mama336
21.10.10, 11:22
Nie wim co mama dalej robić. Jestem już 10 lat po ślubie. Mamy 3 wspaniałych synów łobuziaków. Bardzo mnie boli gdy mąż przychodząc czasami z pracy cały czas na nich krzyczy, wyzywa a od pewnego czasu nawet się nie hamuje przed biciem, popychaniem, ciągnięciem z całej siły za uszy. Bardzo mnie to boli i staram się za wszelką cenę ich bronić. Jednak moja postawa jeszcze bardziej go nakręca i coraz głośniej zaczyna wyzywać nas. Już od wielu lat zastanawiam się czy odejść od niego, ale cały czas mam na myśli dzieci które są bardzo za ojcem. Są momenty, że się z nimi bawi, zabiera na wycieczki, spełnia każdą ich zachciankę, ale wystarczy że tylko coś zbroją i zaczyna się od nowa. Starałam się wiele razy z nim porozmawiać ale każda próba kończyła się kłótnią i tym, że sama musiałam się zająć domem, dziećmi, lekcjamii, nauką. Ja również pracuję i w tym momencie brakuje mi dnia aby sprostać wszystkim wymaganiom. Jestem już bardzo zmęczona tym związkiem. Ze mnie zrobił sobie również niewolnicę, która nie ma prawa wyjść nawet do koleżanki na kawę. Wyjście samej na zakupy jest traktowane jak dobrodziejstwo z jego strony. Wiele razy zadaję sobie pytanie Czy go jeszcze kocham - nie wiem.