rozmowa czy es?

26.10.10, 15:51
Nigdy nie lubiłem rozmawiać przez telefon, z kilku powodów. Ale głównym jest to, że ludzie strasznie pie.przą w ramach takiej rozmowy, a nie bardzo jest jak uwolnić się od gaduły, bo brak przekazu pozawerbalnego, a nie każdemu można powiedzieć "spadaj". Dlatego od razu, miłością wielka, pokochałem esy:). To, dla mnie, idealne rozwiązanie. Przekazuję co mam do powiedzenia i nie jestem narażony na czyjeś gadulstwo. Dodatkowo mam zachowaną treść przesłanej wiadomości, mogę ja sobie przeczytać, przemyśleć, mam też potwierdzenie, że faktycznie wysłałem. Ale zauważyłem, że od pewnego czasu, ludzie coraz nie chętniej esy traktują, a wiadomości w nich zawarte traktują jakby "lżej" niż otrzymane w innej formie. Ciekaw jestem jak to jest u innych. wysyłacie esy, lubicie tę formę przekazu, uważacie ją za równoprawną z innymi "komunikatorami"? Czy tez może irytują Was, drażnią, a może ośmieszają nadawcę(i treść) w Waszych oczach ?
    • cafem Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 15:56
      > Przekazuję co mam do powiedzenia i nie jestem narażony
      > na czyjeś gadulstwo. Dodatkowo mam zachowaną treść przesłanej wiadomości, mogę
      > ja sobie przeczytać, przemyśleć, mam też potwierdzenie, że faktycznie wysłałem

      Trollujesz, tak?
      Ludzie nie sa tacy durni, prawda?
      • piotr_57 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:07
        Widocznie jednak bywają :(, bo napisałem to zupełnie poważnie.
        • cafem Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:11
          > Widocznie jednak bywają :(, bo napisałem to zupełnie poważnie.

          Moze wizyta u psychologa by pomogla?

          Co innego nie przepadac za wiszeniem na telefonie, a co innego miec z tym powazny problem...
    • ritsuko Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 15:58
      O :), to masz dokładnie jak ja- ja też nie lubię rozmawiać i dzwonię tylko w naprawdę oficjalnych sprawach, a ogólnie smsy rządzą :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:00
      Esy nadają się wyłącznie do sextingu, wysyłania wizytówek i rozkładów jazdy.

      bardzo mnie wkurza jak do kogoś dzwonię, on nie odbiera z jakiegoś powodu, a potem odpisuje mi sms dlaczego nie mógł odebrać i coś tam jeszcze...
      • piotr_57 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:09
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


        > bardzo mnie wkurza jak do kogoś dzwonię, on nie odbiera z jakiegoś powodu, a p
        > otem odpisuje mi sms dlaczego nie mógł odebrać i coś tam jeszcze...

        Tak właśnie robię:(, tyle , że się nie tłumaczę. Odpisuje tylko co do meritum wiadomości pozostawionych w sekretarce.
        >
        >
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:11
          > Tak właśnie robię:(, tyle , że się nie tłumaczę. Odpisuje tylko co do meritum w
          > iadomości pozostawionych w sekretarce.

          Gdzie zostawionych? Meritum czego?

          Jak dzwonię to chcę z kims na żywo pogadać, wiadomość to mogę mailem wysłać.
          • piotr_57 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:16
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            >
            > Gdzie zostawionych? Meritum czego?

            Nie potrafię ująć tego jaśniej:(
            >
            > Jak dzwonię to chcę z kims na żywo pogadać,

            Wyobraź sobie, że ja też:D:D:D:D

            wiadomość to mogę mailem wysłać.

            A dlaczego nie esem? Jaka jest różnica miedzy wysłaniem majla a esa ?
            >
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:22
              > > Gdzie zostawionych? Meritum czego?
              >
              > Nie potrafię ująć tego jaśniej:(

              Miałem na myśli to że z założenia nie nagrywam się na pocztę.
              Jeśli się nagrywam to w postaci - "tu ... ..., proszę o kontakt"

              > A dlaczego nie esem? Jaka jest różnica miedzy wysłaniem majla a esa ?
              > >

              Taka że komputery służą do obsługi wiadomości, są wyspecjalizowanymi narzędziami.
              Natomiast co mam zrobić z konkretną, np. służbową wiadomością w sms'ie od ciebie? Przepisać sobie do komputera?
              • piotr_57 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:35
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                > Miałem na myśli to że z założenia nie nagrywam się na pocztę.
                > Jeśli się nagrywam to w postaci - "tu ... ..., proszę o kontakt"

                Ale większość ludzi,( przynajmniej moich znajomych), nagrywa "coś tam". Wtedy odpisuje i mam z głowy. Ale, chce być dobrze zrozumiany, to nie znaczy, że nigdy nie dzwonie, czy nigdy nie odbieram. I dzwonie i odbieram. Ale es pozwala "unikać" nudziarzy, a to niestety większość moich "rozmówców". Poza tym, poinformowanie kogoś o np."będę o 15:00" uwalnia nawet od mówienia "dzień dobry".
                >

                > > >
                >
                > Taka że komputery służą do obsługi wiadomości, są wyspecjalizowanymi narzędziam
                > i.
                > Natomiast co mam zrobić z konkretną, np. służbową wiadomością w sms'ie od ciebi
                > e? Przepisać sobie do komputera?

                No, nie:D:D Też wiem do czego służy komp. Nigdy nie wysyłam esów w sprawach służbowych. Mówię o takich "codziennych" kontaktach ze znajomymi:) a szczególnie z rodzina :D
                >
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:39

                  > Ale większość ludzi,( przynajmniej moich znajomych), nagrywa "coś tam". Wtedy o
                  > dpisuje i mam z głowy. Ale, chce być dobrze zrozumiany, to nie znaczy, że nigdy
                  > nie dzwonie, czy nigdy nie odbieram. I dzwonie i odbieram. Ale es pozwala "uni
                  > kać" nudziarzy, a to niestety większość moich "rozmówców". Poza tym, poinformow
                  > anie kogoś o np."będę o 15:00" uwalnia nawet od mówienia "dzień dobry".

                  I ciągle sa jeszcze ludzie którzy wogóle do ciebie dzwonią? Pozazdrościć im tylko cierpliwości i pobłażliwości.
    • zainteresowany_live Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:03
      Podobno ludzie, którzy nie mieli przez długi czas tel., nie umieją (nie lubią) prze niego godoć. ;)
      • piotr_57 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:11
        Może być w tym prawda. Pierwszy telefon miałem dopiero w pracy, gdy miałem już 18lat.
        • zainteresowany_live Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:38
          Matka jak gada przez domowy (bezprzewodowy), chodzi wtedy w koło jak pies na łańcuchu, myśląc, że kabel ją ogranicza. To jest dopiero coś. ;D
    • jane-bond007 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:07
      to zalezy

      ale ci wytlumaczylam hehe
      • piotr_57 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:12
        Wbrew pozorom, dałaś do zrozumienia więcej niż wielu innych potrafi powiedzieć:)
        • jane-bond007 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:20
          ;)
    • maly.jasio rozmowa 26.10.10, 16:14
      nigdy nie wysylamy es - gdyz inwalidztwo komunikacyjne nas nie interesuje.

      a co do konczenia rozmowy (zaleznie od rozmowcy) mowimy:

      - musze konczyc,gdyz tesciowa (dop wyboru: - komornik) przyszla.
    • asqe Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:19
      Nie przepadam za smsami, jestem leniwa, nie chce mi sie pisac. Poza tym niektorzy jakos dziwnie interpretuja moje slowa, tak jakby zupelnie nie potrafili czytac ze zrozumieniem.
      Mam taka znajoma, ktora mi czasem przysyla dlugasnego smsa (tzn pewnie z 5-6 w kupie) co tam u niej (zazwyczaj po tym jak zadzwonilam a ona nie mogla odebrac) - juz bym chyba maila wolala.
      Niedawno sie do 'seksu esemesowego' przekonalam za to, czego sobie kiedys absolutnie wyobrazic nie moglam, ale to chyba byla bardziej kwestia tej wlasnie osoby.
      Przez telefon lubie rozmwiac, szegolnie kiedy to ja dzwonie, bo czasem nie lubie takiego naglego 'materializowania sie' ludzi w mojej rzeczywistosci. A z przyjaciolka ostatnio przegadalysmy 3,5 godziny przez telefon - to chyba moj rekord:)
    • sweet_pink Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 16:22
      Ja rozmawiać przez telefon nie lubię wręcz alergicznie mimo, że jestem straszna gadułą! Rozmawiam tylko z rodzicami, którzy nie są w stanie się przestawić na inne formy komunikacji i muszę. I z lubym czasem jak trzeba coś szybko ustalić, ale to rozmowy nie dłuższe niż 30s (wyjątkiem są sytuacje gdy jesteśmy daleko od siebie i nie ma dostępu do sieci, to 5-10 minut się pogada). Każdy znajomy wie, że przez telefon to można tylko na szybko ze mną jakąś sprawę załatwić i nic więcej.
      W niewiele mniejszej pogardzie mam smsy. Które służą mi tylko do flirtowania z lubym z pracy (1-3 dziennie) lub do komunikacji w ważnych/pilnych sprawach z osobami o których wiem, że nieczęsto są w sieci/rzadko sprawdzają pocztę.
      Do komunikacji na odległość służy mi email (nie mam też żadnych komunikatorów), mogę napisać ile chce, a ktoś to przeczyta kiedy akurat ma czas i chęć. Z przyjaciółka piszemy sobie maga epistoły. Z paczką znajomych od hobby komunikujemy się na prywatnej grupie googielowej. Podoba, że wszystko jest zapisane...mam np pierwsze maile wymieniane z ludźmi, którzy teraz są moimi przyjaciółmi :D
      Do informacji ze wszystkich źródeł (rozmowa,sms,mail) podchodzę tak samo poważnie.
    • anaisanais96 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 17:18
      masz dokładnie tak samo jak ja. nienawidzę rozmów przez telefon więc smsy sa dla mnie wybawieniem. wiem że mogą one irytować ale mam to gdzieś.
    • niebieski_lisek Rozmowa 26.10.10, 18:50
      Wysyłam smsy tylko w sytuacji kiedy np. przesyłam adres czy jakąś informację którą warto mieć pod ręką. W innym wypadku tylko rozmowa - wiem że odbiorca otrzymał moją wiadomość (w przypadku smsa nie wiadomo kiedy ją odczyta), znam reakcję na to co powiem, nie muszę się ograniczać w ilości znaków, same plusy :)
    • sexuarium Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 19:59
      ja preferuję rozmowę, można przekazać sobie wiecej informacji i sie wygadac a esów po prostu nie lubie pisać, za długo to trwa
    • bijatyka Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 20:01
      Ja też tak mam. Nie lubię tych długich nawijek. Piszę smsy. Szczególnie, że podłączam w czasie pracy kom do komp i piszę migiem z klawiatury.
      • bijatyka Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 20:04
        Tylko nie rozumiem, dlaczego na smsy mówi się esy.

        Kiedyś Marek Wałkuski w trójce po krótkim reportażu o fascynacji Niemców pisaniem smsów, palnął: bo Niemcy to prawdziwi sms-mani. Gdy się jorgnął, wtrącił w trakcie muzyczki, że Poalcy również ;)
        • piotr_57 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 21:04
          bijatyka napisała:

          > Tylko nie rozumiem, dlaczego na smsy mówi się esy.

          Też nie wiem:), ale tak się jakoś przyjęło:)
          >
          > Kiedyś Marek Wałkuski w trójce po krótkim reportażu o fascynacji Niemców pisani
          > em smsów, palnął: bo Niemcy to prawdziwi sms-mani. Gdy się jorgnął, wtrącił w t
          > rakcie muzyczki, że Poalcy również ;)

          Dobrze im powiedział:) i niepotrzebnie się "blatował":D:D:D
    • six_a Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 20:14
      ja nie przepadam, jak mogę, to wolę zadzwonić i przeważnie się streszczam. co zajmuje mniej czasu niż stukanie 20 odpowiedzi paznokciami w śliską klawiaturę.
      ostatnio kupiłam telefon w ogóle bez klawiatury i tera se esy piszę rysikiem, awersja jakoś mi się obniżyła.
    • mocno.zdziwiona Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 21:01
      Nie lubię smsow, a już zwłaszcza w kontaktach służbowych ich nie uznaję. Czasami owszem wysyłam, ale to raczej jak jestem w pracy i nie chcę przy koleżance wchodzić w szczegoły na głos itd. Wszystkie ważne sprawy to telefon lub e-mail, nigdy sms.
      • piotr_57 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 21:06
        dla mnie pocieszające jest to, że zdania są podzielone:), że nie jestem osamotniony:).
    • vandikia Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 21:05
      nigdy nie lubiłam smsów ale ostatnio coraz częściej z nich korzystam z tego wzgkędu, o którym piszesz
      a teraz mam jednego partnera bizn. , który potrafi przez bite 20 minut pieprzyć w kółko o tym samym, jak słowo daję.. 4 zdania i od nowa, jak kaseta i co najlepsze.. nie sposób mu przerwać, można się jedynie rozłączyć
      osobiście formę smsową uznaję jedynie między bliskimi znajomymi, w innych przypadkach sms wydaje mi się formą lekko lekceważącą odbiorcę
      • piotr_57 Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 21:26
        vandikia napisała:

        > nigdy nie lubiłam smsów ale ostatnio coraz częściej z nich korzystam z tego wzg
        > kędu, o którym piszesz

        :)

        > a teraz mam jednego partnera bizn. , który potrafi przez bite 20 minut pieprzyć
        > w kółko o tym samym, jak słowo daję.. 4 zdania i od nowa, jak kaseta i co najl
        > epsze.. nie sposób mu przerwać, można się jedynie rozłączyć

        Znam doskonale takie typy, potrafią obrzydzić najciekawszą pracę. rozłączyć się niby można, ale nie zawsze nas na to "stać". Gaduła gaduła, nudziarz nudziarzem, ale "petunia non olet".

        > osobiście formę smsową uznaję jedynie między bliskimi znajomymi, w innych przyp
        > adkach sms wydaje mi się formą lekko lekceważącą odbiorcę

        Ale jest sporo takich rozmówców, których właśnie lekceważę!! i nie mam nic przeciwko temu żeby się tak poczuli:)
    • margie Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 21:06
      sms-y traktuje informacyjnie, wylacznie. Zupelnie nie rozumiem, jak mozna prowadzic mega dluga korespondencje sms-owa.
    • lacido Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 23:09
      Nie cierpię ludzi którzy nie potrafią kończyć rozmowy ;/ ja gadam co mam do powiedzenia i finito, niestety wychodzę z założenia, że jak ktoś zaczyna to i kończy rozmowę, czasem to prawdziwa mordęga i często ucinam gadkę mówiąc ze akurat muszę coś zrobić np drzwi komuś otworzyć itp
    • lolcia-olcia Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 23:17
      Zdecydowanie wolę rozmowę.
    • virtual_woman Re: rozmowa czy es? 26.10.10, 23:39
      Z jednymi wolę rozmawiać, do innych wolę pisać ;)
      Mam parę takich osób z którymi mogłabym rozmawiać godzinami, ale też i jedną taką koleżankę co to zadzwoni i p.ierdzieli bez sensu, dopóki na karcie Jej do końca nie ubędzie :)
      Niektóre sms'y w moim tel mają ponad dwa lata, nie mam serca by je skasować ;)
    • anitka.w2 Re: rozmowa czy es? 27.10.10, 09:47
      Sms-y - krótko, informacyjnie. Nie lubię długich sms-sowych "rozmów", zwyczajnie szkoda mi czasu:) Wolę pogadać normalnie, tradycyjnie przez tel. i nie mam problemu żeby przerwać rozmowę :) Ale znam osoby które telefon mają przyklejony do ręki i cały czas piszą i piszą i piszą... na twarzy ciągła nieobecność i oczekiwanie...
      • piotr_57 Re: rozmowa czy es? 27.10.10, 10:11
        Nie lubię jak ktoś długo gada przez telefon, ale pisanie epistoł na esa to już normalna patologia:D
    • iwona.ana1 Re: rozmowa czy es? 27.10.10, 09:57
      nie lubię esów
      nie można w nich wyrazić tego co się czuje i mysli jednocześnie
      wole 20 sekund rozmowy niż esa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja