pompeja
17.10.10, 14:21
Przykładowo, jak ktoś nie chce po sobie wynieść talerza to związek jest już toksyczny czy jeszcze nie? Albo jak ktoś trzaśnie drzwiami, pójdzie na piwo ze znajomymi i wróci grubo po północy?
Niech ktoś nakreśli ramy toksyczności, bo zwyczajnie nie znam definicji :)