asqe
14.10.10, 13:50
wiec uzylam w tym celu alkoholu, konkretnie butelke czerwonego wina uzylam wczoraj wieczorem. Zrelaksowalam sie chyba az za bardzo i pozwolilam pewnemu facetowi na nieodpowiednie zachowanie, jakies tam flirty i przytulanki-macanki. Oczywiscie on chcial wiecej i nawet prosil, kiedy odmowilam. No a teraz chyba jest kwas, bo rano nawet na mnie nie popatrzyl ani sie slowem nie odezwal. No i mam kaca strasznego, tzn kreci mi sie okrutnie w glowie i mi niedobrze, wiec siedze, leze, nic nie robie. Nastepnym razem jak mi bedzie zle i smutno i beznadziejnie to pojde na basen i do sauny zamiast otwierac butelke wina, flirtowac i prowokowac :(