roztszesiona
18.10.10, 20:33
Właśnie wróciliśmy z mężem z Egiptu. To był najgorsze wakacje w moim życiu. Żałuję, że tam pojechałam. On cały czas przesiadywał w barze all inclusive i wracał do pokoju urżnięty.
Dzisiaj oglądamy zdjęcia i filmy z momentów kiedy był trzeźwy, niewiele bo niewiele, zobaczył film nakręcony na basenie i krzyczy "patrz jaka gruba świnia płynie!".
A to byłam ja. Potem się krygował, że żartował, że to niby nie było o mnie. Zrobiłam mu awanturę i poszedł do sąsiada. Jestem sama i płaczę. A to miały być nasze pierwsze wakacje za granicą. Byłam głupia!