phrazes
04.10.10, 10:03
W klasie mojego 8-letniego syna jest chłopiec chory na astmę. Mały jest słabszy niż inne dzieci. Syn mówi że ten chłopiec ma problemy zwłaszcza na wfie ale nie tylko na przerwach też nie szaleje do upadłego jak inne dzieci. I do tego inhalator którego uzywa sprawia, ze dla dzieci jest inny. Mój syn tez nie należy do najbardziej lubianych być może dlatego jest wyczulony na to co dzieje się w klasie. Opowiada mi jak temu małemu dokuczają, popychają, robią okropne żarty. Niedawno na wywiadówce zwracałam nauczycielce uwagę ale ona podeszła do tego kompletnie się nie przejmując ze dzieci są rózne, ze ciagle sobie dokuczaja. No co miałam zrobic matka tego chłopca taka sierotka siedziała gdzies w koncu sali i tylko się zawstydziła jak się odezwałam a inni rodzice tez naskoczyli zebym nie skłócała dzieci ze soba. Problem w tym ze syn w tamtym tygodniu powiedział ze malemu tak dokuczali ze słabo się poczul i musial do pielęgniarki go zaprowadzić. Nie wiem mam ochotę zrobić awaturę w tej szkole. Czy powinnam pilnować swoich spraw?