zdrada

29.10.10, 22:15
mam chłopaka od 3 lat, kochamy się bardzo, przyjaciela mam od 2 lat z którym "tylko się przyjaźniliśmy" mimo iż wszyscy nasi znajomi twierdzili, że on chce ode mnie czegoś więcej. ostatnio poszliśmy razem na imprezę, po której wylądowaliśmy w łóżku. wiem, ze alkohol nie jest usprawiedliwieniem, ale oboje robiliśmy to pod solidnym wpływem. strasznie tego żałuję, nie mogę patzreć w oczy mojemu chłopakowi, co mam teraz zrobić ? on mi tego nigdy nie wybaczy, jak ja mam z tym dalej żyć ? żałuję z całego serca............. nie wiem też co z przyjacielem, bo przyjaźnią po tym co się stało już się tego nie da nazwać. jednak najważniejszy teraz dla mnie jest mój chłopak, kocham go z całego serca i nie wyobrażam sobie życia bez niego. co robić, pomóżcie :((((((((((((((((((((((((((((((((((((
    • vandikia Re: zdrada 29.10.10, 22:17
      ta... kocham z całego serca..
      żeby Ci do głowy nie przyszło mówić chłopakowi o zdarzeniu i nie grzesz więcej
      • real_mayer Re: zdrada 29.10.10, 22:28
        co nie grzesz więcej? No kurde gdybym nie myślała, ze to troll to powiedziałabym:
        Dupy dać potrafisz, ale przyznać się do tego przed facetem i dać mu szansę na życie z kimś komu alkohol nie robi sieczki z mózgu, to już nie?!
        • ditchdoc Re: zdrada 29.10.10, 22:29
          real_mayer napisała:

          > Dupy dać potrafisz, ale przyznać się do tego przed facetem i dać mu szansę na ż
          > ycie z kimś komu alkohol nie robi sieczki z mózgu, to już nie?!

          wow, niewielu tu inteligentych kobiet z jajami, siemasz ;)
        • vandikia Re: zdrada 29.10.10, 22:57
          no wlasnie troll, to po 1 i jest piatek to po 2
          a po 3 to tak jak napisalam gdzies ponizej, przyznanie sie to czesto ostatnia rzecz jaka powinno sie zrobic, zalezy od sytuacji
          jesli chlopak mozno zwiazany, to jej nie rzuci, a sie nacierpi tylko
          • real_mayer Re: zdrada 29.10.10, 23:04
            vandikia napisała:

            no wlasnie troll, to po 1 i jest piatek to po 2


            :)Amen

            przyznanie sie to czesto ostatnia rzecz jaka powinno sie zrobic, zalezy od sytuacji jesli chlopak mozno zwiazany, to jej nie rzuci, a sie nacierpi tylko

            no kurde! jak ja nie lubię tej propagandy: jeśli zdarzyło ci się to raz, nie przyznawaj się, zaoszczędzisz bliskiej ci osobie ciernienia.
            Prawa wyboru "ukochanej" osobie można odmówić?
            Może stwierdzi, że jednak nie jesteś go warta? a może, że warto wybaczyć? Ale decyzja powinna należeć do osoby zdradzonej a nie zdradzającej.
            • vandikia Re: zdrada 30.10.10, 09:29
              a to nie jest propaganda, to jedno z podejść
              wiele osób zajmujących się problemami emocjonalnymi zawodowo powie Ci w takiej sytuacji, że powiedzenie o tym wszystkim chłopakowi będzie egoizmem, poważnie
              a generalnie to ja mam na to... pisalam jakis czas temu jak sie wpienilam, gdy sie okazalo ze wszyscy koledzy jezdzacy na delegacje moczą kija gdzie sie da i cieple kluchy tez moczą, chyba by im sie geba nie zamykala jakby mieli co powrot tlumaczyc żonom co robią, a tak kredyt wspolny jest, dzieci w planach, cud miód i co tu narzekac... (i gorycz poczulam w ustach)
      • ditchdoc Re: zdrada 29.10.10, 22:30
        vandikia napisała:

        > ta... kocham z całego serca..
        > żeby Ci do głowy nie przyszło mówić chłopakowi o zdarzeniu i nie grzesz więcej

        standardowa porada kolezaneczki ;)

        kiedys czytalem topic ze babka zdradzila i wpadla z kochankiem w ciaze. Na oko 90% kobiet radzilo zeby wmowic mezowi dzieciaka. Zapamietajcie sobie panowie, robic badania ;)
        • vandikia Re: zdrada 29.10.10, 22:58
          ić stond koleżaneczko
    • gwen75 Re: zdrada 29.10.10, 22:20
      Powiedz mu, on chciałby wiedzieć.
    • jane-bond007 Re: zdrada 29.10.10, 22:21
      nie chlać bo rozum? tracisz

      troll?
    • ditchdoc Re: zdrada 29.10.10, 22:23
      kochasz go z calego serca ale kleknelas przed innym?

      no ooook .... :D

      standardowo, kobieta ma "przyjaciela"z ktorym oczywiscie nic ja nie laczy i ktory ja przypadkiem wyruchal. Nic ci nie poradze, za bledy sie placi, twojemu menowi zycze zeby sie dowiedzial i potraktowal jak szmatke ktora jestes, lisc na pysk i eksmisja.

      zygac sie chce

      ps: gdzies tam nizej w temacie kobiety sie zastanawiacie czemu tylu mezczyzn tak traktuje kobiety, jak myslicie, jak bedzie traktowal przyszle babki koles ktory albo sie dowie na boku, albo kobita mu powie ze oczywiscie, kocham Cie ponad wszystko no ale rozlozylam nogi przed swoim "przyjacielem" ;)
    • wikary.bis Re: zdrada 29.10.10, 22:28
      Potwierdzasz tylko zyciowa prawde , ze nie moze byc mowy o przyjazni miedzy kobieta a mezczyzna , jesli oboje sa hetero. Sprawa sekssu moze byc TYLKO w czasie zawieszona.
      Z prawdobodobienstwem zblizonym do pewnosci , ze kiedys to sie i tak w lozku skonczy. Przajazn taka to oklamywanie siebie nawzajem.
    • jan_hus_na_stosie Re: zdrada 29.10.10, 22:29
      wreszcie jakiś ciekawy wątek :>
      • misiak153 Re: zdrada 29.10.10, 22:37
        jesteście okrutni..........zdaję sobie sprawę, że popełniłam ogromny błąd.........nie wiem czy mówić mu i rozstać się, przekreślając 3 piękne lata czy zamilczeći próbować z tym żyć.......
        • zloty.strzal Re: zdrada 29.10.10, 22:40
          > przekreślając 3 piękne lata

          A to jeszcze nie przekreśliłaś?
          • raohszana Re: zdrada 29.10.10, 22:45
            Nooo co Ty, przecież ona tylko dała dupy na boku, toż to nic takiego skoro żałuje! ;)
        • raohszana Re: zdrada 29.10.10, 22:44
          My okrutni, a Ty głupia - i kto na swoim lepiej wychodzi?
        • wikary.bis Re: zdrada 29.10.10, 22:45
          Bylabys ostatnia idiotka by cokolwiek mu o zdarzeniu mowic .
          Wynika z tego co piszesz , ze nie warto przekreslac tego zwiazku. Bledy robi kazdy. Z bledow mozna wnoski tez wyciagac . Zdradaw KAZDYM zwiazku moze sie zdarzyc ,... choc nie powinna. Kwestia ... chwili. W sprawach zdrady chodzi o to , ze partner nie moze o tym sie dowiedziec .
          Gdy sie dowie to finito.
          • teletoobis Re: zdrada 29.10.10, 22:49
            Nie mowic= znow oszukac....
            • wikary.bis Re: zdrada 29.10.10, 22:53
              Cale zycie to klamstwa , klamstewka x razy dziennie.
              W tym wypadku to klamstw czy nie przyznanie sie do (bo i PO CO ?) zdrady jest dobrodziejstwem. Trzeba byc masochista by przyznawac sie bez przyczyn do popelnionej zdrady.
              • teletoobis Re: zdrada 29.10.10, 22:56
                Uwazasz wiec ze przyczyn nie ma?
                Bo szacunek dla partnera, lojalnosc, itp to truizmy?
                • wikary.bis Re: zdrada 29.10.10, 23:06
                  teletoobis napisał:

                  > Uwazasz wiec ze przyczyn nie ma?
                  > Bo szacunek dla partnera, lojalnosc, itp to truizmy?
                  Przyczyna byl alkohol . Szacunek i lojalnosc to oczywistosc. Grzechy sie popelnia .
                  Mozna sie a nawet powinno uczyc z popelnianych bledow.
                  Z tego grzechu nie mozna sie spowiadac przed partnerem/ -ka .
                  Spowiedz przed partnerem to najgorszy i nie do przyjecia wariant raniacy i przekreslajacy cala przeszlosc iewentualma przyszlosc .
                  • teletoobis Re: zdrada 29.10.10, 23:11
                    a- wiec przemilczanie- rodzaj klamstwa- jest ok.
                    Zwiazek zostal przekreslony ( na szczescie dla faceta) przez jej czyn

                    Tyle, ze to tylko teoria. Ponizej wykazalem, ze to zwykly lzacy trol
                    • wikary.bis Re: zdrada 29.10.10, 23:23
                      ".. a- wiec przemilczanie- rodzaj klamstwa- jest ok..."
                      Kwestia gustu . Co jest madrzejsze i bardziej ludzkie ?
                      Czy prawda, ktora rani czy klamstwo, ktore nie rani a moze uczyc?
                      • teletoobis Re: zdrada 29.10.10, 23:24
                        Tyle, ze nie ma szans na to, by takie klamstwo nie zobaczylo kiedys sloneczka....
                        I wtedy do zdrady dojdzie zarzut oklamywania....
                        • wikary.bis Re: zdrada 29.10.10, 23:29
                          Swiat bylby za brutalny by kazde klamstwo zostawaloby odkryte.
                          Sadze , ze zdecydowana wiekszosc zdrad nigdy nie zostaje odkryta przez partnera .
                          Dlatego tak wiele malzenstw i zwiazkow tak dlugo trwa.
                          • teletoobis Re: zdrada 29.10.10, 23:34
                            Wystarczy sobie uswiadomic to, ze nie ma idealow, ze zyciem rzadzi dupa i pieniadz, a historia ludzkosci jest napisana sperma, by nie pchac sie dobrowolnie w jakiekolwiek zwiazki. To oszczedza wiele rozczarowan, bolu i pieniedzy
          • gwen75 Re: zdrada 29.10.10, 22:54
            > W sprawach zdrady chodzi o to ,ze partner nie moze o tym sie dowiedziec .

            :DDD
        • teletoobis Re: zdrada 29.10.10, 22:49
          Daj se spokoj. Jak sie kiedys dowie, to cie zamorduje. A dowie sie jak sie znow uchlejesz, ty albo twoj gogus i mu wypaplacie.

          Oto dowod na to, ze milosc jest bez sensu. Zawsze konnczy sie bolem, zdrada itp.
          • raohszana Re: zdrada 29.10.10, 22:51
            Ne. To dowód na to, że ludzie som gópje :)
            • teletoobis Re: zdrada 29.10.10, 22:54
              glupcem jest ten, co wierzy kobiecie :)
              • gwen75 Re: zdrada 29.10.10, 23:10
                Dużo traci ten co nie wierzy mądrym i dojrzałym emocjonalnie kobietom ;)
                • teletoobis Re: zdrada 29.10.10, 23:12
                  Ba..... te to dopiero dostaja do glowy, kiedy sobie uswiadomia, ze czas uciaka i zaczela im sie ostatnia dekada aktywnosci...
                  cos na ten temat wiem....
                  • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 09:44
                    No i wyszło, że nic a nic mi nie wierzysz ;)

                    Inna kwestia - czy tak szaleją wszystkie kobiety, czy lesbijki inaczej. No i co z osobami trans - taki facet, co odkrył, że jednak jest kobietą? ;>
                    • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 09:47
                      Juz to mowilem. Nie wierze kobietom za grosz w sprawach relacji damsko -meskich
                      • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 09:50
                        Się musiałeś przejechać.

                        A uważasz, że kobiety mogą wierzyć mężczyznom w kwestii relacji damsko-męskich? Tak trochę dywagując już.
                        • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 09:55
                          Niewazne czy sie przejechalem, czy nie. Wazne, ze nie zyje zludnymi nadziejami.

                          faceci, w odroznieniu od kobiet zazwyczaj bardzo jasno okreslaja ramy wzajemnych relacji. Nie stosuja zaslon dymnych, parawanow, nie stosuja roznych sztuczek, a pozniej wymowek.
                          Ale masz racje- na miejscu kobiet tez bym facetom nie wierzyl
                          • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 09:58
                            Cóż, złudne nadzieje to generalnie wiara w ludzi.

                            Nie określają jasno, ale - facet kobiety tak łatwo na dzieciaka nie złapie, jak ona nie chce. I się mniej emocjonalnie przykleja do kobiety, niż ona do niego. A sztuczki, wymówki i zasłony - stosują równie sprawnie jak kobiety - jak im się już chce.
                            • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 10:29
                              Nie zgadzam sie.. zreszta moze mowie tylko na podstawie swego postepowania. Niewazne.
                              Mnie znudzilo sie trwonienie energii na wojny plci, podjazdy i zycie zludzeniami. To zdrowsze jest i bardziej przyjemne. Odsuwam od siebie negatywy, czerpie z pozytywow. A wiec np z kumplowania sie z niektorymi kobietami
                              • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 16:08
                                Cóż, ja mam ździebko insze rzeczy do roboty niż segregacja - a kobiety to, a faceci to. Ot, ludzie i zachowują się tak, jak ich nauczono. Nie utrzymuję kontaktów z tymi co kręcą, kłamią - bez względu czy to facet czy kobieta, czy w relacji związkowej czy kumpelskiej.
                                • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 16:11
                                  tez nie segreguje- wszystkich traktuje jednakowo- aseksualnie.
                                  W stosunku do facetow jest to o wiele latwiejsze
                                  • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 16:23
                                    Jak ten seks utrudnia relacje, nie?
                                    • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 16:25
                                      pomiedzy wlasciwymi osobami to on je ulatwia.
                                      Od pewnego czasu patrze na kumpele w naszym gronie nie przez pryzmat cyckow i cipki i czuje sie o wiele bardziej wolny i szczesliwy. No i nie mam klopotow z czesaniem sie :)
                                      • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 16:31
                                        "Właściwie osoby" i definicja i odnalezienia nastręcza trudności.
                                        A to ja mam jakoś ciągle tak - w ogóle nie postrzegam znajomych facetów w kontekście seksualnym. To za dużo utrudniałoby - w końcu każdy ma penisa, a do seksu, tak in general, tylko to potrzebne w chłopie.
                                        • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 16:36
                                          wlasciwe- sobie przeznaczone, wolne, takie, ktore wdajac sie w relacje nie krzywdza osob trzecich, ani nie maja zamiaru skrzywdzenia partnera.

                                          Fajne masz podejscie- kup se wibrator- wyjdzie na to samo.
                                          Dla mnie seks odbywa sie w mozgu - genitalia to tylko receptory
                                          • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 16:40
                                            I dojrzałe do relacji.

                                            Akuratnie o moim podejściu to wiesz niewiele, prócz tego, że nie postrzegam znajomych facetów pod kątem seksualnym. Z tym penisem to było analogicznie do piersi i cipek, wzmiankowanych przez Ciebie.
                                            • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 16:44
                                              konkretnie to nie wiem nic :)
                                              • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 16:47
                                                Ale wiesz, że nic nie wiesz ;)
                                                • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 16:49
                                                  nie wciskaj mi tu metodologii Platona. tak, tak, nie Sokratesa, bo to nie jest sokratesowy bon mot
                                                  • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 16:55
                                                    No wiesz co, ja jeszcze nic nie powiedziałam, a Ty już z tego nica robisz takie rzeczy, że nawet wychodzi, żem blondynka i to ciemna!
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 16:59
                                                    chodzi o zwrot przypisywany Sokratesowi " wiem ze nic nie wiem" :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 17:06
                                                    Zaraz, ale ja się nawet nie zdążyłam uprzeć, że to Sokrates, a Ty mi już wyjaśniasz, że jednak Platon - podyskutowałeś ze sobą o tym za mnie! :)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 17:11
                                                    wspomnialem cos o metodologii platonskiej, czego nie zalapalas, wiec uprzedzajac fakty zlozylem stosowne wyjasnienia :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 17:15
                                                    Nie, Ty zacząłeś wyjaśniać nie sprawdziwszy, czy w ogóle jakiekolwiek wyjaśnienie jest potrzebna - o metodologii i Sokratesie było w jednym poście, chociaż ja nic nie wspomniałam o tym drugim, a zacząłeś wyjaśniać - więc nie czekałeś na moje zapytanie, tylko sam podyskutowałeś ze mną, pod nieobecność moją. Takie my, ale beze mnie :)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 18:19
                                                    moze chcialem uchronic Cie przed wpadka? :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 18:25
                                                    I już sama nie wiem, czy ucieszyć się, że chcesz mnie uchronić czy zezłościć, bo masz mnie za ignorantkę ;)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 18:28
                                                    ciesz sie kobieto, ze znalazl sie ktoch chetny bronic cie przed calym zlem tego swiata...
                                                    Gdybys byla z innego pokolenia, dodalbym; Gałązko Jabłoni :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 04:34
                                                    Cieszę się, cieszę, ino nie nawykłam jeszcze
                                                    Oby bez pójścia na tory się obyło, to proszę uprzejmie, tak do mnie mów ;)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 06:53
                                                    Ty mi tu Siekierezady nie uskuteczniaj :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 07:00
                                                    Wolisz od razu w malinowy chruśniak niż na tory? ;)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 07:12
                                                    najbardziej wole na wrzosowisko
                                                    i zapomniec wszystko :)
                                                  • teletoobis a chrusniak malinowy tylko tak wykonany 31.10.10, 07:16
                                                    nieznanadziewoja.wrzuta.pl/audio/52KZBYHDO6c/bez_jacka_w_malinowym_chrusniaku
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 07:22
                                                    Ale potem zawsze można wrócić ścieżką kwitnących fiołków :)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 07:24
                                                    prosto na polane, gdzie zawsze mozna zatanczyc boso na rosie
                                                    skeu22.wrzuta.pl/audio/8XfodGoIOFM/bez_jacka_polanka
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 07:41
                                                    Jeśli taniec, to tylko nad otchłanią ;) ( niestety, nie dysponuję linkiem do żadnej znośnej wersji )
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 07:51
                                                    Nic nie szkodzi- znam
                                                    za to ja w przyplywie dobroci serca wypije za:
                                                    czeslawwm.wrzuta.pl/audio/22luxTUHZ6m/04_za_spokoj_mego_snu
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 08:03
                                                    To ja się, jako, że dobrego serca nie posiadam, napiję za to, że każda historia ma dwie strony!
                                                    bider123.wrzuta.pl/audio/9kxr8IfgxNQ/joe_satriani_-_two_sides_to_every_story
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 08:07
                                                    Niestety, tak jak ksiezyc, niestety ludzie znaja tylko jedno, jesienna strone :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 08:13
                                                    Znają jedną, bo zamykają się na inne - a jesienny księżyc to tylko jeden z trzynastu ;)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 08:17
                                                    nie zamykaja sie, a po prostu nie widza. A jak nie widza, to czegos takiego nie ma

                                                    Rzeczywiscie tak jak ksiezyc, ludzie znaja mnie tylko z jednej- jesiennej strony
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 08:18
                                                    Cóż, czasem trzeba być mówcą umarłych, a czasem zatańczyć wśród ślepców.

                                                    Znać Cię będą z tej strony, jaką pokażesz.
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 08:30
                                                    Po co pokazywac? Czyz nie ciekawsze jest to, co dla wielu pozostaje w ukryciu?
                                                    Po to pan bog stworzyl majtki :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 08:33
                                                    Toż ja nie mówię, żeby pokazywać wszystko - ot, truizm sobie wstawiłam wyżej i tyle :)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 08:35
                                                    Mniejsza z tym. Ja wole , by znalo mnie niewielu ze wszystkich moich stron.
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 08:38
                                                    Całkiem prawidłowe podejście.
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 08:39
                                                    wypracowane przez lata doswiadczen :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 08:44
                                                    To ja tam ma z urzędu, ale to pewnie aspołeczność :]
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 08:49
                                                    pracujesz w systemie penitencjalnym? :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 08:55
                                                    Nie, po prostu bardzo przyjaźnię się ze swoim pokojem i światem ;)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 08:59
                                                    z tego powodu ja opuscilem cywilizacje i wypasam owce w gorach :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 09:02
                                                    U mnie by to nie przeszło - ja nawet za dobrze nie wiem jak wygląda owca w realnym świecie. Rozważam zamieszkanie na stałe w serverowni gdzieś w Tokio :)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 09:07
                                                    eeee. Towarzystwo maszyn i idiotow mi nie odpowiada. Wole owce :)
                                                    Wolnosc, cisza, wiatr we wlosach to jest to.
                                                    Cywilizacja mnie nudzi, ludzie w swym bezsensownym wyscigu szczurow wku...a.ja
                                                    Skad jestes?
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 09:15
                                                    Dwa światy :) Samotność w tłumie - to dziwne uczucie :)
                                                    Ehh, niedostępne dla mnie takie luksusy jak Ty masz, dlatego siedzę w idiotycznym świecie, gdzie nawet maszyny lepsze od ludzi.
                                                    Wyścig szczurów - niepojęta dla mnie rzecz!
                                                    Miasto, w którym trzeba pytać autochtonów o drogę, coby nie wrypać się na katowicką ;)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 09:17
                                                    Jesli drewniana chata to luksus...
                                                    Kurde! Mieszkasz w Sosnowcu :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 09:29
                                                    Czasem i owszem - czasem to praktycznie wszystko jest luksusem :)
                                                    E, nie, znaczy, kiedyś mieszkałam niedaleko Sosnowca, ale teraz mieszkam tam, gdzie dziki hasają - pod Puszczą Bolimowską :}
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 09:32
                                                    a fackt! kolo Ż :) albo nawet w samym :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 09:35
                                                    W samym centrum tegoż, prawda... cuda urbanistycznego waniającego spirytem :]
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 09:41
                                                    to ja juz wole moja dziure z postkomunistycznym GSem i laweczka za nim, jako osrodkiem zycia towarzysko-kulturalnego
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 09:43
                                                    Mnie nikt o zdanie nie pytał, żyję w tym, co jest ^^
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 09:48
                                                    taka bezwolna jestes? Mnie sie zawsze wydawalo, cze czlek wolna wola jest uszczesliwiony
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 10:01
                                                    Wolna to jesteś, ale chwilowo czego innego brakuje coby tak sobie zmienić wszystko :)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 10:14
                                                    wlasnie po to by ruszyc sie ze stagnacji, warto zmienic wszystko
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 10:18
                                                    Poniekąd owszem, ale czasami się da człowiek idiotycznie uwiązać i musi przeczekać. Oraz zgromadzić fundusze na ruszenie się ze stagnacji :)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 11:19
                                                    Wiezy sa po to by je zrywac. Trwac w stagnacji- to sie cofac.
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 11:37
                                                    Niby tak, ale za coś żyć trzeba. Niestety.
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 11:44
                                                    w malopolskim tez sie da. I to calkiem niezle :)
                                                    gazetapraca.pl/gazetapraca/1,103345,8588752,Place_w_Malopolsce.html
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 11:50
                                                    Zapewne - aczkolwiek jako bidny studencina to nie wiem, czy wyciągnę niezłą płacę :)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 11:52
                                                    co zalezy sprobowac wysylajac cv?
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 11:59
                                                    Zapewne nic, ale chwilowo brak funduszy na przepuszczenie na dojazd na rozmowę kwalifikacyjną :)
                                                    Bajzel, nie życie, panie! ;)
                                                  • teletoobis Re: zdrada 31.10.10, 12:00
                                                    dla chcacego nie ma nic trudnego. Poprosisz, to Cie podwioze :)
                                                  • raohszana Re: zdrada 31.10.10, 12:08
                                                    Chyba, że tak się sprawy mają. Zatem - cóż mi szkodzi porozsyłać tam CV :) A w małopolsce jeszcze nie mieszkałam :D
                          • szalenstwo.mam.we.krwi Re: zdrada 30.10.10, 10:00
                            > faceci, w odroznieniu od kobiet zazwyczaj bardzo jasno okreslaja ramy wzajemnyc
                            > h relacji. Nie stosuja zaslon dymnych, parawanow, nie stosuja roznych sztuczek,
                            > a pozniej wymowek.

                            to chyba jakiś żart. w jakim Ty świecie żyjesz, człowieku?! nie stosują wymówek - dobre sobie hahahaha
                            • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 10:30
                              a stosuja?
                              No to wspolczuje towarzystwa w jakim sie obracasz
                              • szalenstwo.mam.we.krwi Re: zdrada 30.10.10, 10:43
                                pokaż mi jednego człowieka na świecie który NIE ZNA ani jednej kobiety, którą zdradzał i oszukiwał mąż. faceci też kłamią i kombinują... ja współczuję Ci przykrych doświadczeń, przez które przelewasz tutaj tyle jadu.
                                • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 11:50
                                  Kolosalnie sie mylisz. To nie doswiadczenia zyciowe jako przyczyna, tylko skutek...
                                  Zreszta to bylo dawno. nie potepiam kobiet a priori, bo nie jestem bogiem, by potepiac dzialalnosc genow i hormonow. Ja po prostu wam tw tych sprawach absolutnie nie wierze
        • erillzw Re: zdrada 30.10.10, 05:07
          misiak153 napisała:

          > jesteście okrutni..........

          A co po glowie Ci maja glaskac?

          >zdaję sobie sprawę, że popełniłam ogromny błąd......
          > ...nie wiem czy mówić mu i rozstać się, przekreślając 3 piękne lata czy zamilcz
          > eći próbować z tym żyć.......

          Tak strasznie piekne ze trzeba bylo z przyjacielem w lozku ladowac?
          ja Ci powoem, ze na moje oko ten Twoj przyjaciel to na Ciebie zawsze dzialal ale musialas wypic odpoiwiednia ilosc by to doszlo do glosu.
          Mozesz i nie rzucac faceta i codziennie rano mu klamac w zywe oczy jaka to jestes cudowna, czysta, niczym nie skalana, nigdy nie zrobilas go w trabe.. jasne..
          Ale moim zdaniem i tak go rzucisz albi on Ciebie.. albo dlatego, zr Ty mu powiesz albo dlatego, ze on sie dowie..
    • ind-ja Re: zdrada 29.10.10, 22:35
      zadaj sobie jedno zajebiscie wazne pytanie:czy chcialabys wiedziec o tym,ze to twoj facet zdradzil cie ze swoja przyjaciolka?
      i jeszcze jedno mniej zajebiste pytanie:jak ty bys zareagowala na takiego niusa?
      Cokolwiek zrobisz,musisz poniesc konsekwencje zgodnie z wlasnym sumieniem.Jakkolwiek sie twoje losy potocza,w przyszlosci unikaj nadmiaru alkoholu i nadmiernej predkosci,jesli wiesz,ze twoje hamulce puszczaja.
      I wierz mi,ze mozna jednoczesnie kierowac glowa i dupa.
    • gwen75 Re: zdrada 29.10.10, 22:36
      Związku już może nie uratujesz, ale możesz jeszcze uratować szacunek do siebie.
      • misiak153 Re: zdrada 29.10.10, 22:44
        nie wyobrażam sobie życia bez niego......czy już nie ma dla nas szansy ? jeśli mu nie powiem to możemy być jeszcze tacy szczęśliwi......nie chcę z tego zrezygnować :((((((((((((((((
        • raohszana Re: zdrada 29.10.10, 22:47
          Egoistka, tylko o sobie - najpierw dać dupy, bo przyjemność dla niej, a potem zamydlić chłopu oczy, bo jej dobrze rogacza wykorzystywać. No, ciekawe co on by powiedział o takim "szczęściu"!
        • gwen75 Re: zdrada 29.10.10, 22:51
          No nie bądź taka samolubna i nie myśli wyłącznie o tym, z czego Ty musiałabyś teraz zrezygnować. Twojemu facetowi należy się info o tym co się stało. A że nie wyobrażasz sobie życia bez niego to cóż... trochę za późno to do Ciebie dotarło.
          • vandikia Re: zdrada 29.10.10, 22:56
            nalezy się prawda ale pod warunkiem, że chłopak ją zostawi
            w innym przypadku swoje wyrzuty sumienia, cały ciężar sprawy zrzuca na niewinną osobę
            • gwen75 Re: zdrada 29.10.10, 23:01
              Trudno wróżyć czy ją zostawi czy nie.
              Ja bym chciał wiedzieć, bo na kłamstwach i ukrywaniu zdrad trudno budować bliską relację.
              • vandikia Re: zdrada 29.10.10, 23:05
                mojej kolezance ksiadz powiedzial, zeby sie nie przyznawala - serio
                tylko chyba relacja byla inna, narzeczenstwo juz czy coś w tym stylu

                ja bym tez wolala wiedziec gdyby mnie mąż puścił kantem ale są ludzie, ktorzy wiedzieć wcale by nie chcieli
                • gwen75 Re: zdrada 29.10.10, 23:08
                  Wybacz mi, ale księżą i KK nie są dla mnie autorytetami.

                  Należy dać facetowi wybór, a nie dywagować co będzie dla niego lepsze. Dorosły chłop, zna życie, niech to bierze na klatę.
                  • vandikia Re: zdrada 30.10.10, 09:32
                    nie muszą, byc, spojrz na nich jako na osoby, ktore w takiej sytuacji powinny powiedziec : zrob rachunek sumienia, powiedz mu, staraj sie zadośćuczynic, wez ten krzyz
                    no wlanie.. czemu on ma to brac na klatę? bo się cizia bzyknela z jego kumplem? proszę Cię..
                    dla przeciwstawienia nie powiedzenia mu ja bym juz raczej byla za opcją rzucenia go bez wyjasnienia
                    • gwen75 Re: zdrada 30.10.10, 16:41
                      > no wlanie.. czemu on ma to brac na klatę? bo się cizia bzyknela z jego kumplem?
                      > proszę Cię..

                      Ja osobiście nie lubię żyć złudzeniami i iluzjami. Lubię czyste sytuacje i uczciwość w relacjach. Wolę wiedzieć z kim żyję.

                      > dla przeciwstawienia nie powiedzenia mu ja bym juz raczej byla za opcją rzuceni
                      > a go bez wyjasnienia

                      No tak. Niech się facet domyśla i dręczy dlaczego go ukochana kobieta rzuciła, niech szuka winy w sobie. Tymczasem winna jest druga strona. Jakoś wątpię by tu chodziło o troskę o samopoczucie zdradzonego, raczej chodzi o lęk zdradzającej przed konsekwencjami przyznania się.

                      A tak ogólnie to nie chce mi się kruszyć kopii w tym temacie. Wyraziłem tylko swoje zdanie, nie uważam, że jest ono jedynie słuszne i dobre w każdej sytuacji i w każdym związku. Każdy się wyśpi tak jak sobie pościele. Co mnie obchodzi życie innych ludzi? :P
        • ditchdoc Re: zdrada 29.10.10, 22:59
          misiak153 napisała:

          > nie wyobrażam sobie życia bez niego......czy już nie ma dla nas szansy ? jeśli
          > mu nie powiem to możemy być jeszcze tacy szczęśliwi......nie chcę z tego zrezyg
          > nować :((((((((((((((((

          a jednak rozlozylas nogi przed innym, jednoczesnie upodlajac swojego chlopa, ktorego tak kochasz, w najwiekszy mozliwy sposob

          fajna milosc ;)

          bedziesz sie ku...c dalej a chlop sie dowie, najpewniej twoj "przyjaciel" sie wygada, trzeba sie pochwalic ze rucha sie dupe swojego znajomego ;)
    • teletoobis Re: zdrada 29.10.10, 22:46
      Hahahahahahahaha
      przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna :))))))
      • misiak153 Re: zdrada 29.10.10, 22:53
        tylko potraficie krytykować...........a ja naprawdę cierpię. i jeśli mój chłopak się dowie to też będzie cierpiał. przecież można to jakoś naprawić, mam ogromne wyrzuty sumienia, ale wiem, że to się nie powtórzy będę dla niego teraz najlepszą kobietą i wiem, że nigdy go już nie skrzywdzę i dam mu szczęście.......
        • jane-bond007 Re: zdrada 29.10.10, 22:55
          troll
        • teletoobis Re: zdrada 29.10.10, 22:58
          cierp cialo jak ci sie chcialo.
          tak- bedzie cierpial i on, bo dowie sie na 100%
          Tym bardziej bedzie cierpial, kiedy dowie sie od twojego gogusia, albo kiedy w pijanym widzie, wsciekla o cos na niego, wykrzyczysz mu to w twarz.
          Odejdz od niego, nie krzywdz go wiecej. Wystarczy ta krzywda, ktora mu wyrzadzilas
        • ditchdoc Re: zdrada 29.10.10, 22:59
          misiak153 napisała:

          > tylko potraficie krytykować...........a ja naprawdę cierpię.

          biedna kurew ;(
          serce mi sie kraje
        • ind-ja Re: zdrada 29.10.10, 23:00
          trza bylo myslec o szczesciu w objeciach chlopaka,kiedy przyjaciel cie dopieszczal
      • mumia_ramzesa Re: zdrada 29.10.10, 23:35
        teletoobis napisał:
        > Hahahahahahahaha
        > przyjazn miedzy kobieta i mezczyzna :))))))

        Niedawno wychwalales taka przyjazn. Juz Ci sie zmienilo i w przyjazn tez nie wierzysz?
        • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 00:07
          Nie wychwalalem. Nie wciskaj mi dziecka w brzuch.
          Nie wierze w przyjazn faceta z kobieta bez podtekstow seksualnych. To jest NIEMOZLIWE, wbrew fizjologii, genetyce i hormonom
          • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 00:11
            Hormony i fizjologia maja zrodlo w genach, ale czlowiek moze panowac nad swoja seksualnoscia. Po to ma mozg.
            • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 00:13
              mumia_ramzesa napisała:

              Hormony i fizjologia maja zrodlo w genach, ale czlowiek moze panowac nad swoja
              seksualnoscia. Po to ma mozg.



              Jak widac panuje ze skutkiem wyzej opisanym :)
              • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 00:17
                Jeden panuje, inny nie i dotyczy to obu plci.
                Zastanawiam sie co Ty robisz na tym forum, skoro tak nie lubisz kobiet.
                • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 00:19
                  Nikt nie powiedzial ze nie lubie.
                  W gronie moich znajomych jest ich sporo......
                  • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 00:23
                    Z tego co piszesz mozna wywnioskowac, ze nie lubisz. Zadnej nie wierzysz, a przeciez bez zaufania nawet kumplowanie sie jest trudne.
                    • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 00:27
                      Zle wnioskujesz- lubie wiele kobiet. Jako kumpele
                      Nie wierze wam za to w jednym- w kwestii uczuc, ich stalosci, niezmiennosci, wiernosci....
                      Stalyscie sie niestety pragmatycznymi robotami, wlasnorecznie mordujac swa kobiecosc
                      • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 00:32
                        Kiedy sie stalysmy?
                        • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 00:34
                          co to za pytanie?
                          Chcesz konkretna date?
                          Przeciez nie o to chodzi.
                          Uciekkasz od merritum w sposob bardzo niewyszukany
                          • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 00:41
                            Od jakiego meritum? Kobiety zawsze byly pragmatyczne: wybieraly takiego mezczyzne, ktory zapewni byt im i ich dzieciom.
                            • ditchdoc Re: zdrada 30.10.10, 00:46
                              mumia_ramzesa napisała:

                              > Od jakiego meritum? Kobiety zawsze byly pragmatyczne: wybieraly takiego mezczyz
                              > ne, ktory zapewni byt im i ich dzieciom.

                              bzdura

                              czyli ten kochajacy milutki chlopiec ktory od wczoraj ma rogi bylby gorszym ojcem i sponsorem niz wyzej opisany "przyjaciel"? :)

                              kamaan, nie wydaje mi sie zeby myslala o tym panu w kategoriach "ojca naszych dzieci" ;)
                              • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 00:57
                                Tacy "przyjaciele" zapewne zawsze sie kobietom zdarzali. Stad geny mezczyzn nieodpowiedzialnych i niedojrzalych wciaz sa w populacji. Skacza sobie (mezczyzni, nie geny) z kwiatka na kwiatek.
                                • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 09:09
                                  wykrecasz kota do gory ogonem, w tym przypadku odezwaly sie geny kur.ewskie....
                                  • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 16:41
                                    Niczego nie odwracam. Ow "przyjaciel" nie wiedzial, ze ona nie jest wolna?
                                    Chcesz mi powiedziec, ze mezczyzni nie zdradzaja? Zdaje sie, ze maja do tego wieksze ciagotki.
                                    • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 16:46
                                      uwazasz, ze to ja tlumaczy i rozgrzesza? Dziwne podejscie
                                      Gdyby to jakis facet przyznal sie do analogicznej sytuacji dostalby taka sama zjebke
                                      • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 17:10
                                        Nie uwazam i nie wiem skad taki wniosek.
                                        Juz kiedys dyskutowalismy o analogicznej sytuacji przy odwroconych rolach i byles zdania, ze on zostal uwiedziony. Biedaczek!
                                        • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 18:21
                                          Mylisz sie- nigdy nie usprawiedliwiam tego typu zachowan. Chociaz i tak twierdze, ze wieksza wine ponosi kobieta. Jak suka nie da....
                                          • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 18:30
                                            > Chociaz i tak twierdze, ze wieksza wine ponosi kobieta. Jak suka nie da....

                                            No wlasnie, to tak tradycyjnie kobieta jest zawsze winna, a mezczyzne sie usprawiedliwia.
                                            Zreszta tradycyjnie tez zdrada meska i zenska jest inaczej traktowana.
                                            • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 18:33
                                              Skads sie to bierze. Wszak to kobieta jest postrzegana jako opiekunka ciepla domowego. taka jej rola ( dla mnie bardzo przyjemna).
                                              • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 19:03
                                                No tak, niech ona siedzi sobie w garach i mopach a on bedzie sobie latal i zapylal. Ona i tak ma mniej okazji bo jest na ogol obarczona dziecmi.
                                                • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 19:12
                                                  Widzisz, z toba w zyciu bym sie nie dogadal, bo lecisz stereotypami. To mnie od razu zniecheca
                                                  • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 19:19
                                                    Na szczescie nie musisz sie ze mna dogadywac, a stereotypami sam lecisz. Przeczytaj swoj poprzedni wpis.
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 19:20
                                                    Na szczescie nawet mi sie nie chce probowac.
                                                    Kasliwosc i czepialstwo az bije od ciebie. tego sie nie da wyplenic
                                                  • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 19:37
                                                    No tak, jestem zla jak to kobieta! Moze wymienisz tu takie, ktore lubisz?
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 19:46
                                                    imiona, nazwiska, adresy, pesele?
                                                  • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 19:58
                                                    Tak, poprosze.
                                                    A ja nie jestem ogrodkiem dzialkowym, zeby cos u mnie plenic!
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 19:59
                                                    i widzisz tu wyszlo szydlo z worka. Kurac moge ci pokazac jak zechcesz...
                                                    z tym plenieniem to o co chodzi? Dopalacze sie koncza?
                                                  • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 20:04
                                                    Sam napisales o wyplenianiu. Skleroza?
                                                    Zauwazylam, ze odkad zniknal Potworski to bardzo cierpisz na brak kompana do klotni.
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 20:08
                                                    nie zrozumialas slowa wyplenic?
                                                    Juz spiesze z pomoca:
                                                    www.sjp.pl/co/wypleni%E6
                                                    nie zrozumialas czytanego tekstu?
                                                    Juz spiesze z wyjasnieniem
                                                    Nie pisalem o wyplenieniu ciebie, a wyplenieniu pewnej twojej przywary
                                                    Malutki Potworski z malutkim siusiakiem dynda mi jak kilo kitu
                                                  • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 20:26
                                                    Zrozumialam, to byl skrot myslowy. Mozesz powiedziec "pielic ogrodek" zamiast "pielic chwasty w ogrodku", prawda?
                                                    Zrobiles sie ostatnio wyjatkowo nieprzyjemny i jest to nie tylko moje zdanie. Moze warto sie nad tym zastanowic?
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 20:28
                                                    Zawsze taki bylem i nie bede sie zastanawial. Wiesz dlaczego? Bo nie interesuje mnie zdanie innych na moj temat.
                                                    Myslac inni- mam na mysli tych ktorzy mysla ze mnie znaja, bo czytaja co pisze :)
                                                  • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 20:37
                                                    No widzisz, to samo mozna powiedziec o Tobie. Skad wiesz jaka jestem? Nawet nie wiesz czy nie jestem bytem wirtualnym.
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 21:30
                                                    No wlasnie ja mowilem o sobie
                                                  • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 21:39
                                                    Jestes za bardzo skupiony na sobie. Z tego co piszesz, jak piszesz i na jakie tematy mozna wiele wywnioskowac. Nie wszystko mozna udawac.
                                                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 21:42
                                                    Wnioskujesz prawidlowo. jestem skupiony na sobie. Czasy altruizmu bez zalu zostawilem za soba. czasy w ktorych dawalem wszystko ciezko zbierajac za to po dupie.
                                                    Teraz sam jestem dla siebie najwazniejszy i to mi robi dobrze. Inni niewiele mnie obchodza, a juz najmniej obchodzi mnie co o mnie mysla
                            • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 00:48
                              Merritum to w tym prztypadku przyjazn damsko-meska bez podtekstow erotycznych....

                              To o czym piszesz jest jasne. Jesli chodzi o dzieci, prokreacje itp.
                              Tyle, ze teraz kobieta nie tyle jest pragmatyczna, co zaborcza, bezwzgledna, zimno kalkulujaca.
                              Stalyscie sie modliszkami
                              • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 00:54
                                Mysle, ze bledem jest generalizowanie. Kobiety sa rozne, a czy wiecej jest takich, ktore na zimno kalkuluja? Nie znam statystyki, a Twoje obserwacje tez chyba nie sa na odpowiednio duzej probie. Moze miales pecha?
                                • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 09:10
                                  Wiele lat zycia juz za mna, wiec i doswiadczenia spore. Zreszta nie tylko moje.
                                  I obojetne czy mialem pecha czy nie. Nastepnej szansy nie dam zadnej modliszce.
                                  • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 16:42
                                    Sadze, ze wszystkie modliszki zalapaly. ;-)
                                    • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 16:47
                                      No! ( gest Dyzmy)
    • teletoobis Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:01
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,104594907,104600393,Re_uzaleznienie_od_flirtu_jak_z_tym_walczy.html
      • teletoobis a rok temu trolica pisala 29.10.10, 23:02
        ze ze swoim facetem jest juz 5,5 roku
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,104594907,104594907,uzaleznienie_od_flirtu_jak_z_tym_walczyc_.html
        • misiak153 Re: a rok temu trolica pisala 29.10.10, 23:09
          nie muszę podawać prawdziwych danych w necie. a tutaj 90% odpwoiedzi jest szowinistycznych , jak Wy bylibyście święci i nie popełniali w życiu żadnych błędów. a kur to kobieta zarabiająca seksem jeśli byś nei wiedział.
          każdy poepłnia błędy, ja żałuję i mam nadzieję, że odzyskam spokój sumienia i będziemy mogli być szczęśliwi.
          idę stąd, zero zrozumienia, same obwinianie - pewnei ideały udzielają mi odpowiedzi. na ra
          • teletoobis Re: a rok temu trolica pisala 29.10.10, 23:13
            lzesz caly czas. Szkoda czasu na gadanie z toba.
            jestes zalganym, malym trolem z inklinacjami ku mitomanii
          • ditchdoc Re: a rok temu trolica pisala 29.10.10, 23:18
            misiak153 napisała:

            > nie muszę podawać prawdziwych danych w necie. a tutaj 90% odpwoiedzi jest szowi
            > nistycznych , jak Wy bylibyście święci i nie popełniali w życiu żadnych błędów.
            > a kur to kobieta zarabiająca seksem jeśli byś nei wiedział.

            kobieta zarabiajaca na seksie to prostytutka, ku... to ktos kto jest z kim zwiazany a rucha na boku, ktos taki ja ty ;)

            > każdy poepłnia błędy, ja żałuję i mam nadzieję, że odzyskam spokój sumienia i b
            > ędziemy mogli być szczęśliwi.

            moze i kazdy popelnia ale nie wszyscy az takie, cale szczescie za bledy sie placi, zaplac za swoj, przeciez tak go kochasz ;), mam nadzieje ze chciaz o gumke zadbaliscie i nie uraczylas go na wieczor buziakiem z resztakmi spermy tamtego kolesia miedzy zebami ;)

            > idę stąd, zero zrozumienia, same obwinianie - pewnei ideały udzielają mi odpowi
            > edzi. na ra

            nikt cie nie obwinia, standardowa kurew jakich wiele
          • teletoobis kto to napisal? 29.10.10, 23:23
            Re: przyjaźń z byłym ???? + lozko???
            Autor: misiak153 10.02.09, 22:15

            byłam w podobnej sytuacji i nie rób tego bo to cię będzie niszczyć od środka i z
            dnia na dzień będzie coraz gorzej. on nie zasługuje na ciebie, za to ty
            zasługujesz na nowe, szczęśliwe życie bez żadnych układów. mnie były tak
            wykorzystywał przez pół roku, taka cudowna przyjaźń to była :( potem rzucił dla
            innej. najgorsze, że przebywałam w tym samym otoczeniu, ale musiałam coś zrobić
            bo nie mogłam go widywać, wtedy by mi nigdy nie minęło, szukałabym pretekstów do
            wszystkiego a może i próbowała babskich sztuczek by go odzyskać. odseparowałam
            się, miałam tylko to szczęście, że były wakacje i mogłam wyjechać. uodporniłam
            się na niego, nabrałam pewności siebie, potem on za mną wydzwaniał, starał się,
            ja go dale kochałam ale wiedziałam, że zasługuje na kogoś lepszego, bo osoba
            która tak traktuje kobietę nie jest dobrą osobą.
          • erillzw Re: a rok temu trolica pisala 30.10.10, 05:15
            misiak153 napisała:

            > nie muszę podawać prawdziwych danych w necie. a tutaj 90% odpwoiedzi jest szowi
            > nistycznych , jak Wy bylibyście święci i nie popełniali w życiu żadnych błędów.

            Pytanie teraz kiedy klamiesz :P

            > a kur to kobieta zarabiająca seksem jeśli byś nei wiedział.

            Ku*** to charakter; protytutka to zawod. jakbys nie wiedziala.

            > każdy poepłnia błędy, ja żałuję i mam nadzieję, że odzyskam spokój sumienia i b
            > ędziemy mogli być szczęśliwi.

            LOOOOOOOL!!!
            Jestes recydywistka przeciez, non top mniej lub bardziej go zdradzasz! CO Ty bredzisz? Jak mozna byc szczesliwym ze szmata powiedz mi?

            > idę stąd, zero zrozumienia, same obwinianie - pewnei ideały udzielają mi odpowi
            > edzi. na ra

            Zycze Ci, zeby te Twoje gireczki, puszczanki, calowanki wyszly i zeby chlop przejrzal z kim ma do czynienia. Cholerna grypa...
        • erillzw Re: a rok temu trolica pisala 30.10.10, 05:11
          teletoobis napisał:

          > ze ze swoim facetem jest juz 5,5 roku
          > forum.gazeta.pl/forum/w,16,104594907,104594907,uzaleznienie_od_flirtu_jak_z_tym_walczyc_.html

          I pewnie od takiego czasu sie puszcza mniej lub bardziej..\Bosz.. a ten glupek czeka na nia zakochany nie wiedzac ze przytula wymietoszony przez kolegow towar.. Obrzydliwe..
          a potem sie rozpowszechnia opinia, ze kobiet nie trzeba szanowac skoro sie tak zachowuja..
          • teletoobis Re: a rok temu trolica pisala 30.10.10, 09:14
            w sensie damsko- meskim juz dawno przestalem szanowac kobiety. Nie zasluguja na to. Wszystkie oprocz prostytutek
      • zloty.strzal Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:06
        Też to właśnie chciałam wkleić:)
        • teletoobis Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:09
          niekiedy lektura archiwum jest bardzo pouczajaca :)
          • ditchdoc Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:22
            teletoobis napisał:

            > niekiedy lektura archiwum jest bardzo pouczajaca :)

            i kolejna nauka z tego plynie

            nigdy ku...e nie wierzyc kiedy tlumaczy sie dlaczego zdradzila i jak cierpi. Zawsze sciema i prawie nigdy jest to faktycznie poryw chwili. Widac dziewuszka ma ku...ka nature co naturalnie jej nie usprawiedliwia, szkoda chlopaka, ciezkie chwile dla niego nadchodza. Niemniej, lepiej wczesniej niz pozniej.
            • teletoobis Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:25
              podmiot liryczny topika to po prostu typowy przedstawiciel plci zenskiej.
              Ja w kazdym razie nie uwierze juz zadnej
              • ditchdoc Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:29
                teletoobis napisał:

                > podmiot liryczny topika to po prostu typowy przedstawiciel plci zenskiej.
                > Ja w kazdym razie nie uwierze juz zadnej

                nie przesadzaj

                jest sporo fajnych kobiet z honorem i podstawowym szacunkiem dla innych
                po prostu patrz na partnerke, niech widok cipki i cyckow nie przyslania rzeczywistosci. Kurewskie cechy wychodza i u najlepszych aktorek, a kazda kurew udaje normalna kobiete.
                • teletoobis Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:36
                  Ba..... od 30 lat widok cipki i cyckow nie jest dla mnie dziwny.
                  Patrze na kobiety poprzez pryzmat porozy pieknie zdobiacych lby wiekszosci samcow.
                  • ditchdoc Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:37
                    teletoobis napisał:

                    > Ba..... od 30 lat widok cipki i cyckow nie jest dla mnie dziwny.
                    > Patrze na kobiety poprzez pryzmat porozy pieknie zdobiacych lby wiekszosci samc
                    > ow.

                    nie wiem czy wielu ale faktycznie, sporo te poroze ma

                    fakt taki ze baby sie ostro puszczaja, wyrwac mezatke to niestety zaden problem. M.in dlatego sam sie nie zenie. Rozwod, podzial majatku itd, nie ma sensu. Jak ma byc ok to bedzie bez slubu.
                    • teletoobis Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:40
                      Ja poszedlem jeszcze dalej... nie wchodze w zwiazki stale. To zdrowe.
                      Szczegolnie, kiedy ma sie za soba rozwod


                      Poroze to jeszcze moze byc pol biedy. Wiesz, ze co 8 dzieciak w malzenstwie ma biologicznego ojca innego niz metrykalny?
                      • ditchdoc Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:45
                        teletoobis napisał:

                        > Ja poszedlem jeszcze dalej... nie wchodze w zwiazki stale. To zdrowe.
                        > Szczegolnie, kiedy ma sie za soba rozwod

                        ja nie moge bez zwiazku, brzydze sie tymi jednorazowymi kobietami, nawet przez bardzo gruba prezerwatywe. Fkatycznie w Twoim wypadku wygodne i dobre.

                        > Poroze to jeszcze moze byc pol biedy. Wiesz, ze co 8 dzieciak w malzenstwie ma
                        > biologicznego ojca innego niz metrykalny?

                        no tez gdzies czytalem. Kazdemu ze swoich kolegow poelcalem po 1. spisywac umowe przedmalzenska (nienawisc jakiej doswiadczylem ze strony ich narzeczonych to byla dla mnie nowosc :)), po 2. zawsze ale to zawsze od razu po urodzeniu zrobic test na ojcostwo. Nie ma nic gorszego jak lozyc na dzieciaka 20 lat a te potem Ci powie zebys wypie...l bo i tak nie jestes jego ojcem. Gdzies pisalem, ze 90% bab bedzie probowalo wmowic dzieciaka swojemu mezowi, nie przyzna sie.
                        • teletoobis Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:49
                          w moim przypadku nawet te jednorazowe sa juz niemile widziane.
                          To prawda jest, ze jak potencja opada, czlek zaczyna madrzec

                          Co do reszty- to kwintesencja wspolczesnej kobiecosci
                          • ditchdoc Re: Ciekawt wpis z archiwum 29.10.10, 23:53
                            teletoobis napisał:

                            > Co do reszty- to kwintesencja wspolczesnej kobiecosci

                            trzeba im przyznac ze lepiej sie przystosowaly do tych czasow. Nie mam na to dowodow ale w moim otoczeniu baby puszczaja sie bardziej niz mezczyzni. Z moich obserwacji wynika tez ze latwiej przechodza do kolejnego partnera po rozstaniu, mezczyzni z reguly znacznie dluzej i bardziej cierpia.

                            czasy sa jakie sa, pozostaje sie dostosowac
                            • teletoobis Re: Ciekawt wpis z archiwum 30.10.10, 00:02
                              Baby wymyslily genialny dla nich sposob odreagowania, ktory my faceci znamy jako antidotum poimprezowe- KLIN
                              Stosuja go czesto i z wielkim powodzeniem. Tym udowadniaja sobie swa "kobiecosc" a moze i wartosc
                              • teletoobis tu ilustracja powyzszej tezy 30.10.10, 00:03
                                kilogruszek.wrzuta.pl/audio/5arnKZSoZFY/zespol_reprezentacyjny_-_04_-_podla_i_ladny_biust
                              • ditchdoc Re: Ciekawt wpis z archiwum 30.10.10, 00:08
                                teletoobis napisał:

                                > Baby wymyslily genialny dla nich sposob odreagowania, ktory my faceci znamy jak
                                > o antidotum poimprezowe- KLIN
                                > Stosuja go czesto i z wielkim powodzeniem. Tym udowadniaja sobie swa "kobiecosc
                                > " a moze i wartosc
                                >

                                heh, widac ze Cie zonka kantem puscila i ciagle boli
                                zapomnij, nie ma sensu sie maltretowac

                                co do reszty to tak juz swiat jest ulozony, kobieta pstryknie palcami i ktos ja bedzie ruchal, a ze sie poklucila, albo chlop w pracy za dlugo siedzi i nie dba o jej rozrywke to sam sobie zasluzyl ;)

                                trzeba probowac i szybko eliminowac ku..., raz nauczony mezczyzna zauwazy ku...kie cechy w odpowiedniej jednostce czasu.
                                • teletoobis Re: Ciekawt wpis z archiwum 30.10.10, 00:12
                                  I tu sie mylisz. Nikt nikogo kantem nie puscil w naszym bylym malzenstwie. Do dzis jestesmy w dobrej komitywie. Jest przeciez dziecko....

                                  Ja nie mam zamiaru zawracac kijem Wisly. Nie wdam sie w bezsensowna wojne z jej genami czy hormonami. Poddalem sie i jest mi z tym dobrze. Z uciecha moge teraz patrzec na tokujacych przedstawicieli wlasnej plci, majacych plonne nadzieje, wiare, zaufaanie :)
                                  • ditchdoc Re: Ciekawt wpis z archiwum 30.10.10, 00:21
                                    teletoobis napisał:

                                    > Ja nie mam zamiaru zawracac kijem Wisly. Nie wdam sie w bezsensowna wojne z jej
                                    > genami czy hormonami. Poddalem sie i jest mi z tym dobrze. Z uciecha moge tera
                                    > z patrzec na tokujacych przedstawicieli wlasnej plci, majacych plonne nadzieje,
                                    > wiare, zaufaanie :)

                                    czyli co, zonka zaproponowala "otwarte malzenstwo" (sic!) czy po prostu rozwidles sie profilaktycznie?
                                    • teletoobis Re: Ciekawt wpis z archiwum 30.10.10, 00:29

                                      Niewazne, nie bede o tym rozmawial. Powiedzialem, ze nie bylo z jednej i z drugiej strony nieuczciwosci i to powinno wystarczyc
                                      • ditchdoc Re: Ciekawt wpis z archiwum 30.10.10, 00:43
                                        teletoobis napisał:

                                        >
                                        > Niewazne, nie bede o tym rozmawial. Powiedzialem, ze nie bylo z jednej i z drug
                                        > iej strony nieuczciwosci i to powinno wystarczyc

                                        ok, szanuje to ze nie chcesz powiedziec

                                        natomiast skoro nikt sie nie zdradzal i malzenstwo bylo zgodne to nei rozumiem po co rozwod
                                        • teletoobis Re: Ciekawt wpis z archiwum 30.10.10, 00:50
                                          Forum to nie czas i miejsce na mowienie o takich rzeczach. Przynajmniej ja tego nie robie.
                                          M.in przez szacunek dla ex
    • teletoobis a teraz trolu odpowiem ci twoimi wlasnymi slowami 29.10.10, 23:08
      forum.gazeta.pl/forum/w,520,91160795,91171796,Re_przyjazn_z_bylym_lozko_.html
    • francesqa Re: zdrada 29.10.10, 23:24
      biorac pod uwage moj post, powiem ci tak: nie denerwuj sie, na pewno twoj chlopak rowniez cie zdradzil, a jesli JESZCZE nie, to i tak kiedys to zrobi....
      =/
    • qw994 Re: zdrada 30.10.10, 06:48
      Tak się kończą tzw. przyjaźnie damsko-męskie...
      Moim zdaniem są spore szanse na to, że twój chłopak i tak dowie się o zdradzie, jeśli zna twojego "przyjaciela". Jak nie teraz, to za 10 lat. Masz zatem wybór - albo nic nie mówisz i podejmujesz ryzyko, że sprawa się rypnie nawet za parę lat, albo przyznajesz się teraz.
    • pompeja Re: zdrada 30.10.10, 07:15
      Mało masz lat jeszcze - idzie wyczuć.

      Nie sądzę, byś miała tyle odwagi, by się przyznać. Jednak pamiętaj - kłamstwo ma krótkie nogi! Jeśli twój chłopak zdecyduje z tobą zostać to przygotuj się na ciężkie czasy. Poza tym zastanów się, czy gdyby on zrobił to tobie, to jak miałby się zachować?


      Oczywiście zakładam, że nie troll.
      • menk.a Re: zdrada 30.10.10, 09:15
        Troll czy nie... koleżanka nieźle tu nakłamała. No i została obwołana qrwą przez co niektórych bardziej świętszych od papieża.
        • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 09:23
          Jak ktos juz zauwazyl slusznie qwa to charakter. Niekoniecznie kupczenie cialem.
          To ze klamie stale w roznych watkach na roznych forach zostalo wylozone czarne na bialym.
          Mitomanka? Moze. Na pewno pani podpuszczalska. Nie zdziwilbym sie, gdyby cala historia zostala przez nia wyssana z brudnego palucha.
          Mnie zaciekawilo cos innego- sam problem zdrady w tak bardzo mitologizowanym ukladzie przyjazni damsko-meskiej
          • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 17:13
            teletoobis napisał:
            > Mnie zaciekawilo cos innego- sam problem zdrady w tak bardzo mitologizowanym uk
            > ladzie przyjazni damsko-meskiej

            Przez kogo mitologizowanym? I jak odrozniasz przyjazn damsko - meska od kolegowania sie?
            • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 18:22
              z kolezankami sie z zasady nie sypia. Z przyjaciolmi jak widac tak :)
              • mumia_ramzesa Re: zdrada 30.10.10, 18:32
                Acha, to juz wiem.
        • virtual_woman Re: zdrada 30.10.10, 09:25
          Miałam to samo napisać.
          Tyle jadu przelanego na klawiaturę już dawno nie widziałam.
        • qw994 Re: zdrada 30.10.10, 09:27
          No bo wiesz, jak się kogoś nazwie qrwą, to od razu własne grzeszki bledną. Taka prosta metoda na poprawienie samooceny.
          • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 09:33
            Cos jest w tym stwierdzeniu o uspakajaniu wlasnego sumienia.
            Tyle ze....
            -w wiekszosci przypadkow mitologizuje sie u uswieca tzw przyjazn damsko-meska. A to po prostu bluff, stawianie zaslony dymnej. Nie wiadomo zreszta po co.
            -Kobieta wyssala cala historyjke z brudnego palucha. Zostalo to udowodnione poprzez wykazywanie jej klamstw w rzeczonym temacie na innych forach
            -sam temat jednak jest wazny. Gdybym byl w zwiazku w zyciu nie pozwolilbym na jakas przyjazn mojej kobiety z jakims facetem. Taki twor nie istnieje, no chyba tylko w teorii
            • qw994 Re: zdrada 30.10.10, 09:40
              Ogólnie rzecz biorąc, zgadzam się co do kwestii tzw. przyjaźni damsko-męskiej.
              A co do wykazywania komuś kłamstw - raczej nie śledzę czyjejś działalności na forum. Rzadko zdarza się, żebym pamiętała czyjąś historię forumową. Dlatego odnoszę się prawie zawsze do konkretnego wątku.
              I staram się nie rzucać kamieniami. Mam nadzieję, że zwykle to mi się udaje.
              • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 09:49
                Po prostu; po przeczytaniu watku zasmierdzialo mi trolem, wiec sprawdzilem historie w achiwum. Strzal byl w 10! babsko klamie, oszukuje, zmysla.
                Mitomanka? A moze schizofreniczka?
                Mnie temat zainteresowal jako taki, a nie w kontekscie tej akurat kobiety. I nie wstydze sie slow, ze opisane postepowanie to kurestw.o.
                • qw994 Re: zdrada 30.10.10, 09:55
                  > I nie wstydze sie slow, ze opisane postepowanie to kurestw.o.

                  A ja się nie zgadzam. Ludzie popełniają błędy, czasami niestety i takie.
                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 10:31
                    Kto nie potrafi chlac, nie potrafi zapanowac nad dupa, nie powinien sie wiazac, bo juz z definicji krzywdzi druga osobe
                    • qw994 Re: zdrada 30.10.10, 10:33
                      Tyle że o tym na ogół się nie wie, dopóki się nie zaliczy takiej wpadki.
                      • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 11:51
                        no tak, zapomnialem ze pierwszy raz sie w zyciu ochlala i pierwszy raz ma ciagotki wlasnej dupy w inne strony. Poczytaj njej watki sprzed roku
                        • qw994 Re: zdrada 30.10.10, 11:55
                          Już ci pisałam, że ja nie szukam czyjejś historii na forum.
                          • misiak153 [...] 30.10.10, 12:27
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 13:00
                            Jak widac od czasu do czasu trzeba, by nie wdawac sie w idiotyczna dyskusje z mitomankami
                            • qw994 Re: zdrada 30.10.10, 14:05
                              Chwileńkę, ja się wdałam? :)))
                              • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 15:40
                                Ty? nie widzialem.
                                O mnie chodzi. Zamiast dawac jej rozsadna rade, po prostu zjechalem jak bura sucz, bo trol na nic innego nie zasluguje
    • kombinerki.pinocheta Re: zdrada 30.10.10, 09:35
      luzik, bedziesz miala co dzieciom opowiadac

      zawsze mnie to interesowalo co sie czuje, gdy wraca sie do domu, do "ukochanego", caluje go w usta, a godzine wczesniej ciagnelo sie jakiemus kolesiowi
      wracasz do domu, otwierasz lodowke, robisz sobie kanapke z dzemem i opowiadasz "ukochanemu" jak ci minal dzien, pomijajac oczywiscie najwazniejsze wydarzenie dnia, czyli minetke i palec w pupci
      tak po prostu? czy przezywa sie jakis wewnetrzy weltszmerc?
      poza tym, piszesz o przyjacielu, chlopcy sie juz razem spotkali? znaja sie?
      ku...ko musisz sie bac, gdy istnieje mozliwosc spotkania ich razem
      nie boisz sie, ze twoj stary sie o tym dowie?
    • ultraviolet6 Re: zdrada 30.10.10, 10:18
      A gdzie był w tym czasie twój facet?
      Mam nadzieję, że równie dobrze się bawił :]

      "Przyjacielem" to ty się nie przejmuj, dostał to co chciał to pewnie cię teraz oleje.
      • lonely.stoner Re: zdrada 30.10.10, 13:26
        hm, ja bym na twoim miejscu nic twojemu facetowi nie mowila o tej przygodzie - nie lam mu serca i nie sprawiaj cierpienia, ale nie potrafilabym z nim byc po czyms takim. Pewnie bym z nim zerwala z jakiegos powodu, ktory bym wymyslila, ze go nie kocham lub cos w tym stylu, ale zaoszczedzilabym wiedzy na temat tego ze puscilas sie z 'przyjacielem' na imprezie.

        A swoja droga mnie przeraza - patrzac na wpisy zwlaszcza meskiej czesci- jak ludzie lubia zagladac innym pod koldre, kazdy z was wie wszystko o swoich znajomych, kto z kim sypia, po co i kiedy, a najleopeij to bysacie chcieli kazdemu czlowiekowi dyktowac z kim moze, ile razy w roku itd. Nie macie walsnego zycia czy co?? jak stare baby przekupy hehehe. Straszne.
        • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 13:31
          sory, tu kolderka sama sie odslonila....
        • kombinerki.pinocheta Re: zdrada 30.10.10, 13:31
          > A swoja droga mnie przeraza - patrzac na wpisy zwlaszcza meskiej czesci

          do mnie pijesz?
          • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 13:36
            wyraznie napisala, ze meskiej, wiec sie uspokuj, ciebie to nie dotyczy
            • kombinerki.pinocheta Re: zdrada 30.10.10, 13:39
              i mowi to koles, ktory spi z owcami
              • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 13:42
                z takim baranem jak ty zana nie chce sypac.
                Ty se juz pewnie linie papilarne poscierales :)
                • kombinerki.pinocheta Re: zdrada 30.10.10, 13:49
                  w twoim stadzie baran jest tylko jeden
                  musisz czuc spora presje bedac otoczonym tyloma kudlatymi bialoglowymi
                  • teletoobis Re: zdrada 30.10.10, 15:41
                    na forum tez jest tylko jeden, w dodatku pryszczaty z przedwczesnym wytryskiem.
                    Tak, tak- o tobie mowa Piedzioszku
    • zetka50 Re: zdrada 30.10.10, 13:38
      Przeczytałam większość postów i ręce opadają. Kobieta przeważnie przyzna się do zdrady i zaraz zostaje ku.. w ocenach innych. Faceci też zdradzają i nawet częściej ale nie mają sumienia nie dręczy ich bynajmniej jak kobiety.
      Może kobietom ulży jak komuś powiedzą o zdradzie to tak samo jak na spowiedzi.Potrzebują pocieszenia i zrozumienia przez osoby obce, bo komuż by innemu o takich sprawach opowiadać.

      Nie mów o zdradzie partnerowi,nie warto.Zrozumie może na jakiś czas ale przy najbliższej okazji Ci to wygarnie i związek się rozpadnie.
      Moja rada nie rób tego więcej.
      • teletoobis Ojcze! Jak mogles stworzyc cos takiego!!!!! 30.10.10, 13:43
        https://img291.imageshack.us/img291/3381/46447242.jpg
        • zetka50 Re: Ojcze! Jak mogles stworzyc cos takiego!!!!! 30.10.10, 13:47
          Od x lat ludzie się zdradzają! Ona nie jest pierwsza!
          • zetka50 Re: Ojcze! Jak mogles stworzyc cos takiego!!!!! 30.10.10, 13:48
            a obrazki zostaw dla siebie :D
          • raohszana Re: Ojcze! Jak mogles stworzyc cos takiego!!!!! 30.10.10, 16:22
            I dlatego, że inni kradną to Ty też ukradniesz i poczujesz się usprawiedliwiona?
      • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 16:21
        zetka50 napisała:

        > Przeczytałam większość postów i ręce opadają. Kobieta przeważnie przyzna się do
        > zdrady i zaraz zostaje ku.. w ocenach innych. Faceci też zdradzają i nawet czę
        > ściej ale nie mają sumienia nie dręczy ich bynajmniej jak kobiety.
        > Może kobietom ulży jak komuś powiedzą o zdradzie to tak samo jak na spowiedzi.P
        > otrzebują pocieszenia i zrozumienia przez osoby obce, bo komuż by innemu o taki
        > ch sprawach opowiadać.
        O czym Ty, kućfa, bredzisz? Jakiego zrozumienia? Dla dawania dupy po pijaku i kantowania chłopa w materii wierności?
        • zetka50 Re: zdrada 30.10.10, 16:34
          Pilnuj lepiej swojego, bo nigdy nie wiadomo co mu odwali :)
          • raohszana Re: zdrada 30.10.10, 16:37
            Czego mojego? Tyłka? A nie trzeba, ja nie nim myślę, ino głową ;)
    • andreowa Re: zdrada 30.10.10, 14:15
      Bardzo źle zrobiłaś, nie można tego już cofnąć... powinnaś pogadać o tym z przyjacielem żeby wrócić do punktu wyjścia albo w najgorszym wypadku skończyć z przyjaźnią... a chłopakowi powiedz prawdę, albo Ci wybaczy albo Cię zostawi... ale nei dasz rady być z nim długo w takim kłamstwie.
      • ditchdoc Re: zdrada 30.10.10, 14:45
        andreowa napisała:

        > Bardzo źle zrobiłaś, nie można tego już cofnąć... powinnaś pogadać o tym z przy
        > jacielem żeby wrócić do punktu wyjścia albo w najgorszym wypadku skończyć z prz
        > yjaźnią... a chłopakowi powiedz prawdę, albo Ci wybaczy albo Cię zostawi... ale
        > nei dasz rady być z nim długo w takim kłamstwie.

        nie ma "normalnej" przyjazni po ru...iu z "przyjacielem"

        moge stawiac pieniadze ze znowu da sie mu zapchac, taka paniusia nie wytrzyma ;)
    • real.lolka Re: zdrada 30.10.10, 16:01
      mmysle, ze szybciej czy poźniej to i tak twoj partner sie dowie od kogos, dlatego pomysl gdybs byla na jego miejscu! pewnie bys mu jaks krzywde zrobila
    • facettt daj pokoj... 30.10.10, 18:23
      nic strasznego sie nie stalo.
      na imprezach pij troche mniej - to tak czesto nie bedzie sie to powtarzac :)))
    • wacikowa Re: zdrada 30.10.10, 20:02
      misiak153 napisała:

      > mam chłopaka od 3 lat, kochamy się bardzo, przyjaciela mam od 2 lat z którym "t
      > ylko się przyjaźniliśmy" mimo iż wszyscy nasi znajomi twierdzili, że on chce od
      > e mnie czegoś więcej. ostatnio poszliśmy razem na imprezę, po której wylądowali
      > śmy w łóżku. wiem, ze alkohol nie jest usprawiedliwieniem, ale oboje robiliśmy
      > to pod solidnym wpływem. strasznie tego żałuję, nie mogę patzreć w oczy mojemu
      > chłopakowi, co mam teraz zrobić ? on mi tego nigdy nie wybaczy, jak ja mam z ty
      > m dalej żyć ? żałuję z całego serca............. nie wiem też co z przyjacielem
      > , bo przyjaźnią po tym co się stało już się tego nie da nazwać. jednak najważni
      > ejszy teraz dla mnie jest mój chłopak, kocham go z całego serca i nie wyobrażam
      > sobie życia bez niego. co robić, pomóżcie :(((((((((((((((((((((((((((((((((((
      > (

      Dowalić Ci szkoda:) Sama świetnie sobie związek spie...łaś. Obojętnie jak zrobisz i tak dla Ciebie będzie źle.
      A faceta mi szkoda. I należy mu się prawda. Związek prawdziwy opiera się na szczerości. W innym wypadku to uj z takim związkiem.
    • sid.leniwiec Re: zdrada 31.10.10, 08:40
      Po pierwsze - ochłoń. A kiedy już dojdziesz do siebie, to łatwiej będzie Ci podjąć decyzję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja