Rozwód

02.04.04, 13:20
Jestem od dwóch lat w separacji. By uniknąć zbędnych emocji pozwoliłam zabrać
mężowi wszystko do czegokolwiek rościł sobie prawo. Zostałam z łóżkiem i
żelazkiem ale zdrowsza... Rok temu przeprowadziłam na swój koszt rozdzielność
majątkową. Każde z nas żyje na własny rachunek, we własnym gospodarstwie. Nie
muszę dodawać, że wszelka więź fizyczna i duchowa uległa rozpadowi. Nie mamy
dzieci. Ponieważ mąż wyraził chęć rozwodu chciałabym przeprowadzić go
sprawnie i w miarę bezboleśnie, bez orzeczenia o winie. No i tu zaczynają się
schody... Przede wszystkim wymaga ode mnie zajęcia się sprawą - bo ja mam
więcej wolego czasu, chce podzielić koszty postępowania rozwodowego na pół
(mimo, że nie dał ani złotówki na rozdzielność i pomimo jego większych
dochodów), i przy tym wszystkim wylewa na mnie całą swoją żółć z przeszłości.
Wydaje się logiczne przeciąć to wszystko rozwodem, ale czuję się dziwnie
biorąc ponownie wszystko na swoje barki (na ślub też przybył ostatni). Mam
zgryz, czy po raz kolejny przypłacić to czasem, pieniędzmi i poczuciem, że
wszystko za niego "odbębniłam". I jeszcze pytanie czy w takim wypadku jest
możliwość uniknięcia rozprawy pojednawczej? Przynajmniej tego chciałabym
sobie oszczędzić...
    • lukrecja8 Re: Rozwód 02.04.04, 13:59
      jak masz już za tym chodzić i tracić czas, to ja bym na twoim miejscu wystąpiła
      o rozwód, owszem, ale z orzeczeniem jego winy i o alimenty, bo skoro on więcej
      zarabia, to sąd może ci je przyznać. albo olej go i nic nie załatwiaj. Nie
      rozwodziłam się ale z tego co wiem, rozprawa ugodowa jest bezwarunkowo
      obowiązkowa!
      • Gość: avag Re: Rozwód IP: *.gn.ae.wroc.pl 02.04.04, 14:38
        nieprawda, nie jest obowiązkowa. mój facet się rozwodził i wystąpili żeby tej
        ugodowej nie było, i nie bylo.
        • lukrecja8 aha n/t 02.04.04, 14:57
    • Gość: madbach Re: Rozwód IP: *.dial.de.easynet.net 02.04.04, 15:06
      mozesz wystapic do sadu z wnioskiem o zaniechanie rozprawy pojednawczej.
      Oszczedzi to czasu i pieniedzy. Jezeli dwa lata jestescie w separacji to sadowi
      nie bedzie sie chcialo was na sile godzic.tym bardziej, ze nie macie dzieci.
      wiem, bo sie sama sie tak rozwiodlam. sprawa trwala 15 minut, orzeczenie
      rozwodu 5 minut. trzymaj sie i powodzenia:)
    • Gość: madbach Re: Rozwód IP: *.dial.de.easynet.net 02.04.04, 15:10
      zapomnialam: kosztami zajmie sie sad. tez wnioslam o podzielenie kosztow na
      pol, ale sad obciaza kosztami zaleznie od zarobkow. jezeli twoj maz zarabia
      wiecej, bedzie musial wiecej zaplacic.i nie ma tu nic do rzeczy jego chcenie.o
      alimenty mozesz wystapic, jezeli rozwod zostanie orzeczony z winy meza i jezeli
      z powodu rozwodu znacznie pogorszy sie twoja sytuacja finansowa. przygotuj
      sobie oswiadczenie o zarobkach wydane w cealch sadowych.
      • Gość: madbach Re: Rozwód IP: *.dial.de.easynet.net 02.04.04, 15:12
        nie wiem tylko, jak to wyglada z alimentami w przypadku rozdzielnosci
        majatkowej. moze jest tu jakis prawnik?
        • martusia_25 Re: Rozwód 02.04.04, 16:30
          W Polsce bardzo rzadko zdarza się zasądzenie alimentów na byłego współmałżonka.
          Sąd zakłada, że zdrowy, dorosły człowiek jest w stanie sam zarobić na siebie.
          Zazwyczaj zasądza się alimenty na dzieci, i intercyza nie ma żadnego znaczenia.
          Natomiast w trakcie trwania małżeństwa intercyza nie zwalnia żadnego z
          małżonków z obowiązku łożenia na utrzymanie rodziny. Prawnikiem nie jestem a
          wiem stą, że sama mam podpisaną intercyzę (już w trakcie trwania małżeństwa,
          można ją podpisać w każdym momencie, nie tylko przed ślubem).
          • kaszmirowa Re: Rozwód 02.04.04, 20:24
            Nie chcę alimentów. Mam na chleb:) Jestem wyprana z emocji. Może jeszcze
            potrafią zaskoczyć mnie nowe zarzuty ze strony męża w stosunku do mojej osoby.
            ale nic poza tym... Dziękuję za odpowiedzi. Ps. Dlaczego mężczyzna nie umie
            kończyć z takim samym wdziękiem jak zaczynał?
            • Gość: Madbach Re: Rozwód IP: *.dial.de.easynet.net 06.04.04, 14:51
              bo jak zaczyna, to zyskuje, a jak konczy to traci....
              • kaszmirowa Re: Rozwód 06.04.04, 19:26
                Owszem, traci mnie i w moich oczach...
    • aga_jaga1 Re: Rozwód 06.04.04, 20:43
      Z tym bez orzekania o winie to bądź raczej ostrożna. Coś o tym ostatnio
      czytałam. Jak Twój mąż za parę lat nie będzie miał pracy (na przykład) będzie
      mógł wystąpić o alimenty od Ciebie. Pogadaj może z prawnikiem. Pozdrawiam
      • Gość: Kris Kelvin Re: Rozwód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 21:30
        aga_jaga1 napisała:
        > Z tym bez orzekania o winie to bądź raczej ostrożna. Coś o tym ostatnio
        > czytałam. Jak Twój mąż za parę lat nie będzie miał pracy (na przykład) będzie
        > mógł wystąpić o alimenty od Ciebie. Pogadaj może z prawnikiem. Pozdrawiam

        o alimenty na utrzymanie jesli jest sie w potrzebie mozna wystapic tylko wtedy
        gdy byl rozwod z orzeczeniem o winie ale wystapic moze tylko malzonek ktory nie
        byl winny rozkladu pozycia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja