qw994 07.10.10, 18:49 Czy związałybyście się i zamieszkały z mężczyzną, który sam wychowuje dziecko? Sytuacja wprawdzie rzadka, ale możliwa. Zainspirował mnie pewien wątek. I jestem bardzo ciekawa odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lolcia-olcia Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 07.10.10, 18:51 Pewnie, nie widzę problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 07.10.10, 18:53 Teraz, jak już spróbowałam tego miodu i wiem co się z tym wiąże - za żadne skarby świata. Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 07.10.10, 19:17 Myślę, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 07.10.10, 19:19 Zdarzyło mi się w realu spotkać tego typu sytuacje i z żadnej nic dobrego nie wyszło. Patrząc na nie z boku, można powiedzieć, że ci ludzie sami się o to prosili, że wyszło jak wyszło, bo robili wszystko, żeby popsuć wzajemne relacje. Natomiast skoro wszędzie było jak było, to skłaniam się ku tezie, że być może taka jest ludzka natura, że nie da się pokojowo pewnych spraw załatwić i żyć w zgodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
asqe Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 07.10.10, 20:03 Teoretycznie mi to nie przeszkadza, szczegolnie w przypadku malego dziecka (tym bardziej, ze dzieci lubie, szybko i latwo nawiazuje z nimi dobry kontakt a swojego-swojego miec nie bede). No i wiadomo, ze latwiej by bylo, gdyby matka dziecka w jakis sposob 'nie istniala', bo mysle, ze tu moze byc duzy problem. A w praktyce to nie mam pojecia, co by sie okazalo:) Odpowiedz Link Zgłoś
annjen Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 07.10.10, 22:06 może i rzadka, ale ja tak mam. powiem więcej, od jakiegoś czasu dziecko mieszka ze mną, a ojciec jest dojeżdżający:) Odpowiedz Link Zgłoś
monhann2 Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 07.10.10, 22:12 Same egoistki pisuja na tym forum;) A co powiedzie jak to Wam by sie przytrafilo zostac sama z dzieckiem? Wtedy tez NIE i NIE, jesli chodzi o mezczyzne chcacego brac sobie babe z dzieckiem?????? Odpowiedz Link Zgłoś
eastern-strix Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 07.10.10, 23:00 Mnie tez uderza niesprawiedliwosc wypowiedzi w tym watku. Skoro panie tak niechetnie podchodza to perspektywy zwiazku z samotnym ojcem, to nie wiem, dlaczego tak chetnie doradzaja odejscie od mezow kobietom z dziecmi pisujac, ze przeciez sa mlode i sobie zycie uloza.... Widac, nie ma to pokrycia w praktyce zadnego. Osobiscie bylam w takim zwiazku, rozpadl sie ale bynajmniej nie przez corke pana. Ba, corka byla jedna z jasniejszych stron tego zwiazku! A jej mama mi absolutnie nie przeszkadzala. To nieludzkie wymagac od matki dziecka zeby sobie poszla w imie naszego szczescia przy jednoczesnym opluwaniu mezow i ojcow, ktorzy sie ulotnili. Podwojne standardy jak nic. Rozwod mozna wziac ale rodzicem jest sie na cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 06:47 No właśnie dlatego założyłam wątek, bo mam wrażenie, że sporo kobiet uważa, że samotna mama to obiekt równie atrakcyjny jak kobieta bezdzietna. Otóż, moim zdaniem, nie. (Pewnie zaraz dostanę po głowie, ale trudno.) Ja osobiście prawdopodobnie nie związałabym się z samotnym ojcem, to byłby chyba cud i wielkie zaangażowanie uczuciowe z mojej strony, bo na samą myśl o tym się wzdrygam, ale - równolegle - nie dziwię się tym mężczyznom, którzy nie chcą się wiązać z samotnymi matkami. Odpowiedz Link Zgłoś
eastern-strix Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 09:14 To rozumiem, ale podwojne standardy mnie raza. Jak uwierzyc komus, kto radzi kobiecie z dziecmi 'kopnij pana w d...., mloda jestes, zycie sobie ulozysz', jesli sam wzdryga sie na mysl o zwiazku z samotnym rodzicem? W moim zwiazku z samotnym ojcem nie bylo jak w klasycznym zwiazku dwojga ludzi bez zobowiazan,to chyba jasne. I obserwujac znajomych dostrzegam tez, ze trudno jest takim osobom znalezc milosc, chociaz to wlasnie samotni ojcowie czesciej znajduja kogos gotowego zaakceptowac ich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 10:31 słuchajcie, moj facet w teorii. te 5 lat temu, spytany czy woli kobiete dzieciata czy niedzieciata tez by wybrał niedzieciatą, tak jak wolałabym kawalera niz rozwodnika- ale to tyle tytułem teorii. poznajesz człowieka, okazuje sie, ze sie swietnie dogadujecie, macie taki sam pogląd na swiat, na zycie...nikt nie karze sie deklarowac na całe zycie przy pierwszej randce. Z czasem poznajesz te dzieci, tworzy sie jakas więź...potem, nie wiesz kiedy zauważasz, ze mimo, że z trudnościami to nie chcesz innego zycia, nie chcesz innej kobiety/mezczyzny, bo TEN Ci pasuje mimo ze ma dziecko Wbrew pozorom nie tak łatwo znaleśc właściwego partnera i nie jest tak, że za rogiem z pewnością czeka na nas lepszy. Nawet na najlepsza partie na świecie i moze sie okazać, że ten facet z przeszłością, z dzieckiem jest dla nas duzo lepszym partnerem zyciowym niz jakich słodki kawaler. Tego nigdy nie wiemy Choc uwazam, że takie cuda to tylko gdy lubimy dzieci, jestesmy w stanie nawiazac wieź, pokochać cudze dziecko. Jesli ktos generalnie nie lubi dzieci to nic z tego nie wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 10:35 samotnym ojcom łatwiej znalesc partnerke, bo jest ich duzo mniej niz samotnych matek, po drugie dla kobiety to sygnał, ze to mega odpowiedzialny ojciec, skoro samotnie wychowuje dziecko, czyli dobry kandydat na stałego partnera itd słuchajcie, moj facet w teorii. te 5 lat temu, spytany czy woli kobiete dzieciata czy niedzieciata tez by wybrał niedzieciatą, tak jak wolałabym kawalera niz rozwodnika- ale to tyle tytułem teorii. poznajesz człowieka, okazuje sie, ze sie swietnie dogadujecie, macie taki sam pogląd na swiat, na zycie...nikt nie karze sie deklarowac na całe zycie przy pierwszej randce. Z czasem poznajesz te dzieci, tworzy sie jakas więź...potem, nie wiesz kiedy zauważasz, ze mimo, że z trudnościami to nie chcesz innego zycia, nie chcesz innej kobiety/mezczyzny, bo TEN Ci pasuje mimo ze ma dziecko Wbrew pozorom nie tak łatwo znaleśc właściwego partnera i nie jest tak, że za rogiem z pewnością czeka na nas lepszy. Nawet na najlepsza partie na świecie i moze sie okazać, że ten facet z przeszłością, z dzieckiem jest dla nas duzo lepszym partnerem zyciowym niz jakich słodki kawaler. Tego nigdy nie wiemy Choc uwazam, że takie cuda to tylko gdy lubimy dzieci, jestesmy w stanie nawiazac wieź, pokochać cudze dziecko. Jesli ktos generalnie nie lubi dzieci to nic z tego nie wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 09.10.10, 10:15 Ale gdzie Ty tutaj masz podwójne standardy? To, że ja nie chcę faceta z dzieckiem nie znaczy, że każdego będę przekonywać do takiej postawy i uważam, że każda kobieta tak powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 09.10.10, 13:34 Te podwójne standardy nie wzięły się z powietrza, tylko życie je napisało. Czy się to komuś podoba czy nie, to kobieta rządzi w domu a cała reszta to goście, którzy się muszą dostosować. Mężczyźni, mimo coraz większego równouprawnienia, nadal zajmują się głównie zarabianiem pieniędzy i drobnymi naprawami. Całą resztą, tzn ustalaniem zwyczajów, zasad, stylu życia, wtrącaniem się w życie domowników, itp zajmują się kobiety. I jak jest sytuacja, że kobieta ma dzieci z poprzedniego związku i dzieci z nowego, to jakoś da się to pogodzić. Ta sama matka dla wszystkich dzieci, te same zasady dla wszystkich od urodzenia i ojciec, który spokojnie może być kumplem albo powietrzem dla pasierbów. Z racji funkcji jaką pełni, łatwiej mu się jakoś dogadać z obcymi dla niego dziećmi, czy chociażby ustanowić jakieś chłodne, służbowe ale uprzejme zarazem relacje. Natomiast kobieta wchodzi w życie obcej rodziny z buciorami. Bycie macochą dla obcych dzieci, które mają już swoje zwyczaje, niekoniecznie takie same jak jej własne, może się nie udać. Ciężko komuś kto zajmuje się prowadzeniem domu i zarządzaniem życiem domowników, zachować neutralność wobec kogoś kogo dostaje pod opiekę i mieć w dupie co on robi. I z drugiej strony, osobie, która zostaje zmuszona, często wbrew swojej woli, do podporządkowania się nowej pani swojego domu i nowym zasadom w tym domu panującym, też jest ciężko. I zaczyna się zabawa, kto kogo udupi. Odpowiedz Link Zgłoś
eastern-strix Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 10.10.10, 14:31 >>>>Te podwójne standardy nie wzięły się z powietrza, tylko życie je napisało. Czy się to komuś podoba czy nie, to kobieta rządzi w domu a cała reszta to goście, którzy się muszą dostosować. Mężczyźni, mimo coraz większego równouprawnienia, nadal zajmują się głównie zarabianiem pieniędzy i drobnymi naprawami. Całą resztą, tzn ustalaniem zwyczajów, zasad, stylu życia, wtrącaniem się w życie domowników, itp zajmują się kobiety. >>>> Chyba tylko w Polsce. I w duzej mierze wynika to z faktu, ze kobiety lubia te domowa wladze i jesli mezczyzna chce sie wlaczyc w obowiazki to od razu jest strofowany, bo zle, bo nie tak, bo to sie robi inaczej itp. Wiec sie wycofuje a za nastepne kilka lat jest raban,ze maz nic w domu nie robi.... I nie wiem,jak Ty to sobie wyobrazasz,ze samotny ojciec tylko zarabia kase? Chyba za duzo filmow sie naogladalas, w rzeczywistosci wielu mezczyzn potrafi byc rownie czulymi i zajetymi domem jak kobiety. Po prostu maja szanse pokazac,na co ich stac. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 10.10.10, 15:03 Pod warunkiem, że jest to prawdziwy samotny ojciec. Bo większość samotnych ojców oddaje dzieci na wychowanie swoim matkom, byłym teściowym, jakimś ciotkom itp. Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 13:09 Jako samotna matka cierpialam raczej na nadmiar chetych do zwiazania sie ze mna, nie na ich brak. Odpowiedz Link Zgłoś
ind-ja Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 07.10.10, 23:18 Nie mam potrzeby wiazac sie z mezczyzna po przejsciach.Nie chce tracic czasu na rozmyslanie,co by bylo gdyby...Wole skupic sie na rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
megi1973 Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 09:00 samotny ojciec? a co z matką-nie żyje, skazana,wyjechała czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 23:22 Samotny ojciec = mieszkający na stałe ze swoim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 10:01 Po teoretyzuje sobie, bo chłopa mam i wymieniać nie zamierzam. Na to pytanie się nie da odpowiedzieć jednoznacznie, bo to tak naprawdę zależy od mnóstwa okoliczności. Np z panem z małym dzieckiem, który deklaruje niechęć do budowania rodziny na pewno bym się nie związała, bo zwyczajnie bałabym się, że pokocham dziecko...a pan po kilku latach sobie pójdzie, a ja zostanę bez prawa nawet do widzeń z dzieckiem. Nie związała bym się też z Panem, który jest uwikłany w toksyczne relacje z byłą/jej rodziną. Nie związałbym się też facetem, który z owym dzieckiem ma relacje toksyczne. Choć powiem, że ogólnie pan z dzieckiem to chyba może być fajna sprawa...dziecko gratis :) bez chodzenia w ciąży, bez burzy hormonów, a z drugiej strony relacja wymagająca mądrej pracy, trochę wyzwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 10:25 Byłam swojego czasu samotną matką. Obecnie w drugim związku, z kawalerem, bezdzietnym. Jestesmy bardzo zgranym zespołem,, maz w pełni zaakceptował syna juz dawno- bez tego nie byłoby slubu i widac jak bardzo go kocha. Choc nigdy nie miał zbytniej stycznosci z dziećmi. Dla wiekszosci facetów nie byłam atrakcyjnym kąskiem, ale jak mawia moja mama " dziecko najlepszy weryfikator uczuc mezczyzny, jak ma pokochac naprawde to pokoacha z dzieckiem czy bez" I faktycznie tak było. Na pewno nie jest to łatwe, wymaga duzej dojrzalosci i milosci, ale sie zdarza tak wiec samotny ojciec by mnie nie wystraszył. Bardziej wystraszyłby mnie facet , ktorzy porzucił rodzine, unika kontaktów z dzieckiem etc Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 13:07 Tak. Wysoko cenie w mezczyznach umiejetnosc bycia dobrym ojcem i ubolewam, ze corka mego chlopa nie mieszka z nami. Co nie znaczy ze ma poped do matkowania jej, dla mnie to bardziej kolezanka. Odpowiedz Link Zgłoś
szalenstwo.mam.we.krwi Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 13:13 oczywiście. jeśli naprawdę chciałabym żyć z mężczyzną to dziecko nie byłoby przeszkodą, Odpowiedz Link Zgłoś
a_nonima Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 13:38 Musicie wiedziec, że faceci funkcjonują troche inaczej niż my. Kobieta robot wieloczynnościowy potrafi wykonac kilka czynności na raz, kochać dzieci i chłopa i wiele innych rzeczy potrafi ;) Faceci z kt przyszło mi się znać, a są samotnymi ojcami albo też są roziwedzeni, ale bardzo odpowiedzialni i biorą czynny udział w zyciu dzieci, które mieszkają z b. żonami. I stwierdzam, że zaden z nich nie jest w stanie być dobrym partnerem. Przykłady: 1. Pan wychowuje sam syna, wydaje mu się, ze chciałby miec kobietę, ale pani musi się liczyć, że on czas mieć dla niej nie będzie bo praca no i syn... najważniejszy na świecie i kobieta musi wiedzieć, ze zawsze będzie na drugim miejscu. (uważam, że mogą mieć ex aequo pierwsze miejsce - każde w swojej kategorii). 2. Pan roziwedziony, zakochany w dzieciach. Nie chce się wiazać z nikim bo to by oznaczało, ze musi dzielić czas w weekendy miedzy dzieci, a panią. Nikt nie bedzie mu mówił, ze np na weekend nie moze pojechać z dziećmi bo pani chciałaby miec inne plany. 3. Pan roziwedziony, również zakochany w dzieciach. Bywa u niech codziennie, zabiera na weekendy. Jest w stanie być tylko i wyłącznie ojcem. Nie chce być z matką dzieci, ale nie pozwala sobie na związek z inną kobietą bo nie chce skrzywdzić dzieci. Dla niego związanie się z inną kobietą oznacza tylko i wyłącznie skrzywdzenie dzieci bo one tego na pewno nie zrozumieją. I dla mnie w tym temacie faceci rozwiedzeni dzielą się na tych, ktrzy dziećmi interesują się średnio i na tych, którzy są max odjechani na punkcie dzieci i przez to nie są w stanie stworzyc stałego, stabilnego związku z kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 13:55 a kawalerzy nie biora sie za dzieciate, bo kto normalny by wychowywał cudzego dzieciaka:D spłyciłaś temat tak bardzo, ze nawet nie wiadomo, z której strony to urgyść Ludzie sa różni, do kazdego trzeba podejsc indywidualnie, a nie rzucac jakies dyrdymały o tym, ze jak ojciec samotnie wychowuje dziecko to nie ma checi i umiejetnosci na zycie z kobieta, bo ja znam sama 3 przypadki, ktore tą teze obalają Odpowiedz Link Zgłoś
megi1973 Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 13:38 ŁADNA kobieta - nawet z dzieckiem czy dziećmi znajdzie faceta!!! ŁADNA i niepełnosprawna-też znajdzie faceta! gorzej gdy jest brzydka... Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 13:53 a mało to brzydkich kobiet wychodzi za mąż ...phi Odpowiedz Link Zgłoś
a_nonima Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 08.10.10, 14:13 Aneta opisałam co sama zaobserwowałam wśród moich najbliższych przyjaciół. Faceci o których piszę są moimi kumplami i sami twierdzą, że nie są w stanie stworzyc stabilnego związku. Ty znasz przypadek kiedy facet samotnie wychowujący dzieci stworzył udany związek?? Napisz kilka słów. Ja nie wykluczam, że to możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 09.10.10, 10:24 znam pana, teraz to juz starszy pan, ktoremu zmarła mlodo zona i zostal sam z corką znalazł sobie kobiete, ktora stała sie z czasem matka dla corki, corka jest dorosła a rodzice sa razem od 25 lat i są udanym malzenstwem drugi. mlody facet- 38 lat, rozwiodl sie z zoną, dzieci- nastoletnie dziewczynk12-15 lat chcialy byc z tata i tak tez sie stalo. poznał kobiete w pracy, wlasnie zwieli slub. ja szczegolow malzenstwa nie znam, ale z tamta miał spory koszmar, z tego co wiem, to obecnie oboje w sobie szalenczo zakochani...a znajomosci nie jest swieza Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 09.10.10, 10:25 to jest tez tak, ze wielu facetow nie zwiaze sie z samotną matką. Tak naprawde to 90% facetów tak mowi, ale tak naprawde rzeczeczywistosc w wiekszym kregu wyglada zupelnie inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 09.10.10, 10:21 Na 90% nie. Nie chcę mieć własnych dzieci i uważam, że absolutnie nie nadaje się od wychowywania dzieci (jak pewnie z 50% ludzi, ale ja przynajmniej jestem samokrytyczna:). Gdyby powodem było tylko niechcenie i to takie na zasadzie "bo nie", to może właśnie partner z dzieckiem, w przypadku braku jakichś patologicznych wątków, mógłby być ok. No ale to "gdyby". Kilka lat temu czytałam artykuł opisujący historie kilku macoch. Każda bez wyjątku miała urwanie głowy z dzieciakami większe niż biologiczny tatuś. Nie dość, że musiała robić za matkę, to jeszcze pokutować za to, że ową matką nie jest. Plus polski podział obowiązków odmowych.:/ Aczkolwiek z życia znam udane historie, gdzie kobieta z dzieckiem i/lub facet z dzieckiem. No ale nie każdy się do tego nadaje. Poza tym jak już ktoś napisał - może jeśli spotyka się kogoś, kto jest wspaniały i kochany, ten i tylko ten, to da się jakoś przebrnąć. Ja tam nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 09.10.10, 10:28 myslę, że kazdy ma coś czego nie jest w stanie przeskoczyć. Ty nie chcesz mieć dzieci wiec naturalne, że nie piejsz z zachwytu na mysl o dzieciatym facecie i pewnie bys sie nigdy nie zdecydowała ja sobie np nie wyobrazam zwiazku na odleglosc, nie umialabym zyc tu, a on tam- np zagranicą, ale wiele zwiazkow tak funkcjonuje i to udanie inni mają niesamowita potrzebe niezaleznosci w zwiazku, ja bym z takim czlowiekiem bardziej sie meczyła, nie wiem jakby był kochany to bym nie wytrzymała dla jednych dzieci to problem, a dla innych nie- wazne zeby wiedziec czego sie chce Odpowiedz Link Zgłoś
haalszka Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera 09.10.10, 12:41 na to pytanie nie da sie odpowiedziec teoretycznie. jestem samotna mama, ojciec dziecka interesuje sie dzieckiem. Podswiadomie juz chyba gdy zaczynam budowac jakas relacje obserwuje sytuacje nowego mezczyzny. Z mojej pozycji nie dopuszczalne jest aby mezczyzna miewal "trudnosci" w kontaktach z posiadanymi dziecmi. Z niepokojem obserwuje kawalerów w wieku po 35 roku zycia, ktorzy nigdy nie mieli stałego zwiazku. Tu wszystko zalezy od tych dwoch osob, czego oczekuja i jak planuja swoje zycie. Moje dziecko wymaga czasu ode mnie ale jestem w stanie tak zorganizowac zycie aby miec i czas dla siebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zz_123456 Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera. 10.10.10, 15:52 jestem w zwiazku z kobietą ktora ma dziecko, i ja je pokochałem i zakceptowalem, traktuje je jak swoje, niestety moja partnerka nie zaakceptowala mojego dziecka.Nie nawiazała z nią zadnego kontaktu.W ciagu 3 lat znajomości spotaliśmy się wspólnie może raz lub dwa nie liczac wakacji. Skończyło się tak, że moje dziecko jej nie lubi. Więc widać że nie działa to w obie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
haalszka Re: Pytanie do kobiet - dziecko partnera. 11.10.10, 09:38 należało walczyć o swoje dziecko... Dzieci są równe, o wszystkie należy dbać i zapewnić im maksimum komfortu nawet w naszych nowych związkach. Ja nie byłabym w stanie związać się z kimś kto nie zaakceptował by mojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś