Mam obsesję na punkcie ex mojego M.

04.10.10, 15:00
Jestem kobieta po trzydziestce, mam fantastyczne dziecko z poprzedniego związku, cudownego M., fajnego kota i stała prace. i w zasadzie moge powiedfziec, ze po wielu zyciowych przebojach jestem kobietą, którą spotkało w zyciu szczescie. nawet jesli czasem bywa trudno, jak to w zyciu ;)
Ale mam jeden problem. Ex mojego M. Bynajmniej nie chodzi i "typowe" akcje ze strony tej pani. Mój M. nie ma z nia dzieci, ale byli w kilkuletnim związku. Fakt, ze niezwykle toksycznym, mój M. wyszedł z niego cały poraniony ( jak go poznałam to był w pierwszej fazie lizania ran, długo to trwało, ale udało sie :). NO i pieknie, tylko ze ja mam jakąs obsesje na punkcie tej pani, mimo ze z racjonalnego punktu widzenia nie powinnam. Błagam, nie piszcue mi tylko, ze kazdy ma swoja przszłosc i takie tam, bo JA TO WSZYSTKO WIEM. MOjemu M. nie robie zadnych fochów z jej powodu, zadnych scen. Ot, oficjalnie nie ma tematu. Wiem tez, ze M. to cudowny człowiek, wiem, ze mnie kocha i to ze mną planuje przyszłosc. Ale wiem tez, jak bardzo ją kochał ( to ona odeszła), jak bardzo cierpiał. Kurcze, moze ja po prostu zbyt duzo wiem na ten temat? Nie rozmawiamy na temat owej pani, wykasował ( ze swojej inicjatywy) ją i z nk, fb i GG, ale to nie zmienia sytuacji, ze ja jestem juz chyba bliska obłędu. Wiem, ze swieta nie była, ze miała swoje wady ( od rodziców M. wiem, ze nawet sporo), ale co z tego? na kazdym kroku sie z nia porównuje, boje sie nawet spotykac ich wspolnych znajomych - a nóz dojda do wniusku, ze tamta była fajniejsza? A czy była? Nie wiem, była inna, i tyle. Racjonalnie wiem, ze ani ja tego związku nie rozbiłam, a ani ona ( chyba...) nie chce do niego wrócic, no ale logika soba, a uczucia sobą...
Czy któras z Was tez nie moze ( albo nie mogła) uporac sie z obsesją po ex swojego M?
    • hermina1984 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 04.10.10, 15:15
      JTNM :)
      bo ja jestem najfajniejsza i żadna się do mnie nie umywa :)
      serio,serio tak myślę :)
      a przeszłości nie analizuję,bo po co? na co?
      Nie obraź się,ale mam wrażenie,że jesteś troszkę niedowartościowana,może uwierz w siebie i nie wracaj do nieswojej notabene przeszłości.
    • cyniczna.303 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 04.10.10, 15:23
      Skoro wybrał Ciebie to znaczy, że suma sumarum jesteś od niej lepsza. Nad czym tu więcej dumać i co tu jest do roztrząsania?
      • wredn.a.malpa Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 04.10.10, 15:33
        No ale wlasnie o to chodzi ze nie wybral jej - to ta poprzednia jego rzucila i niejako nie mial mozliwosci dokonania wyboru.

        Ja tez tak mialam. Teraz sie nauczylam i poza ogolnymi bardzo informacjami nie chce nic wiedziec. Nie wiem jak wygladaja, nie wiem gdzie sa, co robia, nie sprawdzam bylych na fb etc.

        Jedyne co chce wiedziec to to zem fajniejsza :P
    • yoko0202 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 04.10.10, 15:31
      w zasadzie to ja Ciebie rozumiem, w takiej akurat sytuacji nie byłam, tylko nieco podobnej, ale znam tego typu klimaty.
      jasne, każdy ma jakąś przeszłość jak napisałaś, no ale nie każdy taką, prawda? co innego, gdyby np. w poprzednim związku u obojga coś się po prostu wypaliło, albo to on był tą stroną, która odeszła - raczej byłabyś spokojniejsza :) a tu masz człowieka, który pewnego dnia prawodpodobnie został postawiony przed faktem dokonanym, podczas gdy on wciąż kochał, tęsknił i chciał z nią być.
      weź jednak pod uwagę jedną ważną kwestię - jesteś z człowiekiem, jak mniemam, rozumnym, którym ma własną wolę; i gdyby nie chciał z Tobą być, to by nie był. Skoro poznaliście się na etapie, gdy on wciąż płakał za tamtą, a teraz w rezultacie jest z Tobą, to widocznie wniosłaś coś bardzo ważnego do jego życia, i nie jesteś po prostu jakimś tam lekarstwem, bo takie lekarstwo po rozstaniu to można sobie z powodzeniem jednorazowo przygruchać w knajpie, i na drugi dzień zapomnieć jak miało na imię.
      • nutka07 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 07.10.10, 17:01
        No ale mogl poprostu wziac co bylo?
    • oto_ona_1 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 04.10.10, 16:44
      Nie łam się. Jeśli on nie daje Ci żadnych powodów do tego żebyś czuła się tak jak się czujesz to daruj sobie. Po co się porównywać, chyba że sam to robi. Tzn porównuje Cieie do tamtej... to znak że coś nie tak w waszym związku.
      I co to wogóle znaczy FAJNIEJSZA? jesteś jaka jesteś... inna nie będziesz. Jemu odpowiada to jaka jesteś poniewż jest z Tobą, szanuje Cię itd... nie jest tak?
      Miej gdieś tamtą wariatkę która zostawila takiego fajnego faceta i dziękuj jej za to bo tera jesteś nim. Ona na niego nie zasługiwała.
      • asiablues Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 10:18
        DZieki za wsparcie :)

        Fakt, facet jest fantastyczny ( nie, nie porównuje mnie do niej, w ogole nawet nie wspomina jej imienia). BYli razem kilka lat, mieszkali ze sobą, nawet slub miał byc. ale ciagle cos panna wymyslała. Rzeczywiscie, pewnie gdybysmy poznali sie, gdy ten związek był juz mentalnie u niego skonczony ( a był jedynie fizycznie), byłoby inaczej... A tak to czesto łapie sie na tym, ze mysle sobie, ze moze on wolałby byc z nią? ZE jestem tylko czyms w rodzaju czesci zamiennej, ze jak nie moze byc z nią, to jest ze mna? Wiem, ze pewnie sama sie nakrecam, ale własnie na tym polega ten problem :( A do tego wiem, ze jej rodzice bardzo go lubili ( i w sumie sie nie dziwie:), mieli do panny wielki zal, ze odeszła. Teraz panna jest sama, a jej rodzice do dzis potrafią do niego zadzwonic z pyaniem o cos tam ( głównie ze wzgledów zawodowych). No a we mnie gdzies tam zaczyna sie gotowac...
        Do tego ich wszyscy wspolni znajomi... Ech, łatwo nie jest :(
        • anneliese12 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 10:29
          Te telefony od rodziców tej eks mi się nie podobają, myśle, że takie kontakty nie są konieczne i nie są zbyt taktowne - więc niech twój facet coś z tym zrobi.
          Poza tym obydwoje chyba zrobiliście jakiś błąd, skoro ty znasz taką masę szczegółów o tej byłej. Myślę, że głównie ty sama sie o to wypytywałaś, a teraz zbierasz żniwo. Masz (macie?)30 lat, a według mnie Twoje zachowanie i podejście do tej sprawy jest trochę niedojrzałe. Nie chcę Cię obrażać, w żadnym razie - tylko nie rozumiem, po co było tak "wgryzać" się w jego przeszłość?
          • asiablues Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 10:39
            Mamy ponad 30.
            Ale tu bardzo sie mylisz. NIGDY o nic sie nie pytałam, nawet nie chciałam wiedziec. PO prostu poznalismy sie w czasie, gdy od był siwezo po rozstaniu, poczatkowo byłam po prostu jego znajomą, której sie wypłakiwał, stad wiem to wszystko. Aha, i jeszcze jego mamusia, która swojej niedoszłej synowej wprost nie cierpiała, opowidziała mi kilka watków ( z cyklu " jak ja sie ciesze, ze jej juz nie ma") TYlko co w zwiazku z tym, ze panna ma tzw. trudny charakter? Taka ją kochał.
            Teraz ja tez nie pytam a on nie mówi (no, moze czasem mu sie cos wymknie, ale to w sumie sprawa marginalna). TYle, ze to nie zmienia problemu, ze ja w srodku mam na jej punkcie obsesje:(
    • megi1973 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 10:37
      a ty nie masz większych problemów w życiu? każdy facet w tym wieku ma JAKĄŚ przeszłość, jakieś związki za sobą, jakieś miłostki... Może lepiej zajmij się swoim dzieckiem??? a jak nie-zrób sobie nowego dzidziusia-on pochłonie czas że nie będziesz myślała o takich drobnostkach! poza tym-obsesja hmmm...podlega leczeniu
    • eastern-strix Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 11:23
      Mysle, ze gdyby on odszedl od niej to by Cie nie bolalo tak bardzo.

      Moze to niskie poczucie wlasnej wartosci? Czujesz,ze wzielac to,co ktos inny wyrzucil (wybacz dosadnosc, staram sie oddac sens sytuacji ;)),ze ja kochal mocniej,bo po niej plakal itp. ?

      E tam, nie mysl tak. Ja kiedys rozpaczalam po jednym z mich eksow a teraz jak o nim pomysle,to skacze do gory z radosci,ze mnie rzucil bo cholera wie, gdzie bym teraz byla ....

      To nie jest tak,ze jak ona rzucila to znaczy ze on ja kochal mocniej niz Ciebie albo ze skoro plakal po niej to dlatego,ze to byla milosc jego zycia. Czegos takiego nie ma. Sporo osob mysli,ze spotkalo druga polowke, potem spotyka kogos innego i czuje to samo albo i nawet cos jeszcze bardziej intensywnego.

      pomysl o swoim bylym i jak bys zaaragowala, gdyby Twoj obecny partner byl zazdrosny bo najpierw mialas dziecko z kim innym ;) to jest tak samo irracjonalne ;)

      pozdrawiam.
      • asiablues Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 12:45
        Nie, bynajmniej nie mysle, ze wziełam "towar połwartosciowy" ;) - to raczej ona pozbyła sie towaru pełnowartosciowego :)
        On tez ma ( a raczej miał) problem z zaakceptowaniem ojca mojego syna, ale juz mu mineło. Zobaczył, że nasze relacje sa poprawne, ale pozzbawione jakichkolwiek podtsktów. Do tego mój były zachował sie bardzo nie fair w stosunku do mnie, co takze działa na jego niekorzysc i zmniejsza prawdopodobienstwo, ze bede chcaiła do niego wrócic. No i mój M. nie widział mnie w fazie rozpaczania po tamtym, poznalismy sie 5 lat po zakonczeniu tamtego zwiazku.

        Ech, wiem, ze czesto to jest iracjonalne, ale tak czasem bywa :(
        • lonely.stoner Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 12:51
          no to moim zdaniem musisz z nim o tym szczerze porozmawiac i powiedziec co cie trapi, dodac mozesz ze wiesz ze twoje obawy sa irracjonalne bo on cie ani nie porownuje ani nie utrzymuej z nia koantkaku ale niech ci po prostu powie ze jestes najwazniejsza najfajniesza, swiata poza toba nie widzi a o tamtej juz zapomnial i ma ja gdzies - to znaczy, tak on powinien zrobic. Mozesz mu powiedziec ze potrzebujesz takich zapewnien.
        • eastern-strix Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 13:30
          Ja wiem, ze Ty tak nie myslisz, ale moze podswiadomie idealizujesz te relacje Twojego partnera z jego byla i Ci sie wydaje,ze on jakos szczegolnie rozpaczal i ze to w nim zostanie do konca zycia.

          Nie sadze. Mysle,ze ludzie rozpaczaja jak sa rzucani bo po prostu nikt nie lubi takich niespodzianek i traci sie grunt pod nogami. Bo to jest decyzja podjeta przez jedna strone za oboje i to utrata kontroli nad biegiem rzeczy tak boli.

          Wiec glowa do gory :)
    • a_nonima Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 13:20
      Miałam podobnie. Spotkałam mojego Ukochanego w fazie lizania ran po byłej. Ona go zostawiła, przecierpiał dużo. Źle mi było ze świadomością, że pojawiłam się w najbardziej niewłaściwym czasie. On tlumaczył, że ja jestem najważniejsza, ale niewiele pomagało bo ja wiedziałam swoje. Czułam, że całkiem się z niej nie wyleczył. Kilka mięsiecy trwało zanim kompletnie mu przeszło. Dało się to wyczuć.
      I ja się uspokoiłam wewnętrznie. Zapomniałam, że tamta istaniała.
    • next.white Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 15:10
      Z perspektywy Złej Ex . - mnie też wykasowano z fejsbuków etc, rodzice byłego też się nie wyrażają o mnie najlepiej i też byłam toksyczna. Droga Asiu - nic Ci forum nie pomoże, bo jedyne wyjście, to zaakceptowanie faktu, ze pan ma przeszłość, go każdy ma jakiś brud pod szafą i jakąś złą historię damsko-męską zamiecioną pod dywan. Pani Ex była, minęła i już jej nie ma, ma swoje zycie, swoje problemy i swój bagaż i fakt, że była naprawdę nie musi wchodzić ci w poczucie własnej wartości - sytuacja nie jest tego warta.
    • megi1973 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 15:21
      przecież facet po zerwanym związku nie płacze!!! przecież facet to nie baba! nie ta, to będzie inna... a jak przeżywa to jakiś niedojda emocjonalny i tyle
      • eastern-strix Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 06.10.10, 15:25
        mam nadzieje,ze to ironia?
    • qw994 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 07.10.10, 06:22
      Pomyśl sobie, jakie uczucia budzą się w mężczyźnie, który musi zaakceptować nie swoje dziecko. Jeśli z tobą zamieszka, CODZIENNIE będzie miał przy sobie ślad po twoim byłym. Może to trochę naprostuje twoje chore (sorry) myślenie.
      • liskowynosek Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 07.10.10, 10:08
        Chora to chyba ty jestes.
        Co ma piernik do wiatraka? Nie rozumiesz głównego problemu czy jak? Chodzi o zakonczenie związku w umysle faceta, ktore trwało dosc długo i nie wiadomo, czy juz nastapilo. Autorke watku juz dawna zas z ojcem jej dziecka nic nie łaczy. A to zasadnicza róznica.

        Ja tez mam dziecko z poprzedniego związku, i tez mieszkamy razem. I w zadnym wypadku mój partner nie przekłada uczuc swoich do mojego ex, którego szczerze nie lubi ( góównei za to, co zrobił mnie i mojemu synkowi), a małego bardzo lubi.
        • jop Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 07.10.10, 10:57
          Autorkę z ojcem dziecka łączy wspólne dziecko i to jest coś, co się nigdy nie zmieni, choćby ten ojciec dziecka wyparował, umarł, wyjechał do Australi albo został porwany przez UFO.
          • qw994 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 07.10.10, 18:28
            I o to mi właśnie chodziło. Trudno o bardziej namacalną pamiątkę po byłym, niż dziecko.
        • qw994 Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 07.10.10, 18:29
          > . Autorke watku juz dawna zas z ojcem jej dziecka nic nie łaczy. A
          > to zasadnicza róznica.

          Jasne, tylko taki "drobiazg", jak dziecko :) Oprócz tego nic jej nie łączy :)
      • grassant Re: Mam obsesję na punkcie ex mojego M. 07.10.10, 11:01
        qw994 napisała:

        > Pomyśl sobie, jakie uczucia budzą się w mężczyźnie, który musi zaakceptować nie
        > swoje dziecko. Jeśli z tobą zamieszka, CODZIENNIE będzie miał przy sobie ślad
        > po twoim byłym. Może to trochę naprostuje twoje chore (sorry) myślenie.

        Dodatkowo dziecko jest w większości przypadków wrogo nastawione do partnera mamusi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja