gdzie spedzic noc?

25.10.10, 14:30
mianowicie mam taka sprawe: moj mąż conajmniej 4 razy w miesiacu wyjezdza poznym popoludniem, wraca następnego dnia rano, nie zaglada właściwie do domu tylko od razu jedzie do pracy. czasem tez nie ma go cały weekend. oczywiscie wiem gdzie wtedy jest - zatraca sie w swoim hobby, do ktorego w sumie nic nie mam. jednak uwazam ze zostawianie zony samej na noc i caly weekend to troche przesada i szczerze mi to nie lezy.

zastanawiam sie co zrobic, zeby przestal uprawiac swoje hobby tak czesto. wpadlam na pomysl zeby tez gdziec czasem "zniknac" na noc, pod pretekstem zatracania sie w jakims zajeciu a nocowania u kolezanki albo w hotelu. moze to poskutkuje i maz sie opamieta? jakie hobby czy cos moge robic w nocy?

a moze macie jakis inny pomysl jak wybrnac z tej sytuacji?
    • salma75 Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:32
      Na ryby się wybierz.
    • alpepe Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:35
      spędzaj w domu, tylko sobie jakiego męża weekendowego przygruchaj.
      • kowalska007 Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:53
        no właśnie nie chcę tak skończyć :/ w końcu kobieta nie lubi spać sama ;)
    • sexuarium Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:36
      po prostu mów mu że idziesz na babską imprezę i jedź do koleżanki na noc albo do jakiegoś klubu. Niech będzie zazdrosny.
      A jaki mąż ma hobby, że nie wraca na noc?
    • cafem Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:37
      A moze po prostu zajmij sie czyms i znajdz sobie tez hobby zamiast ukrocac jego pasje?
      Oboje na tym lepiej wyjdziecie...
      • kowalska007 Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:40
        mam swoja pasje ale nie znikam na noc z domu. a maz poluje.
        • salma75 Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:44
          kowalska007 napisała:

          > mam swoja pasje ale nie znikam na noc z domu. a maz poluje.

          Brzydki mąż.

          Weź jakąś kumpelę i też się wybierzcie na... "polowanie" ;).
    • sweet_pink Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:43
      Maratony filmowe w kinie?
      Zresztą to może być dowolne hobby. Możesz się umówić na długie układanie puzzli przy winie, wspólne szydełkowanie, dyskutowanie o czymkolwiek...każde hobby da się rozwinąć w spotkania długo w noc trwające..tylko trzeba kompanów zaleźć :)
      • sweet_pink Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:50
        A tylko jeszcze ja szczerze napiszę jako osoba realizująca hobby długo w noc (choć nie aż tak często ja twój mąż i weekendy też zarywam jedynie w kawałku), że może być tak, że jak też zaczniesz wychodzić to efekt będziesz miała odwrotny od zamierzonego tzn chłop się ucieszy, że też wychodzisz i tym bardziej będzie wychodził bez wyrzutów sumienia (ja bym tak miała :D)
        • kowalska007 Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:52
          to moze masz jakis inny pomysl?
          • sweet_pink Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:58
            Ja powiem szczerze, że mnie by nic od mojego hobby nie odciągnęło :)
            Do głowy mi przychodzi tylko, żeby wcześniej planować wspólne spędzanie czasu (np te weekendy), bo jak sie umówię z lubym to choćby hobby kusiło to umówienie lubym ważniejsze.
            • kowalska007 Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 15:01
              na dzis tez zaplanowalismy wyjscie do kina z moja chrzesniaczka i niestety zadzwonil jakis kumpel meza i on jedzie :/ wiec to nie zadziala
              • salma75 Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 15:11
                kowalska007 napisała:

                > na dzis tez zaplanowalismy wyjscie do kina z moja chrzesniaczka i niestety zad
                > zwonil jakis kumpel meza i on jedzie :/ wiec to nie zadziala

                A po kiego z chrześniaczką? Może perspektywa wyjścia we dwoje byłaby dla niego atrakcyjniejsza?
                • sweet_pink Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 15:15
                  Jak mu z chrześniaczką do kina nieatrakcyjnie, to kiego się godził być chrzestnym, tudzież po kiego się zdeklarował, że do tego kina pójdzie? Synsu byz.
                  • salma75 Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 15:16
                    sweet_pink napisała:

                    > Jak mu z chrześniaczką do kina nieatrakcyjnie, to kiego się godził być chrzestn
                    > ym, tudzież po kiego się zdeklarował, że do tego kina pójdzie? Synsu byz.

                    A to jego chrześniaczka?
                    • kowalska007 Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 15:22
                      nie, moja. ja wymyslilam to wyjscie bo miala niedawno urodziny ale to bez roznicy. w kazdym razie on sie zgodzil i teraz to odwolal bo wyjazd :/
              • sweet_pink Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 15:14
                O co innego hobby, a co innego niesłowność (o wiele poważniejszy problem). Ok może się zdarzyć raz na jakiś, że się partnera ładnie spyta czy można przełożyć wspólne plany, bo jest wyjątkowa okazja (wielki zlot, spotkanie z super guru), a co innego wystawić zwyczajnie. jeśli takie sytuacje sa nagminne, to jak wróci poinformuj go (jasno i spokojnie), że nie życzysz sobie wystawiania Cię do wiatru w temacie wspólnych planów, że życzysz sobie żeby szanował twój czas i Twoją osobę, albo poniesie tego konsekwencje (że Ty również przestaniesz go szanować), bo nie będziesz tego więcej tolerować. Na tym mi się rady kończą bo gdyby po takiej rozmowie facet się nie poprawił, to zaczęła bym rozważać koniec związku.
    • mumia_ramzesa Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:46
      Hobby: testowanie chlopczykow z agencji towarzyskiej.
    • pompeja Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:55
      Leśniczy?
    • puszysta_gimnazjalistka Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 14:56
      Facet jest zbyt szczęśliwy a tak być nie może, to oczywiste.
    • jane-bond007 Re: gdzie spedzic noc? 25.10.10, 15:08
      Twój chłop wychodzi z domu na kilka dni i zabija zwierzątka?

      o fak :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja