marzenka1001
22.10.10, 15:44
Jestem w nie za wesołym stanie przez - męża. Chodzi o to że on ma baardzo (jak dla mnie) potrzeby seksualne ok 1 w tyg. Ale co mnie doprowadza do furi to to że jak sie przebieram przy nim lub smaruje balsamem w łazince, latam w stringach po mieszkaniu a on tylko się uśmiechnie! Jak on ma chęc to zaczyna dawac mi znac, ale ja nie będę się poniżac i go prosic bo wtedy już mi nie smakuje. Jestem młodą zadbaną osobą, lubię siebie i podobam się sobie. Ale ostatnio już mnie to trapi, mam łzy w oczach i jest mi z tym źle. Sprawę potęguje fakt iż on pracuje w towarzystwie- ale nie samych kobiet, z jedną z nich kiedyś się spotykał. On zapewnia że nie łączy go z nią już nic, a ja sobie wszysko zmyśliłam. Ja to rozumiem tak- on w tej pracy napatrzy się na te panienki i w domu już ja go nie wzruszam! Powiedzcie czy nie mam racji, albo nie rozumiem o co chodzi? Jak myślicie czy możliwa jest zdrada- proszę tylko szczerze.