Nie rozumiem...

21.10.10, 19:26
Kobiety nie rozumiem waszego marudzenia przyznaję. Bo w dzisiejszych czasach jest dostęp do wszelkiego rodzaju srodków służacych upiększaniu , dobra stylizacja makijaż fryzura zmieniają kazda kobiete nie do poznania , generalnie makijaz jest w stanie zmienic twarz diametralnie.
oglądam własnie modelki w wersji bez mejkapu i serio można sie wystraszyc ich twarzy a na wybiegach olśniewają ! Jak sie chce , ma samozaparcie i umie sie odpowiednio podrasować to na prawde kazda kobieta moze wyglądac dobrze lub co najmniej poprawnie.
    • bebok93 Re: Nie rozumiem... 21.10.10, 20:40
      Baby z natury lubią marudzić ;p i nie ma tutaj nic do rozumienia.
    • tibarngirl Re: Nie rozumiem... 21.10.10, 21:43
      Marudzenie - to też :)
      Ale generalnie, make upem czy nawet fryzurą nie da się zatuszować wszystkich niedoskonałości. Plus, nie każda ma tyle wyczucia/ umiejętności/ talentu, aby robić go właściwie, tak, aby naprawdę spełniał swoją funkcję.
      No i... tyle się wrzuca na tzw 'zrobione' dziewczyny, że zero naturalności, że 'nie poznasz jej rano po przebudzeniu', że oszukują w taki czy owaki sposób (szczególnie panowie są oburzeni!), a dla niektórych osób upiększenie się oznaczało by właśnie taką stylizację. Gdyby wszystko dało się sprowadzić do fryzury i mejk apu, to nie byłoby tego forum generalnie.
    • milalee Re: Nie rozumiem... 21.10.10, 23:46
      jak zatuszujesz makijażem ogromny nos? Albo ogromny trądzik na twarzy pozostawiający dzioby w skórze? Albo maksymalny cellulit? Gdzieś przewijał się już wątek "zadbanej brzyduli" i komentarzy "i tak nic jej nie da to dbanie o siebie". Polecam poszukać.
      • tibarngirl Re: Nie rozumiem... 22.10.10, 00:10
        Generalnie wątek dobry dla tych osób, którym przydałaby się odrobina zadbania o siebie (jasne, że lepiej zrobić wszystko, co jest w gestii danego człowieka, by dobrze się prezentować), lecz nie sądzę, aby u nas było zbyt dużo "brzydkich na własne życzenie". Doceniam chęci autorki, choć się z nimi nie do końca zgadzam. Są rzeczy, które można załatwić make upem, są też i takie, przy których jest do bani. Osoba przeciętna, której starczy taki lekki, kryjące make up często sądzi, że skoro jej to pomogło, to pomoże i innym a jak nie, to muchy mają w nosie. My narzekamy w większości przypadków na te rzeczy, których nie da się "zasmarować".
        • milalee Re: Nie rozumiem... 26.10.10, 10:42
          Doceniam chęci autorki, choć się z nimi nie do końc
          > a zgadzam
          Błagam tibarn, nie doceniaj chęci chamów i trolli, którzy informują nas że brzydota jest naszą winą bo jesteśmy niechlujni.
    • 2.big Re: Nie rozumiem... 22.10.10, 10:33
      A ja mimo, że jestem facetem rozumiem. Niestety najlepsze kremy na cellulit i rozstępy pomagają tyle co krem NIVEA. Kremy odchudzające też jakoś nie chciały zadziałać :-)), Wysmarowałem się cały, dwie tubki zmarnowane i ani milimetra mniej :-)).
      Strasznie lubię na tym forum uwagi życzliwych typu: masz pryszcze to kup se krem bo pewnie fleja jesteś i o siebie nie dbasz.
      Fakt, z tymi modelkami bez makijażu to dramat jest. Jak by taka modelka wyszła na ulice to by ją pewnie z widłami ganiali jako trolla :-).
      Ja jak większość grubasów wyglądam dobrze w garniturze no a w garniturze szytym na miarę, no tak za 10 tyś. to w ogóle było by szaleństwo. Ale nie o to chodzi bo czasem jak by to powiedzieć "Król jest nagi" i wtedy pewnych spraw się nie uda ukryć.
    • fripo Re: Nie rozumiem... 22.10.10, 10:36
      A co zrobic jeśli jest się facetem kuruplem?? jeśli ma się małe dłonie chude kości???jak to zatuszujesz???
    • lildegu Re: Nie rozumiem... 22.10.10, 14:30
      Ja wyglądam przede wszystkim strasznie dziecinnie i głupio mi z twarzy patrzy. Maluję się codziennie, ale lat, ani większej powagi, mi to nie dodaje, bynajmniej. W mejkapie wyglądam chyba jeszcze żałośniej, maskując niedoskonałości cery, cera ładniejsza = młodszy wygląd. Paradoksalne i bezsensowne.
    • daisy-1989 Re: Nie rozumiem... 26.10.10, 10:34
      Ja się zgadzam z poprzednikami.
      Mam czyste, zadbane paznokcie, czyste, zawsze ułożone włosy, jestem w miarę szczupła, zawsze dobrze się ubieram. Można powiedzieć, że robię wszystko, co w mojej mocy, by ładnie wyglądać. O ile czoło jak kowadło przykrywam grzywką, o tyle garbaty i kartoflowaty nos, dziwne rozstawienie oczu, które są małe, świńskie, mają zawsze tępy wyraz, pociągła twarz czy dziwne, wielkie usta jak u małpy, czy pryszcze są dla mnie bardzo trudne do zamaskowania. Czego to ja z kosmetyków nie wypróbowałam, malowałam się wszystkimi możliwymi kolorami cieni, wszystkimi odcieniami pudrów, na wszelkie możliwe sposoby. Dużo eksperymentowałam z makijażem, doszłam do takiej wprawy, że teraz maluję ludzi na przeróżne okazje. Sama wstaję z dwie godziny wcześniej by jakoś się przygotować do wyjścia. Ale chociaż jestem zawsze zadbana, pomalowana czy uczesana, to dalej jestem tak samo brzydka na zdjęciach, podobam się tylko jakimś śmierdzącym pijaczkom na ulicy, na dyskotekach podpieram ściany, 90% moich znajomych to kobiety.

      Zgadzam się, że 50% dziewczyn na tym forum (przynajmniej te, których zdjęcia tu widziałam) to osoby zwyczajnie zaniedbane, którym tłuszcz skapuje z głowy i się później dziwią że je postrzegają jako brzydule, a tak naprawdę to mają rysy Joanny Krupy i jakby je odpicować to by były jak malowane :) Mi to niestety nie pomaga i wierzę że jest tu parę innych osób mi podobnych, dlatego nie lubię tego pustego gadania że nie ma brzydkich kobiet, wystarczy się pomalować, uczesać i ubrać. Ja jestem uczesana, pomalowana i ubrana i całe życie słyszę o swoim zmutowanym ryju.

      PS: Witam, bo jestem nowa.
      • 2.big Re: Nie rozumiem... 26.10.10, 11:21
        Daisy, no ale pojechałaś w opisie swojego wyglądu. To ja dużo widziałem, ale twojego wyglądu nie jestem sobie w stanie wyobrazić. Dobrze, że nie jestem kobietą bo bym był nieusprawiedliwienie niesprawiedliwy wobec swojej osoby.
        czoło jak kowadło - rozumiem, że masz duże czoło
        garbaty i kartoflowaty nos - znaczy, że spory
        dziwne rozstawienie oczu - no każdy ma dziwne
        małe, świńskie oczy - no ja Cie proszę
        zawsze tępy wyraz - Boże ratuj
        wielkie usta jak u małpy - małpy wcale nie maja dużych może chodziło o hipopotama?
        Proszę miłych Pań, używajcie bardziej miłych słów względem siebie.
        To ja mam buzie i pupę a większość kobiet twierdzi, że ma ryj i dupę.
        Ja p...............!!!!
      • tibarngirl Re: Nie rozumiem... 26.10.10, 11:26
        Witamy nową osobę :)
        Piszesz, że cześć osób jest brzydka bo zaniedbana (nie mniej, ten 'tłuszcz na głowie' to już przesada, od nietwarzowej fryzury a nie mycia głowy to jednak daleko:)), no cóż, trudno mieć chęci do dbania o siebie, gdy od zawsze otrzymywało się negatywne komenty, a po odpicowaniu do całej gamy wyzwisk dołączało 'ale odpicowana'. Poza tym, rzucenie się na make upy i fryzury nie zawsze oznacza zmian na to, co komu pasuje, tylko na to, by wyglądać jak klon. Klon wszystkich innych wobec aktualnie panującej mody. Często - gęsto fryzjer tnie jakby miał jeden szablon dla wszystkich kobiet (dobrze, że chociaż ma osobny dla mężczyzn ;)), bez zwracania uwagi na fakturę włosów czy rysy! Makijaż też - ah, bo w takim sezonie to modny jest taki - i każda kobieta otrzymuje ten sam, może tylko kolory inne. I jak sobie pomyślę, że mam nie być sobą, tylko się upodabniać do klonów na ulicy tylko po to, aby skończyły się śmieszki za plecami, to mnie coś trafia.
        Całkowicie rozumiem twój punkt widzenia odnośnie 'makijaż nie jest lekiem na całe zło wszechświata'. No cóż, ale jeśli ktoś sam tego nie doświadczy, to nie zrozumie. Dlatego rezygnujemy dysput z wszelkiej maści misjonarzami, gdyż nasze rozmowy przypominają gadanie dziada do obrazu.
Pełna wersja