Nie chce slubu koscielnego

12.10.10, 13:12
Od pewnego czasu jestesmy zareczeni i zamierzamy sie pobrac> Tutaj niestety pojawia sie problem. Nie mam ochoty na slub koscielny. Kompletnie. Jak sobie mysle o chodzeniu na nauki przedmalzenskie, mowieniu formulek na mszy, placeniu im za to (po co, lepiej kupic sobie kurtke/buty/lodowke/wozek dla dziecka ktore pewnie zjawi sie predzej czy pozniej), naprawde staje sie to dla mnie bez sensu. Nie sprawilo by mi to przyjemnosci zadnej, a jedynie pozostawilo niemile odczucia i przykrosc. Niestety moj facet nie wyobraza sobie slubu bez kosciola. Ja bardzo chetnie zrobilabym sobie mala ceremonie w urzedzie, podpisala i poszla na spacer albo obiad z mezem a nie cala zgraja gosci i taki slub sprawilby mi naprawde wielka radoche. Z jednej strony nie chce mu tego robic i nie godzic sie kosciol, bo wiem ze to dla niego wazne, ale z drugiej nie chce robic tego sobie i brac slubu w sposob ktory bedzie dla mnie niemily i nie chce byc w takiej chwili jakas przygnebiona. To facet sam zawsze mi mowi "rob tak zeby dla ciebie bylo dobrze". Ale nie chce sie tak przy swoim upierac.
Chcialabym zebysmy wzieli slub, ale jesli mialby byc taki tradcyjny, albo jeszcze z jakims weselem, to chyba wole pozostac panna.
Prosze o rady :(
    • yulkayulka Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:14
      ale jakiej rady oczekujesz?
      nie chcesz ślubu to go nie bierz
      • zielone.listki Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:22
        Nie wiem czy umiesz czytac ze zrozumieniem, wiec wyjasniam. Napisalam ze nie chce slubu koscielnego, co nie rowna sie stwierdzeniu ze nie chce slubu w ogole, poniewaz w swojej wypowiedzi zaznaczylam ze chce cywilny. Oczekuje wiec takiej porady, jak na to patrzec, czy warto sie upierac przy swoim, etc.
        Ale najprosciej powiedziec, "nie chcesz to nie bierz".
        Poco wiec tu wchodzisz skoro nie chcesz sie wysilic i cos poradzic, tylko piszesz cos na odwal po najmniejszej linii oporu, jakby Cie ktos do odpowiedzi na moje pytanie zmuszal.
        • princess_yo_yo Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:40
          no ale co mozna powiedziec? skoro nie chcesz slubu koscielnego mozesz albo sprobowac przekonac do twojej wersji chlopaka albo on cie moze przekonac do slubu koscielnego albo mozecie sie spotkac gdzies po srodku. w kazdej sytuacji ktos bedzie mniej lub bardziej niezadowolony - takie zycie.
          • swietajadwigostaniszkis Przyjmij Chrystusa do serca i nie zyj w grzechu! 17.10.10, 10:02
            • ureq Re: Przyjmij Chrystusa do serca i nie zyj w grzec 17.10.10, 10:07
              Weź ślub cywilny cichcem, ustalcie że to gra wstępna, kościelny weźmiecie jak wszystko już będzie dopieszczone. Potem szybko się o sprawie zapomni i zostaniecie z tym slubem cywilnym. Trochę polityki, dziewczyno!
              • alcabin Re: Przyjmij Chrystusa do serca i nie zyj w grzec 17.10.10, 15:37
                Haha zawsze wiedziałem że ateiści mają niskie morale. Normalny człowiek nigdy podstępów by nie używał.
                • wyrwana.z.kontekstu Re: Przyjmij Chrystusa do serca i nie zyj w grzec 17.10.10, 17:57
                  "normalny", czyli katolik? z wysokim morale? :)
    • wredn.a.malpa Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:19
      Nie chcesz slubu koscielnego czy wesela?
      • zielone.listki Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:23
        Nie chce ani tego ani tego.
        Chce slub panstwowy, cywilny, zwykly, w urzedzie, co kto woli. To jedno i to samo.
        • wredn.a.malpa Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:30
          Jezeli narzeczonemu na tym tak zalezy, to powinniscie sie zastanowic komu na czym zalezy bardziej. I co on jest w stanie odpuscic, a co ty zaakceptowac.
          Niestety nie zawsze mozna dostac dokladnie to czego sie chce.

          Ale ja bym sie zastanowila przed wstepowaniem w oficjalny zwiazek z osoba ktora cie nawracac proboje. To bedzie zarzewiem konfliktow (wiem po mojej mamie o ojcu).
          • alajna85 Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 09:52
            To, że jemu zależy na ślubie kościelnym nie oznacza chyba, że próbuje ją nawracać. To dwie zupełnie różne sprawy.
            Małżeństwo to umiejętność kompromisów - czy to cywilne czy kościelne, musicie porozmawiać, dlaczego i jak bardzo komu na czym zależy, na ile każde z Was jest w stanie zaakceptować coś, czego nie bardzo chce, dla drugiej osoby. Nie widzę innego wyjścia. Ale na pewno nie upierałabym się głucho przy swoim.
            Ps. Nauki małżeńskie można zaliczyć w jeden dzień (jak się dobrze poszuka), nie trzeba robić wielkiej oprawy w kościele, zapraszać całej rodziny, robić wesela - zupełnie jak w cywilnym, tylko miejsce się zmienia. Jeśli Twojego facetowi zależy na sakramencie, to niestety można go uzyskać chyba tylko w ten sposób (kościół).
            • iamhier Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 12:27
              do "alajna" -w ogole malzenstwo jest niepotrzebne.W szczegolnosci dojrzalych ludziom.Komplikuje zycie i zabije namietnosc!

              A jesli ktoras malolata mysli,ze mozna na obraczke pana trzymac to sie gruboooo... myli.....
              • alajna85 Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 20:32
                Ja już nie wnikam w to, czy dla kogoś jest "potrzebne", czy nie. To inna kwestia. Autorka pisze, że myślą o ślubie, więc chyba jakąś potrzebę mają, tyle, że inaczej to sobie wyobrażają.
          • dorotawitt Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 15:21
            ja właśnie tak zrobilam: wzięłam cywilny, bez gości, wesela itp., a kościelny+wesele miały być potem i tak sie odwlekało, aż w końcu po kilku latach temat upadł
            ale pojawil sie problem związany z dzieckiem, bez ślubu kościelnego normalny chrzest jest duzym problemem, ksiądz przy okazji chrztu, chce namowic na slub koscielny, wiec trzeba sie zastanowic co bedzie w przyszlosci.
            ja rozwiazalam ten problem, znalazlam duzy kosciol w budowie, ksiadz potrzebowal pieniedzy wiec zgodzil sie na chrzest za wieksza oplata niz zwykle, zgodzilam sie dla spokoju, ale czy to o to chodzi?
            sam slub koscielny jest dla wielu wierzacych osob wazny, jest to sakrament, ktorego przyjecie i przysiega w kosciele nadaja malzenstwu inny wymiar, niz tylko slub cywilny, trzeba sie poprostu zastanowic nad tym co jest dla Ciebie wazne i zdecydowac zgodnie z tym czego naprawde chcesz, ale po solidnym przemysleniu
            • wj_2000 Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 17:13
              dorotawitt napisała:
              > ale pojawil sie problem związany z dzieckiem, bez ślubu kościelnego normalny ch
              > rzest jest duzym problemem,

              A po co chrzest? I jaki problem?
              Ja żeniłem się 46 lat temu bez ślubu kościelnego bo jestem ateistą, a i panna taka mi się trafiła. Dzieci nie chrzciliśmy, oczywiście! Jednak młodsze dziecko, córka, w wieku ok. 15 lat, pod wpływem swej najlepszej przyjaciółki, zaczęła interesować się religią katolicką i postanowiła się ochrzcić. Odbyło się to bez udziału nas, tj. rodziców.
              Po 4latach córka stwierdziła, że to była głupota z jej strony. "Nawróciła" się na ateizm.
              Religia to zabobon. Już w średniowieczu, rzadko który papież (jako człowiek wykształcony) wierzył w to co gadał! Są na to liczne dowody.
              • basia8.93 są na to liczne dowody... 17.10.10, 17:35
                ciekawe jakie?
            • lo.lo Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 17:37
              a po co uparłaś się żeby chrzcić dziecko?
              Przecież chyba nie chyba chcesz go wychować na katolika? Przecież sama odrzucasz sakrament małżeństwa.
              Na dodatek musiałaś przysięgać,że będziesz się o to starać. To samo dotyczy męża i
              rodziców chrzestnych.
              Nie rozumiem twojej postawy.
        • wuk4 Re: Nie chce slubu koscielnego 16.10.10, 23:58
          zielone.listki napisała:

          > Nie chce ani tego ani tego.
          > Chce slub panstwowy, cywilny, zwykly, w urzedzie, co kto woli. To jedno i to sa
          > mo.

          Moi rodzice tak zrobili już w latach 70. Byli widocznie asertywni. A na ślub kościelny zdecydowali się dopiero jak byłem nastolatkiem.
    • sweet_pink Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:22
      O naiwności!!
      Wchodząc na ten temat miałam nadzieję przeczytać wreszcie jakąś sensowną wypowiedź np. o przysiędze małżeńskiej czy o tym że komuś nie odpowiada idea małżeństwa katolickiego. Byłby temat ciekawy.
      A tu znowu zonk, bo znowu ślub to tylko imprezka/szopka.
      Autorko, nie denerwuj się, bo skoro chodzi tylko o rodzaj "imprezki", to na pewno się dogadacie jest przecież mnóstwo opcji. Np niech on ustąpi z kościelnym i weźcie elegancki cywilny, a ty ustąp z weselem i zróbcie nieduże po tym cywilnym. Albo weźcie kościelny z eleganckim obiadem. Opcji i formuł zaślubin jest masa, na pewno znajdziecie coś co spodoba się wam obojgu.
      • zielone.listki Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:26
        Tak, nie odpowiada mi idea malzenstwa katolickiego.
        Przysiega mi akurat wisi, moze byc. Ale ogolnie nie chce miec nic do czynienia z kosciolem, co czesto jest powodem do sprzeczek w moim zwiazku, bo facet mnie chce do tego przymuszac.
        • sweet_pink Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:35
          No to masz problem większy niż "formuła zaślubin".
          Rozwiąż problem różnicy wyznaniowej zanim zaczniesz planować wyjście za mąż (bo nierozwiązany nie wyparuje, a jedynie się pogłębi).
          Ja uważam, że w związku należy szanować wzajemnie swoje wyznania. Nie dopuszczalne są próby przymuszania do praktyk religijnych lub próby wymuszenia odstąpienia od tych praktyk. Możecie rozważyć ślub jednostronny (choć tam chyba strona "niekatolicka" chyba zobowiązuje się do nieprzeszkadzania w wychowaniu dzieci po katolicku, i ja np na to bym nie poszła).

          Na razie to żadne z was nie nadaje się od ślubu, bo każde "ciągnie w swoją stronę".
          • rydzyk_fizyk Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 12:25
            Czyli mamy pewny jak w banku za jakiś czas kolejny wątek - tym razem o chrzcinach :P
        • dzioucha_z_lasu Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:43
          Możesz wziąć ślub kościelny jednostronny - tak jest w przypadku ślubu osoby wierzącej z niewierzacą. Da się.
        • raohszana Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 17:52
          I Ty kicia się z nim chcesz hajtać, nie załatwiwszy tego uprzednio, taaak? To teraz przeczytaj swój post i pomyśl chwilę dlaczego W OGÓLE powinniście się wstrzymać ze ślubem. Jakimkolwiek.
        • sid.leniwiec Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 21:14
          > Przysiega mi akurat wisi, moze byc. Ale ogolnie nie chce miec nic do czynienia
          > z kosciolem, co czesto jest powodem do sprzeczek w moim zwiazku, bo facet mnie
          > chce do tego przymuszac.

          To niezbyt dobrze wróży...
        • zielony.raj Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 10:28
          To co wy wlasciwe razem robicie?! Wasz zwiazek nie ma przyszlosci. On ma inne poglady a ty inne. Znajdz sobie ateiste to bedziecie sie zgadzac niemal we wsztkim. Nie oczekuj tutaj odf nikogo, ze podejmie za ciebie decyzje. To twoje zycie i tylko ty bedziesz musiala potem z tym zyc!
        • lo.lo Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 19:08
          Uważam,że absolutnie nie powinnaś brać ślubu kościelnego będąc tak wrogo nastawiona do kościoła. Po co to twojemu mężowi? Właściwie nie wiem jak on może chcieć przyjmować sakrament, wiedząc że osoba obok nie robi tego z przekonania. Może chodzi o jakieś prezenty , posagi itd.
    • 0ffka Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:24
      szukaj innego faceta.. na kij ci fanatyk religijny?
      • vandikia Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 16:23
        ślub to jeden z podstawowych sakramentów w wierze katolickiej, podstawa a nie fanatyzm
        • czerwony_rower Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 10:36
          zmuszanie drugiej osoby do uczestnistwa w praktykach religijnych jak dla mnie to juz (prawie) fanatyzm. Nie kazdy musi zyc w wierze katolickiej.
          • e.i.t.h.e.l Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 11:43
            Ale w drugą stronę działa to tak samo, czyli zmuszanie kogoś do ustąpienia z zasad jego wiary, wyśmiewanie tej wiary, to też moim zdaniem może być fanatyzm. Żeby nie było, to wierząca nie jestem, ale widzę w jaki sposób często zachowują się ateiści. Mają się za tych oświeconych i lepszych, a są bardzo podobni do obrońców krzyża w swojej zaciekłości.
            • czerwony_rower Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 12:37
              Mam wrazenie, ze w watku chodzi jest mowa o probie zmuszenia jednej strony do slubu koscielnego przez druga strone. Slub koscielny jest dla wierzacych, slub cywilny dla wszystkich. Biorac slub koscielny podpisujesz (jesli chcesz oczywiscie) rowniez papierki do slubu cywilnego, inaczej slub koscielny z punktu widzenia panstwa wazny nie jest. Jesli osoba nie jest wierzaca to zmuszanie jej do jakichkolwiek sakramentow jest przejawem fanatyzmu.
              Inna rzecza jest oczywiscie zabranianie komus praktyk religijnych. Gdyby autorka zabraniala narzeczonemu chodzi na kosciola to co innego.
              • alcabin Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 16:00
                A mi się wydaje, że w wątku jest mowa o zmuszaniu jednej osoby przez drugą do życia wbrew swojej wierze. O ile KK umożliwia wzięcie ślubu osobie niewierzącej (ona nie składa przysięgi przed Bogiem) o tyle osoba niewierząca nie umożliwia wzięcia ślubu kościelnego osobie wierzącej. Ateistyczny Talib tyle. Jak nie umiesz spojrzeć na sprawę z 2 stron to nie ma się co dziwić że masz wąskie horyzonty.

                > Inna rzecza jest oczywiscie zabranianie komus praktyk religijnych. Gdyby autork a zabraniala narzeczonemu chodzi na kosciola to co innego.

                G. prawda. Ślub kościelny to podstawa. Jeżeli ona nie chce uczestniczyć nawet jako osoba niewierząca w ślubie kościelnym to zabrania mu wzięcie ślubu kościelnego. Zabrania mu uczestnictwa w podstawowych sakramentach. Oczywiście ani jedno ani drugie nie musi się wiązać, zatem trudno mówić o zmuszaniu. Jak panna ma takie podejście to trzeba się zastanowić po co jej ten ślub cywilny? Przecież to tylko umowa cywilno prawna. To już bez umowy się nie da?
                • czerwony_rower Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 17:45
                  mam wrazenie, ze mowa byla o 'pelnym' slubie koscielnym. Jesli narzeczony chce sam skladac przysiege w kosciele, a autorka watku tego tez nie chce, to sie z Toba zgadzam. Choc nadal mi sie wydaje (moze blednie), ze narzeczony namawia ja do slubu 'pelnego', gdzie oboje sobie przysiegaja. Tak czy inaczej kazda para musi to wyjasnic miedzy soba.
                  Bez umowy cywilno-prawnej tez sie da, ale czasem jest z nia latwiej.
                • hildegarda-z-plocka Re: Nie chce slubu koscielnego 14.11.10, 00:45
                  srutututu. kosciol tak umozliwia, ze nakazuje ateiscie przysiadz, iz swe dzieci wychowa w wierze. to nie jest fatatyzm? a nieccec by wychowac juz jest? moim zdaniem zwiazek prawdziwego katolika/katoliczki, czyli osoby dla ktoej zycie w zgodzie z przekonaniami z atesta/ateistka takze wyznajaca konkretny swiaopoglad jest po prostu niemozliwy. no chyba, ze mowa o pseudokatoliku i ateiscie-olewaczu-ktoremu-wszystko-jedno.
    • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:26
      Narzeczony może wziąć z Tobą ślub, jako z osobą niewierzącą- ominie Cię w tedy opłata w parafii i nauki, resztę chyba możesz przeboleć, nie?
      • zielone.listki Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:29
        Aha, tylko ze ja nadal pozostane osobaniewierzaca po takim czyms?
        Pomijajac fakt, ze jestem w kosciele,mialam chrzest (bo nie bylam w stanie za siebie wtedy niestety zdecydowac), pierwsza komunie (tez nie bylam), bierzmowanie (bylam ale chcialam miec spokoj - blad!), ale nic straconego.
        Powiedz cos wiecej na ten temat.
        Nie rozwiazuje to co prawda drugiego problemu, jakimjest wesele/impreza na ktroa tez nie mam ochoty, ale to moze byc temat na osobny watek.
        • krolowa_karo Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:45
          idziecie - mówicie, że chcecie ślub mieszany - osoby niewierzącej z wierzącą. proboszcz wysyła prośbę o dyspensę do biskupa, potwierdzisz, że dzieci pozwolisz wychować w wierze i już możecie brać ślub (tzn ty możesz, bo narzeczonego czekają jeszcze nauki itd).

          Bardziej bym się martwiła tym, że Twój narzeczony próbuje Cię zmuszać do wiary. niestety po ślubie może uderzyć ze zdwojoną siłą, bo w końcu będziesz juz "tylko jego".
          Na Twoim miejscu wyjaśniłabym tę kwestię w pierwszej kolejności.

          P.S. Ponieważ miałaś chrzest, bieżmowanie itd to będą Cię namawiać do ślubu kościelnego, bo "to mniej formalności". Poćwicz asertywność przed spotkaniem z proboszczem, czy księdzem w parafii.

          Co do samego tematu wątku to:
          - to tylko jeden dzień w życiu i to wcale nie ten najpiękniejszy jak lansują to komedie romantyczne
          - później pojawią się dużo poważniejsze problemy, więc ustalenie formuły ślubu/wesela proponuję potraktować jako ćwiczenie przygotowujące do późniejszego życia małżeńskiego.
          - ja ze swojego ślubu/wesela pamiętam tylko urywki, bo mocne emocje nieco utrudniły delektowanie się chwilą.
          • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:48
            > Bardziej bym się martwiła tym, że Twój narzeczony próbuje Cię zmuszać do wiary.
            > niestety po ślubie może uderzyć ze zdwojoną siłą, bo w końcu będziesz juz "tyl
            > ko jego".
            > Na Twoim miejscu wyjaśniłabym tę kwestię w pierwszej kolejności.

            Równie dobrze mogłabyś powiedzieć, że ona zmusza go do rezygnacji z jego wiary- nawet bardziej, bo w teorii oficjalnie z KK nie wystąpiła.
            • krolowa_karo Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 14:50
              > Równie dobrze mogłabyś powiedzieć, że ona zmusza go do rezygnacji z jego wiary-
              > nawet bardziej, bo w teorii oficjalnie z KK nie wystąpiła.

              nie chodzi mi o ślub, tylko o to co napisała autorka wcześniej, że narzeczony zmusza ją do wiary. Rozumiem, że nakłania ją do chodzenia do kościoła, próbuje "namówić" na wiarę. Potem mogą pojawić się teksty w stylu "jak to będzie wyglądało, że sam chodzę na mszę, co mam dzieciom mówić jak pytają dlaczego mają chodzić do kościoła skoro mama nie chodzi" itp.
              Wiem, bo sama takie coś przerabiałam kiedyś. Dlatego proponuję to wyjaśnić wcześniej. Ustalić po prostu niektóre kwestie.

              W żadnym razie nie myślałam o ślubie w mojej wypowiedzi. Poza tym biorąc ślub mieszany nikt nie musi z niczego rezygnować. Jeśli już to autorka - bo musi przyrzec, że dzieci pozwoli wychować w wierze - czyli rezygnuje z przekazywania im swojego światopoglądu.
              • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 15:30
                Dla niej sam ślub i ceremonia może być takim nakłanianiem, bo wiąże się ze szczerą spowiedzią, chodzeniem do kościoła, wyznaniem wiary itd.
                Małżeństwa mieszane, zwłaszcza, jeśli obie osoby są związane mocno ze swoim światopoglądem nie są łatwe, ale można tak żyć, o ile szanuje się drugą osobę.
                Takie zmuszanie na siłę nic nie da, nie wystarczy chodzić, bo żona prosi, bo dzieci patrzą, bo gubi się sens wiary i ja to rozumiem. Dla mnie nie jest problemem pójście samej do kościoła, ale bolałoby mnie np. gdyby ktoś mi zakazał, albo nie chciał się zgodzić na chrzest dziecka. Ale z taką osobą bym nie brała ślubu i rzeczywiście powinno się takie rzeczy uzgadniać, jak każdą istotną kwestię przed ślubem :)
          • iamhier Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 12:32
            do krolowa karo-MALZENSTWO TO PRZEZYTEK!!Biora go ludzie zdesperowani,ktorzy maja kompleksy,ze nigdy nie byli w stanie żennym,a reszta tak.Chodzi o wpis w papierach.

            Natomiast cala reszta to kompletna klapa!
            Jesli chodzi o potencjalne dziecko,to wiadomo,ze ma nazwisko ojca..

            Nijak sie to ma do trwalosci zwiazku,bo niestety wiekszosc malzenstw sie rozpada.
            • prawdziweja Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 15:43
              Dlaczego niby wiadomo, że ma nazwisko ojca? Bierzesz to za utarty pewnik, tak jak Ci, którzy uważają, że jak dwie osoby są ze sobą to wiadomo, że muszą wziąć ślub.
          • fomica Re: Nie chce slubu koscielnego 13.11.10, 22:45
            Osobiście nie znam nikogo, kto wziąłby taki ślub "mieszany". Ciekawa jestem czy dla partnera wierzącego takie rozwiązanie jest faktycznie satysfakcjonujące. Bo przecież niewierzący partner nie przysięga "przed Bogiem" tylko coś tam po cywilnemu wyduka, to nie do końca to samo... Podobnie co bardziej konserwatywna rodzina może być zaskoczona takim dziwactwem. Uważam że ludzie dzielą się na dojrzałych, poważnie i uczciwie traktujących życie, którzy szanują poglądy drugiej strony i absolutnie nie naciskaja na zmiane poglądów (tu mieszczą się zarówno wierzący jak i niewierzący) oraz na płytkich, niedojrzałych, którzy realizują rytuały i próbują siebie i partnera dopasować do oczekiwań otoczenia (tez obie kategorie). Pytanie jakim człowiekiem jest narzeczony autorki, bo jeśli tym drugim to ślub mieszany go nie zadowoli.
          • kora3 w tej sytuacji ślub taki nie bedzie mozliwy 14.11.10, 00:10
            o ile wiem Tego rodzaju slub moze zostac udzielony osobie wierzacej w KRK i ateiscie.

            Przez ateiste KRK rozimie nie tylko osobe niewierzącą, ale taka, która nie zostala ohrzczcona ( w zadnym z chrzescijańskich Kościołów ). Czyli mozna powiedziec w KRK ma czysta karte:) Nie mozne przystąpic do takiego slubu takze osoba, która była w KRK, ale z niego oficjalnie wystąpiła. Z opisy Listków wynika, ze z nią jest inaczej - wg zasad KRK jest katoliczka, która nie praktykuje u zaparła się wiary. Nie ma szans na slub w taki sposób wg mjej wiedzy
            • kora3 nie mialam racji, zwracam honor:) 14.11.10, 00:35
              tu link do zasad na jakich taki slub mozna otrzymac:

              www.ekumenizm.pl/content/article/20071116200504963.htm
        • menk.a Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:46
          Decydujemy się na ślub, na składanie przysiąg, na życie z drugą osobą ze wszystkimi obowiązkami, a nie potrafimy ustalić jak ma wyglądać wzięcie ślubu? (napisałam tu coś złośliwego, ale powstrzymam się przed publikacją).:P
          Heloł!
        • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:46
          To, że nie masz oficjalnie apostazji, może być problemem, bo w teorii jesteś katoliczką (co mnie dziwi przy wzbranianiu się przed ślubem kościelnym :))
          K.Kan:
          Kan. 1124 - Małżeństwo między dwiema osobami ochrzczonymi, z których jedna została ochrzczona w Kościele katolickim lub po chrzcie została do niego przyjęta i formalnym aktem od niego się nie odłączyła, druga zaś należy do Kościoła lub wspólnoty kościelnej nie mającej pełnej łączności z Kościołem katolickim, jest zabronione bez wyraźnego zezwolenia kompetentnej władzy.
          Kan. 1125 - Tego rodzaju zezwolenia może udzielić ordynariusz miejsca, jeśli istnieje słuszna i rozumna przyczyna, nie może go jednak udzielić bez spełnienia następujących warunków:
          1° strona katolicka winna oświadczyć, że jest gotowa odsunąć od siebie niebezpieczeństwo utraty wiary, jak również złożyć szczere przyrzeczenie, że uczyni wszystko, co w jej mocy, aby wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim;
          2° druga strona winna być powiadomiona w odpowiednim czasie o składanych przyrzeczeniach strony katolickiej, tak aby rzeczywiście była świadoma treści przyrzeczenia i obowiązku strony katolickiej;
          3° obydwie strony powinny być pouczone o celach oraz istotnych przymiotach małżeństwa, których nie może wykluczać żadna ze stron.

          Z tego co się orientuję to potrzebna jest zgoda biskupa, ale za to na przysiędze nie będziesz musiała mówić nic co jest sprzeczne z Twoim sumieniem
        • mmena Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 07:59
          zielone.listki napisała:

          > Aha, tylko ze ja nadal pozostane osobaniewierzaca po takim czyms?

          Osoba wierzaca pozostanie jesli wierzaca bedziesz, bez wzgledu na slub czy jego brak.
          Natomiast bedziesz w kosciele kim w rodzaju "potepionej duszy", wykleta - nie znam fachowego slownictwa. Przed moim slubem trafilam na kilku ksiezy, ktorzy namawiali mnie na malzenstwo jednostronne, trafilam tez na jednego, ktory to zdecydowanie odradzal. I tylko on powiedzial mi o tym wykluczeniu z kosciola po takim jednostronnym slubie. Radzil by nie decydowac sie na to. Pozostali przyznali, ze tak faktycznie jest dopiero gdy zaczelam dopytywac. Konsekwencje religijne sa duze gorsze niz w przypadku zyciu bez slubu. Jesli zatem wiara (nie mylic z kosciolem) jest dla ciebie wazna, to daruj sobie slub jednostronny.
          Co do samego pytania - wspolne zycie to nie "zyli dlugo i szczesliwie", a pasmo kompromisow. I to nie koniecznie dotyczacych brudnych skarpetek lezacych tydzien na srodku pokoju. Sytuacja przed ktora staneliscie obecnie to jeden z nich. Rozwiazac go musicie sami, bo nikt z forum nie zna ani was, ani waszej sytuacji.
          Tym nie mniej - jesli slub koscielny jest wazny dla twojego narzeczonego, a nie istotny dla ciebie to go wezcie. Tak to jest w zwiazku, ze raz jedna strona "poswieca" sie dla drugiej, raz druga. Slub moze byc bez mszy, jest wtedy krotszy i mniej szopkowaty. Nauki przedmalzenskie - poszukaj na forach, trudno na nie trafic, ale zdarzaja sie takie, ktore prowadzone sa z glowa. A nawet jesli nie znajdziesz, to jest to tylko pare godzin, rzecz do przezycia. Pomysl, ze czeka cie (prawdopodobnie) kilkadziesiat lat noszenia czyichs przyzwyczajen i upodoban, (prawdopodobnie) kilkadziesiat miesiecy nocnego wstawania do dziecka i niewyspania i jednoczesnie (prawdopodobnie) kilkadziesiat lat zycia z kim jedynym i niepowtarzalnym. Czym przy tym wszystkim jest pare godzin?
    • sadosia75 Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:30
      Nie chcesz koscielnego bo jestes niewierzaca? Czy nie chcesz koscielnego bo to dodatkowe wydatki, dodatkowe zajecia itp?
      Tak czy siak nie widze powodu, dla ktorego musialabys brac slub koscielny skoro "zasady" kosciola Tobie nie odpowiadaja. Robienie szopki ze slubu koscielnego? po co? To tak jak chrzcic dziecko w kosciele majac swiadomosc, ze nie bedzie sie go wychowywalo w wierze i samemu jest sie osoba niewierzaca.
      • zielone.listki Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 13:34
        Wiem, ale problem w tym ze nie bede brala slubu sama ze soba i dziecko tez nie bedzie tylko moje, a partner zycia jako osoba niewierzaca sobie nie wyobraza.
        Gdyby wsyztsko zalezalo ode mnie, byloby to proste jak drut i nawet bym nie pytala o zadne rady :)
        • izak31 Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 14:07
          a co z chrztem dzieci? Wisi ci,ze twoje dzieci bedą zapisane do sekty? nawet przy slubie jednostronnym skladasz deklaracje,ze nie bedziesz przeszkadzac w katolickim wychowaniu dzieci - dla mnie osobiscie nie do wypowiedzenia i budzi tylko mój wstret.
          • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 14:15
            A zdajesz sobie sprawę, że dzieci nie są tylko Twoje? Jeśli jedno z rodziców jest wierzące, to chociażby szacunek do małżonka nakazuje pozwolić mu na przekazanie podstawowych założeń wiary. Do tego nikt nie zabrania Tobie przedstawienia drugiej strony.
            • sweet_pink Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 14:26
              Ja mam wrażenie, że jeśli "nie będzie przeszkadzała współmałżonkowi w wypełnianiu praktyk religijnych, a także, że nie będzie przeszkadzała, by wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim" to jak najbardziej zobowiązuje się do nie przekazywania dziecku swoich poglądów/wiary...nie masz wtedy prawa dziecku np. tłumaczyć, że Bóg nie istnieje, ani namawiać do antykoncepcji.
              • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 14:30
                Czyli uznajemy, że jest tylko jedna właściwa droga? Przecież to są dzieci, do antykoncepcji jeszcze daleko, bo jak bzykać się będzie chciała, to już raczej o wierze też będzie decydować samo. Co za problem powiedzieć, że Tatuś uważa, że Bóg jest, a Mamusia nie? Po prostu inaczej widzą pewne rzeczy. Sorry, ale czy naprawdę aż tak będzie bolał kogoś chrzest czy bierzmowanie i komunia, skoro decyduje się żyć z osobą wierzącą? Przecież niewierzącego to nie powinno ani grzać ani ziębić, to raczej wierzący więcej by poświęcił, bo wierzy, że w ten sposób przyczynia się do zbawienia dziecka, nie?

                Sorry, ale to mi podjeżdża strasznym egoizmem- po co się wiązać, jeśli nie akceptuje się dość ważnego aspektu życia drugiej osoby (znam pary mieszane i nigdzie problemu nie ma, więc można)
                • sweet_pink Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 14:47
                  Moim zdaniem stanowisko kościoła można właśnie tak interpretować, że oczekuje że innowierny małżonek odstąpi totalnie od przekazywania własnych poglądów.
                  Jakiś czas temu na fk była dyskutowana szkodliwość spowiedzi przy pierwszej komunii i narzucania regularnych spowiedzi dzieciom...i jednego nie wierzącego będzie ani grzać ani ziębić to jaki to ma wpływ na jego dziecko, a ktoś inny może zdecydowanie nie chcieć by jego dziecko zbierało takie doświadczenia.

                  Ja też znam związki mieszane gdzie nie ma problemu...udaje się to tylko dlatego, że strony przymknęły oko na zobowiązanie wychowania strice w wierze i przekazują obie postawy zostawiając dziecku wybór...ale nie każdy tak umie. Ja np nie lubię rzucać słów na wiatr.
                  • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 15:34
                    Tyle, że tu nie mamy do czynienia stricte z innowiercą, a zapewniam Cię, że obostrzenia tego typu są w wielu religiach, bo przekłada się to na wyznawców ;).
                    Co do tej szkodliwości czy nie, to bardzo prosta sprawa- albo szanujemy siebie, swoje wyznania albo dziękujemy za współpracę.
                    I nie tylko tak się da, bo rodzic niewierzący może po ludzku zgodzić się na wychowanie w wierze przez drugiego, więc nie tylko rezygnacja wchodzi w grę, zresztą przy ślubie już się na to godzi, prawda?
                    • sweet_pink Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 15:58
                      No ja uważam, że wszystko zależy od danej pary od poziomi zaangażowania religijnego i od tego na ile umiemy się w tym temacie porozumieć i na ile się szanować. Jeśli para nie umie się zgodzić co do rozwiązania to jest trudno. Ciężko zmuszać niewierzącego by godził by jego dziecko było poddawane praktykom, które on np. uważa za szkodliwe. Tak samo trudno oczekiwać od osoby wierzącej, że zrezygnuje ze ślubu kościelnego i co za tym idzie dostępu do sakramentów. To trudna sytuacja i ja uważam, że kościół katoliki (i nie tylko) niestety takim parom nie ułatwia (przez wymagania stawiane do ślubu jednostronnego)...choć jeśli się ma szczęście i dobrego duszpasterza, który to pomoże ułożyć to można mieć pełny sukces...ale to trzeba myśleć, być otwartym, a nie tupać nóżką jak autorka "nie chce i już". Warto również mieć na tyle przemyślany własny światopogląd i na tyle znać inne światopoglądy, by wiedzieć czy związek z wyznawca innej religii jest dla nas możliwy i w razie totalnej niezgodności zwyczajnie nie wchodzić w związki z osobą danego wyznania.
                      • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 17:19
                        I to nawet nie od duszpasterza zależy tylko od tego czy dwie osoby są w stanie jakoś to obgadać. I to nie tylko kwestia wiary, ale podziału ról, finansów i wizyt u rodziny. Nie ma bata, albo się to opracuje i gdzieś zrobi ustępstwo, albo lepiej sobie strzelić wibrator ;). A poza tym mądrze gadasz. Polać jej :)
                        • sweet_pink Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 21:15
                          Od duszpasterza, też bo mi się obiło o uszy, że od tej obietnicy o nieprzeszkadzaniu w wychowaniu katolickim mogą być odstępstwa...tylko to pewnie jakieś formalne zgody musza być i wstawiennictwo duchownego, który zna daną rodzinne itp. I wtedy nikt nie musi z niczego rezygnować dzieci można chować zapoznając z oboma światopoglądami i one same wybierają...i jednocześni każde z rodziców może być w zgodzie ze sobą...nie musi łamać żadnych obietnic.
                          Problem największy jaki ja widzę to taki, że ateista z mocnym kręgosłupem moralnym nie pójdzie do księdza nie skłamie, że on się zgadza na wychowanie potomstwa tylko w wierze katolickiej jeśli planuje inaczej (ja jako ateistka się kłamstwem brzydzę jak nie wiem co)...problem w tym że jak ma być ślub kościelny to musi być nie tak jak sobie para ustali, a tak jak przewiduje prawko kanoniczne...i to przykre :(
                          • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 13.10.10, 19:12
                            Z drugiej strony mamy tu na forum postawy raczej antyteistyczne niż czysto ateistyczne, a czytając niektóre rady mam wrażenie, że niektórzy powinni zainwestować w zbajerzony wibrator/lalkę, a nie pakować się w jakikolwiek związek (no podobne rady miałabym przy niektórych postawach wierzących osób- nigdzie nie ma ideałów :)).
                            Przede wszystkim ateista biorący ślub mieszany nie musi wychowywać dziecka w wierze, z którą nie ma nic wspólnego. On ma po prostu nie przeszkadzać drugiemu w robieniu tego (i tu raczej myślałabym o skrajnej postawie czyli właśnie tak wypominane przez forumowiczów "cyrki z chrztami, komuniami..." i zabronienie tego)- bo to jedna osoba zobowiązuje się jednoosobowo przekazywać takie a nie inne wartości. Szczerze to dla mnie osobiście zakaz np. chrzczenia dziecka przez jedno z rodziców byłoby wyjątkowym okrucieństwem biorąc pod uwagę ile znaczy on dla osoby wierzącej, drugiego rodzica i jakie w jego mniemaniu ma znaczenie dla dziecka. Nikt nie mówi, że ma być miło, łatwo i przyjemnie, ale jest do przejścia przy wzajemnym szacunku i próbie zrozumienia drugiej osoby.
                            • sweet_pink Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 10:19
                              Wiesz o ile chrzest to faktycznie dość obojętny powinien być ateiście (zwłaszcza, że mało kto występuje o apostazję i większość ateistów jest ochrzczona). Ale już z komunią jest gorzej...a właściwie nie tyle z komunią co ze spowiedzią. Wśród znanych mi osób niewierzących (a nawet wierzących i praktykujących) panują bardzo negatywne opinie dotyczące tego sakramentu, zwłaszcza jeśli chodzi o spowiedź dziecięcą.
                              Ja staram się mieć bardzo dużo tolerancji jeśli chodzi o religię (dwójka moich najlepszych przyjaciół jest wierząca i bardzo praktykująca), ale w momencie gdy uważasz, że Twojemu dziecku z powodu religii dzieje się krzywda to na tolerancję, szacunek i próby zrozumienia w tej sytuacji ciężko znaleźć miejsce.

                              • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 11:33
                                Dlatego osoba z tak skrajnymi poglądami nie powinna się decydować na związek z osobą głęboko wierzącą, tak samo jak osoba, która na myśl o dzieciach dostaje ciarek na plecach nie powinna się wiązać z osobą, która marzy o dziecku itp. Są poświęcenia, które bardziej szkodzą niż można sobie wyobrazić, a podstawą powinno być, że jak zakochanie minie to zostaniemy z kimś już bez otoczki, tajemniczości, klapek na oczach. I czy będziemy w stanie z tą osobą wytrzymać całe życie?
                                • sweet_pink Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 12:18
                                  Z tym nie wiązaniem się to masz 100% słuszność :)
                                  Tyle, że niestety ludzie sie zakochują i myślą "jakoś to będzie"...a po latach okazuje się że to "jakoś" jednak nie wychodzi.
                                  Ja tam jestem zwolenniczką dyskusji o takich rzeczach na jednej z pierwszych randek, zanim chemia "zaklapkuje" oczy...ale to mało popularne podejście, już mnie na forumie uświadamiano, że takie tematy na pierwszych spotkaniach odbierane są jako chora ciekawość i desperacja...trudno...wolę mieć opinie wścibskiej desperatki niż się miotać z pierścionkiem zaręczynowym na palcu.
                                  • iamhier Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 12:44
                                    do sweet pink-KOBIETY SZUKAJA SPONSORA lub chca na wlasnosc faceta,bo wiedza,ze trudno im bedzie znalezc nowego (atrakcyjnosc).I z rywalizacji przed kolezankami.

                                    Ja natomiast planuje dziecko za jakies 5 lat i dopiero wtedy wezmie slub,wylacznie cywilny.
                                    Slubu koscielnego nie uznaje.

                                    nie podobaja mi sie obraczki,jako bizuteria.nie bede nosic obraczki,wylacznie drogi pierscionek-malzensko-zareczynowy.
                                    faceci tez jak buraki,albo zadrutowane swinie w obraczkach wygladaja....
                                    • iamhier Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 12:47
                                      ja jestem w stanie sie ubezwlasnowolnic wylacznie dla dziecka,tudziez na starosc.Kazda inna wersja nie ma sensu.Kosciol jakikolwiek nie ma dla mnie zadnego znaczenia.
                                      Sukienki slubne to zenada,,,,,,,,,,,,,,,nigdy nie marzylam o zadnym slubie.Ale juz o 14 pokojowej willi w Rzymie to tak! Dodam,ze o kase tez mi sie ne rozchodzi w tym wszystkim...
                • rzeka.chaosu Re: Nie chce slubu koscielnego 13.10.10, 20:18
                  Co za problem powiedzieć, że Tatuś uważa, że Bóg jest, a Mamusia nie?

                  Ano jest problem - małemu dziecku nie da się tego tak łatwo wytłumaczyć. Poza tym lepiej jak dziecko widzi, że rodzice zgadzają się w takich podstawowych kwestiach. Jeśli pójdzie na religię w szkole, a pewnie pójdzie to tam już o właściwie nastawią do tego niewierzącego rodzica (będzie wstydziło się o tym mówić) - mało który katecheta potraf taką sprawę łatwo rozwiązać. W takiej sytuacji potrzebni są mądrzy rodzice i nauczyciele, żeby tłumaczyć dziecku, ze taka różnica poglądów to nic strasznego, nikt nie jest gorszy, bo nie ma racji, ani nikt nie jest lepszy, bo ma rację.


                  znam pary mieszane i nigdzie problemu nie ma, więc można

                  Ja też i dziecko takiej pary nawet nie było chrzczone, bo ksiądz się nie zgodził, ze względu na pochodzenie ojca (Irlandczyk innego wyznania). A potem jak się zgodził ksiądz w innej parafii to im się odechciało. :D:D:DD:D

                  Ale ogólnie to jestem zdania, że jak się chce to można wszystko pogodzić.
            • tygrysio_misio Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 20:09
              spojrzmy na to trzezwo

              dla katolika czy innego wierzacego wpajane jest z mlekiem matki, ze wierzyc trzeba bo tak... bo od dziecka mu to tlukli.. i taki wierzacy nie wyobraza sobie nie tluc tego swoim dzieciom

              tu nie chodzi o przekazywanie... osoba niewierzaca tez moze przekazywac zasady wiary tej czy innej... nawet powinna, bo dziecko z wiara bedzie sie spotykac i powinno wiedziec na czym to polega...

              wqierzacy nie bedzie przekzywac... ale indoktrynowac.. a to roznica
              • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 23:12
                A co jeśli osobą srednio wierząca, zagubiona solidnie zyskuje powód by wierzyć, przekazywać dzieciom, dać znać partnerowi?
              • iamhier Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 12:38
                JA BYM NIGDY NIE BRALA ŚLUBU!!NIGDY!

                JESLI FACET CHCE MOZE OBRACZKE NOSIC,GDY TAKA MA POTRZEBE.Moze nazywac mnie swoja zona gdy taka ma potrzebe.Ja to rozumiem,w szczegolnosci u starszych panow (40+)...Tylko to jakos nie ma zwiazku z prawdziwymi uczuciami zazwyczaj.....

                I powtarzam:gdybym miala przywrocic czas nigdy w zyciu bym się nie "chajtnęła" kościelnie,a najlepiej w zaden inny sposob.Moglabym zrobic wyjatek w sytuacji gdybym miala parcie na dziecko i spotkalabym kogos kto do tej roli pasuje.Wyłącznie dla potencjalnego dziecka!
    • szalenstwo.mam.we.krwi Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 14:28
      jeśli nie chcesz ślubu kościelnego to go nie bierz. w przeciwnym razie będziesz żałować a czasu nie cofniesz. natomiast jeśi kiedyś zechcesz wziąć kościelny ślub to zawsze mozesz to zrobić. życzę podjęcia dobrej dla Ciebie decyzji.
    • annataylor Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 15:36
      weź ślub jako osoba niewierząca, jednostronny.
      poza tym nie musisz zamawiać mszy, tylko możesz mieć krótką uroczystość w kościele.
    • vandikia Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 16:21
      kurcze piszesz, że dla Twojego faceta ślub kościelny jest wazny, a Ty to przeliczasz na kurtkę?
      Nauki przedmalzenskie mozna zalatwic w jeden weekend, wystarczy trochę poświęcenia

      jeśli nie odpowiada Ci światopogląd przyszłego męża, o lepiej zastanów się czy chcesz sie z nim wiązać na stałe, bo jeśli Ty się zmusisz lub jego zmusisz, żeby ślubu kościelnego nie brał, to będzie to miało niemiłe konsekwencje prawdopodobnie do końca życia
    • l.george.l Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 17:11
      Jeśli narzeczony jest katotalibem, to nic nie wskórasz. Pamiętaj, że w życiu małżeńskim ślub to nie jedyna kościelna impreza, którą trzeba i opłacić, i jakoś przeżyć. Jeśli będziesz miała dzieci, to musisz liczyć się z tym, że katotalib będzie nalegał na chrzest, komunie itd. Jeśli nie widzisz szans na kompromis ze strony narzeczonego, to szukaj innego.
      • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 17:26
        A znasz znaczenie słowa kompromis?
        • l.george.l Re: Nie chce slubu koscielnego 13.10.10, 13:49
          A co, Twoim zdaniem, w tym przypadku miałoby być kompromisem?
          • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 13.10.10, 17:02
            Na pewno nie całkowita rezygnacja z zasad tylko jednej strony jak to radośnie opisujesz :)
            • raohszana Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 02:28
              Tylko widzisz, pomijasz jedno - religia to coś, nie jest kompromisowe. Albo wierzysz i robisz ze swojej strony to, co religia nakazuje albo nie - czyli chrzcisz dziecko, a nie pół dziecka. Nie wykompromisujesz tego, ateista musi ustąpić po całości w przypadku dziecków, bo wobec nich religia narzuca akurat bardzo konkretne działania.
              • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 11:55
                Ateista ma to w poważaniu, antyteista uważałby, że dziecku dzieje się krzywda- tak ja to widzę. Pytanie za kogo kto się uważa
                • sweet_pink Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 12:25
                  Ja się nie zgodzę z tym.
                  Antyteista to osoba zwalczająca wiarę, zrzucająca na nią winę za zło na świecie itd.
                  Moim zdaniem od opinii, że dziecku dziej się krzywda od zbyt wczesnej spowiedzi, czy mówienie mu o tym że masturbacja jest grzechem do antyteizmu jest jeszcze spory kawałek drogi.
                  A o ile ateście zwisa w co inni wierzą o tyle nie zwisa mu rozwój psychiczny jego dziecka.
                • raohszana Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 18:23
                  Nie sądzę, żeby ateista miał w poważaniu to, co wpaja się jego dziecku. Nie musi zwalczać wiary jako takiej, coby nie być przychylnym przymuszaniu [ no, bo małe dziecko jest przymuszane do pewnych zachowań związanych z wiarą, to nie jest jego świadoma decyzja ] dziecka do np. spowiedzi - a wierzący przymuszać musi, bo tak nakazuje wiara - że do spowiedzi chodzić mus.
                  • ritsuko Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 18:49
                    A to akurat cecha indywidualna osobnika i podejście do wiary i osób wierzących. Jeśli ktoś doznał krzywd ze strony KK, to grzecznie patrzeć na to nie będzie, będzie chciał ochronić dziecko itd. Ale jeśli po prostu nie wierzy i tyle (jak chociażby mój teść, wychowany w rodzinie niewierzącej- nie ingerował w wiarę dzieci), to niekoniecznie musi być total anty :)
                    • raohszana Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 19:29
                      No i gut, ale to nie jest kompromis - tylko zwyczajnie oddanie pola wierzącej osobie.
      • alcabin Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 15:36
        Tak samo on powinien się zastanowić bo ateistotalib będzie nalegał na to, żeby nie brać ślubu kościelnego, nie chrzcić itd.
    • eastern-strix Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 17:17
      Napisalas, ze religia jest powodem sprzeczek w Twoim zwiazku. Nie chce byc pesymistka, ale moze rpzemysl te decyzje jeszcze? Zwiazku ludzi o odmiennych pogladach religijnych, zwlaszcza takie, wktorych jedno jest wierzace a drugie nie, moga byc bardzo trudne. Jesli planujecie dzieci to moze byc jeszcze trudniej, bo maz pewnie bedzie naciskal na wychowanie w wierze katolickiej.
      • 83kimi Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 20:01
        Może ślub jednostronny w kościele + mały obiad dla najbliższych po?
    • sabriel Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 21:15
      Ja cię rozumiem. Chciałabyś wziąć ślub bez tego całego cyrku wokół.
      A twój facet faktycznie jest religijny i praktykuje? czy to się sprowadza u niego jedynie do tego, że chce ślub w kościele( bo tak ładniej i co rodzina powie).
      Jeśli to drugie to nie zgodziłabym się absolutnie na ślub kościelny.
      Jeśli jednak jest mocno wierzący to chyba poszłabym na ustępstwo,ale pod warunkiem że nie będą konieczne szopki pod tytułem spowiedź i nauki.
    • panismok Re: Nie chce slubu koscielnego 12.10.10, 22:50
      A pytałaś, DLACZEGO Twój narzeczony chce wziąć ślub kościelny? Tak szczerze? Czy naprawdę jest tak mocno religijny, czy może np. czuje presję rodziny?
      Jeśli to sprawa światopoglądu, i on jest przywiązany do katolickiej wizji małżeństwa i rodziny, to czeka Cię masa zgniłych kompromisów.
      Po ślubie kościelnym (obojętnie, czy zwykłym, czy "mieszanym"), będzie dzikie parcie na chrzest ewentualnych dzieci, potem komunię... I będą miały tak jak Ty, decyzja zostanie podjęta bez ich udziału.

      Zastanów się, czy tak chcesz.

      Przeczytaj też różne wersje przysięgi małżeńskiej - tę "kościelną", i tę "cywilną".
      Zobacz, czy możesz złożyć kościelną bez "robienia z gęby cholewy". Ja nie mogłam, publiczne kłamstwa przychodzą mi z trudem ;-P m.in. dlatego mam ślub cywilny.
    • megi1973 Re: Nie chce slubu koscielnego 13.10.10, 14:51
      hmm...to może najpierw weźcie cywilny-tak jak chcesz, bez szopek. A potem-może kiedyś zdecydujesz się na kościelny z wielką pompą
    • rzeka.chaosu Re: Nie chce slubu koscielnego 13.10.10, 20:10
      Mojego ostatecznie do niebrania ślubu kościelnego, oprócz szopkowatości całej imprezy przekonał ksiądz. Hehhe wystarczyło, że dokładnie powiedział jakie kościół ma oczekiwania co do małżonków i wychowywania przez nich dzieci, itp.
      Plus chodzenia na śluby znajomych.
      • gryzikiszka Re: Nie chce slubu koscielnego 13.10.10, 20:49
        Mieliśmy podobny dylemat i zdecydowaliśmy się na ślub jednostronny (chociaż fachowo chyba nazywa się to inaczej). To był rozsądny kompromis, obie strony miały co chciały i były zadowolone:) W życiu codziennym jakoś nam niezgodność poglądów w niektórych sprawach nie przeszkadza.
        A w sprawie wesela: czego właściwie nie chcesz? Tłumu, wydatków, głupich zabaw? Może warto się zastanowić, co Ci najbardziej przeszkadza i wyeliminować z imprezy ten element/elementy? Przecież można zrobić zabawę z tańcami dla najbliższej rodziny i przyjaciół (a nie na 150 osób), można zrobić spotkanie na luzie (jakieś ogrodowe czy grill), jeżeli nie lubisz formalnych imprez itd.
        Powodzenia!
    • sokoll1 Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 04:33
      czy kiedykolwiek w zyciu obilo Ci sie o uszy słowo kompromis?

      mały wiejski kościółek w Bieszadach, Beskidach, na Roztoczu, whotever....
      najbliżsi ludzie...
      cudowny prowinjonalny ksiądz
      przyroda
      piknik pod drzewami po mszy - takie polskie hanami (czyli Japończycy siedzą pod wiśniami i je kontemplują;)
      piękne

      kompromis i trochę wyobraźni
      i mało forsy!
      bo na piknik to i nie musi być fura żarcia.
      muzyka?
      niekoniecznie
      jak rozłżycie sie nad rzeką, będą niezłe efekty akustyczne

      prosta historia. prostsza niż u Davida Lyncha.
      • megi1973 Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 10:28
        sokoll1 napisała:
        > cudowny prowinjonalny ksiądz

        hahaha tekst roku!!! uśmiałam się jak norka
        • sokoll1 Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 14:46
          cha cha cha!!!
          ja też sie lubię śmiać

          a "U Pana Boga za piecem widziałaś?"

          albo jeszcze ciekawsza, rewelacyjna kreacja Radziwiłłowicza (na stałe w Teatrze Starym w Krakowie) w cudownym!!!!!!!!! cudownie śmiesznym!!!!!!!!!!!! ciepły na równi z kinem czeskim!!!!!!!!!!!!!! i mówiący o życiowych dramatach, ludzkich słąbościach, filmach porno i specyficznych pasterkach ;) filmie "Wino truskawkowe"?

          Tacy księża też są w rzeczywistości! Zapewniam!

          Coraz bardzioej dochodzę do wniosku, że jednak, jak już otrzepię pył i zliżę krew, po dwóch mijających l;atach, po prostu dam sobie spokój z forami...
          coraz niższy poziom intelektualny :D:D:D
    • gobi05 Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 06:28
      > ysle o chodzeniu na nauki przedmalzenskie, mowieniu formulek na mszy (...)
      > naprawde staje sie to dla mnie bez sensu. Nie sprawilo by mi to przyjemnosci
      > zadnej, a jedynie pozostawilo niemile odczucia i przykrosc.
      > Niestety moj facet nie wyobraza sobie slubu bez kosciola.
      > Ja bardzo chetnie zrobilabym sobie mala ceremonie w urzedzie,
      > podpisala i poszla na spacer albo obiad z mezem a nie cala zgraja gosci
      > i taki slub sprawilby mi naprawde wielka radoche. Z jednej strony nie chce
      > mu tego robic i nie godzic sie kosciol, bo wiem ze to dla niego wazne,
      > ale z drugiej nie chce robic tego sobie i brac slubu w sposob ktory bedzie
      > dla mnie niemily i nie chce byc w takiej chwili jakas przygnebiona.

      To zróbcie dwa śluby: jeden dla ciebie - cywilny i cichy, a miesiąc później dla
      niego - kościelny i huczny, zaś po kościelnym zamów sobie wizytę u dentysty,
      żeby zabić przykre wrażenie. Tyle, że twoje problemy będą wracać przy różnych
      okazjach, choćby co niedzielę, w Środę Popielcową, Boże Narodzenie itd.
      To może lepiej od razu postaw mu ultimatum "ja albo twoje zabobony"
      i niech wybiera.
    • ofelia1982 Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 11:10
      Jest ślub jednostronny w KK. Jeżeli Twojemu partnerowi bardzo zalezy na ślubie kościelnym - zrobcie go, ale Ty bedziesz stroną nie biorącą go przed Bogiem.
      Ja miałam cywilny w pięknym ogrodzie - ale z mężem byliśmy w tej kwestii jednomyślni:)
    • 0ion Re: Nie chce slubu koscielnego 14.10.10, 23:07
      Ślub kościelny dlatego jest skomplikowany i kosztowny, żeby małżeństwo miało większe szanse na przetrwanie. Coś co przyszło z trudem bardziej się ceni.
      A czy się lubi takie imprezy to inna sprawa.
      • kellss Re: Nie chce slubu koscielnego 16.10.10, 23:26
        autorka napisala, ze przysiega jej kij, no to sie pytam: po co slub w takim razie? ja jestem wierzaca, ale nie kosciolkowa - na nauki poszlam 50/50, pitolili takie glupoty ze polowe papierkow ...... ale do samej przysiegi malzenskiej podeszlam powaznie - daje swoje slowo, ze wytrwam i tak bylo i jest. Emocjonalnie pominelam pierdoly z naukami w mysl zasady; Pan Bóg nie jest taki glupi za jakiego go maja w kosciele, i, pomijajac otoczke chcialam sama przed Bogiem przysiegac. Moze to jest wysjcie? Choc mysle, ze autorka jest osoba niedojrzala z fochami kosciolkowymi itp i do malzenstwa sie nie nadaje, bo zwyczajnie nie kuma szto takoje.
        • panismok Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 07:45
          Przysięga "cywilna" znacznie różni się od "kościelnej".
          Niech każdy obiecuje tyle, ile może, i składa przysięgę, jakiej spodziewa się dotrzymać.
    • delepaul Re: Nie chce slubu koscielnego 16.10.10, 23:52
      Jedyny kompromis (logiczny) jaki widzę to: ślub kościelny bez wesela. Na pewno dla ciebie to będzie mniejszy problem wziąć ślub (rozumiem, że niewierząca) niż dla niego nie wziąć (skazujesz go na pewien dyskomfort psychiczny, który przez niektórych, co bardziej tradycyjnych zowie się wyrzutami sumienia :-). Ślub kościelny nie oznacza od razu wesela więc tłumami się nie musisz przejmować. Wystarczą 4 osoby - was dwoje i 2 świadków.
    • starblast Re: Nie chce slubu koscielnego 16.10.10, 23:58
      Musisz z przyszłym wybrankiem porozmawiać i ustalić jakiś kompromis. Z tego co wiem KK przewiduje ślub wiernego z niewierzącym (innowierca, niewierzący). W tym wypadku musisz się zgodzić na wychowywanie potomstwa w wierze katolickiej. Praktycznie odcinasz się wtedy od wpływu na światopogląd swojego dziecka, co jest krzywdzące. Chyba wtedy nie obowiązują Ciebie nauki i przysięga w imię boga. Nie piszesz czy jesteś katoliczką czy niewierzącą, więc nie wiem jak to przyjmujesz. Nie wie czy wystarczy zdeklarować się jako niewierzący czy trzeba występować z KK (to ostatnie raczej nie, ale nie mam pewności).

      W rozmowie z partnerem możesz zaproponować ślub w KK (ty nie będziesz składać przysięgi na boga itp), ale bez wystawnego wesela. Wytłumacz mu, że lepiej zrobić skromne lub brak (powiadom gości aby nie kupowali wam prezentów). Uroczystość może się przecież odbyć w niewielkim gronie (najbliższa rodzina kobiety i mężczyzny, przyjaciele).

      Mam takie same mniemanie o tym całym ślubie co Ty. W przyszłości (jeśli doszłoby do tego) to też chce mieć tylko cywilny, bez gości lub w niewielkim gronie. Bez wesela, chlania itp. To wydarzenie jest dla partnerów, a nie gości :). Prezenty są niepotrzebne, bo teraz trzeba wydać krocie na całą ceremonię więc oszczędności to będzie prawdziwy prezent. Wolałbym zaoszczędzone dzięki temu pieniądze wykorzystać na podróż poślubną bądź urządzenie mieszkania itp. Ktoś może pomyśleć, że ze mnie straszny materialista, ale to nie prawda. Nie ma to dla mnie znaczenia, ale po co sobie "życie na nowej drodze" już na starcie utrudniać.

      Akurat jestem ateistą i nie wierze, więc ślub kościelny odpada z automatu. Nie ma kompromisu w tej kwestii ;).

    • gk010101 Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 00:11
      Jesli nie jestes katoliczka to wszytsko co tam powiesz mialoby wymiar szopki. Przeciez tam sie sklada przed Bogiem przyrzeczenia. Jesli w niego nie wierzysz to i tak ten slub nic nie zmieni. A skoro to dla niego takie wazne, a dla Ciebie stanowi problem to rozwiazanie jest chyba jedno - zerwijcie ze soba. Juz teraz. Pozniej pojawia sie inne problemy na tle wiary - wychowania dziecka i waszego malzenstwa. Szkoda rujnowac zycie Twojego meza, bo z tego co piszesz on jest bardziej wierzacym katolikiem, a dla Ciebie to tylko bezsensowna ceremonia. Wasze "razem" nie ma sensu. Chyba, ze on chce slubu na pokaz, taka tradycja Polakow...
    • aeromonas Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 07:58
      Myślę, że przy takiej różnicy światopoglądu w ogóle lepiej, żebyś nie wiązała się formalnie z tym facetem.
      • epti1 Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 09:30
        Dookladnie! Wiara w katolickiego boga to tez styl zycia. Nawet jeśl wezmiesz slub jako osoba niewierzaca ( kompromis), deklarujesz, ze wasze dzieci zostana wychowane w wierze katolickiej.
        Co oznacza, ze twoje dzieci od najmlodszych lat beda mialy napychane glowy katolickim abraka - dabra. Predzej czy pozniej pojawia sie konflikty, a nic tak nie dzieli ludzi jak... wiara. W przypadku czegos tak irracjonalnego i nielogicznego jak religia ciezko jest toczyc boje na racjonalne i rzeczowe argumenty.
    • szmecierecie Re: Nie chce slubu koscielnego 17.10.10, 08:29
      możesz dokonać aktu apostazji (na google łatwo znajdziesz przydatne strony) a potem wziąć ślub jako osoba niewierząca. Nie będziesz przysięgać i nie będziesz miała nic z Kościołem wspólnego. Na nauki przedmałżeńskie też nie będziesz musiała chodzić.

      Swoją drogą, ślub to nie wesele. Wesele jest opcjonalne po ślubie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja