demonique80
28.10.10, 12:46
tydzień temu popełniłam błąd mojego życia i poszłam do nieznanej mi fryzjerki... no i teraz mam za swoje. zamiast tonowania zrobiła mi wyjątkowo brzydkie pasemka a zamiast strzyżenia - podcięła 10 cm włosy i na tym skończyła swoje 'dzieło'... Już mi przeszło mi załamanie nerwowe i teraz zupełnie racjonalnie stwierdzam, że muszę coś zrobić z włosami - szybko. Jeśli znacie jakiegoś dobrego fryzjera w wawie u którego nie czeka się pół roku jak do dermatologa i nie wydam na niego połowy pensji to plizzz dajcie znać, nie mogę już ze sobą wytrzymać.