kilka dni u rodziców chłopaka

16.10.10, 11:37
których nie znam więc mam poznać i chciałabym was zapytac czy powinnam nie wiem podarowac cos mamie, tacie, rodzenstwu chłopaka? jakies kwiatki, czekoladki, kawe? tym bardziej ze spedze tam kilka dni, bede jadła obiadki domowe, kolacje, sniadania przygotowane przez mame/ rodzenstwo wiec co mam podarowac? bo tak z pustymi rekami chyba nie wypada? jak myslicie?tym bardziej, ze chce zrobic b ardzo dobfre wrazenie
    • malytygrys Re: kilka dni u rodziców chłopaka 16.10.10, 11:51
      spytaj sie chlopaka, on najlepiej zna swoich rodzicow.
      ja jak bylam w takiej sytuacji to ktoregos dnia ze swoim zajelismy kuchnie i dla wszystkich zrobilismy kolacje, w miedzy czasie pieklam z mlodsza siostra chlopaka ciasto:)
    • jon0909 Re: kilka dni u rodziców chłopaka 16.10.10, 11:53
      butelkę dobrego wina! nie znasz ich i kupowanie prezentów wydaje mi się głupim pomysłem!
      • k.lavrans Re: kilka dni u rodziców chłopaka 16.10.10, 12:06
        Ooo z tym winem swietny pomysł:) dzięki. Ugotowałabym z przyjemnoscia coś smacznego ale mam dwie lewe rece w kuchni i chłopak mnie nawet nie dopusci zebym probowala coś smacznego zrobic, chociaz obiecane ze naucze sie gotowac:)
    • kol.3 Re: kilka dni u rodziców chłopaka 16.10.10, 16:24
      Chyba nie powinnaś dopuszczać do sytuacji żeby Cię domownicy zbytnio obsługiwali. Włączyć się do pomocy w sprawach domowych. Nie nachalnie ale jednak tak.
      • 83kimi Re: kilka dni u rodziców chłopaka 16.10.10, 17:15
        Zapytaj chłopaka. Ale myślę, że jakieś czekoladki, wino czy np. dobra herbata są dobrym pomysłem. I tak jak ktoś wcześniej radził - nie pozwól, aby wszystko Ci pod nos podtykali, sprzątaj po sobie, zaproponuj, że pozmywasz albo jeśli mają zmywarkę pomóż wkładać do niej brudne naczynia, pomagaj nakryć do stołu itp. Oczywiście bez przesady, będziesz tam gościem, więc nie bierz się za mycie okien itp., ale drobną pomoc powinnaś proponować, a nawet nie proponować, tylko po prostu pomagać. Powodzenia!
    • lolcia-olcia Re: kilka dni u rodziców chłopaka 16.10.10, 17:21
      to przedmałżeński seks pod strzechą teściów odpada, mają tendencje do pojawiania się w najmniej odpowiednim momencie :)
      • 83kimi Re: kilka dni u rodziców chłopaka 16.10.10, 17:40
        Nie wszyscy teściowie tacy są, może autorka wątku trafiła na normalnych.
        • k.lavrans Re: kilka dni u rodziców chłopaka 16.10.10, 18:07
          hmm chlopak mówi, ze normalni sa w tych sprawach;-), gorzej bedzie miał z moimi rodzicami, którzy uznają ze seks to po ślubie i na pewno bedziemy spac w oddzielnycvh pokojach;-), dzięki za rady, na pewno wykorzystam, bede sprzatac, pomagac ale sie i tak boje jak to wszystko wyjdzie
          • 83kimi Re: kilka dni u rodziców chłopaka 16.10.10, 19:11
            Jeśli rodzice normalni, to na pewno będzie ok. Ja, gdy szłam pierwszy raz, na obiad do teściów, przyniosłam kwiaty dla mamy, z kolei mój chłopak przyniósł dla mojego taty wino, dla mamy czekoladki, a dla mojej siostrzenicy jakąś małą zabawkę. :-)
      • autokrata.fetyszysta Re: mają tendencje do pojawiania się 17.10.10, 02:48
        7.10 - 8.32 ;)

        www.youtube.com/watch?v=dNq_-8POknQ
      • rozleniwiona Re: kilka dni u rodziców chłopaka 17.10.10, 15:11
        ee tam, nie zawsze. moi jeszcze-nie-teściowie nigdy nie wchodzą do pokoju. jeśli czegoś chcą to krzyczą z przedpokoju albo piszą sms do mojego faceta ;)
    • vandikia Re: kilka dni u rodziców chłopaka 16.10.10, 19:04
      ja przyznam, że niespecjalnie rozumiem jakikolwiek dylemat
      oczywiście, że powinnaś cokolwiek zrobić, najlepiej na wejście, a jeśli nie to na wyjście
      kwiaty są zawsze mile widziane, czekolada też, wino tez w miarę neutralne

      idąc do obcego w gościnę zabiera się zwykle coś z powyższych, a co dopiero do bliższych ludzi i na kilka dni
      • mozambique Re: kilka dni u rodziców chłopaka 17.10.10, 00:31

        najwazniejsze - NIE STARaJ SIE ZA BARDZO !
        PISZESZ ZE CI ZALEZY , ok ale lepeij zeby tego nei bylo widac

        czyli - nie podlizuj sie, nie łasz sie do domowników, nie zgaduj ich życzeń, nie starj sie byc slużącą, nie pchaj sie do kuchni jesli cie wyraźnei nie poproszą, nie ganiaj z brudnymi naczyniami ani z malymi dziecmi do ubikacji podcierac pupy

        bądz swobodna i sympatyczna ale nie staraj sie ich uznanie, nie opoiwadj o sobie zbyt duzo intymnych szczegółow, np. ze mama miala depresje a tata stracil pracę

        lepiej zeby cie od pierwszego dnia zaczeli szanowac niz uwielbiać, to dla ciebei na razie obcy ludzie ,
        jesli jestes zaproszna jako gosc to owszem - bądz gościem
        no chyba ze podskórnie czujesz ze nie zaslugujesz na proszony obiad i musisz go odrobic albo na niego zaslużyć:)


        ja uwazam ze lepij aby na samym poczatku nei bylo zbytniej poufalosci
    • sokoll1 Re: kilka dni u rodziców chłopaka 17.10.10, 02:51
      dobre wino w zupełności wystarczy
      nie baw się w św, Mikołaja i w żadnym wypadku nie wnoś worka prezentów dla każdego
      wjeżdżasz z winem - na początek
      a potem - jesteś sobą

      i dobre wrażenie masz jak w banku :)))))))
      cudny wpis :D
      powodzonka
    • berta-live Re: kilka dni u rodziców chłopaka 17.10.10, 15:43
      Zapytaj chłopaka o gusta i zwyczaje jego rodziny. Wino, czekoladki i kwiaty zazwyczaj są najbezpieczniejszym i niezobowiązującym prezentem. Ale może się okazać, że np. z powodów zdrowotnych nie mogą jeść słodyczy, pić alkoholu albo mają alergię na rośliny, to strzelisz faux pas. Podobnie może być w wypadku jakby okazali się być koneserami wina czy hodowcami kwiatów a ty jako osoba średnio obeznana w temacie oferujesz im jakiś chłam. Dlatego bezpieczniej się zapytać o tego typu szczegóły.

      A będąc już na miejscu to zachowuj się jednak jak gość a nie jak domownik i odpuść sobie sprzątanie, gotowanie i szorowanie garów. Niektórzy wpadają w szał jak obca osoba zaczyna im się rządzić w domu. Po co sobie do siebie zrażać ludzi. I nie garnij się tak do pomocy, nie wchodzisz do tej rodziny jako służąca. Bo może się okazać, że tak się przyzwyczają do tego, że ich obsługujesz, że w przyszłości inne synowe będą sobie rozmawiać przy stole a ty będziesz zaganiać w kuchni a jak się zbuntujesz, to będzie foch i obraza stulecia. Poza tym to dom twojego chłopaka i jak już ktoś ma pomagać jego matce, to on, nie ty. Ty będziesz pomagać swojej w swoim domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja