rozmowy o sexie w pracy

24.10.10, 17:00
Ciekawa jestem waszych opini: biuro około 15 osób, zrobione na amerykański sposób, wszyscy siedzą koło siebie lub przedzieleni boksami, kobiety i meżczyźni, przedział wiekowy od 25 - 50 lat, dwóch facetów bez żadnych obiekcji i wprost toczy dosć czesto rozmowy o seksie, o tym jak robia, co lubią, że wczoraj to sobie sami robili dobrze, ich rozmowy czasem są śmieszne a czasem smieszne i głupie, czy to normalne? Co jest w tych czasach normalne bo ja już nie wiem....
    • lolcia-olcia Re: rozmowy o sexie w pracy 24.10.10, 17:06
      U mnie w pracy takie rozmowy są normą.
      • pompeja Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 19:35
        Zboczony bank! Zakładam tam konto :D
    • zloty.strzal Re: rozmowy o sexie w pracy 24.10.10, 17:07
      Kurczę, czemu wszyscy mają taką dziwną manierę pisania sex zamiast seks?
      • sojka72 Re: rozmowy o seksie w pracy 24.10.10, 17:10
        no dobra to seksie

      • rzeka.chaosu Re: rozmowy o sexie w pracy 24.10.10, 17:17
        Bo to takie fajne, hamerykanskie. D::DD:D:DD
        • bzdziagva Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 14:47
          rzeka.chaosu napisała:

          > Bo to takie fajne, hamerykanskie. D::DD:D:DD

          będąc np Ukrainką lepiej pisać ruskie sygnaturki, udając Polkę
      • uniwersalny_login Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 19:34
        szybciej się pisze :)
    • niebieski_lisek Re: rozmowy o sexie w pracy 24.10.10, 18:56
      Nie jest to fajne ani kulturalne. Kiedyś w kuchni miałam nieprzyjemność siedzieć koło 4 kolesi, których znam z widzenia, a którzy zaczęli opowiadać sprośne kawały. Było mi strasznie głupio, ale jestem o tyle mądrzejsza, że jeśli sytuacja się powtórzy to poproszę ich żeby zmienili temat.
      • doral2 Re: rozmowy o sexie w pracy 24.10.10, 19:04
        to wszystko kwestia kultury.
        jak się z burakami pracuje, to się niestety słucha burackich tekstów :/
    • sid.leniwiec Re: rozmowy o sexie w pracy 24.10.10, 21:04
      Nie, to nie jest normalne.
    • jane-bond007 Re: rozmowy o sexie w pracy 24.10.10, 21:13
      ?

      bez jaj, zaczynam doceniać moich kolegów z pracy
    • rozleniwiona Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 13:56
      przede wszystkim śmieszne i głupie jest pisać "sexie". seks, seks, SEKS.
    • eastern-strix Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 14:12
      W moim miejscu pracy jest to nie do pomyslenia i mysle, ze panowie dostaliby nagane. Mogliby tez wyleciec.
    • mozambique Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 14:24
      skoro na hemaerykanski sposón to moze i hamerykanskei zasady tam panują ?

      to co przytaczasz spokojnie wyczepruje znamiona molestowania seksualnego
    • sexuarium Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 14:27
      niektórzy faceci chyba tak mają i lubią takie rozmowy. Ja osobiście uważam, że to jest żenujące i świadczy o braku klasy.
      A jeśli jeszcze mówią o konkretnych kobietach, to już totalne chamstwo.
      Mi się wydaje, że tak rekompensują swoje kompleksy i braki w tej dziedzinie. Krowa, która dużo ryczy mało mleka daje.
    • ricemice Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 14:28
      Nie.
      Pracuje z samymi facetami, atmosfera w pracy jest fajna, często żartujemy ale takich tekstów jak piszesz o seksie nie ma. W ogóle o życiu osobistym w takim kontekście również nie rozmawiamy.
      Opisywanie co, gdzie i w jak często to maksymalne buractwo.
      Napalone nastolatki to sobie z kolegami w kiblu mogą się tak zwierzać a nie dorośli faceci w pracy (w dodatku w mieszanym towarzystwie). Dla mnie to w ogóle szczyt, źle pojęty luz i zbytnia poufałość.
      Naprawdę nie potrafisz zareagować? Ci panowie nie mogą sobie po pracy pójść na piwo i wtedy podyskutować na ten temat?
    • bzdziagva Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 14:49
      Nie dziwi mnie Twoje pytanie.
      Wszak wiadomo, że Polacy to bogobojny naród, widzący w seksie szatana, więc cicho sza.
    • wredny_jestem Meskie kur*y to sie nazywa 25.10.10, 17:15
      Albo naukowo - ekshibicjinisci z menatlnoscia psa z budy. brudnego psa.
      • sojka72 Re: Meskie kur*y to sie nazywa 25.10.10, 17:55
        Jednak zdecydowana większość z Was uważa że nie jest to normalne, a więc nie jest. Też tak uważam i zawsze uważałam, ale może rzeczywiście jestem za słaba, zeby na głos wyrazić swoje zdanie, tym bardziej że wiem, że zostanę uznana za śmieszną, będą sie później podśmiechiwać ze jestem pruderyjna, ze przesadzaam i jeszcze cos tam na pewno wymyślą....
        Ale nie tylko ja jestem w tym gronie, są inne osoby, które też przepuszczam,że tego nie tolerują i nikt sie nie odzywa, za to sie śmieją... Czy to nie dziwne, ze jedna lub dwie osoby potrafią tak podporządkować sobie towarzystwo i to dorosłych osób?
        • gyongyhaju_lany Re: Meskie kur*y to sie nazywa 25.10.10, 20:22
          To jest dziwne, ale zazwyczaj właśnie tacy pozerzy mocno wpływają na zachowanie całej grupy, bo są przekonani o swojej wyjątkowości. Tak naprawdę są obleśni. Też nienawidzę słuchać niewybrednych relacji z czyichś podbojów seksualnych.
        • wredny_jestem A soyka72- biedny koles ktory z toba bedzie 27.10.10, 20:25
          Zenujace teksty i pytania
    • sabriel Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 17:55
      U mnie takich rozmów się nie prowadzi, to są sprawy intymne.
    • mumia_ramzesa Re: rozmowy o sexie w pracy 25.10.10, 19:57
      U mnie w pracy tego nie bylo, wiec raczej nie jest to normalne (a pracowalam z 2-4 panami w jednym pokoju).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja