 10:39
      mnie śmieszą takie sytuacje, bo nie rozumiem motywacji tych facetów
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 03.10.10, 17:42
        motywacja = dobrze się bawić, pożartować, rozluźnić atmosferę
        nowa osoba w pracy = przełamanie codziennej rutyny
    • princessjobaggy Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 02.10.10, 11:09
      Pracowalam prawie z samymi mezczyznami przez ok. 1,5 roku. Pomaganie, uczynnosc i ogolnie uwaga niektorych z nich sprawialy raczej, ze czulam sie nieswojo. Nie lubie takich sytuacji. Ogolnie jestem bardzo rzeczowa osoba i takie, jak to okreslilas, stroszenie piorek zwyczajnie zbijalo mnie z tropu. Bo ja do pracy przychodze pracowac ;)

      A zaprzyjaznilam sie wlasnie z tymi, ktorzy tych piorek nie stroszyli. Co wiecej, jeden z nich na poczatku w ogole sie mna nie przejmowal (mial koles swoj swiat ;)), a po pewnym czasie zaczelismy sie naprawde swietnie dogadywac (ja tez zyje troche w swoim swiecie ;)). Do dzis go milo wspominam.
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 03.10.10, 17:40
        Ja raczej w pracy jestem samodzielna, ale i tak miło jest jak ktoś zauważa, że jesteś obok i ze coś ci w pracy przeszkadza (np. syf w plikach). :D

        Ja teraz mam najlepszy kontakt z jednym takim co piórka stroszy, ale chyba głownie dlatego mamy taki dobry kontakt, bo spędzamy razem najwięcej czasu, robimy podobne rzeczy i jakoś tak po prostu tematy nam się szybko zgrywają. ;)
    • ritanova Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 02.10.10, 13:57
      Jak i w życiu tak i w pracy. Żeby oni juz zawsze tacy kochani byli.. ale to wszystko tak naprawdę od nas zależy.
    • sid.leniwiec Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 03.10.10, 07:57
      Mnie to bawi, kiedy np. zapytasz o coś, gdzie wystarczy odpowiedź "tak" lub "nie", a niektórzy panowie lubią poczuć się mądrzy i robią z pierdoły zagadkę jak dla Sherlocka Holmesa.:)
      • princessjobaggy Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 03.10.10, 16:05
        A mnie sie wydaje, ze w takich sytuacjach patrzysz na nich przez pryzmat plci. Gdyby kobieta chciala byc pomocna i odpowiedziala pelnym zdaniem zamiast tak/nie to bys nawet na to nie zwrocila uwagi.
        • sid.leniwiec Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 04.10.10, 17:29
          Ale tu nie chodzi o odpowiedź całym zdaniem, lecz o sposób zachowania, podejście do tematu, stroszenie piórek. Fakt, kobietom też się zdarza, w nieco inny sposób, ale również. Aczkolwiek facetom częściej i jest to zabawne, acz bywa nieco żałosne.
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 03.10.10, 17:37
        HEhhehe u mnie tak jest np. z kawą. Tak tylko sobie powiedziałam, że nie piłam dziś jeszcze kawy i za 5 minut miałam ją na biurku. :D Ale to raz było, potem uważałam.
    • panirogalik Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 03.10.10, 16:05
      zaraz w takiej miłej i sympatycznej atmosferze jakiś żonaty i koło czterdziestki kolega będzie chciał cię na kochankę sobie wziąć, zwłaszcza jeśli jesteś młoda, ładna i mężatka.
      • rzeka.chaosu Re: Fajnie jest być nową dziewczyną... 03.10.10, 17:36
        Sami młodzi, nima czterdziestolatków, poza tym ja jak nikt potrafię dać do zrozumienia, że chemia nie teges bom zajęta. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja