Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc

14.10.10, 13:50
wiec uzylam w tym celu alkoholu, konkretnie butelke czerwonego wina uzylam wczoraj wieczorem. Zrelaksowalam sie chyba az za bardzo i pozwolilam pewnemu facetowi na nieodpowiednie zachowanie, jakies tam flirty i przytulanki-macanki. Oczywiscie on chcial wiecej i nawet prosil, kiedy odmowilam. No a teraz chyba jest kwas, bo rano nawet na mnie nie popatrzyl ani sie slowem nie odezwal. No i mam kaca strasznego, tzn kreci mi sie okrutnie w glowie i mi niedobrze, wiec siedze, leze, nic nie robie. Nastepnym razem jak mi bedzie zle i smutno i beznadziejnie to pojde na basen i do sauny zamiast otwierac butelke wina, flirtowac i prowokowac :(
    • dzioucha_z_lasu Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 13:57
      Taki kac po jednej butelce?? To był pięciolitrowy antałek? :D Albo kiepskie wino..
      • sundry Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 13:59
        Ja mam po winie mega kace, zawsze.
      • au_lait Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:00
        Butelka na głowę to dużo. Nawet pół, gdy zbyt szybko wypite.
      • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:08
        No taki dziwny ten kac jakis, pewnie moralniak tez doszedl no i duzo papierosow do tego wypalilam wczoraj. No zle mi cholera jasna.
        --
        I'm just fine - fucked up, insecure, neurotic and emotional.
    • paco_lopez Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 13:59
      a po co od razu całą butelkę wypijac. ja wczoraj wypiłem dwa kielonki czerwonego i połozyłem sie koło jednej , ale ona była tak spiąca, ze zasnęła . przeczytałem trzy strony ksiazki i tez wymiekłem. umówiliśmy sie na dzisiaj wieczorem, ale ja wrócę dopiero około jedensatej i ona znowu bedzie spała, ale jest jeszcze jutro i pojutrze. co ma wisiec nie utonie. i nie pic całej butli, bo kac murowany.
      • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:05

        No tak normalnie to wiem, zeby calej nie. Ale wczoraj bylam w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego i potrzebowalam wina i komus sie wygadac potrzebowalam. No a wyszlo jak wyszlo.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:06
      Pewnemu facetowi, czy swojemu facetowi.

      A butelka wina to może być dużo. A pita z dużych kieliszków bywa zdradliwa.
      • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:12
        No wlasnie o to chodzi, ze nie mojemu (ale za to czyjemus).
        W sumie wypilismy dwie a ja pilam zdecydowanie wiecej i zaczelam wczesniej sama, wiec moze to bylo nawet ponad.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:22
          asqe napisała:

          > No wlasnie o to chodzi, ze nie mojemu (ale za to czyjemus).

          OK, to co on w takim razie robił z tobą rano, że się nie spojrzał ani nie odezwał?
          Bo nie rozumiem tego układu.
          • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:28
            Robil sobie sniadanie jak bylam w kuchni, potem przed wyjsciem do pracy zegnal sie z dziecmi, kiedy ja pomagalam sie im ubierac do szkoly. Tak wiec dziwny to byl poranek.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:34
              > Robil sobie sniadanie jak bylam w kuchni, potem przed wyjsciem do pracy zegnal
              > sie z dziecmi, kiedy ja pomagalam sie im ubierac do szkoly. Tak wiec dziwny to
              > byl poranek.

              Dalej nie rozumiem. Poranek razem, nawet jakieś dzieci są, a kobieta i mężczyzna sobie obcy(znaczy nie swoi)?
              • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:42

                Jestem niania jego dzieci i mieszkam z nimi. Wiec jest dom i chlop i dzieci, ale nie moje.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:47
                  asqe napisała:

                  >
                  > Jestem niania jego dzieci i mieszkam z nimi. Wiec jest dom i chlop i dzieci, al
                  > e nie moje.


                  Aaaaa :) No to faktycznie postąpiłaś BARDZO nieprofesjonalnie. I z ludzkiego punktu widzenia nieetycznie. On zresztą nie lepszy :D

                  Jak to było w Poszukiwany poszukiwana - "Dzisiaj Marysia będzie spała ze mną" :D
                  • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:59

                    No wlasnie, w dodatku on sie teraz postanowil 'obrazic' - glupek.
                    On po prostu nie ma pojecia ile mnie wysilku kosztowalo odmowienie mu i ze zrobilam to takze dla jego dobra.
                    • grassant Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 17:43
                      asqe napisała:
                      > No wlasnie, w dodatku on sie teraz postanowil 'obrazic' - glupek.
                      > On po prostu nie ma pojecia ile mnie wysilku kosztowalo odmowienie mu i ze zrob
                      > ilam to takze dla jego dobra.

                      masz babo placek. człowiek się poświęca i jest nie zrozumiany... :)
                • six_a Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 17:48
                  braaaawo!
                  sorry, ale ja się nie dziwię, że nie rozmawiał, widocznie wg gościa, nianie nie są od gadania, a przynajmniej nie na trzeźwo;)
                  • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 18:08
                    Ale wiesz, ja tam nie pracuje od tygodnia i do tej pory zawsze normalnie rozmawialismy i nikt nikogo nie ignorowal. I stosunki miedzy nami byly bardzo serdeczne, nawet troche przyjacielsko-rodzinne. Zobaczymy co bedzie jak wroci z pracy.
                    • six_a Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 18:25
                      niezależnie od "stosunków" to ty tam pracujesz. uwalenie się flachą wina, kiedy następnego dnia masz się zajmować dziećmi, jest z lekka ryzykowne tudzież nieodpowiedzialne po prostu.
                      a Ty jeszcze z tego robisz brazylijski serial z intrygą romansową. daj se spokój i zajmij się robotą, a nie rozwijaniem stosunków serdecznych z pracodawcami. a faceta sobie poszukaj poza pracą, szczególnie jeśli to jest taka praca.
                      • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 18:37
                        Na szczescie mam dzis wolne, tylko rano zrobilam dzieciom sniadanie i pomoglam sie im ubrac, wiec nie zawalam pracy przez to, ze sie wczoraj upilam, bo generalnie nie mam takiego zwyczaju.
                        I nie robie brazylijskiego serialu z intryga romansowa, a serdeczne stosunki sie same rozwinely miedzy nami wszystkimi na przestrzeni lat. Po prostu bylam pijana, on mial ochote na seks, nieststy ja dalam mu sie zmacac, ale na szczescie nie pozwolilam na nic wiecej.
                        • six_a Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 18:50
                          hahaha, no ale dzieci ubierałaś z chuchem pijackim nie? chciałabyś taką nianię mieć?
                          no i chyba nie do końca wolne, jak rano musisz dzieciaki ubierać?

                          >Po prostu
                          po prostu to nie należy pić w domu, w którym się śpi i jednocześnie pracuję, na dodatek z gościem, który ma pewnie udział we wręczaniu kasy;)

                          > I nie robie brazylijskiego serialu z intryga romansowa
                          robisz, robisz:), pan chciał więcej, ale przyciśnięta do kanapy dziewica odmówiła, mimo że ledwo się kiwała na nóżkach. tak to mniej więcej wygląda;)

                          ale na szczescie
                          > nie pozwolilam na nic wiecej.
                          szczęścia to z tego raczej nie będzie, co najwyżej ferment.

                          jak słowo daję, że Cię lubię (jak na warunki forumowe ofkors), ale od niektórych opowieści mózg mi staje autentycznie;)
                          • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 19:58
                            Sniadanie zrobilam nie z obowiazku (i nie z pijackim chuchem, mam nadzieje) tylko dlatego, ze ja akurat bylam w kuchni razem z nimi. Znam te dzieci cale ich zycie i przeciez nie powiem im, ze nie bede sie z nimi bawic albo nie zrobie im sniadania albo nie pomoge zapiac kasku rowerowego, bo dzis mam wolne:)

                            Do kanapy mnie nikt nie przyciskal a odmowilam glownie dlatego, ze jego zona byla w domu. Nie zgrywalam cnotki, bo nia nie jestem a on o tym doskonale wie.

                            A wczoraj bylam wlasnie w takim nastroju 'jestem glupia iditka, w dodatku brzydka i nikt mnie kocha i w ogole zycie jest bez sesnu, wiec zaczynam obmyslac plan jakby sie tu zabic, zeby wygladalo to na wypadek' i do tego byly mnie wku...a niesamowicie, wiec potrzebowalam sie napic, on sie dolaczyl i zapytal co sie dzieje i tak zaczelismy gadac. Ale w sumie to wiem, ze tylko z nim pic nie powinnam. A co do picia w domu tak w ogole to kurcze wg mnie nie da sie nie pic, w tym domu szczegolnie.

                            No i wiem, ze spieprzylam wczoraj strasznie a w sumie to tylko chcialam, zeby mnie ktos przytulil i powiedzial, ze jestem ok.
      • dzioucha_z_lasu Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:14
        Kurcze, to ja jakaś pijaczka chyba jestem, bo standartowa butelka wina nie robi na mnie wrażenia...... Na wieczór z winem to zwykle mi i mojemu facetowi schodzą dwie butelki - po jednej na głowę i kaca po tym nigdy nie miałam... Powinnam się do AA zapisać, czy jeszcze mam szansę? :D
        • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:18
          Normalnie tez tak na mnie wino nie dziala, bo nie upijam sie butelka do nieprzytomnosci prawie a wczoraj wlasnie tak sie zdarzylo. Pilam szybko, nie jadlam nic caly dzien a nawet prawie dwa, za duzo wypalilam tez.
        • sundry Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:18
          Zależy od wielu czynników, w tym wzrostu i wagi, więc chyba nie musisz się przejmować:)
          • dzioucha_z_lasu Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:22
            Jestem chudym kurduplem :D
            • sundry Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:29
              Ja tak samo, ale wino mnie zabija...Co dziwniejsze, wódkę mogę pić całą noc i nie mam ani mega zjazdu, ani kaca, a po butelce wina umieram...Więc pewnie to jakieś predyspozycje:)
              • dzioucha_z_lasu Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:32
                Rany, wolałabym mieć predyspozycje np. do urzekającego śpiewu, albo liczenia całek w pamięci.. :D
                • sundry Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:48
                  Zawsze coś, może w Mam Talent nie wystąpisz, ale możesz wziąć udział w konkursie Kto więcej wypije:D
      • doral2 Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 20:26
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        A butelka wina to może być dużo. A pita z dużych kieliszków bywa zdradliwa. .."

        myślisz, że pita z małych kieliszków ma mniejszą siłe rażenia??
        no, nie sądzę :d
    • jan_hus_na_stosie Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:07
      a ja wczoraj z moją lubą kulturalnie w restauracji świętowaliśmy pewną rzecz i wypiliśmy we dwoje butelkę białego wina :)
      • bijatyka Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:12
        Będzieszs ojcem ???????
        • jan_hus_na_stosie Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:30
          hehe, ale żeś wymyśliła :)
          Pewnie kiedyś będę ale raczej nie w najbliższym czasie :)
        • komisario Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:32
          wypili we dwoje = brak ciazy
      • six_a Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 17:50
        >świętowaliśmy pewną rzecz
        pierwszą tygodnicę pewnie:)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:09
      Kupuj droższe, istnieje próg cenowy od którego po wypiciu jednej butelki głowa nie boli, w Polsce to około 30 PLN, testowałem wielokrotnie :)
      • yulkayulka Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:15
        zamiast wypijac butelczynę winka trza było flirtowac do upadłego- najlepiej ze swoim facetem, cudzych lepiej do tego nie mieszac bo zawsze bedzie kwas
      • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:15
        Glowa mnie nie boli wcale ani mnie nie suszy nawet. Po prostu mi sie kreci i jest mi niedobrze i czuje sie bardzo zmeczona (wczoraj zasnelam na lozku w ubraniu zarzygawszy uprzednio swoja lazienke - a takie cos mi sie nie zdarza). Wino bylo ok chyba, tylko za duzo i za szybko.
        • a_nonima Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:18
          Asqe Ciebie chociaż od wina zamula, a mnie głowa boli i jakbym była księżniczką powiedziałabym, że mam migrenę, ale mnie zwyczajnie łeb napieprza.
          • kookardka Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:47
            chyba nie masz zbyt dużegio pojęcia o tym co to jest migrena ;)
        • zetka50 Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:19
          asqe napisała:

          > Glowa mnie nie boli wcale ani mnie nie suszy nawet. Po prostu mi sie kreci i je
          > st mi niedobrze i czuje sie bardzo zmeczona (wczoraj zasnelam na lozku w ubrani
          > u zarzygawszy uprzednio swoja lazienke - a takie cos mi sie nie zdarza). Wino
          > bylo ok chyba, tylko za duzo i za szybko.

          uważaj bo zaraz komp zarzygasz, tempo do łazienki ;)
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 14:40
          To nie kac, to jakieś zatrucie, fatalnie.
    • megi1973 Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 15:06
      asqe spoko, twój pracodawca zaraz cię zwolni bo na co komu niania czy służąca z którą nie można się seksić??? buhahahaha
      • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 15:21

        No coz, biore pod uwage to, ze moze mnie teraz chciec zwolnic, choc w sumie to nie on jest moim pracodawca i zastanawiam sie jak przekonalby ja do tego pomyslu. No i wymyslilam, ze moglby przedstawic te sytuacje odwracjac role, czyli powiedziec jej, ze to ja czegos chcialam od niego.
    • milkajolka Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 15:13
      w życiu trzeba wszystkiego sprobowac :)
      ja fajnie wspominam takie akcje ;p;p


      ===
      studio-mody.com.pl
    • lew_ Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 15:37
      asqe to ty jestes ta ktora irlandyczyk przelecial i zostawil??
      • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 15:39
        Nie, to nie ja. A poza tym to Irlandczyk mnie nie zostawil.
        • lew_ Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 15:46
          Wiec to jednak ty,a kto cie zostawil??
    • kitek_maly Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 19:15
      Chodzi o Twojego szefa?
      Asqe, może nie pij tyle?
      • stedo Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 19:32
        To samo pomyślałam;) Flirtować z szefem i to "nie do końca"??!! Asqe, Ty się chcesz doigrać!!
        A nawet jeśli mu "nie dasz", to może poskarżyć małżonce i tak wylecisz z roboty.
        • asqe Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 20:10
          Przepraszam, czy sugerujesz, ze jednak lepiej byloby gdybym 'skonczyla' skoro zaczelam?
          Ja w sumie to nie flirtowalam jakos bardzo tylko bylam normalna pijana soba i w dodatku mialam ochote na seks, jak zwykle kiedy pije czerwone wino.
          I juz kilka razy sobie obiecalam, ze sie z mezem szefowej upijac nie bede, bo wtedy iskrzy miedzy nami bardziej.

          I troche sie boje teraz, ze on moglby jej powiedziec, ze to ja sie na niego rzucilam wczoraj.
    • devilresident Re: Potrzebowalam sie rozluznic i odprezyc 14.10.10, 20:26
      Ale syf! skoro wiesz doskonale jakie moga byc konsekwencje picia a mimo to nadal w glowie pusto to masz to na co zasluzylas - teraz cierp!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja