kowalska007
25.10.10, 14:30
mianowicie mam taka sprawe: moj mąż conajmniej 4 razy w miesiacu wyjezdza poznym popoludniem, wraca następnego dnia rano, nie zaglada właściwie do domu tylko od razu jedzie do pracy. czasem tez nie ma go cały weekend. oczywiscie wiem gdzie wtedy jest - zatraca sie w swoim hobby, do ktorego w sumie nic nie mam. jednak uwazam ze zostawianie zony samej na noc i caly weekend to troche przesada i szczerze mi to nie lezy.
zastanawiam sie co zrobic, zeby przestal uprawiac swoje hobby tak czesto. wpadlam na pomysl zeby tez gdziec czasem "zniknac" na noc, pod pretekstem zatracania sie w jakims zajeciu a nocowania u kolezanki albo w hotelu. moze to poskutkuje i maz sie opamieta? jakie hobby czy cos moge robic w nocy?
a moze macie jakis inny pomysl jak wybrnac z tej sytuacji?