Kobiety, czy was nie obraża ...

29.10.10, 14:28
nachalność facetów skierowana w waszą stronę? niedwuznaczne propozycje? nieprzyjmowanie do wiadomości waszego "nie chcę kontynuowac znajomości"? ich roszczenie sobie prawa do wchodzenia w wasze życie tylko dlatego, że kiedyś z wami się przespali lub byli w związku?

Np wątek poniżej : były facet, który oszukiwał "przyjaciółkę" na temat istnienia żony i dzieci w drodze - ot tak wysyła maile do tej oszukiwanej dziewczyny a potem przychodzi do jej mieszkania, na chama wpraszając się jej do mieszkania.
Inny watek : dziewczyna przez kilka lat jest nękana smsami, telefonami przez byłego faceta, który mimo rozstania nie chce jej wypuścic z rąk
Inny wątek : po rozstaniu dziewczyna nie życzy sobie kontaktów, a były facet ignoruje jej słowa i zaczepia ją albo komentuje jej życie, spotkany na dyskotece próbuje całowac albo obmacywać bo przeciez już ją raz miał to mu wolno...
Inny wątek : ex facet, którym się dziewczyna rozczarowała i od którego odeszła gdyż nie było perspektyw na związek, proponuje tej dziewczynie niezobowiązujący seks, kontynuowanie spotkań tylko na pieszczoty i to także wtedy, gdyby już miała stałego nowego partnera...

Przyznają, że dla mnie takie propozycje są objawem braku szacunku do kobiety, traktowaniu jej przedmiotowo, jak pierwszej-lepszej panienki dzięki której można zaoszczędzić na dziwkach.

Wydaje mi się również, że człowiek na poziomie, do takich zachowań się nigdy nie posunie. Ze względu na szacunek do tej drugiej osoby i szacunek do samego siebie. Z obserwacji, najczęściej tak zachowują się osoby bez zasad i hamulców moralnych, wszelkiej maści zdradzacze, oszuści ukrywający żony przed kochankami, manipulanci, mali kombinatorzy, zdewiantowane kundle ogrodnika o wypaczonej emocjonalności i rozbuchanym narcyzmie.
Po kontakcie z kimś takim, a nie daj boże związku(jesli się wystarczająco wcześnie kobieta nie zorientuje w kłamstwach mena) kobieta czuje się brudna.

    • gyongyhaju_lany Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 29.10.10, 14:38
      No jasne, że obraża, ale jak możesz zapobiec takiemu zachowaniu? Uciec na drugi kontynent?

      > Po kontakcie z kimś takim, a nie daj boże związku(jesli się wystarczająco wcześ
      > nie kobieta nie zorientuje w kłamstwach mena) kobieta czuje się brudna.

      Niestety i tylko ona czuje się brudna, bo facet przecież był tylko sobą i "przypuszczał, że ona taka wrażliwa." I z tym brudem czasami człowiek walczy latami.
      • gyongyhaju_lany Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 29.10.10, 14:39
        *"nie przypuszczał, że ona taka wrażliwa" miało być
    • ditchdoc Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 29.10.10, 14:48
      dusinka1 napisała:

      > nachalność facetów skierowana w waszą stronę? niedwuznaczne propozycje? nieprzy
      > jmowanie do wiadomości waszego "nie chcę kontynuowac znajomości"? ich roszczen
      > ie sobie prawa do wchodzenia w wasze życie tylko dlatego, że kiedyś z wami się
      > przespali lub byli w związku?

      trzeba umiec powiedziec nie, i to wyegzekwowac. Jak jestes panienka na jedna noc to sie nie dziw ze byli sie odzywaja ;)

      > Np wątek poniżej : były facet, który oszukiwał "przyjaciółkę" na temat istnieni
      > a żony i dzieci w drodze - ot tak wysyła maile do tej oszukiwanej dziewczyny a
      > potem przychodzi do jej mieszkania, na chama wpraszając się jej do mieszkania.

      niech wyprosi, jak nie wyjdzie niech wezwie policje

      > Inny watek : dziewczyna przez kilka lat jest nękana smsami, telefonami przez by
      > łego faceta, który mimo rozstania nie chce jej wypuścic z rąk

      nowy chlop powinien to zalatwic, jak nie to na policje ale jakos w to nie wierze, jak kobieta nie chce kogos widziec to z reguly umie skutecznie to kolesiowi uzmyslowic

      > Inny wątek : po rozstaniu dziewczyna nie życzy sobie kontaktów, a były facet ig
      > noruje jej słowa i zaczepia ją albo komentuje jej życie, spotkany na dyskotece
      > próbuje całowac albo obmacywać bo przeciez już ją raz miał to mu wolno...

      standard, dlatego wiem ze jak kobieta jest w przyjaznych stosunkach ze swoim bylem to beda sie w koncu ruchac jak my sie poklucimy czy cos. Po ru...iu relacje nigdy nie sa czysto kolezenskie.

      > Inny wątek : ex facet, którym się dziewczyna rozczarowała i od którego odeszła
      > gdyż nie było perspektyw na związek, proponuje tej dziewczynie niezobowiązując
      > y seks, kontynuowanie spotkań tylko na pieszczoty i to także wtedy, gdyby już m
      > iała stałego nowego partnera...

      dobry koles, lisc na twarz, spokojne "wypie...j" i spokoj

      > Przyznają, że dla mnie takie propozycje są objawem braku szacunku do kobiety, t
      > raktowaniu jej przedmiotowo, jak pierwszej-lepszej panienki dzięki której można
      > zaoszczędzić na dziwkach.

      jak myslisz droga autorko, kto nas tego szacunku oduczyl?

      > Wydaje mi się również, że człowiek na poziomie, do takich zachowań się nigdy ni
      > e posunie. Ze względu na szacunek do tej drugiej osoby i szacunek do samego si
      > ebie. Z obserwacji, najczęściej tak zachowują się osoby bez zasad i hamulców
      > moralnych, wszelkiej maści zdradzacze, oszuści ukrywający żony przed kochankami
      > , manipulanci, mali kombinatorzy, zdewiantowane kundle ogrodnika o wypaczonej e
      > mocjonalności i rozbuchanym narcyzmie.

      jw, wielu zdradzonych obraza sie na wszystkie kobiety, potem wszystkie traktuja jak ku...

      > Po kontakcie z kimś takim, a nie daj boże związku(jesli się wystarczająco wcześ
      > nie kobieta nie zorientuje w kłamstwach mena) kobieta czuje się brudna.
      >

      :(
      • dusinka1 Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 29.10.10, 15:18

        > trzeba umiec powiedziec nie, i to wyegzekwowac. Jak jestes panienka na jedna no
        > c to sie nie dziw ze byli sie odzywaja ;)


        W tym sęk, że np dziewczyna nie traktuje związku przelotnie, zakochuje się, angażuje potem dowiaduje się, że facet ją od początku oszukuje więc pokazuje mu drzwi - a on nie ma zamiaru się odczepić i namolnie próbuje dalej zmanipulować ją, by mu udostępniała nadal swoje wdzięki.

        P.s. Nie wszyscy byli faceci, którzy się odzywają, robią to z niskich pobudek. Niekiedy facet rozstał się z klasą a po paru latach i on i ona są singlami więc nawiązuje kontakt w celu sprawdzenia czy jest szansa powrotu do związku, a nie w celu propozycji łóżkowych bez zobowiązań i poza oczami zony... Tylko, że ci panowie którzy kiedyś odeszli z klasą, teraz słuchają co kobieta mówi i liczą się z tym, przyjmują i szanują jej zdanie, że np nie chce odnowienia kontaktów.
        W przypadku kłamliwych facecików żadne słowa kobiety nie będą uszanowane, odczepi się taki dopiero gdy kobieta będzie miała nowego faceta i ten zagrozi exowi przestawieniem facjaty. Dzieje się tak wg logiki, ze kobieta jest rzeczą i własnością samca. Jeśli ją bzykał 15 lat temu, to teraz sobie rości prawo wchodzić jej w życie gdy akurat przyszła mu chęć na bzykanie a żadna inna akurat mu nie daje. Kierowanie się najniżyszymi instynktami i, tak naprawdę, pogardę dla kobiet, uwazaniem ich za gatunek podległy mężczyźnie.

      • dusinka1 Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 29.10.10, 15:28

        >jak myslisz droga autorko, kto nas tego szacunku oduczyl?


        To zdanie sugeruje usprawiedliwianie własnego chamstwa wobec kobiet.
        "Bo one mnie źle traktowały więc ja będę wszystkie inne tez źle traktował".
        Czyli zachowania osoby niedojrzałej. Jak alkoholika - piję, bo oni są źli.

        Osoba na poziomie, ma klasę sama w sobie, bez względu na to z kim się styka. NIGDY nie potraktuje po chamsku drugiej osoby, choćby wcześniej źle wybrała i została poniżona przez kogoś.
    • a_nonima Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 29.10.10, 14:53
      Ja od niedawna jestem singielką. Jak się kolesie z okolicy zwiedzieli to opędzić się nie mogę. Mam ich po dziurki w nosie. Te podchody nawet nie łechcą mojego ego bo zdaję sobie sprawę z tego o co gościom chodzi. Odstawiam ich zestawem komentarzy, który przygotowałam na tę okazję. Dodam, że większość to panowie żonaci lub w stałych związkach.
    • maly.jasio poplacze sie ze wspolczucia :) 29.10.10, 15:31
      dusinka1 napisała:
      kobieta nie zorientuje w kłamstwach mena) kobieta czuje się brudna.

      to do spowiedzi. - xionc cie oczysci, a moze nawet ucaluje w czolko :)

      • iwona334 Re: poplacze sie ze wspolczucia :) 29.10.10, 15:34
        a teraz niech otworzy watek - a inny mnie rzucil i w ogole sie nie odzywa i nie wiem dlaczego :)))
        • j.melnik Re: poplacze sie ze wspolczucia :) 29.10.10, 15:43
          Ale chyba nie o tym mowa...to moze jednak ad rem
          rzeczowe traktowanie kobiet przez niektórych facetów, patrz cytaty (kazdej z zycia za pewne) jest obrzydliwe,w stretne, ale.....normalne, to znaczy, ze pewnie faceci w swym swiatopoglądzie kobiete, która "była jego" (w sensie jego nałożnica) traktują jak swoja własność, która nalezy an zawsze do niego...
          moze to jakis atawizm plemienny, czy cos...
          ble generalnie
          Chamstwem na chamwto nie mam sensu..najlepsze co mozna to zlekceważyć. Nie ma nic lepszego niż obojetność
    • sid.leniwiec Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 29.10.10, 17:44
      Ale dlaczego mam nie obrażać to, że ktoś jest burakiem?
      • sid.leniwiec Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 29.10.10, 17:44
        * ma mnie
    • triss_merigold6 Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 29.10.10, 18:09
      Zasadniczo nie, albowiem nie dotyczy. A kiedy dotyczyło to potrafiłam być w miarę asertywna ewentualnie poszczuć jednego pana innym panem.
    • kookardka Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 29.10.10, 18:14
      Nie obraża , natomiast mobilizuje do tego by pokazać panu wszechwiedzącemu, że jest w błędzie i jeśli nie słuchał do tej pory tego co mówię, to nie pozostaje mu nic innego jak zacząć słuchać, bo tylko się zbłaźni a nic nie wskóra . Spotykałam się kiedyś z takim kolesiem ... szybko go pogoniłam, jak zorientowałam się kto to. Pamiętam jego minę, jak wyskoczył z łazienki w samym ręczniku a ja go zapytałam, czemu jest w ręczniku skoro już idzie do domu ? ( rano przez telefon mówiłam, a potem powtórzyłam jak sie spotkaliśmy, że jestem bardzo zmęczona, chcę iśc wczesniej spać, sama). I mimo, że zwlekał z ubraniem się i kombinował jakby mnie tu przekabacić, to i tak musiał sie ubrać i wyjść, ja mu z uśmiechem pomachałam łapką na pożegnanie ale minę miał srającego kota na pustyni ...
    • maggpie Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 30.10.10, 17:42
      Mnie nie obraża, ale irytuje.
      Miałam kilka takich sytuacji, kiedy jasno powiedziałam, że nie mam ochoty na jakikolwiek kontakt, opowiadanie o swoim życiu obcej właściwie osobie itp. A ta 'obca właściwie osoba' wciąż pisze i chce wiedzieć, i manipuluje, i nie przyjmuje do wiadomości mojego 'nie'. Nie wiem - czuję się wtedy potraktowana jak niedorozwinięte dziecko, którego odmowy i zdania nie traktuje się poważnie. Niektórzy faceci tak traktują kobiety.
      • cus27 Re: Kobiety, czy was nie obraża ... 30.10.10, 18:50
        Kto szuka...ten znajduje... !!!
Pełna wersja