krakowianka_26
18.10.10, 15:17
Mam pewien problem, otoż mieszkam ze swoja bardzo dobra kolezanka, spedzamy razem czas itp itd okolicznosci sa takie ze jestesmy wlasciwie zdane na siebie...
obie jestesmy ladne, szczuple, ...charaktery mamy rozne a jednak bardzo podobne
ja jestem bardziej sceptyczna, chlodna , nie-kokietka, racjonalna ,intelektualistka ( nie jakas nudziara- mam duze poczucie humoru) jezeli chodzi o relacje z facetami , moja kolezanka jest bardziej moim przeciwienstwem
Chodzi o to ze zawsze jak gdzies pojdziemy to wlasnie na nia wiekszosc facetow, kolegow zwraca uwage...
nie zebym byla zazdrosna czy zla itp ale jest mi przykro bo cholera to jest tak jakbym ja byla jej cieniem, splawia jednego kolege ktory akurat mi wpadl w oko ale oczywiscie na mnie nie zwraca uwagi ,chce jakiejs rady zeby sie do tego ustosunkowac, tylko nie piszcie mi ze mam zerwac znajomosc jak mi przeszkadza bo to nie o to chodzi...
tylko o ten wyglad zewnetrzny chodzi? mysliscie ze to kwestia gustu?
to naprawdę jest bardzo frustrujace