mieta_pieprzowa 21.10.10, 00:06 j/w oprocz czekania az urosna nic mi wiecej nie przychodzi do glowy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
haku.mokuren Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:08 Nie chodzimy do fryzjera;) Nigdy w życiu nie byłam, co oszczędziło mi zarówno podobnych dylematów jak i kasy... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:14 jakiej długości masz włosy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
haku.mokuren Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:17 Normalnej. Mam nożyczki i lustro. Odpowiedz Link Zgłoś
asiakuprel Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 27.10.10, 16:37 "normalnej". Zyjesz na pustyni? Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynella Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 28.10.10, 08:19 To smutne - zaniedbana kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
ind-ja Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:09 to uczy cierpliwosci i przyda sie dobra fryzjerka Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:13 zalezy jakiej dlugosci jest nowa fryzura;-) raz zdarzylo mi sie isc w tym samym dniu do innego fryzjera, a poniewaz dosc mocno mi wlosy wczesniej wyciachano to pozostalo mi tylko poprosic o tzw jeża. tak tez zrobilam i dzieki temu pozbylam sie i nieudanej fryzury i nieudanego koloru;-) najczesciej jednak czekalam az troche wlosy odrosna i dopiero wtedy cos zmienialam. od prau lat nie mam z tym problemu, bo sama sobie robie fryzury, choc marze aby isc do jakiegos fryzjera(zywczajnie mam obawy:D) Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:25 chodzi o za krotka grzywke. nie wiem jak mozna ciachac tak mocno na juz wysuszonych wlosach. rzado chodze do fryzjera, zwykle dopiero kiedy juz nic nie widze przez grzywke. chodzilam do jednego salonu w centrum handlowym, ale dzis nie bylo babki do ktorej chodzilam. grzywka jest trrragiczna, zainterweniowala nawet szefowa zakladu ratujac mi co nieco pazurkami (blech nie cierpie pazurkow, sa ladne, ale mi nie pasuja) ta wiec zamiast grzywki mam postrzepione cos co przykrywam spinkami. nie chcialam marudzic po obydwie fryzjerki byly sympatyczne tylko ta co mnie strzygla troche sie jakby zamyslila i zle zamachnela. poza tym bylo pozno, moze zmeczone byly. nie wiem. grzywka jest za krotka i niesymetrycznie postrzepiona. nawet jak odrosnie to bedzie krzywo i tragicznie. narazie przykrywam toto spinkami. reszty wlosow nie pozwolilam dotykac, chociaz na reke czuje ze i z tylu zdazyla postrzepic. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:35 tylko ta co mnie st > rzygla troche sie jakby zamyslila i zle zamachnela. noale grunt, że uszy w całości. a chociaż gratis było? Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:57 gdzie tam gratis - tyle co za strzyzenie. poza tym bylam tak przestraszona ze te poprawki szefowej troche dodaly mi otuchy. dostalam rabat 33% na nastepna wizyte. jako upominek nie jako zadoscuczynienie. dwa lata temu moja fryzjerka wyjechala i od tego czasu blakam sie po roznych strzygaczach, bo jak tu ich nazwac ale co spotykam? pospiech, zero kontaktu z klientem (sama pracuje w obsludze klienta i wiem jacy ludzie sa upierdliwi, ale fryzjerzy dzisiaj to czesto przegiecie) wszelkie uwagi i sugestie prosbe o chocby spojrzenie na ksztalt twarzy i glowy traktowane sa jako marudzenie. mowisz fryzjerowi tnij tak i tak, ale ten i tak tnie po swojemu jakby mial tylko jeden wariant scinania w swoim oprogramowaniu. chodze tylko do "doswiaczonych fryzjerow" zadne mlodki po szkolach (1 wyjatek) i to chyba mnie zgubilo - fryzjerka ktora i tak wie lepiej tnie szybko i miedzyczasie wciska jakies kosmetyki za niebotyczne ceny (bo w polsce te kosmetyki kosztuja 3x wiecej niz niemczech) zero kontaktu z klientem - przychodzisz punktualnie, ale i tak sobie poczekasz pol godziny (to jeszcze rozumiem) zero rozmowy - siadaj, mycie, ciecie, zero pytan.., halo?! a spojrzala pani na moje wlosy przed ich umyciem? niedlugo chinczycy wyprodukuja automaty do samoobslugowego trojwymiarowego strzyzenia i wtedy zacznie sie masowe przekwalifikowywanie na niekompetentne tipsiary, albo inne uslugi z programu "usterka" z calym szacunkiem dla fryzjerek z pasja, mam nadzieje ze stanowicie wiekszosc, a ja trafiam do jakichs nieudacznikow. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 01:14 ja mam dość proste cięcie i nie pozwalam żadnego cieniowania uskuteczniać, a kombinację koloru mają zapisaną i robią wg tej samej. ew. coś tam na bieżąco sobie zmieniamy - bardziej złoty czy raczej chłodny, drobiazgi. z zielonymi jeszcze nie wyszłam, czyli git jest;) chodzę od wielu lat do tego samego punktu, ale nawet się nie umawiam, choć teoretycznie mogę, mimo że oficjalnie zapisów nie ma. wszyscy bardzo dobrze strzygą i załoga nie rotuje, ci sami fryzjerzy od lat, czasami ktoś nowy dojdzie. dawniej też różne wpadki miewałam, a ostatnio jakoś przeważnie jestem zadowolona. albo kurde z wiekiem obniżył mi się poziom wymagań;) Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa no to moze srodek na szybki porost włosów? 21.10.10, 01:26 znacie jakies sposoby? Odpowiedz Link Zgłoś
airiin Re: no to moze srodek na szybki porost włosów? 15.12.10, 19:30 nie ma środków na szybki porost włosów tj. jeszcze zależy co przez to rozumiesz. Ostatnio na jakiejś stronie znalazłam pytanie kobiety szukającej czegoś, co pozwoli jej włosom urosnąć 10 cm w ciągu 50 dni - takie oczekiwania są nierealne. Włosy niestety rosną swoim naturalnym rytmem i ekspresowy porost włosów z turbodoładowaniem na dodatek może zdarzyć się jedynie w kinie (jest taki wątek w Misiu). Z tego co wiem jedyne co można zrobić w tym kierunku to dostarczyć włosom wszystkich niezbędnych składników odżywczych (budulca - czyli aminokwasów siarkowych, witamin, minerałów) i jak najlepiej je pielęgnować, a wtedy możliwe będzie wykorzystanie pełnego naturalnego potencjału wzrostu, nic ponadto. No można jeszcze włosy przedłużyć u fryzjera. To też jakieś rozwiązanie :-) pozdrawiam _____________________ blog o włosach porostwlosow.net.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kaja5 Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 15.12.10, 19:39 mallina napisała: > zalezy jakiej dlugosci jest nowa fryzura;-) ___________________ Pisała przecież że "normalnej" ;-) hehe Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:23 Ja tak nie lubię fryzjera i zazwyczaj mobilizuje się jak mam na głowie tragedie a nie włosy...wtedy każda fryzura jest zmianą na lepsze i nie mam takich dylematów. Zresztą ja mało wybredna jestem co do fryzur. Raz poszłam układać włosy do nie sprawdzonej fryzjerki...skończyło się tak, że z miejsca poleciałam do innego zakładu gdzie jak mnie zobaczyli to przyjęli jak na "ostry dyżur". Ze ścinaniem nigdy nie było źle, bo zawsze idę albo do sprawdzonego fryzjera, albo sama testuję, ale tylko wtedy gdy nie planuję krótkiej fryzury i w razie co będzie z czego ścinać. Zasadniczo to ja bym szła do innego fryzjera...może wymyśli modyfikację która poprawi ten fryz. Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:29 No ale co to jest sprawdzony fryzjer? Ja wlasnie poszlam do sprawdzonego przeze mnie, nawet do lepszego, bo ta sprawdzona to byla dziewczyna po szkole - dobrze scinala. ale teraz jej nie bylo i fryzjerka z doswadczeniem i dyplomami na scianie ciela mnie jak popadnie gadajac cos tam o swoim nieudanym odchudzaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:50 Sprawdzony to taki, który już mnie ciął albo taki co kogoś znajomego dobrze obciął (ostatnio tu na forum dostałam suuuper namiar, jak byłam w fryzjerskim kryzysie, bo nie mogłam znaleźć nowego po tym jak mój gdzieś przepadł). W dodatku fryzjera się nie zmienia (chodzi o osobę nie salon!!) jeśli nie trzeba. Po za tym ja zasadniczo nie jestem fryzjerową seksistką i mowy nie ma bym powierzyła swe kłaki kobiecie :D Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:54 Tfu miało być, że jestem seksistką :) Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 01:05 w tym jest troche prawdy, ale nie przeginajmy, po prostu facet, gej czy nie gej, sila natury na kobiete spojrzy wiec tez sie zastanowi dla samej estetyki zanim machnie nozyczkami nie tam gdzie trzeba. babki nie gapia sie na inne babki, ale w zawodzie fryzjerki wypadaloby chociaz na klientke spojrzec przed cieciem. albo chociaz sledzic na biezaco efekt swoich poczynan. Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:30 Ja parę m-cy temu wyłam. Autentycznie się poryczalam, bo też nałożył się na to PMS, więc emocjonalnie podeszłam do sprawy ;-) Bo było tak: miałam opracowaną koncepcję fryzury, a pani fryzjerka miała mi tylko podciachać zniszczone końcówki. Ale owa pani najwyraźniej nie za bardzo trybiła, bowiem zrobiła mi na głowie coś, co wyglądało fatalnie! Niemodnie też. Myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok z tej wściekłości, zwłaszcza, że w salonie niezbyt się sobie przyjrzałam, bo spieszyło mi się do domu, gdzie dopiero przejrzałam na oczy. Nawet zakładałam wątek na Urodzie ;-) Ale co - po tygodniu przestałam związywać włosy, po miesiącu stwierdziłam, że jakoś wyglądam, a teraz (bo czekam, aż poodrastają w sposób, jaki chcę) uważam, że moja głowa wygląda całkiem po ludzku. Mocno uświadomiły mi to zdjęcia, na których wyglądałam zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażałam. Tak więc - można zadziałać od razu, tj. impulsywnie i rzucić się na ratunek włosom do innego zakładu. Można też dorobić sobie filozofię, bardzo zbliżoną do szkoły stoików ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wyjdeztego Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:32 nigdy wiecej nie wracamy do tego salonu... :) tak wlasnie wyprobowalam kilka salonow w moim miescie i teraz chodze do wspanialego chinczyka o imieniu Peter, ktory jest geniuszem fryzjerstwa. Miejsce ogolnie nie jest latwe do znalezienia, a ja trafilam tam przypadkiem, jak taka brzydka sie czulam i myslalam, patrzac na azjatki chodzace po ulicach, ze one tak ladnie maja wlosy obciete, wszystkie azjatki maja super fryzury... I wpadlam na pomysl, ze pojde do chinskiego fryzjera na probe. Zaryzykowlaam i jest super i kilka moich kolezanek teraz do niego chodzi tez i zawsze wizyta jest udana :) Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 00:39 rzeczywiscie azjatki maja zawsze super wlosy. takie normalne, w miare modne bez zadnych "pudli" i tylko ze one maja inne wlosy ale znajdz mi w polsce takiego fryzjera Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 01:08 jako swiezo upieczona singielka musze po tej wizycie stwierdzic, ze wazniejsze to co sie ma W glowie. Narazie popracuje sobie nad innymi kwestiami, za miesiac wlosy troche podrosna i wtedy bede zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
brzydal-is-me Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 07:39 Pastujemy glacę oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 09:55 watek umiescilam na forum kobieta, ale widze ze i tu nie unikne meskiego wymadrzania. Odpowiedz Link Zgłoś
brzydal-is-me Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 10:06 Też mi to przeszkadza, chyba złoże pozew... Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 10:00 GRZYWKA- Ja sobie zawsze sama obcinam grzywke i mowie fryzjerce zeby sie jej 'nie tykala'. Nie wiem co to jest ale jeszcze nigdy mi fryzjer nie obcial grzywki tak jak chcialam- pazurki-nie cierpie, na prosto zawsze jest ona za krotka nie tak jak chcialam. Dlatego od kilku lat robie to sama.... Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 11:16 ja mam ulubiona fryzjerke, pania z Chin, obcina mi wlosy swietnie, ja juz od prau lat decyduje sie na takie boba- wlosy z przodu troche dluzsze, z tylu krotsze, w roznych wersjach- 2 lata temu nosilam dluzsza wersje, teraz- krtosza, i zawsze mam wlosy obciete tak, ze nie musze ich modelowac, wystarczy wysuszyc i sie same pieknie ukaldaja. A wlosy mam cienkie slabe i w ogole do d..., cale zycei sie meczylam z piankami, suszarkami, szczotkami, walkami... juz nie pamietam kiedy bylam ostatnio bardzo zawiedziona po wizycie u fryzjera. Zasada ogolnie jest taka, ze ja patrze na fryzury-ubior-make up i ogolna prezentacje obslugi salonu- jak wygladaja jak neo-punki to pewnie wystrzyga jakas ekstrawagancje na glowie, jak maja jakies hmm niemodne fryzruy w kolorze bordo to pewnie po obcieciu sama wygladalabym jak pani Tola lata 90te. A jedyan metoda to nie wracac nigdy do takeigo miejsca, poprosic o rabat/odmowic placenia rachunku/poprosic o zwrot pieniedzy. i czekac az fryzrua odrosnie . Odpowiedz Link Zgłoś
poczatkujaca_travellerka Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 11:27 Niestety też nie widzę innej opcji, przynajmniej w moim przypadku. Najczęściej fryzjerkom zdarza się nie dostrzec faktu, że włosy kręcone po wysuszeniu i skręceniu będą krótsze niż gdy zostały wyprostowane oraz ścięcie zdecydowanie zbyt dużej ilości włosów. Obawiam się, że poprawki mogłyby się skończyć jeszcze gorzej. Zazwyczaj w takich sytuacjach przypominam sobie o masażu głowy i wcierkach naskalpowych (celem przyspieszenia wzrostu włosów) Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 11:30 w latach młodzieńczych w takich przypadkach chodziliśmy załamani i przybici, znosiliśmy spojrzenia, które lądowały na naszych głowach - jedne pełne litości, inne rozbawione. teraz aż tak bardzo się nie przejmujemy, wiemy, że włosy szybko odrosną i że są gorsze rzeczy niż nieudany fryz. swoja drogą uważam, że za nieudaną fryzurę, tudzież zniszczone włosy fryzjer nie tylko nie powinien pobierać opłat, ale wręcz wypłacać odszkodowanie. a już na pewno w przypadku, kiedy fryzjerka zrobiła mi fryzurę szlachciury - łyso na dole i garnek z włosów na górze. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeszna_marta Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 14:04 oj nie przejmuj się , aż tak moco pewnie nie jest az tak zle :)) uwierz mi niejednokrotnie ryczłam po wizycie u fryzjera a to kolor a to długosc itp. ale po 2-3 dn przechodzi. jestes zła bo dałas się jeszcze władować szefowej w pazurki ;/ nizbyt dobry pomysł bo jakby nie było fryzjerka przynajmniej się zna a szefowa niekoniecznie ;-) zobaczysz po tygodniu wszystko wróci do normy a jeśli znajomi , współpracownicy nie moga się przyzwyczaić do Twego wygladu to ...to już ich problem a nie Twój :)) Głowa do góry .Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: poszlam jeszcze raz 21.10.10, 14:34 wlasnie ja dziekuje szefowej zakladu za interwencje. bo nosze grzywke asymetryczna, o czym poinformowalam wyraznie i precyzyjnie fryzjerke przed myciem. dodalam tez ze nie lubie mocno pocienowanych (ze jedne dluzsze inne krotsze) fryzjerk abyla ta zajeta gadaniem o swoim neiudanym odchudzaniu i ze zapomniala o tym fakcie i zaczela mi przycinac grzywke na rowno ... w tym momencie zaporostestowalam ale juz o jeden kosmyk bylo za pozno. wtedy zainterweniowala wlascicielka ratujac mnie pazurkowym scieciem asymetrycznej grzywki, ale i tak nie bylo juz czego scinac grzywka jest za krotka. dzisiaj wrocilam do tego salonu i opowiedzialam jeszcze raz na spokojnie cale zajscie szefowej. poprawila mi troche z tylu, zeby nie bylo juz takie "disco polo" jakie mialam wczoraj. musiala wiec sciac te dluzsze zeby zmniejszyc kontrast z tymi krotkimi piorami. wlosy mam teraz o 8 cm krotsze ale jest nieco lepiej niz wczoraj. bo wczoraj to wygladalam jak bym sie pociela sama w wariatkowie. fryzjerka popelnila blad (zdarza sie, ale czemu akurat ja?) nie sluchajac mnie na poczatku przed myciem. ponadto mialam ciecie nierowne, co szefowa dzisiaj starala sie ukryc zeby nie kompromitowac praconiwcy. ale i tak bylo widac. no i ciecie byloby dobre ale na sztywnych wlosach a nie cienkich tak jak moje. po prostu fryzjerce nie chcialo sie zastanawiac. nigdy wiecej nie pojde do przepelnionego salonu. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeszna_marta Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 14:05 i jeszcze coś na pocieszenie jak mi ostatnio fryzjerka cięła grzywkę to musiałam oczy zamykac aby rzęs mi nie wycięła więc sama widzisz jakie gorsze perypetie mogłaś mieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 14:42 a co to takiego te wcierki naskalpowe? Odpowiedz Link Zgłoś
basiula36 Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 27.10.10, 22:49 mnie kiedyć wycięła kawałek brwi hehe :) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 14:43 na szczescie chodzę juz tylko do sprawdzonych fryzjerów, a gdyby coś poszło nie tak to bym nie zaplaciła. Kiedys byłam oszukiwana (oczywiscie przez pedałów), którzy wstrzykiwali najtanszą farbe joanne do butelek po keune. Chyba nie musze pisac co się działo pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
malinka2303 Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 14:47 Ja też czekam aż urosną chyba , że nie mam ściętych mocno krótkich t wtedy jak się da chodzę w spiętych cały czas aż odrosną. Odpowiedz Link Zgłoś
sokoll1 Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 15:17 kiedys pomalowałam na rudo - bo pomyślałam, że skoro fryzura jest jakaś za krótka, to przynajmniej będzie odlotowy kolor. to mi poprawiło nastrój ;) ale teraz w ogóle włosów od lat nie maluję... wszystkie wizyty udane :) chyba przestałam juz eksperymentować z fryzjerkami i sie przywiązałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
nothing.at.all Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 15:19 Nic nie robię Czekam:). Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 21.10.10, 15:24 Mozesz zaczac nosic jakas czapke albo opaske. Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 22.10.10, 10:12 opaska dobry pomysl, ale za bardzo sportowa, poza tym jak na ironie nigdzie nie moge dostac opasek, oblatalam wczoraj calde miasto! Odpowiedz Link Zgłoś
an.i.ka Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 28.10.10, 08:22 mieta_pieprzowa napisała: > opaska dobry pomysl, ale za bardzo sportowa, Można zrobić taką opaskę z cienkiej apaszki. Odpowiedz Link Zgłoś
sexuarium Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 22.10.10, 15:45 ja miałam kiedyś taką traumatyczną wizytę u fryzjerki w czasie szkoły średniej. Okazało się, że strzygła mnie jakaś dziewczyna, która się uczyła tej sztuki. Dodam, że nie miała w ogóle smykałki do obcinania włosów. Lepiej pewnie by mnie ostrzygła 3 letnia dziewczynka. Miałam w tedy w miarę krótkie włosy, a to co na mi zrobiła można było porównać do stracha na wróble. Do domu wracałam zapłakana, jakimiś opłotkami, żeby mnie nikt nie zobaczył, a w domu sama poprawiałam tę fryzurę. to było straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 22.10.10, 20:58 nie obcinam włosów aż tak krótko żeby moja mama nie mogła uratować fryzury :) Odpowiedz Link Zgłoś
kaskakielbaska Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 27.10.10, 16:34 Fryzjerzy to grupa zawodowa, której gorąco nienawidzę. Drodzy okazywali się pieprzniętymi wizjonerami, którzy maja głęboko gdzieś co do nich mówię, tani to partacze. Po ostatniej porażce postanowiłam, że więcej do fryzjera nie pójdę, nauczyłam się sama cieniować moje długie włosy i wreszcie jestem zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
mieta_pieprzowa Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 27.10.10, 18:25 mozna wiedziec jak nauczylas sie sama sobie cieniowac wlosy? Odpowiedz Link Zgłoś
venettina Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 27.10.10, 21:01 Eeee tam, dziewczyny w Polsce jeszcze nie sa tak tragicznie obcinane jak faceci. Za granica najlatwiej poznac Polaka po fryzurze, cos miedzy oskubaniem a glupim Jasiem z Kaczych Dolow. Polak z dobrze obcietymi wlosami to absolutna rzadkosc. Czego ucza w szkolach fryzjerstwa???! Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 31.10.10, 15:06 Za granica Polaka poznac po ekstremalnie krotkiej fryzurze na jajowatej glowie. To samo dotyczy wiekszosci Rosjan. Odpowiedz Link Zgłoś
stefanka35 Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 27.10.10, 18:28 Ja także mam wiele nieudanych wizyt na koncie... Nie wiem, gdzie uczą się polscy fryzjerzy, ale każdy jeden odpierdzielał mi inny numer. A to złe cięcie (nawet super dyplomowany mistrz, kompletne dno!!), a to spartaczona trwała i spalone włosy przez dziewczynę, która bardzo chwaliła się, jak to wspaniale umie robić loki. Po zdjęciu wałków dzielnie udawała, że tak właśnie miało być, a te proste kosmyki to wina moich włosów. Była fryzjerka, która cierpiała na jakąś dziwną chorobę i jak miała nastrój to przyjmowała a jak nie to odsyłała wszystkich z kwitkiem, mimo, że byli zapisani (i nie dawała innego terminu). Była tez i taka, która lepiej wiedziała, jaką chcę mieć fryzurę i tak mnie ciachnęła, że moje włosy miały długość 3 cm... Wtedy ryczałam chyba przez miesiąc, dłuuuugo odrastały... Ogólnie mam dość fryzjerów i co wizyta to porażka. Poziom polskich szkół fryzjerskich jest naprawdę poniżej krytyki... Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 27.10.10, 18:49 -w salonie oświadczam ze stoickim spokojem że nie zapłacę -ryk i psychodrama w domu ale tak było kiedyś - teraz mam sprawdzonego i miłego pana fryzjera :) Odpowiedz Link Zgłoś
zawszeania24 Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 27.10.10, 21:25 faktycznie niefajna sytuacja ja nie mam nigdy a tyle odwagi, żeby bardzo oponować... mój pech:( za to uwielbiam tematy włosów:) znalazłam ostatnio fajny profil:) zapraszam www.facebook.com/PiekneWlosy Odpowiedz Link Zgłoś
iruuu Re: co robicie po nieudanej wizycie u fryzjera? 27.10.10, 21:55 Haha, wiecie co mi przypomniał ten temat na forum? Moją fryzurę tuż przed moim własnym ślubem :D Chciałam przyoszczędzić i nie umówiłam się na fryzurę próbną. I tak się złożyło, że moja fryzjerka wtedy miała urlop i włosy układał mi jakiś nowo przyjęty chłopak. Masakra! Grzywkę mi obciął za krótko i na głowie zrobił sprężynki, choć chcialam, żeby tylko podkręcił końcówki! Ryczałam jak bóbr po powrocie do domu. A jak się otrząsnęłam, to głowa pod prysznic! Skończyło się na tym, że siostra mi wyprostowała włosy na całej długości, jak grzywke wyprostowałyśmy, to też jakoś zaczęła wyglądać. Welon wczepiłyśmy jakoś wspólnymi siłami. Na makijaż brakowało już czasu, więc szybko się umalowałam, na tyle, na ile mogłam (a za bardzo nie mogłam i tak, był upał - 40 stopni...) i tak poszłam do kościoła :D Ale ślub był super :D I wszyscy mówili że wyglądam bardzo ładnie, bo naturalnie :p Odpowiedz Link Zgłoś