cesarskie ciecie-wybor

IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 02.04.04, 17:04
czy ktoras z Was miala cesarskie ciecie, bo tak zdecydowala, a nie ze
wzgledow zdrowotnych? jakie sa Wasze doswiadczenia?
ja nie wyobrazam sobie naturalnego porodu z wodami, bolem, zastrzykami i
przede wszystkim z "przepchnieciem" przez siebie dziecka. mimo, ze wiele osob
uwaza to za "wspaniale doswiadczenie". nie planuje jeszcze dziecka, moze za
pare lat, ale rozmawialam o tym z moim chlopakiem, ktory ma nadzieje,
ze "moze jeszcze zmienie zdanie.." . Mezczyzna latwo jest mowic o naturalnym
prawie zycie, bo porod ich nie dotyczy fizycznie.
    • monikagb Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 17:57
      Ja rok temu urodzilam coreczke. Z przyczyn zdrowotnych (wada wzroku) odbylo sie
      to poprzez cesarskie ciecie. Obserwujac kobiety, ktore rodzily naturalnie i
      porownujac obydwa rodzaju porodow, uwazam, ze w kazdej z tych sytuacji sie
      cierpi. Uwierz, ze w momencie kiedy puszcza znieczulenie, zaczyna sie tak
      potworny bol rany na brzuchu, ze trudno to wytrzymac. Nie mozna sie obrocic, bo
      po pierwsze, nie da rady, a po drugie, przez 24h nie mozna podnosic glowy,
      poniewaz grozi to komplikacjami. Ja dopiero trzy dni po porodzie bylam w stanie
      samodzielnie wstac. Gdyby nie pomoc mamy w szpitalu, chyba bym usiadla i
      zaczela plakac, nie mialam sily sama chodzic, wykapac sie, ani zajmowac
      dzieckiem. A mamy rodzace naturalnie juz kilka godzin po porodzie byly w stanie
      samodzioelnie zajac sie dzieckiem. Wedlug mnie nie ma roznicy - rodzac
      naturalnie cierpisz przy porodzie, rodzac przez cc cierpisz po porodzie.
      Aha, a poza tym cesarskie ciecie to zabieg chirurgiczny, ktory moze spowodowac
      komplikacje. Lekarze niechetnie sie zgadzaja na casarke ze wzgledu na
      zachcianke kobiety...
    • kocioo Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 18:00
      Ja miałam na <życzenie> ponieważ tak jak Ty nie wyobrażałam sobie porodu
      naturalnego i do tej pory nie wyobrażam. Jestem szczęsliwa, że właśnie tak
      rodziłam i uważam, że opinie typu naturalny najlepszy są staroświeckie, wszak
      zęby też rwano kiedyś bez znieczulenia, a teraz nie znam osoby, ktora dałaby
      sobie wyrwać na <zywca>:)poztym idziemy do przodu i gdyby się zastanawiać to
      stwierdzilibyśmy, że wszystko jest szkodliwe. W europie jak i stanach porody na
      życzenie to tak jak znieczulenie do jakichkolwiek zabiegów sprawiających ból. A
      zaraz ktoś napisze pierwszy kontakt z dzieckiem itp.bzdura. Ja mimo cesarki mam
      z moją Zuzą świetny kontakt od początku, dwa rana goi się szybko, blizna prawie
      nie widoczna, wstałam na drugi dzień i zrobiłam się na bóstwo:)nie mówiąc o
      wielu kobietach po naturalnych, które snuły się w piżamach zawiązywanych z
      gołymi tyłkami i legninami miedzy nogami fuuuu.ale to już chyba nie od rodzaju
      porodu zależy a od dbania o siebie a fakt jest taki, że kobiety na porodówkach
      sa obrzydliwe, niezadbane i jak zobaczą dzieciaka to myślą, że włosów juz myć
      nie trzeba bo dziecko teraz jest naj, ale to już temat na inny post.

      Pzdr zatem i polecam cesarke!!:)
      • monikagb Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 18:17
        Lezalam na porodowce 2 tyg bo moja corka miala zoltaczke i naogladalam sie
        kobiet po cesaraskim cieciu. Naprawde nie widzialam tam lasek, ktore na drugi
        dzien po cesarce chodzily zrobione na bostwo, raczej skulone, bo rana "ciagnie"
        i cierpiace. Chyba nie wiesz o czym piszesz, bo nie znam zdrowego czlowieka,
        ktory twierdzilby,ze niezagojona, 10cm blizna na brzuchu nie jest przyczyna
        bolu. Pokarm tez sie pojawia pozniej niz u kobiet rodzacych naturalnie - sila
        rzeczy, bo porod nie nastapil na skutek skurczy, tylko na skutek ingerencji
        czlowieka. Wiec trzeba na poczatku dziecko dokarmiac sztucznie, co wcale nie
        musi byc takie najzdrowsze. a co do kontaktu z dzieckiem - po porodzie przez 24
        h musisz lezec plasko, na sali pooperacyjnej, gdzie nie moga przebywac
        noworodki, wiec ciekawa jestem w jaki sposob zajmowalas sie dzieckiem???
        • owca Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 19:46

          miałam cesarkę, wprawdzie nie 'na życzenie' lecz z powodu braku postępu porodu
          (4kg 600g żywej wagi baranka ;-) i bardziej niż ciągnąca rana doskwierał mi ból
          tchawicy po inkubacji
          na drugi dzień po porodzie siedziałam szczęśliwa po turecku na łóżku bez
          problemu zajmując się synkiem i mocno współczułam kobietom z mojej sali po
          naturalnym porodzie, które snuły się obolałe i jęczące
          może jestem wyjątkiem, ale jeśli miałabym wybierać, dziś wybrałabym cesarkę

          pozdrawiam
          owca

          _,,,٢ة إ ة٦,,,_
          • Gość: asia :) Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 11:31
            na drugi dzień po porodzie siedziałam szczęśliwa po turecku na łóżku bez
            problemu zajmując się synkiem
            może wyda ci się mało prawdopodobne , ale ja po naturalnym też siedziałam na
            łóżku po turecku następnego dnia po porodzie .
            znajomi , którzy przyszli mnie odwiedzić , byli w szoku :)
            pozdro :)
      • lolyta Re: cesarskie ciecie-wybor 03.04.04, 15:50
        > W europie jak i stanach porody na życzenie to tak jak znieczulenie do
        jakichkolwiek zabiegów sprawiających ból.


        Bzdura. W USA (i wiekszosci krajow europejskich) przez cc przychodzi na swiat
        jakies 20% dzieci, nie porownuj tego z wyrywaniem zeba, bo tu faktycznie
        znieczulenie dostaje kazdy.

        Wstalas na drugi dzien? Super. Ale wiele kobiet po cc przez tydzien albo i
        dluzej sie nie moze ruszyc, i raczej to jest norma, a nie wstawanie na drugi dzien.
        Ja po porodzie naturalnym wstalam po dwoch godzinach, odtanczylam triumfalny
        taniec pogo pod prysznicem i praktycznie nie krwawilam, nawet podpasek xxl ktore
        sobie uprzednio zakupilam nie zuzylam bo mi byly niepotrezbne. Takiego powrotu
        do formy po cc nigdy nie bedziesz miec, ale z drugiej strony zastanowilabym sie
        50 razy zanim bym komukolwiek powiedziala "bylo super, polecam", to jest
        normalnie glupota mowic cos takiego, bo nie ma dwch takich samych porodow. Bylo
        super, jestem szczesliwa ze nawet mnie nie zdazyli znieczulic bo moj porod byl
        szybki i lzejszy niz niejedna miesiaczka, ale nie moge nikomu zagwarantowac, ze
        tez tak bedzie miec. Moge tylko podkreslic ze w _takim_ tempie po cesarce do
        siebie nie dojdzie.

        Do autorki watku: najpierw warto popytac kobiety Z NAJBLIZSZEJ RODZINY (tylko i
        wylacznbie, zadne kolezanki itp, ktore lubia karmic horrorami) o ich porody.
        Jakos tak jest, ze corki rodza podobnie jak matki itp. Nie jest to zelazna
        regula, ale duze prawdopodobienstwo - jesli Twoja mama, ciocia, babcia i siostra
        rodzily bez klopotow, to cesarka w Twoim wypadku moze byc niepotrzebnym
        zawracaniem glowy.
    • julia001 Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 18:26
      Nie chcę Cię martwić, ale żaden lekarz nie zrobi Ci cesarskiego cięcia bez
      powodu.
      • abigail_g Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 18:42
        Tylko ze powodem moga byc pieniadze.
      • Gość: b Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 08:04
        Zrobi, zrobi. Kosztuje to okoklo 8-9 tys w prywatnych klinikach. W nie
        prywatnych pewnie mniej ale i nieoficjalnie.
        Ja jestem lekarka i zamierzam urodzic przez cc. Dobrze wykonany zabieg ma mniej
        komplikacji niz porod naturalny.



        Nie chcę Cię martwić, ale żaden lekarz nie zrobi Ci cesarskiego cięcia bez
        powodu.

    • dominikzwanyjajem Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 20:05
      Mnie ostatnio jakiś pajac próbował skroić z dresu nówka-sztuka, ale mu
      sprzedałem kosę. Jak chcesz to dam ci jego namiary, może coś ci o cesarskim
      wyjaśni.

      Pozdro600
    • glonik Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 20:07
      Rok temu miałam zabieg z otwarciem jamy brzusznej jak przy cesarce.
      Na drugi dzień "po" zgonili z wyra, odłączyli kroplówkę na czas jakiś
      i kazali chodzić. A że zależało mi, żeby zrostów nie było, jako ta
      sarenka poleciałam pod prysznic, który z radością sobie zawinszowałam,
      zapominając o opatrunku. Zebrałam lekki opieprz, opatrunek zmieniono,
      ale widziałam, że raczej na plus mi to zapisano. Jasne, rana boli.
      Żartowałam, że teraz to tylko grzyby zbierać, bo taka trochę z głową blisko
      ziemi chodziłam. Ale zrostów nie ma!!!!! Cesarka nie jest obojętna dla
      zdrowia, bo to i narkoza i zrastanie się powłok brzusznych, ale nie demo-
      nizujcie jeśli są do niej wskazania.
      • lola211 Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 20:18
        Jesli ktos demonizuje to raczej "przeciwniczki" porodów naturalnych.Naogladałam
        sie połoznic jednych i drugich, smiem twierdzic, ze sprawą indywidualna jest
        tempo dochodzenia do siebie po porodzie, odpornosc na ból tez kazda ma inną.
        Boli jakby nie patrzec zarówno na naturalnym porodzie jak i po cc.
        • monikagb Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 22:57
          Nie mialam na mysli tego, ze cesarskie ciecie to bol nie do przetrwania i ze
          kobieta gorzej to przechodzi niz porod naturalny. Uwazam, ze w kazdej z tych
          sytuacji bol i cierpienie jest nie do unikniecia. Z ta roznica, ze przy cc mamy
          do czynienia z powazna ingerencja w organizm kobiety.Z pewnoscia
          bezpieczniejszym rozwiazaniem ( w sytuacji pozbawionej komplikacji) jest porod
          naturalny.
          • Gość: b Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 08:09
            Polecam podrecznik poloznictwa. Wbrew pozorom poród naturalny taki bezpieczny
            nie jest. Jasne, ze dzieki postepowi medycyny i jakosci opieki nad radzacymi
            powiklania sa rzadkie ale moga byc koszmarne. I myslisz sie-przy roznych
            rodzajach porodu ingerencja moze byc wieksza lub mniejsza
            Szczerze mowiac sprawnie zrobione cc jest bezpieczniejsze, chirurgiczna rana
            powinna sie goic szybka a jak doktor sie wysilil i zalozyl szew srodskorny ti i
            blizny nie bedzie.


            Nie mialam na mysli tego, ze cesarskie ciecie to bol nie do przetrwania i ze
            > kobieta gorzej to przechodzi niz porod naturalny. Uwazam, ze w kazdej z tych
            > sytuacji bol i cierpienie jest nie do unikniecia. Z ta roznica, ze przy cc mamy
            >
            > do czynienia z powazna ingerencja w organizm kobiety.Z pewnoscia
            > bezpieczniejszym rozwiazaniem ( w sytuacji pozbawionej komplikacji) jest porod
            > naturalny.
      • monikagb Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 23:03
        oczywiscie, jesli sa wskazania. ja mam duza wade wzroku ( -10 dioptrii) i zaden
        lekarz nie podejmie w tym przypadku ryzyka odbierania porodu naturalnego. Nie
        chce demonizowac, ale powiem szczerze, ze 24 godziny po porrodzie byly dla mnie
        dosc trudne - lezac caly czas na plecach z igla w kregoslupie, bez mozliwosci
        zadnego ruchu, to w sumie nic przyjemnego. Sa na pewno gorsze cierpienia, ale
        probuje uswiadomic innym kobietom, ze totalny komfort i brak cierpienia przy cc
        to mit.
        • lola211 Re: cesarskie ciecie-wybor 02.04.04, 23:28
          Otóz to.Poród naturalny wydaje sie jakims nadzwyczajnym koszmarem, te krwawe
          opisy, ten ból ponoc nie do zniesienia, ta swiadomosc ze duze dziecko ma wyjsc
          tym "otworkiem".A potem zapewne wypadniecie macicy takiej nie ominie:).
          Sama pamietam jak sie tego wszystkiego balam, tez towarzyszyła mi mysl- byle
          tego uniknąc, dam sie pokroic- dopóki nie zobaczylam dziewczyn po cc i po
          operacjach.Dzieki serdeczne, ale wole jednak wykorzystac swoje naturalne otwory
          niz dac sie ciac.Choc moze jak przjdzie mi kiedys (mam nadzieje ze nie)
          doswiadczyc krojenia, zmienie zdanie,bo moze a nuz u mnie byloby inaczej?
        • zalotnica Re: cesarskie ciecie-wybor 03.04.04, 12:56
          monikagb napisała:
          >...ale probuje uswiadomic innym kobietom, ze totalny komfort i brak cierpienia
          >przy cc to mit.

          Pewnie sama nie wiesz o czym piszesz...
          • Gość: laki Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.zabiniec.sdi.tpnet.pl 03.04.04, 15:43
            O dżizas, zalotnica wróciła!
            jak ja ją lubię!
            Nic mi tak nie poprawia humoru jak jej bredzenie.

            Napisz cos jeszcze, słonko. Taki smutny dziś dzien.
            • zalotnica Re: i jak zwykle mylisz sie...n/t 04.04.04, 16:10
              Gość portalu: laki napisał(a):

              > O dżizas, zalotnica wróciła!
              > jak ja ją lubię!
              > Nic mi tak nie poprawia humoru jak jej bredzenie.
              >
              > Napisz cos jeszcze, słonko. Taki smutny dziś dzien.
    • Gość: Triss Merigold Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.acn.waw.pl 02.04.04, 20:19
      Przyznam, że jestem zainteresowana i to w perspektywie 7 miesięcy. Waham się
      między cesarką a silnym znieczuleniem ze względu na niski próg bólu i silne
      obrzydzenie wobec fizjologicznych aspektów porodu. Ostateczna decyzja będzie
      zależała od rozmów z lekarzem. Za odpowiednią kwotę załatwię jedno lub drugie.
      Jedego jestem pewna: nie dam się wrobić w poród naturalny (chyab, że zostanę
      zaskoczona w odległośći 200 km od najbliższego szpitala).
      Pardon, że tak zapytam, ale co chłopak ma tutaj do powiedzenia?
      • lukrecja8 Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 09:15
        czasami niestety nie daje się inaczej. odczucia związane z porodem naturalnym
        mam dokładnie takie jak ty, też chciałabym znieczulenie (lub cesarkę), ale to
        nie zawsze jest możliwe, zależy od przebiegu porodu. Boję się niesamowicie!!!
        Ale zdam się na mojego ginekologa, ma wielkie doświadczenie.
      • Gość: asia:) Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 11:14
        marlena ,
        wolisz mieć bliznę na brzuchu i nie móc wyjść na plażę w kostiumie kąpielowym ?
        pozdro :)
        • zalotnica Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 15:02
          Gość portalu: asia:) napisał(a):

          >marlena ,
          >wolisz mieć bliznę na brzuchu i nie móc wyjść na plażę w kostiumie kąpielowym ?

          no, sredniowiecze zupelne, przeciez nie ma zadnej "blizny", a jesli juz, to
          jest to tylko mala niewidoczna kreseczka ukryta pod skapa bielizna...
          • Gość: asia : ) Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 15:30
            no wiem , że nie robią ci cięcia od mostku do samego dołu :)
            ale przyznaj , że nawet malutkie dziecko trzeba jakoś z mamusi wyjąć , nawet
            jeśli zostaje potem cienka pozioma kreseczka , to w skąpym bikini już się na
            plaży nie pokarzesz : )no chyba , że dla ciebie kostium 2-częściowy to takie
            majtasy , jak w latach 20-tych i zabudowany biustonosz :)))
            • zalotnica Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 15:40
              wlasnie sprawdzilam, NIE MA ZADNEGO sladu...
              • Gość: asia :) Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 16:32
                mozesz podac link , gdzie sprawdzilas .
                dziecino , ty chyba nie wiesz zbyt duzo o porodzie ...
                obejrzyj zdjecia z cc na www.pregnancy.about.com i jednoczesnie uswiadom
                sobie , ze cc to OPERACJA - zawsze jest ryzyko , ze beda powiklania
                np.zakazenie bakteryjne itp,itd.
                czy wybieresz cc na zyczenie - twoja prywatna sprawa . miej jednak swiadomosc ,
                ze przestaniesz byc zalotnicą z tą tzw. kosmetyczną kreseczką .
                chyba , ze gustujesz w kostiumach kapielowych w stylu lat 20-stych.
                milej niedzieli .
                • zalotnica Re: jestes malo domyslna...n/t 04.04.04, 16:52
                • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 04.04.04, 21:08
                  Powikłania, moja droga, mogą być po pedicure, wyrwaniu zęba, wyjmowaniu drzazgi
                  i przeziębieniu. Może ich nie byc po angioplastyce wieńcowej lub trepanacji
                  czaszki. Problem zakażeń wewnątrzszpitalnych jest i będzie i jest mozliwy także
                  przy porodzie siłami natury.
                  Kostiumy kąpielowe noszę różne - i bardzo skąpe ( bo ze względu na szczupłą i
                  zgrabną sylwetkę mogę sobie na to pozwolic) i jednoczęściowe- zalezy od
                  aktualnej mody. Jedyna bliznę jaka widać na moim brzuchu - to po wycięciu
                  wyrostka robaczkowego.
                • Gość: martooha Re: cesarskie ciecie-wybor IP: 217.153.168.* 06.04.04, 10:35
                  Asiu, blizna po cesarce pozwala nosić kostium dwuczęsciowy nawet bardzo skąpy.
                  Robi się ją na linii włosów łonowych. No chyba ze ktos lubi chodzić z
                  owłosieniem na wierzchu:)))
        • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 04.04.04, 21:02
          Mimo ponad 40 lat, porodu cięciem cesarskim, zapewniam, że nie straszę blizną
          na brzuchu w kostiumie bikini, bo po prostu jej nie widać- cięcie poprzeczne na
          wysokości owłosienia łonowego. Podany przez Ciebie argument jest mało
          przekonywujący.
          • Gość: Lukrecja Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.04.04, 08:26
            z tą blizną to jest różnie, bo są możliwe dwa rodzaje cięcia: poziome i
            pionowe. Poziome to cięcie kosmetyczne, ma w porównaniu z pionowym same wady
            (zagrożenie dla dziecka itd.) pionowe jest dużo bezpieczniejsze ale pozostawia
            trwałą wielką bliznę. Jeśli cesarka jest wykonywana w sytuacji gdy liczy się
            każda chwila i życie dziecka lub matki jest zagrożone, to wykonuje się cięcie
            pionowe.
            • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 05.04.04, 09:23
              Wiesz, gdy zagrożone jest życie wykonuje się bardzo wiele rzeczy nie patrząc na
              kosmetykę. Choćby tracheotomię. Nie policzę ile połamałam mostków ( tu może ma
              to mniejszy wpływ na estetykę, bo nie widać) reanimując. Pacjenci mojego męża
              po operacjach kardiochirurgicznych też mają blizny na klatce piersiowej.
              Coż- od pacjentów czasem można dowiedzieć się "rewelacyjnych" rzeczy. Przez
              ciekawośc przeprowadzę sondę wśród zaprzyjaźnionych połoznikw o wyższości
              blizny "pionowej" nad "poziomą".
      • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 04.04.04, 20:59
        Sugerowałabym rozmowę, i to dużżżżżżżzo wcześniej , z bardzo sensownym
        połoznikiem. Porodowi, co pewnie wiesz, może towarzyszyć nie tylko ból, lecz
        również szereg niemiłych odczuć ( choćby wypróżnianie sie w obecności obcych
        ludzi, wymioty itp). Powtarzam m o ż e , ale nie musi. Jesli z tego powodu
        masz mieć choćby cień dyskomfortu, radzę rozwiązanie c.c. Nie jest prawdą, że
        nie będziesz mogła się ruszyć, między bajki można wsadzić opowieści o tym, że
        nie będziesz miała pokarmu. Rozważ co jest dla Ciebie najistotniejsze.
        P.S. Nie słuchaj opowieści, że dzieci po c.c gorzej się rozwijaja, są mniej
        inteligentne czy bardziej chorowite albo tym podobnych bzdur. Przeciwnicy cięć
        kochaja używać takich argumentów i straszyć.
    • Gość: laki Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.04, 22:24
      Kocioo, czy ciebie , w związku z cesarką, połóg nie dotyczył? Tzn. nie miałaś
      zwanych fachowo – odchodów popołogowych i nie korzystałaś z ligniny, podpasek
      czy co tam jeszcze?

      Eee, coś bujasz.

      Triss – zła wiadomość. Połogu i jego atrakcji nie ominiesz porodem operacyjnym.
      Niestety, fizjologia. Na szczęście to tylko jakby kilka tygodni miesiączki.

      • Gość: laki errata IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.04, 22:25
        oczywiście - odchodów poporodowych.
      • kocioo Re: cesarskie ciecie-wybor 03.04.04, 14:48
        oczywiście, że miałam, ale miałam też koszulke czysta i majtki, a uwierz mi
        babbki po nat.miały wszystko gdzieś(przynajmniej te co były tam ze mna)ale
        powiem ze naprawde czułam sie świetnie na drugi dzien znaczy po 24 h i
        zajmowałam sie malutka bez problemu, miałam siłe umyć włosy i wygladac ladnie
        nie wiem od czego to zalezy ale kobieta uwazam powinna w kazdej sytuacji zadbac
        o siebie zreszta nuie tylko kobiety..pzdr
        • Gość: laki Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.zabiniec.sdi.tpnet.pl 03.04.04, 15:41
          No to ci współczuję takiego nieesetycznego towarzystwa.
          Ale jak słusznie zauważyłas gdzie indziej - to raczej kwestia kultury
          osobistej, a nie drogi porodu.

          Pozdrówki.
          P.S. Ja czułam sie po porodzie na tyle dobrze, że rano urodziłam, a wieczorem
          wyszłam do domu. Też czułam sie nie najgorzej, a było to moje pierwsze dziecko
          ( i na razie jedyne. Drugi poród planuje w domu, zeby wogóle niegdzie nie
          wychodzić, i wracać, he he)
        • Gość: fi Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.04.04, 15:46
          Mam wrażenie, że bardziej byłaś zainteresowana ładnym wyglądem niż dzieckiem...
          • Gość: aga Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 15:55
            Ja jestem jednak za cc. I wkurzają mnie gadki typu "przecież to taki piękny
            ból!" (moja mama tak ciągle gada). Jest to podobno ból potworny i nie do
            zniesienia (wszytskie moje kolezanki, które rodziły tak mówią i nie chciałbyby
            2 raz tego przezywać). Dziękuję za taką "przyjemność". Dzięki Bogu i tak będę
            miała CC ze wzgl. zdrowotnych, ale nawet jeśli nie miałabym wskazań do cesarki,
            to bym zapłaciła, żeby ją mieć! Przeszłam już w swoim życiu 2 operacje i wiem,
            że stan po operacji to nic strasznego. Ja dzień po operacji brzusznej normalnie
            wstałam i zaczęłam chodzić.-pzdr-aga
          • 18lipiec Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE 03.04.04, 16:14
            nie, jasne najlepiej wyglądac jak potwór. blada, zmęczona, nieumalowana. stała
            się matką ale nie przestałą być KOBIETĄ do jasnej choliry!
            JA też jestem za CC i też za nie zapłacę. Nikt mi nie powie że naturalny jest
            zdrowszy dla dziecka niż CC. Poza tym wolę mieć pocięty brzuch niż krocze!!!
            • Gość: xsi Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 03.04.04, 16:22
              Może wszystkie dobre mamy zastanowiły by się nad tym która droga przyjścia na
              świat jest bardziej fizjologiczna dla dziecka i lepiej przygotuje je do życia w
              nowym środowisku świata zewnętrznego ? W porodzie uczestniczą dwie osoby matka
              i dziecko, a czytając wasze wypowiedzi wydaje mi się , że jest on jedynie
              waszym przeżyciem i udziałem.
              • 18lipiec Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE 03.04.04, 16:56
                powtarzam, dla dziecka lepsze jest CC
              • lukrecja8 Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE 04.04.04, 09:44
                dla dziecka o wiele lepsze jest cc. po piersze większość urazów jakie mogą się
                przytrafić dziecku, to urazy okołoporodowe, np. porażenie mózgowe. Poza tym
                takie przeciskanie przez kanał rodny to dla dziecka trauma, wielki szok w
                porównaniu z komfortowymi warunkami w macicy.
                • lolyta Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE 04.04.04, 20:24
                  > takie przeciskanie przez kanał rodny to dla dziecka trauma, wielki szok w
                  > porównaniu z komfortowymi warunkami w macicy.

                  Rozumiem, ze to pamietasz z czasow, kiedy bylas noworodkiem? Czy dZiecko ci to
                  powiedzialo? Myslisz ze jak jest wyjete znienacka, bez naturalnej stymulacji
                  organizmu itp, to to nie jest dla niego szok? Oba rodzaje porodow niosa ryzyko,
                  wiec prooosze, nie bredz.
                  • Gość: Lukrecja Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.04.04, 08:17
                    naprawdę nie wiem, po co ta złośliwość. Jeśli moje posty to dla ciebie brednie,
                    odsyłam do jakiejkolwiek książki z zakredu psychologii rozwojowej, są tam
                    wyniki szeregu badań wskazujących, że dzieci z cc rozwijają się lepiej i są
                    pogodniejsze itd.
                    Gdybyś chciała się zagłębiać bardziej, jakie są długofalowe skutki traumy
                    porodowej dla rozwoju osobowości polecam Melanie Klein.
                    Podrawiam
                    • Gość: asia :) Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 10:23
                      "Gdybyś chciała się zagłębiać bardziej, jakie są długofalowe skutki traumy
                      porodowej dla rozwoju osobowości polecam Melanie Klein.
                      Podrawiam"
                      Tak , zgadzam się , że jest możliwość traumy , ale jeśli rodzisz w pl i zamiast
                      w cc na życzenie zainwestujesz w tzw. ponadstandardowe warunki przy porodzie ,
                      przed i po nim , możesz uniknąć traumy : negatywne uczucia - ból , strach
                      przekształcaja się w pozytywne - jesteś bardziej odważna , silniejsza , ze
                      wszystkim sobie radzisz ( albo przynajmniej masz takie poczucie , że skoro
                      urodziłaś dziecko - dokonałaś cudu i nic już cie nie złamie :).
                      • Gość: asia :) Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 10:52
                        oj sorki :)
                        nie dotyczytałam ,ze piszesz o traumie u noworodków :)
                        nie czytałam na ten temat książek z psychologii rozwojowej , myślę jednak ,
                        ("zdroworozsądkowo "z antropologicznego pkt widzenia hie hie :), ze gdyby cc
                        było lepsze dla dziecka i mamy , to wszystkie rodziłybyśmy , jak się juz ktos
                        wyraził ,wyposażone przez naturę w suwaczki w brzuchu :)
                        pozdrawiam ciepło
                        asia :)
                        • lukrecja8 Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE 05.04.04, 12:18
                          ten argument jakoś do mnie nie trafia, bo w ten sposób tak naprawdę moglibyśmy
                          sobie odpuścić całą medycynę. po co wyrywać chory ząb, można poczekać zwijając
                          sie z bólu kilka tygodni aż matka natura sprawi, że wyleci sam itd. itp.
                          • Gość: asia :) Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 12:45
                            wbrew pozorem nie jestem moronem :)i tez cieszę się ze zdobyczy medycyny i
                            techniki , szczególnie z internetu :)
                            super , ze jest cc :) ale tylko , jesli z roznych wzgledów jest wskazane ,
                            ratuje zycie mamy i dziecka itd.itp...
                            jak juz wczesniej wspominalam : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                            f=16&w=11764608&a=11802827, ja zainwestowalabym ,zamiast w cc na zyczenie, w
                            jak najbardziej komfortowe warunki przy porodzie oraz przed i po nim .
                            mysle , ze warto .
                            pozdrawiam .
                            • Gość: Lukrecja Re: cesarskie ciecie-wybor- JASNE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.04.04, 12:50
                              generalnie zgadzam się z tobą :)
                            • Gość: asia :) Re: cesarskie ciecie-wybor- wątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 12:52
                              sorki , źle wkleiłam wątek w poprzednim poście
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=11764608&a=11802827
        • lola211 Re: cesarskie ciecie-wybor 03.04.04, 16:23
          Czyli według ciebie rodzace naturalnie to flejtuchy a rodzace przez cc to
          kobiety zadbane?
          Mysle, ze zapedzilas sie z ta swoja analiza.Po prostu trafilas tak, ze dane ci
          bylo spedzac czas po porodzie w takim towarzystwie.
          Ja tez mialam majtki, specjalne jedorazowe i czysta koszule, choc przyznam ze
          makijazu nie mialam, prezentowalam sie saute(co takze niektórzy moga poczytac
          za brak naleznej dbałosci o siebie), a włosy umylam zanim akcja rozpoczela sie
          na dobre.
          Lezac w szpitalu stykamy sie po prostu z osobami róznego pokroju, to ze nie
          przeszkadza im wyglad czupiradła nie ma zadnego zwiazku z tym, w jaki sposób
          rodziły.
          Prawde mówiac na poporodówce bardziej zajmowało mnie co dzieje sie z
          dzieckiem, niz czy fryz mam ułozony.
          • Gość: jk Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.net 03.04.04, 16:35
            Za zadne skarby swiata cc.Urodzilam dwoje dzieci i nie wspominam tego jako
            koszmaru,a chwile po porodzie jako niespotykana blogosc.Slyszalam o przypadku
            naciecia dziecka przy cc.
            • 18lipiec Re: cesarskie ciecie-wybor 03.04.04, 16:57
              a o kosmitach słyszałaś????
              • Gość: jk Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.net 03.04.04, 17:03
                Jesli nie slyszalam,to nie znaczy,ze ich nie ma.
                • Gość: xsi Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 03.04.04, 17:16
                  POWTARZAM, ŻE JESTEŚ W WIELKIM BŁĘDZIE PANI 18LIPIEC I DLA DZIECKA LEPSZY JEST
                  PORÓD NATURALNY. Ciekawa jestem kto takich bzdur Ci naopowiadał, ale domyślam
                  się że pan ginekolog,bo stawka za cc jest większa. Prawdę mówiąc nie dziwię się
                  jemu, na jego miejscu też bym chciała zgarnąć więcej.
            • lolyta Re: cesarskie ciecie-wybor 03.04.04, 17:23
              Sa tez przypadki zachlysniecia sie dziecka wodami przy cc - bardzo grozne, bo
              moze sie to skonczyc zapaleniem pluc i smiercia malenstwa. To sie oczywiscie
              zdarza bardzo rzadko, ale jednak ryzyko istnieje, to, ze cc jest lepsze _dla
              dziecka_ to nie jest do konca prawda. Obie metody niosa jakies tam ryzyka
              powiklan, cc chyba jednak wiecej.
              • Gość: Aska Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.lublin.ws 03.04.04, 18:30
                A slyszalas o tym przypadku ,co w trakcie naturalnego porodu lekarze nieco
                oddzielili glowe dziecka od reszty ciala? Zdarzaja sie tez inne, mniej
                drastyczne przypadki uszkodzen jednak czesto konczace sie kalectwem.Czeste jest
                rowniez to ,ze lekarze ulatwiaja sobie prace i aplikuja kobiecie duza dawke
                srodkow przyspieszajacych porod.
          • kocioo Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 11:10
            ja tez byłam "saute" znaczy bez makijażu:)dziecko było dla mnie najważniejsze
            to oczywiste, ale moje samopoczucie jest również wazne i było i w tamtym
            momencie. Zadbana lepiej się czuje i mam więcej energii, a jak widziałam te
            wszystkie babeczki...no sorry ale mi wstyd byłoby się pokazac komu kolwiek a
            juz swojemu męzczyźnie napewno. Potem kobiety się dziwią ze po urodzeniu
            dziecka facet jakby inny oddalony, a spójrzcie na siebie kobiety....jak się
            przytulić do zaniedbanej, roztytej..itd babki, wpatrzonej tylko w dzieciaka.
            pzdr
            • lola211 Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 14:07
              Z tego co obserwuje flajami po porodzie są te, ktore i przed nim takie byly i
              tyle.Nie stają sie brzydkie i zaniedbane z powodu urodzenia dziecka, bez tego
              byłoby to samo.
              A moj facet jest na tyle dojrzały, by zdawac sobie sprawe co przeszłam i by po
              prostu zrozumiec, ze nie musze sie robic na bóstwo lezac po porodzie w szpitalu.
              Bardziej zajmował go noworodek niz mój wyglad.Mnie nie jest wstyd moze dlatego,
              ze wczesniej 1,5 mies. przelezalam plackiem w szpitalu i mój facet mnie myl,
              łacznie z włosami i wynosił ufajdany basen.Pozbyłam sie wstydu i mam juz zdrowe
              podejscie do tych spraw, w odróznieniu od panienek (znam takie) ktore wyskakują
              przed mezem z łozka, by pokazac mu sie w pelnym makijazu, tak bardzo sie boja,
              by facet nie zobaczyl ich z gorszym stanie.
            • lolyta Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 20:26
              No dobrze, ale jak sie to ma do sposobu porodu? bo ja nie widze zwiazku.
        • Gość: asia : ) Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 13:33
          kocioo , mam pytanie - gdzie rodziłaś , że natknęłaś się na cyt :"babki po
          naturalnym ", które o siebie nie dbały . w moim szpitalu były same zadbane :)
          poruszył mnie tylko widok pani po cesarce , napuchniętej i cewnikiem , która
          poruszała się oparta o wózeczek ( taki jak dla staruszków )i którą myła
          położna . współczułam tej pani , nikomu nie życzę .
          ja po 2 porodach naturalnych czułam się super i po kilku godzinach po
          porodzie ,kiedy się dobrze wyspałam - wyglądałam jakbym nie rodziła . po 2
          dniach po porodzie wyszłam ze szpitala w swoich ciuchach przedciążowych , wszak
          w ciąży nie utyłam i dbałam bardzo o siebie :)nie mam blizny ani na brzuchu ani
          na dole .wyobraź sobie , że nie byłam szyta ,taka jestem elastyczna + rodziłam
          w pozycji jaką chciałam i wybrałam , przez większość czasu siedziałam w
          wannie :)
          życzę każdej kobiecie takich udanych i szybkich porodów jakie miałam
          pozdro-asia:)
          • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 04.04.04, 20:51
            To można Ci pogratulować. Ja po c.c mam maleńka bliznę - trzeba wiedzieć, że
            jest, żeby się dopatrzyć. Cewnik mialam krótko a 24 godziny po operacji
            chodziłam po korytarzu. Widziałam natomiast panie po ciężkich porodach siłami
            natury, które nie mogły ruszyć reką ani nogą( nie mówiąc juz o zainteresowaniu
            sie dzieckiem). To jak kto się czuje nie zależy od sposobu odbycia porodu!
            • Gość: asia:) Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 23:34
              rodziłam w szpitalu (zelazna - wawa), w którym dzieci są od początku z mamami
              po porodzie.
              mamy sprawują opiekę nad dziećmi . nie wyobrazam sobie , zeby po porodzie nat.
              nie mozna bylo ruszyc ani reka ani noga w takim systemie proponowanym przez
              szpital .
              • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 05.04.04, 09:18
                Znam Żelazną i być może teraz jest lepiej, ale kilka lat temu lekarzom NIE
                WOLNO BYŁO decydować się na c.c gdy życie dziecka nie było zagrozone. A, ze sie
                poddusiło i doszło do niewielkich uszkodzeń okołoporodowych( które zwykle
                ujawniały sie później) to już mniej ważne.
                Żelazna miała swoich zwolenników i zaciekłych przeciwników. Ja uważam, że
                wszędzie nalezy kierować się zdrowym rozsądkiem - a pozbawiania prawa kobiety
                do wyboru sposobu rozwiązania nie jest dobrym pomysłem.
                Ciesz się, że akurat Ty masz warunki anatomiczne i urodziłaś bez problemu - nie
                wiem czy pisałabys te słowa, gdybyś np, ze względu na przedłużający się poród i
                podduszenie dziecka musiała sie opiekować dzieckiem szczególnej troski?
                • Gość: asia : ) Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 09:54
                  bez przesady ...
                  nie jestem całkiem przeciwna cesarce - oczywiscie ,jeśli ratuje życie matki lub
                  dziecka itp . jest konieczna !
                  nie chce agitować na rzecz porodu naturalnego .jednak zamiast w cc na
                  zyczenie ,zainwestowałabym w poród w tzw. ponadstandardowych warunkach (
                  oczywiście jak na polskie warunki ,bo na zachodzie normą jest to, co u nas "
                  ponadstandardowe ").
                  wybrałam zelazną swiadomie .
                  zaszlam w pierwsza ciaze w usa i tam chodzilam do szkoly rodzenia i mialam
                  opieke lekarska plus znacznie wiecej opcji do wyboru przy porodzie niz w pl.
                  rodzilam jednak w pl ( dzieci i tak maja podwójne obywatelstwo :)i swiadomie
                  wybralam taki szpital , ktory odpowiada mojemu wyobrazeniu porodu .przeczytalam
                  kika książek na temat porodu nat. m.in."natural childbirth "janet balaskas i
                  chcialam miec ( w miare mozliwosci )poród naturalny.

                  wynajelam "swoja"polozna - ustalilam "birth plan"( w polsce tez mozna :)
                  wynajelam wlasna sale do porodu i po porodzie oddzielny pokoj.
                  rodzilam na zelaznej w lipcu 2002 i w listopadzie 2003 .
                  oba porody mialam bardzo szybkie . pierwszy trwal 2,5 godziny od pierwszych
                  skurczy :)drugi 3 godziny .
                  oba porody wygladaly tak jak sobie tego zazyczylam .
                  mialam ladna morelowa salę , grała moja ulubiona muzyka ,paily sie swieczki
                  zapachowe, gawedziłam miło z polozna ( miedzy skurczami :), siedzialam sobie w
                  wannie , zostalam poczestowana ciastem ( jakis lekarz mial imieniny :)rodzilam
                  w pozycji wybranej przez mnie ,panowala mila , intymna atmosfera , bylo super i
                  bylam z siebie dumna .pierwszy raz tez balam sie bolu , balam sie czy wszystko
                  bedzie ok . jednak pamietam , ze po pierwszym porodzie powiedzialam , ze jesli
                  TAK wyglada porod , to ja moge rodzic i rzeczywiscie rok pozniej urodzilam
                  druga coreczke : )
                  przyjaciele przyszli mnie odwiedzic dzien po porodzie i byli w szoku, ze siedze
                  na lozku po turecku i czytam sobie gazetę : )nie mialam problemu z dbaniem o
                  siebie i z wygladem przed i po porodzie .
                  10 dni po drugim porodzie wrocilam na uczelnie "part-time 'owo" :)
                  na uczelni ucze sie i ucze innych , i bardzo lubie to co robie , nie chcialam
                  z tego rezygnowac :)
                  nie jestem przeciwna cesarce , jesli to koniecznosc - jednak po co , na wlasne
                  zyczenie pozbawiac sie takich milych wspomnien , jakie ja mam ?
                  • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 05.04.04, 16:08
                    Raz jeszcze powtarzam- ciesz się, że masz takie a nie inne warunki anatomiczne
                    i psychofizyczne, taki a nie inny próg bólu. Nie wiem czy poród byłby uroczym
                    wspomnieniem gdyby Twój organizm był inaczej zbudowany. Cięcie cesarskie na
                    zyczenie jest rzeczą bardzo dobrą - szczególnie dla kobiet, które z takich czy
                    innych powodów nie chcą rodzić siłami natury. Ratowanie życia matki i dziecka
                    to bezwzględne wskazanie do rozwiązania ciąży w ten sposób - jednakże jest
                    mnóstwo wskazań względnych , i do nich należy komfort rodzącej.
                    Ty operasz się na własnym doświadczeniu, ewentualnie 5 koleżanek - ja , oprócz
                    osobistego doświadczenia - pozytywnego po c.c - mam pewną wyniesioną wiedzę ze
                    studiów ( choć ginekologia i położnictwo nie należało do moich ulubionych
                    przedmiotów) a także relacje pacjentek ( nieginekologicznych) z ich porodów.
    • lolyta PYTANIE DO TYCH KTORE CHCA ZAPLACIC ZA CC 03.04.04, 17:18
      Pytam nie ironicznie, nie mieszkam w Polsce od jakiegos czasu i nie wiem jak to
      wyglada. Czy Wy zamierzacie zaplacic za zabioeg, normalnie, w kasie szpitala, te
      kilka czy kilkanascie tysiecy zlotych z wlasnej kieszeni, czy tez to "placenie"
      to ma byc lapowka dla lekarza ktory wystawi zaswiadczenie o "koniecznosci" cc ze
      wzgledow zdrowotnych i bedziecie ja miec na koszt podatnikow, m. in. innych
      rodzacych?
      • Gość: b Re: PYTANIE DO TYCH KTORE CHCA ZAPLACIC ZA CC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 08:10
        Mozesz isc do prywatnej kliniki i zaplacic "w kasie". W normalnym szpitalu do
        lapki doktorowi.
    • Gość: mama Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.04, 17:53
      Rodziłam naturalnie ze znieczuleniem zo, jednak miałam okazję poczuć co to bóle
      porodowe:-/, bo zo podano mi je trochę za późno.
      Polecam znieczulenie osobom, które boją się bólu. W 100% rewelacja. Wkłucie w
      okolice kręgosłupa nie boli w ogóle, w każdej chwili można poprosić o kolejną
      dawkę środka znieczulajacego. Ja przy 9 cm rozwarcia chodziłam po korytarzu i
      słuchałam z satysfakcją wycia kobiet w innych pokojach, hyhyhyhyhy.

      W moim przypadku znieczulenie spowodowało brak odczuwania bóli partch (przy
      odpowiednio dobranej dawce bóle są odczuwalne, ale spokojnie do wytrzymania i
      kobieta teoretycznie lepiej współpracuje z lekarzem). Nie przeszkodziło to
      jednak w prawidłowym przebiegu fazy parcia. Kazali mi położyć się na łóżku i
      przeć z całych sił:-) Tylko tyle. Zero bólu... Co najważniejsze chyba - szycie
      krocza kompletnie nie bolało, a ja leżałam sobie wtedy z Malutką na brzuchu:-)

      Co do krwawości porodu - nie widziałam żadnej krwi. Po wypchnięciu Malutkiej
      nachyliłam się tylko, aby ją zobaczyć i dostrzegłam jej fioletowe ciałko;-) Po
      wypchnięciu łożyska po prostu nie nachylałam się (hyhy), tylko wodziłam
      wzrokiem za pediatrą badającą Malutką. Potem zajęta byłam oglądaniem jej
      paznokietków, a personel szył, mył, zmieniał prześcieradła. Z perspektyey
      kobiety poród jest całkiem estetyczny:-)

      Jeszcze raz polecam znieczulenie. Dzisiaj prawie nie widać blizny po szyciu
      (miałam chyba z 10 szwów), nie jest odczuwalna, wszystko ok. Tylko że to od
      dobrego szycia zależy...

      Pozdrawiam
      • 18lipiec Re: cesarskie ciecie-wybor 03.04.04, 18:01
        tak ,,,poród jest b. estetyczny,,,
        • lola211 Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 11:08
          Celowo nie chcesz zrozumiec co mama napisała ?
          Jesli nie ma lustra w ktorym mozna ogladac sobie swój "dól" to rzeczywiscie
          trudno dostrzec w porodzie znieczulanym cokolwiek obrzydliwego.

        • Gość: Kuku Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 05.04.04, 08:14
          Tak... na porodach najlepiej znają sie te, co nie rodziły. Zupełnie, jak księża
          na polityce.
          Kuku co rodziła, naturalnie
    • ruda_szczurka Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 17:36
      Powiem tak:
      lubie mieć farbowane wołosy, wydepilowane nogi, lakier na paznokciach i mase
      innych nienaturalnych wygód jak choćby tv. Nature pozostawiam Amiszom i
      Pustelnikom - to ich wybor. Jesli bede rodzic to zapewne poprzez cc ;)
    • kiitek Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 18:22
      Gość portalu: Marlena napisał(a):

      > czy ktoras z Was miala cesarskie ciecie, bo tak zdecydowala, a nie ze
      > wzgledow zdrowotnych? jakie sa Wasze doswiadczenia?
      > ja nie wyobrazam sobie naturalnego porodu z wodami, bolem, zastrzykami i
      > przede wszystkim z "przepchnieciem" przez siebie dziecka. mimo, ze wiele osob
      > uwaza to za "wspaniale doswiadczenie". nie planuje jeszcze dziecka, moze za
      > pare lat, ale rozmawialam o tym z moim chlopakiem, ktory ma nadzieje,
      > ze "moze jeszcze zmienie zdanie.." . Mezczyzna latwo jest mowic o naturalnym
      > prawie zycie, bo porod ich nie dotyczy fizycznie.

      Skoro od razu zakładasz,że nie chcesz rodzic naturalnie,to po co w ogole
      bedziesz decydowac sie na dziecko??
      • zalotnica Re: pozwolisz.... 04.04.04, 18:30
        kiitek napisała:
        > Skoro od razu zakładasz,że nie chcesz rodzic naturalnie,to po co w ogole
        > bedziesz decydowac sie na dziecko??

        bo oboje pragna miec ukochane malenstwo, a innej opcji
        niestety nie ma...tak sobie jakos glupio natura wymyslila
        (wyobraz sobie to)
      • Gość: Triss Merigold Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.acn.waw.pl 04.04.04, 18:33
        Yyy a co ma do tego kwestia decydowania się na dziecko? Ja się zdecydowałam z
        założeniem, że albo cc albo pełne znieczulenie. Na fakt bycia dobrą matką w
        żadnym stopniu nie wpływa poród naturalny lub chirurgiczny; karmienie piersią
        bądź mlekiem od krowy (kozy, sztucznym); mistyczne doznania podczas ciąży itd.
        Która chce i może zapłacić lub ma wskazania niech rodzi przez cc, to jej
        prywatna sprawa.
        • monikagb Re: cesarskie ciecie-wybor 05.04.04, 12:17
          Poczytaj troche zanim zaczniesz plesc bzdury. Karmienie piesia ma olbrzmymi
          wplyw na rozwoj zarowno psychiczny jak i fizyczny dziecka. Kobieta, ktora dla
          wlasnej wygody, albo w celu zachowania nienagannej sylwetki decyduje sie karmic
          dziecko butelka jest zla matka. Decyzja o splodzeniu dziecka nie powinna byc
          podjeta tylko z mysla osobie, ale przede wszytstkim o dziecku...
          • miriammiriam Re: cesarskie ciecie-wybor 07.04.04, 17:39
            monikagb napisała:

            > Poczytaj troche zanim zaczniesz plesc bzdury. Karmienie piesia ma olbrzmymi
            > wplyw na rozwoj zarowno psychiczny jak i fizyczny dziecka. Kobieta, ktora dla
            > wlasnej wygody, albo w celu zachowania nienagannej sylwetki decyduje sie
            karmic
            >
            > dziecko butelka jest zla matka. Decyzja o splodzeniu dziecka nie powinna byc
            > podjeta tylko z mysla osobie, ale przede wszytstkim o dziecku...

            a gdzieś ty sie takich bzdur naczytała, co?
        • lolyta Re: cesarskie ciecie-wybor 07.04.04, 17:18
          Wyjasniam, jak ja to odbieram. Nie rzecz w tym, ze bez cierpienia nie da sie byc
          dobra matka itp. Chyba raczej chodzi o to, ze mimo wszystko w znakomitej
          wiekszosci przypadkow porod, wlacznie ze wszystkimi fizjologicznymi aspektami,
          bolem itp. to jest NAJLATWIEJSZY kawalek macierzynstwa (oczywiscie pomijajac
          porody naprawde ciezkie, ale tych jest dosc maly procent, mowie o przecietnej).
          Chociaz najbardziej demonizowany, dlatego rozumiem strach przed nim. Ale w takim
          podejsciu typu "skoro boisz sie porodu, to po co ci dziecko?" - chyba wlasnie
          chodzi o to: jesli z tym sobie nie dasz rady, to jestes pewna, ze z cala reszta
          sobie poradzisz?
      • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 04.04.04, 19:29
        Kilkanaście lat temu c.c urodziłam syna. Cięciem NA ŻYCZENIE. Miałam pełne
        znieczulenie. Na dziecko zdecydowałam się świadomie, wręcz wybraliśmy moment
        zajścia w ciążę.
        Dziecko karmiłam piersią 3 lata ( 35 miesięcy- dokładnie), pokarm miałam prawie
        natychmiat po cięciu. Dziecko nie było wymęczone porodem, ja wstałam niepełną
        dobę po operacji.
        Uważam, że podjęliśmy z mężem słuszną decyzję - oczywiście każdy powinien
        decydować sam, ale nie ma niczego gorszego niż umęczona matka i wymordowane
        dziecko.
        P.S. Mój mąż- chirurg- nie był obecny przy porodzie. Nie chciał i ja nie
        chciałam. Dziecko zobaczył umyte, zważone, zmierzone a mnie po wybudzeniu gdy
        umyłam twarz i uczesałam włosy.
        Mimo, ze nie przecinał pępowiny a ja nie wiłam się z bólu jesteśmy zgodną,
        kochającą się rodzina i mamy ze sobą znakomity kontakt.
      • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 04.04.04, 19:33
        I jeszcze jedno - szlag jasny mnie trafia, gdy niektórzy położonicy mimo
        wskazań, nawet względnych do c.c, decydują się na rozwiązanie wyłącznie siłami
        natury. A potem rodzi się dziecko z urazami okołoporodowymi, które wcale nie
        zawsze od razu się ujawniają!
        • zalotnica Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 19:39

          a ja sie caly czas zastanawiam, dlaczego mnostwo ludzi sobie wymyslilo, ze
          przy porodzie bol to rzecz naturalna, omal niezbedna, no bo jak to bez bolu...
          dziwne, ze do takiego glupiego borowania, przed zastrzykiem dostajemy
          znieczulenie i wszystko jest w porzadku...naturalne...

          • lolyta Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 20:33
            Mylisz dwie rzeczy, zalotnico. Co innego znieczulenie, ktore w wielu krajach
            jest przy porodzie standardem, a co innego cc. Do borowania zeba tez cie wszakze
            nie klada pod narkoze na stol operacyjny, prawda?
            • zalotnica Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 21:08
              lolyta napisała:

              >Mylisz dwie rzeczy, zalotnico. Co innego znieczulenie, ktore w wielu krajach
              >jest przy porodzie standardem, a co innego cc. Do borowania zeba tez cie
              >nie klada pod narkoze na stol operacyjny, prawda?

              nic nie myle, chodzilo mi o zwykle usmierzanie bolu,
              sama przeciez piszesz, na Zachodzie to standard, wiec
              dlaczego kobiety w Polsce maja byc traktowane gorzej...?
              Nie ma pieniedzy ? To niech sie znajda, wybieramy sie
              przeciez do "Europy", tak? z czym ?
              • lolyta Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 22:03
                Ale watek nie jest o usmierzaniu bolu, tylko o cc na zyczenie. Nie ma pieniedzy
                na standardowe znieczulanie? A skad sie maja wziac, jesli coraz wiecej kobiet
                sie decyduje za lapowke na cc "z powodow medycznych", a tak naprawde na zyczenie
                - czyli wszyscy, ktorzy placa ubezpieczenie, funduja cesarke takiej pani,
                wlacznie z tymi rodzacymi, ktorych nie stac na znieczulenie?
                • zalotnica Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 22:19
                  lolyta napisała:

                  >Ale watek nie jest o usmierzaniu bolu, tylko o cc na zyczenie. Nie ma pieniedzy
                  >na standardowe znieczulanie? A skad sie maja wziac, jesli coraz wiecej kobiet
                  >sie decyduje za lapowke na cc "z powodow medycznych",a tak naprawde na zyczenie
                  >- czyli wszyscy, ktorzy placa ubezpieczenie, funduja cesarke takiej pani,
                  > wlacznie z tymi rodzacymi, ktorych nie stac na znieczulenie?

                  przeczytaj jeszcze raz co napisalas, bo logiki w tym zadnej...
                  jesli place skladke na ubezpieczenie to mi sie nalezy, prawda ?
                  czy place tak naprawde nie wiedzac na co ? czy wreszcie tylko
                  Pani Krysi sie nalezy, a dla mnie juz nie bo kasa pusta..?
                  • lolyta Re: cesarskie ciecie-wybor 05.04.04, 03:23
                    > przeczytaj jeszcze raz co napisalas, bo logiki w tym zadnej...
                    > jesli place skladke na ubezpieczenie to mi sie nalezy, prawda ?


                    Zalotnico, jestes naprawde _az_tak_glupia, czy udajesz?
                    Jesli sa wskazania medyczne, to oczywiscie, ze Ci sie nalezy. Bez lapowki. Ale
                    jesli wszyscy wlacznie z Toba i pania krysia placa skladke, a potem ty i pani
                    krysia idziecie rodzic, a szpital dysponuje okreslnym funduszem na zabiegi, to
                    moze albo za ta kase znieczulic ciebie, pania krysie i jeszcze pare innych
                    kobiet, albo, jesli pani krysia da lapowe "ze niby ma wskazania do cc", to juz
                    niestety na znieczulenie dla innych kobiet i ciebie nie wystarczy, mimo ze
                    ubezpieczenie placilyscie tak, jak ona. Moze sie tez zdarzyc cos gorszego -
                    szpital wyczerpie swoje limity na refundowane zabiegi, bo pani krysia se
                    obstalowala cc, a potem przy twoim porodzie nagle sie okaze, ze cc jest
                    niezbedne - ale lekarz nie bedzie chcial go zrobic, bo primo, bedze
                    rozpieszczony lapowkami, secundo, limit wyczerpala pani krysia i jesli lekarz
                    podejmie decyzje o nastepnym cc w tym sezonie to pojdzie na dywanik do szefa.

                    Byc moze, sposob finansowania i refundowania zabiegow sie zmienil, odkad
                    wyjechalam, ale nie wierze, ze na lepsze.


                    > czy place tak naprawde nie wiedzac na co ? czy wreszcie tylko
                    > Pani Krysi sie nalezy, a dla mnie juz nie bo kasa pusta..?

                    A gdzie ja cos takiego napisalam? jak sie przepraszam ma twoje "logiczne"
                    stwierdzenie do tego, co ja mowie? To, co napisalas, to jest oddanie FAKTYCZNEGO
                    stanu rzeczy: pani krysia ma cc, bo dala lapowe, ty - nie, mimo, ze jestes
                    ubrzpieczona. Uwazam, ze to niesluszne, jesli ty tez, to pretensje raczej nie do
                    mnie kieruj.
                    • zalotnica Re: mysl nad tym co piszesz...n/t 05.04.04, 05:28
              • sagan2 Re: cesarskie ciecie-wybor 05.04.04, 10:32
                zalotnica napisała:


                > nic nie myle, chodzilo mi o zwykle usmierzanie bolu,
                > sama przeciez piszesz, na Zachodzie to standard, wiec
                > dlaczego kobiety w Polsce maja byc traktowane gorzej...?
                > Nie ma pieniedzy ? To niech sie znajda, wybieramy sie
                > przeciez do "Europy", tak? z czym ?

                moze jest to kwestia pieniedzy, a moze wynika z ultra-poprawnosci
                polityczno-religijnej lekarzy? tak jak nie chca dokonywac nawet "legalnych"
                aborcji, tak moga rowniez kierowac sie "wskazaniami kosciola", jesli chodzi o
                porody naturalne (czyli bez znieczulenia). oto cytat, ktory znalazlam w ksiazce
                prof. j. roetzera, propagatora naturalnych metod regulacji poczec,
                austryjackiego ginekologa-poloznika, scisle zwiazanego z kk

                "jezeli kobieta chce przezyc swiadomie narodziny swego dziecka, niech broni sie
                przed zastrzykiem, ktory ma podzialac oszalamiajaco, w ostatniej fazie porodu"

                • Gość: asia :) Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 10:45
                  nie sądze , żeby niechęć ( jeśli takowa istnieje ) podawania przy porodzie
                  znieczulenia miałaby jakis związek z przekonaniami religijnymi i z kk.
                  jak zwykle chodzi o pieniądze .
                  polska służba zdrowia jest przecież w opłakanym stanie .
                  wiem cos o tym , mam mame w służbie zdrowia i widzę ile zarabia z 25 letnim
                  doświadczeniem i z wyższym wykształceniem jako laborantka w pracowni
                  farmakokinetyki .
                  przeciez mozesz wykupić znieczulenie zewnątrzoponowe przy porodzie na zyczenie .
                  ja tez płaciłam dwukrotnie za tzw. ponadstandardowe usługi w kasie szpitala
                  (nie w kopercie - mam wystawioną fakturę :)
                  nie chciałam jednak znieczulenia , nie było takiej potrzeby , ale
                  zakładałam ,że może być i wtedy wykupię sobie jeszcze znieczulenie zzo.
                  pozdrawiam
                  asia :)
                • reszka2 Re: cesarskie ciecie-wybor 05.04.04, 21:20
                  Sagan, ale Roetzer pisze o zastrzyku znieczulającym działającym ogólnie – czyli
                  np. Dolarganie, który przez świadomych położników jest wyklęty i wyrzucony poza
                  nawias stosowanych środków. To narkotyk – matka jest naćpana i dziecko też,
                  więc matka ma kłopoty ze świadomością czegokolwiek, a dziecko ma kłopoty z
                  oddychaniem.
                  I o to pewno chodziło.
                  Nic natomiast nie pisze o zzo, gdzie można przeżyć poród świadomie ale bez
                  bólu. Za czasów kiedy Roetzer pisał tą książkę nie było to powszechne – wybór
                  był albo Dolargan – albo nic. Czyli właściwie żaden wybór.

                  Co do pieniędzy – podobno od tego roku zzo mają być za darmo, w ramach
                  ubezpieczenia.

                  Co do stanowiska kościoła katolickiego odnośnie znoszenia bólu – już od czasów
                  Piusa XII brzmi ono oficjalnie – że dozwolone jest łagodzenie bólu nawet za
                  cenę skrócenia życia chorego (tu chodzi oczywiście o bóle nowotworowe, ale nie
                  tylko). Więc tym bardziej nie ma przeciwwskazań - nazwijmy to – religijnych –
                  do znieczulania porodu. Co absolutnie nie znaczy że jest to oficjalne
                  stanowisko znane lekarzom – nawet tym najbardziej zaangażowanym w kk. Właściwie
                  to mało kto o tym wie – tu się z tobą zgodzę. Aż do bólu.
          • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 04.04.04, 20:45
            Bo dla wielu ludzi sala porodowa to magia, sensacja. Pewnie cos w tym jest, bo
            ja zajęcia z ginekologii i połoznictwa wspominam nienajlepiej ( mimo, że miałam
            je bardzo wiele lat temu).
      • bubster Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 19:42
        >
        > Skoro od razu zakładasz,że nie chcesz rodzic naturalnie,to po co w ogole
        > bedziesz decydowac sie na dziecko??
        A CO MA JEDNO DO DRUGIEGO?
        kto ci takich głupot nakładł do główki? że dobra matka to ta, co rodzi
        naturalnie?
    • ja986 Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 19:41
      jestem po dwóch cesarkach. Zapewniam - to nie jest miód.Matka natura wiedziała
      jak to urządzić. Jeśli nie musisz,nie daj się ciąć.Niektóre kobiety rodzą
      bardzo łatwa. Może z tobą też tak będzie? nie zakładaj najgorszego.
      • Gość: lekarka Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.chello.pl 04.04.04, 20:41
        Z jednym sie zgadzam - kobiety rodzą różnie. Jednak pierwszy poród najczęściej
        (sic) jest trudniejszy. Cięcie cesarskie to operacja, ale poród, nawet siłami
        natury i lekki, też jest wysiłkiem dla organizmu kobiety. Ludzie różnie reagują
        na ból i inne okoliczności towarzyszące porodowi. Nie jestem ginekologiem-
        połoznikiem, ale po tym co wiedziałam na studiach i stażu podyplomowym ( wiele
        lat temu) zdecydowałam się , świadomie, na c.c. I nie żałuję. Znacznie większą
        bliznę mam po wycięciu wyrostka robaczkowego, po operacji w mig doszłam do
        siebie. Pozwólmy kobiecie decydować, oczywiście po konsultacji z doświadczonym
        położnikiem, co woli i nie osądzajmy chcących rodzić inaczej niż siłami natury.
    • Gość: martooha Re: cesarskie ciecie-wybor IP: 217.153.168.* 04.04.04, 19:45
      Ja miałam cesarkę, co prawda nie na życzenie, tylko z powodu zagrożenia życia
      dziecka. Przed porodem cesarka w ogóle nie była brana pod uwagę. W czasie
      porodu, gdy rozwarcie było na 7 cm, ból był tak okropny, że gdy zapadła decyzja
      o cesarce byłam szczęśliwa, mimo że zagrożone było zdrowie dziecka. Do dzisiaj
      nie potrafię wyorazic sobie większego bólu. Okropne było uczucie dochodzenia do
      siebie po narkozie, przypuszczam, że kobiety, które mają cięcie w znieczulaniu,
      łatwiej przechodzą te 24 godz po porodzie. Trudno było tez wstać z łóżka, a
      pielęgniarki wygoniły mnie z niego jakieś 12 godz po porodzie. 24 godz po
      porodzie przyniesiono mi dziecko i wtedy dostałam skrzydeł. Rana przestała
      ciągnąć, mogłam sie prawie wyprostowac.
      Własciwie jak dziesiaj o tym myślę, po 9 latach, cesarka nie była takim złym
      doświadczeniem, i mam wrażenie, że mniej bolesnym niż poród. Pozotała mi jednak
      brzydka pamiątka, w postaciu bliznowca, który zrobił się na miejscu cięcia. Ale
      to taka właściwośc skóry. Widziałam blizny po cesarce praktycznie niewidoczne.
      Jakbym miała dziś rodzic po raz drugi, najpewniej zdecydowałabym się na
      znieczulenie zewnątrzoponowe, ale "droga naturalną". Cesarka, jakby nie
      patrzeć, to jednak operacja
    • saabena Re: cesarskie ciecie-wybor 04.04.04, 21:25
      O jeny, czy to tak trudno zrozumieć, że dzieci doznają uszkodzeń
      okołoporodowych nie z powodu porodu drogami natury, tylko z powodu braku lub
      opóźnienia pomocy w źle postępującym porodzie, który powinien się zakończyć
      pomocą położniczą lub cc wcześniej?


      Ja rodziłam zarówno cc (I raz) i drogami natury (II raz).
      I muszę cię zapewnić , droga pani pisząca o bajkach o nacięciu skóry dziecka –
      że to właśnie trafiło się mojemu synkowi, choć cesarka była planowa i bez
      pośpiechu. Byłam cięta z powodu położenia miednicowego i jak sobie wyobrażę że
      przy prawidłowym położeniu w tym miejscu mogłoby być np. oko, to mi się słabo
      robi. Synek sam tez nie najlepiej zniósł ten rodzaj porodu, dłuższy czas
      krztusił się wodami płodowymi, choć odsysano go porządnie, zahaczył o zapalenie
      płuc.

      Poza tym przytoczę powszechnie znana opinię – gdyby dla dziecka lepszą drogą na
      ten najpiękniejszy ze światów była droga przez powłoki brzuszne – to miałybyśmy
      tam wszyty zamek błyskawiczny. Kto ci naopowiadał dziewczyno, o lepszym
      bezpieczeństwie dal dziecka? Otwórz pierwszy lepszy podręcznik do położnictwa,
      w miarę aktualny, poczytaj choćby na stronach RPL i zobacz sobie dane o ryzyku.
      To normalna operacja, połączona z otwarciem jamy otrzewnowej i jak wszystko
      może się powikłać. Kogo oskarżysz, moja piękna, jeżeli cos stanie się tobie lub
      twojemu dziecku podczas tej niepotrzebnej operacji? Ryzyko jest i ktoś musi je
      wyrobić. Więc jeśli trzeba będzie to położę się pod nóż drugi raz, dla dziecka,
      ale przedstawianie cesarki jako miłego i w gruncie rzeczy nieszkodliwego
      zabiegu oszczędzającego pochwę – to gruba przesada.

      A na zakończenie – czy widziałaś w jaki sposób dziecko jest wyciągane z macicy
      podczas cc? Bo ja tak. Tyle się gada o straszliwym przeciskaniu się noworodka
      przez drogi rodne, jak myslisz – jak wygląda wyciąganie dziecka podczas cc?
      Ciągnie się, moja droga – jak kota za ogon, na siłę, i widok jest też niezbyt
      piekny, gwałtowne zmiany ciśnień działające na dziecko nie są mu obojętne, brak
      ochronnych substancji które dostaje od matki też niekoniecznie musi pozostać
      bez następstw. Ale co cię to obchodzi, nieprawdaż?

      Żeby było jasne – jestem zdania że poród naturalny trwający 20 godzin to nie
      jest naturalny poród. Zaś dzieci doznają uszkodzeń okołoporodowych nie z powodu
      porodu drogami natury, tylko z powodu braku lub opóźnienia pomocy w źle
      postępującym porodzie.

      Więc jeśli chcesz, to sobie cesarkę kup (bo wg ostatnich zmian, to zostają
      chyba tylko wskazania psychiatryczne; ginekolodzy wreszcie się pokapowali że
      większość skierowań na cc od chociażby okulistów to fałszywki), lub- jeżeli ci
      na niej tak zależy – pomódl się o powikłania w czasie porodu, a nie chrzan
      farmazonów o bezpieczeństwie, bo nie wiesz, co piszesz.
      • monikagb Re: cesarskie ciecie-wybor 05.04.04, 12:27
        Brawo za madra wypowiedz, mialam to samo napisac, ale juz nie musze.Z ust mi to
        wyjelas.
    • Gość: asia Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 23:26
      pregnancy.about.com/gi/dynamic/offsite.htm?site=http%3A%2F%2Fwww.interlog.com%2F%7Einfoland%2Fhealthland%2Fpreg%2Fhp2.html
    • kocioo Re: cesarskie ciecie-wybor_do Asi:) 05.04.04, 08:41
      uwierz mi że chodze w skąpych majteczkach bardzo niziutkich i nic nie widac
      pozatm jak je zdejme mój facet mówi ze mam najseksoniejsza blizne na swiecie i
      ze prawie nie widoczna

      a co do cc to po nim czułam się świetnie i miałam siły zajac sie malutka, do
      tego zadbac o siebie itd

      rodziłam w Gdyni

      fakt jest taki ze baby co sa matkami polkami tylko bachory maja w głowie i
      wygladaj paskudnie, niestety zaczełam jeździc srodkami lokomocji miejskiej i
      widok jest pasdkudny, a polki zupełnie nie sa takie rewelacyjne, oczywiscie
      wyjatki sa szkoda tylko ze tak mało

      a... zadbanie o siebie nie mylić z tona makijazu i sztucznymi pazurami, butami
      na szpili itd.
      • Gość: Kuku Re: cesarskie ciecie-wybor_do Asi:) IP: *.chello.pl 05.04.04, 08:55
        E tam. Dbanie o siebie nie ma nic wspólnego ze sposobem rodzenia, tylko z
        upodobaniem do dbania o siebie. Urodziłam naturalnie, wstałam i poszłam pod
        prysznic. Normalnie. Nie powiem, że pofrunęłam jak na skrzydłach (ale czy
        któraś po cesarskim tak powie?) bo poród to jednak poród. Ale wstalam i
        wykapałam się. Muszę zaznaczyć, że należę do osób raczej cherlawych, takich, co
        to w dzieciństwie wiecznie chorowały. A jednak można. Do dziś zastanawiam się,
        ile prawdy jest w opowieściach o skrajnym wycieńczeniu po porodzie i
        parodniowym leżeniu plackiem, bo jas tego nie miałam.
        Niedługo potem miałam za to operacje na wyrostek. No sorry. O wiele szybciej
        doszłam do siebie po porodzie niż po tym (rana ciągnęła jak diabli i cały czas
        byłam w stresie, że się spruje). Teraz, gdybym rodziła drugi raz, nie
        zdecydowałabym się ani na jedno, ani na drugie, tylko na trzecie -
        hiperznieczulenie. Podobno działa :)
      • Gość: Kuku do Kocioo Re: cesarskie ciecie-wybor_do Asi:) IP: *.chello.pl 05.04.04, 08:56
        A ty co, rozpoznajesz w autobusach po nieumytych włosach, która rodziła
        naturalnie, a która przez cc?
        W takim razie najczęściej przez cc rodzą faceci koło piećdziesiątki...
        • kocioo Re: cesarskie ciecie-wybor_do Asi:) 05.04.04, 09:03
          nie po nieumytych włosach, nie badz ironiczna

          oczywiscie ze poród nie ma nic wspolnego z dbaniem o siebie

          ale generalnie kobiety nie sa zadbane i to jest fakt i nikt mi nie wmówi ze
          jest inaczej

          a i z regóły oczywiscie sa to wymalowane lale...ktore jak z domu wychodza to
          wygladaja z daleka no śwoetnie tyle ze z higiena niewiele maja wspolnego, tak
          jak i panowie koło 50-tki
          • monikagb Re: cesarskie ciecie-wybor_do Asi:) 05.04.04, 12:31
            chcialas napisac z regUły, kochanie. nie dosc,ze merytorycznie pleciesz bzdury,
            to jeszcze byki ortograficzne...
      • Gość: asia : ) Re: cesarskie ciecie-wybor_do Asi:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 10:03
        "fakt jest taki ze baby co sa matkami polkami tylko bachory maja w głowie i
        wygladaj paskudnie, niestety zaczełam jeździc srodkami lokomocji miejskiej i
        widok jest pasdkudny, a polki zupełnie nie sa takie rewelacyjne, oczywiscie
        wyjatki sa szkoda tylko ze tak mało"

        przyjedx do warszawki , moze zobaczysz mnie kiedyś w tych środksch komunikacji
        miejskiej i mile sie rozczarujesz . można dobrze wyglądać , jesli tego naprawdę
        chcesz : )pozdro.
    • Gość: ruda Re: cesarskie ciecie-wybor IP: 62.148.79.* 05.04.04, 10:36
      niech no każdy sobie wybiera cesarkę, jak tak bardzo chce
      tyle, że
      niech nie każe mi (jako płatnikowi składki zdrowotnej) płacić, jeśli robi to
      bez wskazań lekarskich
      (analogie: czy kogoś odchudzają w szpitalu ze wskazań medycznych, czy dlatego,
      że chce się odchudzać, czy operację plastyczną się przeprowadza ze wskazań
      medycznych czy na życzenie pacjenta)
      i, bardzo proszę,
      niech nie uzasadnia tego, że chce cesarkę, tym,
      że przy porodzie naturalnym (z założenia) ból jest nie do zniesienia
      bo jakby był nie do zniesienia,
      wszystkie matki umarłyby przy porodzie
      (proste ćwiczenie z logiki)

      pozdrawiam
      ruda
      (która rodziła trzy razy siłami natury, i ani trochę nie boi się porodów)
      • Gość: Marlena co z naciagnietym brzuchem? IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 05.04.04, 11:34
        Mysle, ze wybor sposobu porodu to sprwa bardzo indywidualna. Ja pozostaje przy
        mojej decyzji -cesarka.
        mam jeszcze jedno pytanie: czy brzuch wraca do swojej pierwotnej formy, czy
        jest taki z "za duzo skory"?? stosowalyscie specjalne kremy? czy ktoras z Was
        miala pozniej operacje plastyczna?
    • Gość: Marlena CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 05.04.04, 11:35
      Mysle, ze wybor sposobu porodu to sprwa bardzo indywidualna. Ja pozostaje przy
      mojej decyzji -cesarka.
      mam jeszcze jedno pytanie: czy brzuch wraca do swojej pierwotnej formy, czy
      jest taki z "za duzo skory"?? stosowalyscie specjalne kremy? czy ktoras z Was
      miala pozniej operacje plastyczna?
      • kocioo Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? 05.04.04, 19:17
        nie krzycz i nie martw się! Wraca pięknie do normy:)
        • Gość: jk Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: *.net 05.04.04, 19:49
          Tak,juz po cc,tylko brzydkie rozstępy zostają.
          • Gość: Marlena Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 05.04.04, 21:07
            naprawde zostaja rozstepy? stosowalyscie kremy?
            • Gość: laki Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.04, 21:26
              Tak, moga zostac rozstępy, na brzuchu i biuście, nawet u tych które tyją
              niewiele, na które kremy nie pomagają.
              Najciekawsze jest jednak, że po porodzie zostaje dziecko.
              Na które żaden krem nie daje rady.
              I to jest dopiero ciekawe.

              Ależ masz problemy.

              Czy ty wogóle wiesz o co chodzi w tej całej ciąży, czy interesujesz się tylko i
              wyłącznie swoim rozdętym ego?
              • Gość: Marlena Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 05.04.04, 21:38
                nie rozumiem skad u ciebie tyle zlosci. dlaczego mnie atakujesz? nie masz
                zielonego pojecia o moim ego, a ten watek jest o fizycznej stronie ciazy - o
                porodzie i o ciele kobiety. to tez stanowi czesc ciazy. twoim zdaniem dbanie o
                swoje cialo w ciazy i po porodzie to cos zlego?
                a jak chcesz poruszyc temat emocjonalnej strony ciazy to zaloz nowy watek.
                • Gość: laki Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.04, 21:51
                  Uprzedzając gdakanie które zaraz nastąpić może nieuchronnie – oświadczam że
                  nie twierdzę i nigdy nie twierdziłam, że kobieta w czasie ciąży ma zostawić na
                  boku kwestie estetyki – zapomnieć o fryzjerze, kosmetyczce, manikiurzystce, o
                  kinie, teatrze, pracy, sporcie, znajomych i innych rzeczach które stanowiły o
                  jej życiu będąc bezdzietną.

                  Nigdy nie twierdzę i nie twierdziłam że kobieta po porodzie w imię
                  macierzyństwa ma zostawić na sobie dodatkowe kilogramy, jeśli takowe jej
                  przybyły i źle się z tym czuje, ma chodzić w papilotach, rozczłapanych
                  papuciach i szmatławej podomce, ma ograniczyć sferę swoich zainteresowań do
                  butelki, cycka, pampersa wraz z zawartością, umieć porozmawiać tylko i
                  wyłącznie o dzieciach (zwłaszcza swoich).

                  Jednak chorobliwe wydaje mi się przesadne skupienie na swoim JA w tej akurat
                  sytuacji – moja pochwa, moje rozstępy ( o Boże, koniec świata) , moje cycki.
                  Ciało kobiety jest stworzone m.in. do bycia w ciąży, do rodzenia dzieci. Jeżeli
                  się chce z tego przywileju skorzystać (a wcale się nie musi), to trzeba się
                  liczyć ze zmianami – czasowymi lub trwałymi, które ustąpią lub nie; oraz o
                  czasowym (z reguły, choć w zależności od potrzeb – różnie długi będzie to czas)
                  podporządkowaniu się potrzebom dziecka – w czasie ciąży i potem.
                  Szkoda że w tym całym ufiksowaniu zapomina się o tym, co jest istotą całych
                  tych przemian – o dziecku. Tak jakby był to mało liczący się dodatek, do pochw
                  rozszarpanych porodem naturalnym (LOL) , do obwisłych po karmieniu piersi, do
                  rozstępów. I do cudnego wózka oraz markowej wyprawki.
                  • Gość: Marlena Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 05.04.04, 22:20
                    nic nie zrozumialas. przeczytaj jeszcze raz post jaki wyzej napisalam.
                    Ten watek traktuje o fizyce, wiele kobiet wypowiada sie, jak one to przezyly i
                    ja uwazam to za bardzo ciekawe. nie wiem, jak zachowa sie moje cialo, jak bede
                    w ciazy i dlatego z zainteresowaniem slucham wypowiedzi kobiet, ktore znaja
                    temat.
                    A rozstepy? oczywiscie, ze chcialabym ich uniknac. i pytam doswiadczonych
                    kobiet, jak to jest z brzuchem i z rozstepami.
                    smieszy mnie, ze w twoich oczach to jest zapominanie o dziecku. nie rozmawiamy
                    na tym forum o dorastaniu dziecka, mozemy o tym podyskutowac - z przyjemnoscia -
                    na innym forum.
                    • Gość: laki Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 08:07
                      Droga marleno, proponuje jeszcze raz poczytać z kolei moje posty - nic nie
                      napisałam o psychologii ciąży i porodu, a juz najmniej o psychologii dziecka,
                      kłania się czytanie ze zrozumieniem.
                      A to co napisałam dotyczy li i tylko cielesności ciąży i porodu.
                      nie doczytałaś się tego co chciałaś, więc uważasz że nic na ten temat nie było,
                      lub było ci niewygodne?
                      ja rozumiem - rozstępy, biust - ok, ale gdzie pytanie: Drogie forumowiczki,
                      jakie badania zrobic przed ciążą żeby w zdrowiu i spokoju przejść ten okres,
                      lub Jakie badania w ciąży, gdzie o diecie, gdzie o ćwiczeniach fizycznych?
                      Chyba nie twierdzisz że to nie dotyczny fizyczności kobiety, nieprawdaż? Ciebie
                      interesują na razie tylko kwestie kosmetyczne.
                      • astrit Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? 07.04.04, 09:50
                        Gość portalu: laki napisał(a):

                        > ja rozumiem - rozstępy, biust - ok, ale gdzie pytanie: Drogie forumowiczki,
                        > jakie badania zrobic przed ciążą żeby w zdrowiu i spokoju przejść ten okres,
                        > lub Jakie badania w ciąży, gdzie o diecie, gdzie o ćwiczeniach fizycznych?
                        > Chyba nie twierdzisz że to nie dotyczny fizyczności kobiety, nieprawdaż?

                        Setnie się ubawiłam, czytając twoją odpowiedź. Mentalność w stylu " A u was
                        biją murzynów " ma się dobrze, prawda? Jeśli ktoś zapyta, jak się uprawia
                        ziemniaki, to zaczniesz mieć pretensje, że nie zaczął od funkcjonowania
                        łańcucha pokarmowego?
                        Dziewczyna zadała pytanie, a czy pozostałe aspekty ciąży i macierzyństwa są jej
                        znane i budzą jej zainteresowanie, to już chyba jej sprawa, prawda?
                  • zwierzoczlowiekoupior do laki 06.04.04, 16:40
                    No i kto tu gdacze i gdacze?
                    A dajżesz spokój! Dziewczynę interesują rozstępy to pyta i niby czemu ma to
                    świadczyć o tym, że TYLKO to ją interesuje, że ma "rozdęte ego i jest
                    chorobliwie skupiona na wyglądzie"? Jak chcesz prowadzić własną
                    krucjatę "Dziecko nie jest dodatkiem do rozstępów" to ją sobie prowadź, tylko
                    nie tokuj w próżnię, ale do kogoś komu rzeczywiście umyka fakt, że ciąża kończy
                    się narodzinami dziecka. Rozszarpana pochwa jest najczęściej skutkiem słabych
                    umiejętności położonych, a nie ceną pojawienia się dziecka, głupotą, lenistwem
                    bądź niewiedzą jest więc liczenie sie z tym jak z czymś nieodwołalnym.
                    A juz o tym, że ciało kobiety jest stworzone do bycia w ciąży to naprawdę
                    wszyscy tutaj wiedzą, może więc znajdź sobie słuchaczy dla których będzie to
                    prawdziwa nowość, np. grupę muchomorków z pobliskiego przedszkola. Tylko nie
                    opowiadaj im dalej o podporządkowywaniu wszystkiego ich potrzebom, bo o tym
                    akurat te potworki już dobrze wiedzą, kto ma takowego ten wie o czym mówię:)

                    Do pytającej: kremy na pewno nie zaszkodzą, podobnie jak hartowanie skóry na
                    przemian zimną i gorącą wodą (przed ciążą), ale musisz się liczyć, że skłonność
                    do rozstępów jest dziedziczna i czasem niewiele można zrobić. Na pociechę w
                    odwrotną stronę też to działa i są kobiety, które niczego nie wklepują, nie
                    wmasowują i nie wcierają i mimo niejednej ciąży nie mają żadnych rozstępów:).
                    • Gość: laki od laki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 21:25
                      Drogi zwierzoczłekoupiorze.
                      Dziękuję że mnie nie zawiodłaś – właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałam. Jestem
                      wzruszona oraz dumna ze swojej znajomości forum oraz ludzi na nim piszących.
                      Dziękuję serdecznie :P

                      Obawiam się że grupa muchomorków jest dość liczna i uświadomienie że ciąża nie
                      składa się tylko i wyłącznie z rozstępów przyda się nie tylko autorce wątku. Bo
                      bardzo często pośród trosk o rozstępy, biust, sflaczały brzuch zapomina się o
                      niezbędnym a zasadniczym elemencie ciąży. A potem bywają problemy. Doraźne i
                      odległe w skutkach też. Ciąża jest stanem odmiennym, podporządkowanym potrzebom
                      rozwijającego się dziecka, którego nie obchodzi, czy mama będzie mieć brzuch
                      zwiotczały czy nie, czy będzie miała hemoroidy czy nie, - i nic na to nie
                      poradzisz.
                      Oczywiście rozumie się samo przez się że mówiłam o malutkich dzieciach, a nie o
                      muchomorkach z przedszkolka. Widzę że ci to umknęło, więc się powtarzam, choć
                      nie lubię.

                      Zarzuciłam autorce nieumiejętność czytania ze zrozumieniem, bo nie rozwodziłam
                      się nad psychologią ciąży, porodu ani noworodka. Wręcz przeciwnie – pisałam
                      praktycznie wyłącznie o cielesności kobiety, zwłaszcza ciężarnej i rodzącej
                      (zresztą był to temat mojej pracy magisterskiej), z powodów które wyjaśniłam
                      poprzednio. I naprawdę, uwierz mi – obecnie sporo jest kobiet mających poważne
                      problemy z zaakceptowaniem zmian zachodzących w ich ciałach podczas ciąży, z
                      tym – że niejako wymyka się spod ich kontroli – z tym że przybierają na masie,
                      maja mdłości, czasem rzygają na ulicy, która to czynność jest zarezerwowana dla
                      marginesu społecznego, biust rośnie wbrew ich zapotrzebowaniom, potem cos
                      białego z niego leci, potem zgaga, może spaść wytrzymałość, stają się zdane na
                      pomoc otoczenia, bo zagraża im np. przedwczesny poród, potem sam poród – wiesz
                      jak często kobiety stawiają znak = między poród a koszmar? Co ciekawe robią to
                      przede wszystkim te, które jeszcze nie rodziły. Tutaj to jest dopiero festiwal
                      fizjologii – skurcze które zupełnie nie podlegają woli, możliwość załatwienia
                      potrzeb fizjologicznych na widoku obcych ludzi, przeciskanie się noworodka
                      przez pochwę, dotychczas zarezerwowaną dla faceta, lub wydzieranie go przez
                      otwór w brzuchu, nawały mleczne i straszny czasem fakt – znowu część ciała
                      która dotychczas była zarezerwowana dla partnera zostaje przynajmniej na jakiś
                      czas totalnie zawładnięta przez miamlące niemowlę (jeśli zdecyduje się na
                      karmienie piersią), poporodowe odchody – wiesz jak niewiele kobiet wie o połogu
                      i o tym że te które rodzą przez cc też krwawią przez kilka tygodni? Zauważyłaś
                      że pisałam tylko o fizycznej cielesności?

                      Wydaje się że Marlena skupiając się na problemach natury kosmetycznej, zapomina
                      o tym co istotne, i zdumiewająca jest dla mnie troska wyłącznie o estetykę
                      własnego ciała (podkreślam – wyłącznie), przy braku zainteresowania zdrowiem.
                      Wiesz, dziecko jakoś przeżyje mamę z rozstępami, natomiast z zakażeniem
                      powiedzmy – cytomegalią – może być problem. No chyba że marlena założyła gdzieś
                      osobny wątek, który umknął mej uwagi.

                      Skoro Marlena napisała na forum „cupublicystycznym” to chyba musiała się liczyć
                      z powstaniem postów obocznych oraz z tym, że nie wszyscy będą ją głaskać po
                      główce.

                      Ale dobrze – jeśli wejdziesz między wrony (znowu ornitologicznie)... – ja
                      pomimo gigantycznego przyboru masy ciała w ciąży (25 kg, i to szybko), pomimo
                      suchej, alergicznej skóry, pomimo obciążonego wywiadu – moja mama ma rozstępy
                      jak autostrada, pomimo (a może dzięki) niestosowaniu żadnych kosmetyków poza
                      Vaseline Intensiv – rozstępów się nie dorobiłam. Jak widać na moim przykładzie–
                      pewnie to dopust Boży :P
            • lola211 Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? 05.04.04, 23:39
              Mimo , ze nie stosowałam kremów(zakaz masowania brzucha podczas ciazy)nie mam
              ani 1 rozstepu na brzuchu, brzuch mam płaski, az miło.Znam natomiast kobitki,
              ktorym zostalo "za duzo skóry", ale one tyly po 25 kg w ciazy.
              • Gość: matooha Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: 217.153.168.* 06.04.04, 10:19
                zgadza się, podstawa to nie przytyć w ciąży zbyt dużo. Przeważnie w przyszłą
                mamusię każy pcha jak najwięcej żarcia wychodząc z założenia, że musi ona jeść
                za dwoje. Ja przytyłam 11 kg, po porodzie doszłam do siebie bardzo szybko, a
                nawet schudłam w porównaniu z wagą wyjsciową (najlepsza kuracja przywracająca
                wagę - karmienie piersią). Przypominam sobie jeszcze, że po porodzie, jak
                dochodziłam do siebie, położono mi na brzuch woreczek z piaskiem, aby brzuch
                się "wciągnął" Może o staroświecka metoda, ale podobno skuteczna.
                Na rozstępy są kremy, ale na ile one są skuteczne... Można masować, na pewno
                nie zaszkodzi, może pomoże:) Ja stosowałam krem Vichy, ale na piersiach i tak
                zrobiły mi się rozstępy. I nie w czasie karmienia (karmiłam 2 lata), ale w
                pierwszych 3 miesiącach ciąży, kiedy cycki z rozmiaru B urosły mi do D. Kazde
                ciało jest inne i z pewnoscią kazda kobieta powie ci coś innego.
                Jak zereaguje Twoje ciało przekonasz się, jak zajdziesz w ciążę
                • Gość: Ania Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: *.aine.pl 06.04.04, 19:55
                  Dziwne... ja nie byłam w ciąży, ale mam dużo koleżanek które cieszą się już
                  własnymi dziećmi. I jakoś żadna nie chudła w trakcie karmienia. Wręcz
                  przeciwnie... dopóki karmiły dotąd były dość grubawe. Waga zaczynała spadać
                  dopiero po odstawieniu dzieci od piersi.
                  • Gość: lekarka Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? IP: *.chello.pl 06.04.04, 20:02
                    Karmiłam dziecko 3 lata. Pół roku po porodzie ( zabiegowym) wróciłam do mojej
                    wagi sprzed ciąży - 170 cm, nieco ponad 56 kg. Zero rozstępów.
                    • asiaasia1 Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? 06.04.04, 21:10
                      po 2 ciążach nie mam rozstępów - może dlatego , że jestem stosunkowo młoda jak
                      na 2 dzieci :) lub dlatego , że wcale w ciąży nie utyłam ( tylko przybrałam na
                      wadze dzidziusia = akcesoria :) i po porodzie byłam szczuplejsza niż przed
                      ciążą . pozdr.
                      • asiaasia1 Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? 06.04.04, 21:12
                        miało być : dzidziusia + akcesoria :)
                        kremy używałam raczej dla psychicznego komfortu :)
                        pozdr.asia
                  • asiaasia1 Re: CO Z NACIAGNIETYM BRZUCHEM? 06.04.04, 21:15
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    > Dziwne... ja nie byłam w ciąży, ale mam dużo koleżanek które cieszą się już
                    > własnymi dziećmi. I jakoś żadna nie chudła w trakcie karmienia. Wręcz
                    > przeciwnie... dopóki karmiły dotąd były dość grubawe. Waga zaczynała spadać
                    > dopiero po odstawieniu dzieci od piersi.

                    może jadły już nie tylko za dwoje ale za czworo mama + dzidzia + 2 piersi :)
                    regułą jest jednak , że z normalną dietą chudnie się podczas karmienia ...
                    pozdr.asia
    • lena_zienkiewicz Re: cesarskie ciecie-wybor 07.04.04, 11:02
      Ja miałam cesarskie ciecię nie z przyczyn zdrowotnych, lecz właśnie z powodu,
      iż panicznie bałam się porodu naturalnego, bólu itp.Sama nie wiem czy
      postąpiłam dobrze czy nie, ale nie żałuję mojej decyzji i wiem, że jeśli
      miałabym drugi raz wybierać między cesarskim cięciem a porodem naturalnym to
      ponownie wybrałabym cesarkę.
      Koszt był 1000 zł samo cięcie i szycie, 600 zł "profesjonalne" znieczulenie
      (byłam przytomna, ale teraz tak właśnie operuje się na porządku dziennym,
      kiedyś to była nowość, 200 zł zapłaciłam anastezjologowi za pobyt przy mnie
      podczas zabiegu.
      Prawda jest taka, że kobiety rodzące w sposób naturalny, bardzo szybko
      dochodziły do siebie i w ogóle.Ja leżałam jak dętka przez trzy dni.Ale
      najgorzej było w kilka godzin po cesarce, w momencie kiedy przestało działać
      znieczulenie, wtedy tak strasznie boli, z bólu nie da się nawet ruszyć
      palcem.Poważnie!!!
      Nie wiem jaki będzie twój wybór, ale niczym się nie przejmuj, podejmij decyzję
      samodzielnie i tyle.Nikt za to nie powinien cię ganić.
      • zalotnica Re: cesarskie ciecie-wybor 07.04.04, 12:10
        lena_zienkiewicz napisała:

        > najgorzej było w kilka godzin po cesarce, w momencie kiedy przestało działać
        > znieczulenie, wtedy tak strasznie boli, z bólu nie da się nawet ruszyć
        > palcem.Poważnie!!!

        Czy to przypadkiem nie bierze sie znowu z jakichs oszczednosci
        lub przeterminowanych lekow ? Ja nie czulam kompletnie NIC.
        • lola211 Re: cesarskie ciecie-wybor 07.04.04, 18:55
          Nie ma reguły, kazdy organizm inaczej sie zachowa.Dlatego nie mozna stwierdzic
          wylacznie na własnym przykładzie jak boli po cc, bo z tym jak widac jest róznie.
          • Gość: zaraa Re: cesarskie ciecie-wybor IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 21:32
            Ale zalotnicy tego nie przetłumaczysz.
            Skoro ją nie bolało - to reszta zmyśla.
            Ot co.
            • monikagb Re: cesarskie ciecie-wybor 07.04.04, 23:47
              Jak wczesniej juz napisalam 15 miesiecy temu urodzilam coreczke. Przez cc,
              ze wskazan lekarskich (wada wzroku -10dpt). Przez cala ciaze opiekowal sie mna
              lekarz (przyjaciel moich rodzicow), ktory rowniez odbieral porod. Pragne
              nadmienic, ze pelni funkcje z-cy ordynatora oddzialu polozniczego na ktorym sie
              znajdowalam. Zajmowal sie mna jak najtroskliwszy ojciec, wszyscy wiedzieli, ze
              jestem jego pacjentka. Wiec warunki mialam zaiste komfortowe. Nie uchronilo
              mnie to jednak przed cierpieniem po ustapieniu znieczulenia. Dostawalam leki
              przeciwbolowe, ale nie zmienilo to postaci rzeczy, ze cala dobe musialam
              przelezec w jednej pozycji - bo ruszyc sie nie sposob. Jakby nie bylo, masz
              dziure w brzuchu... Wstawac nie moglam przez 24 h - gdy polozne chcialy mnie
              postawic na nogi po 19h przybiegl moj lekarz z awantura, ze jest za wczesnie na
              wstawanie i moze to grozic jakimis komplikacjami. Z reguly jestem raczej
              odporna na bol, ale przez trzy doby rzeczywiscie mialam problem z poruszaniem.
              I nie bylam jedyna, na oddziale bylo wtedy kilka kobiet po cc i tez nie biegaly
              jak skowronki.
              Generalnie panie byly odziane w szlafroczki (zwykle szlafroczki albo
              pizamki, nie takie seksowne), nie mialy wieczorowych kreacji, u zadnej nie bylo
              fryzjera ani kosmetyczki. Panowala raczej moda na skromnosc i o dziwo - mezowie
              wpatrywali sie z duma w te swoje zony, niektore troszke za grube (wiadomo po
              ciazy troche przytyly) inne z poburzonymi wlosami. Raczej wszyscy sie skupiali
              na dzieciach (chyba o to w calym tym zamieszaniu chodzi). To w kwestii urody.
              Moj porod byl planowy - date ustalilismy na dwa tyg przed wyliczonym
              terminem. Wydaje mi sie, ze z tym zwiazany byl fakt, ze pokarm pojawil sie u
              mnie dopiero w 3 dobie po porodzie. zreszta polozne mowily mi, ze po cc zawsze
              pokarm pojawia sie pozniej.
              Reasumujac - jezeli sa jakiekolwiek wskazania do przeprowadzenia cc, nalezy
              je przeprowadzic. Ale moim zdaniem cesarka na zyczenie, albo raczej dla
              kaprysu - to jest bezsens. I tak sie cierpi... Aha - a blizne mam, slabo
              widoczna, moge isc na plaze w skapym bikini, ale tak czy inaczej jest. Nie
              pudruje jej, zeby moj maz jej nie zauwazyl i nabral do mnie obrzydzenia ;)

              pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja