vandikia
15.10.10, 20:50
nawiązując do wątku figgin, która nawiązuje do wątku
i do teorii o biednym misiu i blablabla
wchodzę dzisiaj do roboty małża z nim - co często rano robię, bo mamy po drodze zwykle kilka spraw do załatwienia, więc żadna niespodzianka
jest dziewczyna, która pracuje z samymi facetami
jest poszukująca - oficjalnie i sama to oznajmnia w różny sposób
ubranie: jeansy, bluzka luźna z dużym dekoldem, stanik wystający grubo ponad normę, 1/2 miseczki na wierzchu z falbanką czy czymś w tym stylu
mówię cześć, lekko się uśmiecham widząc strój, po czym dziewczyna zapina sweterek pod szyję
no
gdybym nie weszła, to pewnie by się właśnie nachylała po coś albo coś :D
nie chodzi, że każdy na to poleci ale faceci to wzrokowcy i o ile 10 pomyśli, że ubrała się niestosownie, niesmacznie, bez gustu, to 11 zajęty ale wyposzczony albo z problemami albo akurat coś na to poleci
nie ma się co oszukiwać, idealnych ludzi i związków nie ma i nie można też samemu pchać partnera w obroty innej osoby