fikcyjne-konto
11.10.10, 14:02
Tym bardziej, gdy już 40tka za płotem?
Ja dzieci nie mam, chciałam, ale nie wyszło w związku (ach). Kilka lat lizałam rany, teraz mam ochotę na nowy związek. Z tym, że te bardziej doświadczone z was wiedzą, że bardzo trudno jest kobiecie w tym wieku znaleźć mężczyznę na poziomie i chcącego pełnego związku. Możliwe, że się trafią tylko przelotne związki. Nie wiem. Będę próbować.
Jednak pozostaje kwestia dziecka. Chciałabym mieć. Choć jedno. I to niezależnie od posiadania zaobrączkowanego mężczyzny obok. Bo już wiem, że obrączka nic nie gwarantuje a czasem mężczyzna bywa ptakiem przelotnym a nie ostoją domu...
Ale...
Cholera, nie jestem już młoda.
Przyzwyczaiłam się do wygód, do wolności, zwierzątek w domu nie mam, żeby się nie męczyły gdy jestem długo w pracy, nie ograniczać siebie uwiązaniem przy nich, żeby móc wyjechac na kilka dni i jedynie martwić się czy kwiatkom się zostawiło wystarczająco dużo wody... Waham się, czy dziecko nie zacznie mnie po kilku miesiącach męczyć, wkurzać, czy nie zatęsknię za obecną swobodą.... Przede mną jeszcze z 15 lat przyzwoitego zdrowia i sił, a potem to już chce się mieć spokój i spijać śmietankę z całego życia....
Dziecko, to obowiązek, wydatek i ograniczenie siebie, swojego czasu, możliwości rozwoju na minimum 20 lat... Kołace gdzies z tyłu głowy, czy mi się aby chce? ...
Z drugiej strony, dziecko to niesamowity zastrzyk energii, spełnienie, cała gama nowych uczuć i doznań, to radość i kłopoty, ale przede wszystkim to rodzina, pełna rodzina bo jest w niej dziecko, krew z krwi, kość z kości mojej...