piotr_57
26.10.10, 15:51
Nigdy nie lubiłem rozmawiać przez telefon, z kilku powodów. Ale głównym jest to, że ludzie strasznie pie.przą w ramach takiej rozmowy, a nie bardzo jest jak uwolnić się od gaduły, bo brak przekazu pozawerbalnego, a nie każdemu można powiedzieć "spadaj". Dlatego od razu, miłością wielka, pokochałem esy:). To, dla mnie, idealne rozwiązanie. Przekazuję co mam do powiedzenia i nie jestem narażony na czyjeś gadulstwo. Dodatkowo mam zachowaną treść przesłanej wiadomości, mogę ja sobie przeczytać, przemyśleć, mam też potwierdzenie, że faktycznie wysłałem. Ale zauważyłem, że od pewnego czasu, ludzie coraz nie chętniej esy traktują, a wiadomości w nich zawarte traktują jakby "lżej" niż otrzymane w innej formie. Ciekaw jestem jak to jest u innych. wysyłacie esy, lubicie tę formę przekazu, uważacie ją za równoprawną z innymi "komunikatorami"? Czy tez może irytują Was, drażnią, a może ośmieszają nadawcę(i treść) w Waszych oczach ?