plusy i minusy poważnej rozmowy

31.10.10, 10:02
Założyłam podobny wątek na F Mężczyzna, ale Panowie nie są zbyt skłonni do pomocy.

5 lat temu byliśmy razem, ale niebyt nam to wyszło. Nadal pracujemy w tej samej branży i mamy ze sobą kontakt. On spotkał kogoś, ożenił się i ma dziecko. Natomiast w moim życiu osobistym ostatnie 5 lat to dramat. Może dlatego, że nadal go kocham...

Rozstanie było przyjazne, bo oboje mieliśmy dla sieibe wiele ciepłych uczuć i szacunku. Dawne uczucie zmieniło się w udawaną przyjaźń.Widujemy się czasami, rozmawiamy ze sobą przez telefon kilka razy w tygodniu, ciągle smsujemy, zwierzamy się, doradzamy. Mamy podobny sposób odbierania świata, identyczne poczucie humoru, ten sam dystans. I jest tylko jeden problem. Pomimo, że on był dla mnie najważniejszy, nie chciałam tracić z nim kontaktu. Odgrywałam przedstawienie, że nasze rozstanie nie zrobiło na mnie wrażenia i że przeszłam nad tym do porządku dziennego. W rzeczywistości rozpaczałam tygodniami po tym, jak dowiedziałam się o zaręczynach, potem ślubie, potem dziecku.

Z perspektywy czasu wiem, że powinnam była od razu skończyć tę relację, ale trochę ogrzewałam się w cieple jego przyjaźni, zainteresowania. Od znajomych wiem, że starają się o drugie dziecko. Jestem pewna, że nie dam rady cieszyć się z nim tą wiadomością. Nareszcie dojrzałam do tego, żeby się odsunąć. Tylko jak to zrobić po 5 latach. On nie zrozumie nagłego nieodbierania telefonów i braku znaków życia. Ale z drugiej strony przeprowadzenie rozmowy, w której powiem, że nie umiem cieszyć się jego szczęściem, bo jest mi przykro, bo jestem sama, bo sobie z tym nie radzę wydaje mi się koszmarnie trudne. Nie wiem, jak on by to odebrał, wiedząc, że przez 5 lat przeżywam coś, co stało się wieki temu. Nie wiem ,czy zrozumie, czy nie będzie mną pogardzał. Dalsze udawanie nie wchodzi w grę muszę się odsunąć.

Co robić?

    • kochanic.a.francuza Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:08
      Wspolczuje. Odsun sie jesli masz sile. On zrozumie. Jesli nie i bedzie nalegal na wyjasnienia wtedy dopiero rozwaz powazna rozmowe.
    • ursyda Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:09
      A o czym ty chcesz z nim jeszcze rozmawiać? Powiedzieć mu, że chcesz się odsunąć bo go kochasz? Jesli Ci taka myśl w ogóle przychodzi do głowy to chyba tylko dlatego, ze skrycie myślisz o tym, że go to "nawróci" lub da do myślenia.
      Piszesz, że nagłego odsunięcia się on nie zrozumie. No i co z tego? Żeby się uwolnić i żyć tak właśnie zrób, ale rób to stopniowo- miej co raz mniej czasu dla niego. Możesz odebrać telefon i powiedzieć, że nie masz czasu, pogadamy później, a tego później po prostu nie będzie.
      Facet ma żonę i dziecko, nie mieszaj mu w mózgu "poważną rozmową"
      aż nie wierzę, że tyle napisałam:P
    • raohszana Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:11
      Odsuń się i przestań sraczkać nad tym czy on zrozumie to czy nie.
      • ursyda Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:17
        o
        moje nowe ulubione słowo
        "sraczkać":D
        • raohszana Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:23
          Ładne, prawda? I pełne ekspresji :D
          • silentscream Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:27
            > Ładne, prawda? I pełne ekspresji :D

            Mało eleganckie słowo to sraczkać. W dodatku słowniki go nie odnotowują, sprawdziłem. :)
            • raohszana Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:29
              Może i mało eleganckie, ale jakże trafne na takie popierdółki umysłowe :)
              Bo to autorskie słówko na nieeleganckie określenia rozemocjonowanego gadania i nie tylko :)
              • ursyda Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:32
                dodatku pozwoliło jednym zdaniem odpowiedzieć na wątek a ja zuzyłam do tego pół kartki a4:D
              • silentscream Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:32
                > Bo to autorskie słówko

                Czyli tak zwane wymysłówko. Nawiasem mówiąc, wymysłówko samo w sobie jest wymysłówkiem. A żeby zrozumieć rekurencję, trzeba najpierw zrozumieć rekurencję. :)
                • raohszana Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:40
                  No i weźmy epsilon mniejszy od zera i już wszystko jasne ;)
    • six_a Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:13
      żadnych plusów takiej rozmowy nie widzę. facet nie ma pojęcia, że coś mu udawałaś, a teraz to na niego wylejesz, on się zacznie zastanawiać, pocieszać, może mieć wyrzuty. albo w drugą mańkę, dołoży ci cierpienia, serwując jakieś lajtowe komentarze.
      no jakiś straszny galimatias z tego wyjdzie.
      ograniczaj te kontakty, skracając rozmowy telefoniczne i eliminując spotkania (o ile są).
      z czasem przejdzie. uprzedzając pytania, powiem, że przez pięć lat nie przeszło, bo tego nie chciałaś, a skoro teraz masz już mocne postanowienie, to skorzystaj z okazji.
    • facettt dobrze, to odwrotnie 31.10.10, 10:15
      ja ja kocham, a ona mna pogardza.

      lepiej ?
      • akle2 Re: dobrze, to odwrotnie 01.11.10, 00:19
        facettt napisał:

        > ja ja kocham, a ona mna pogardza.
        >
        > lepiej ?


        TY zdolny do miłości? Nie wierzę :P
    • silentscream Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:23
      Uroki utrzymywania kontaktów z byłymi... właściwie to sama sobie możesz pogratulować, a na przyszłość polecam jakże zdrową zasadę "żadnych kontaktów z byłymi" - naprawdę świetna zasada.
    • majaa Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:50
      Ty się nim tak strasznie nie przejmuj, jestem pewna, że zniesie Twoje odsunięcie z godnością i poradzi sobie bez dwóch zdań:P. Ma żonę, dziecko i stara się o drugie, więc głowę tudzież inne części ciała ma zajęte sprawami rodzinnymi. Pomyśl wreszcie o sobie, o swoim życiu i wyczołgaj się z tego bagna, w które na własne życzenie się wpakowałaś. Popieram zdrową zasadę definitywnego ucinania kontaktów z byłymi.
      • majaa Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 10:53
        I na wszelki wypadek dodam jeszcze: żadnych poważnych rozmów.
    • meg61552 Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 12:26
      Ja też nie dyskutuję z zasadą unikania kontaktów z byłymi. Paradoksalnie sama często doradzam ją moim rozstającym się znajomym. Wiem, że wszystkie macie rację i wiem, że 5 lat temu byłoby to znacznie łatwiej przeprowadzić niż teraz. Niestety wykonujemy dosyć rzadki zawód i zawodowo będziemy zawsze skazani na swoje towarzystwo. 5 lat temu też myślałam o tych wszystkich związkach towarzysko - zawodowych. Nie chciałam komplikować życia i sobie i jemu i wydawało mi się, że jestem młoda, udźwignę tę sytuację i poznam wkrótce kogoś innego. Tak się nie stało, a relacja zmieniła się w dziwną przyjaźń. Zdaję sobie sprawę ze zmarnowanych lat, niepotrzebnych rozpaczy i dziwnych zachowań. Pomysł z rozmową powstał, ponieważ obawiałam się, że nagłe odsunięcie się od niego spowoduje falę domysłów, zdań w stylu "starej pannie coś odbiło itp.". To bezsensowne wiem, ale bardzo cenię go jako człowieka i nie chciałam, żeby o mnie źle myślał.
      • gnomowladny Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 12:35
        Skoro jesteście na siebie skazani ze względu na pracę to i tak sie będzięcie kontaktować. Jak z nim pogadasz to uzna, że jesteś nienormalną nękaczką i raczej będzie Cię unikał bo nie wiadomo co może Ci odbić.
    • sid.leniwiec Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 13:12
      Nie musisz mu się tłumaczyć. Po prostu zerwij kontakt.
      • sid.leniwiec Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 13:15
        Doczytałam o kontakcie zawodowym. Utrzymuj tylko taki, skoro musisz. To co powiem zabrzmi brutalnie, ale koleś ma swoje życie i może nawet nie zwrócić uwagi na urwanie kontaktu prywatnego.
    • erillzw Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 13:37
      Po prostu zacznij sie stopniowo odsuwac. Rzadziej odbieraj telefony, odpisuj rzadziej, albo czasem wcale.
      Moim zdaniem Twoje 5 ostatnich lat to samotny dramat bo nadal go kochasz i zylas nadzieja ze moze mu sie odmieni i dlatego sie z nikim nie wiazalas.
      Powazna rozmowa - TYLKO wtedy gdy on bedzie nalegal na poznanie powodow Twojego zachowania. W kazdym innym wypadku jest to moim zdaniem egoizm. Jesli go kochasz.z. daj mu zyc szczesliwie i zajmij sie repreacja wlasnego zycia i w ogole.. wyjscia z wegetacji i zycia. Otworz sie na ludzi, na mezczyzn, zacznij sie umawiac na radnki nie porownujac kazdego goscia do niego, albo splawiac kazdego ze tamten sie nawroci.
    • iwona.ana1 Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 31.10.10, 13:37
      odsuń się skoro jwest Ci to potrzebne
      co to za różnica co on pomysli?
      myśl o sobie

      powodzenia!
    • salma75 Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 01.11.10, 00:08
      meg61552 napisała:

      Dalsze udawanie nie wchodzi w grę m
      > uszę się odsunąć.
      >
      > Co robić?
      >

      Się odsunąć.
      Ogarnij się kobieto (jeśli wcześniej nikt Ci tutaj tego jeszcze nie doradził ;)).

    • akle2 Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 01.11.10, 00:31
      Współczuję. Nie ma gorszej tortury, niż facet (którego się kocha) w związku z inną kobietą. Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak slogan, ale musisz się odciąć. Zmienić numer telefonu, poznać nowe środowisko ludzi, znaleźć sobie kochanka (tak, tak), może też nową pracę, może jakieś studia podyplomowe... Jednym słowem wszystko, czym będziesz mogła wypełnić sobie czas, aby tylko nie rozpamiętywać. Po mojemu dojdziesz do siebie za ok pół roku, jeśli się tylko posłuchasz.
      • meg61552 Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 01.11.10, 09:33
        Nie jestem najmłodsza. W moim wieku trudno uciec i zaczynać wszystko od początku. Głównym problemem jest praca. Tak jak już pisalam wykonuję dosyć rzadki zawód, którego zdobycie zajęło mi wiele lat. Ponieważ jest to wąska specjalizacja zmiana pracy oznacza w moim przypadu całkowitą zmianę zawodu i zaczynanie od nowa. Myślałam o tym, ale lubię swoją pracę i chyba byłabym bez niej nieszczęsliwa., więc zmiana pracy nie wchodzi w grę.
        Staram się i lubię poznawać nowych ludzi. Chodzę na zajęcia sportowe, kursy językowe, jeżdżę do innych miast na studia podyplomowe. Chyba zwyczajnie zabrakło mi szczęścia w życiu osobistym.

        Mówiąc o ograniczeniu kontaktów myślałam o przeniesieniu ich wyłącznie na płaszczyznę zawodową. To prawda, że sama latami sobie budowałam klatkę, z której teraz trudno wyjść. On zawsze interesował się moim życiem, troszczył się o mnie, pomagał. A ja udawałam sama przed sobą, że tak wspaniale ułożyliśmy sobie relacje i jednocześnie zbierałam te okruchy zainteresowania. Ta moja historia chyba powinna być przestrogą dla innych, jak łatwo na własne życzenie uwikłać się w dziwne układy
        • akle2 Re: plusy i minusy poważnej rozmowy 01.11.10, 17:10
          meg61552, ja naprawdę bardziej Ciebie rozumiem, niż myślisz. Tak się składa, że jestem w bardzo podobnej sytuacji. Dziwne układy to moja specjalność - każdy kolejny dziwniejszy od poprzedniego, a i matura też była wieki temu. Próbowałam sobie dorobić ideologię, skąd to się bierze, że koleżanki mają życie pod linijkę: studia-praca-mężuś-niemowlak-macierzyński-wychowawczy (przy okazji nie zdają sobie sprawy ze w 3/4 przypadków są zdradzane na maxa), a mnie się średnio co dwa lata wszystko wywraca do góry nogami. Czy jesteśmy w stanie zaprogramować siebie na takie a nie inne życie, czy też jest ten ulotny pierwiastek zwany szczęściem, które się ma albo nie. Pamiętam, jak cały dzień przepłakałam skulona w łóżku z poduszką na głowie, jak mój ex brał ślub a potem jak rodziły mu się dzieci. Miłości między nami nie było, bardziej układ toksyczny i wzajemnie wyniszczający i dziś bylibyśmy już na milion procent po rozwodzie, ale poczucie "straty" towarzyszyło mi jeszcze bardzo długo.
          Skoro masz rzadki zawód i lubisz swoja pracę, to jej nie zmieniaj. Ale też nie szukaj na siłę kontaktu z tym panem. Czy w całej instytucji nie ma osoby na równorzędnym stanowisku, która byłaby w stanie dobrze i bezinteresownie doradzić tak jak on? Na próbę niesienia "pomocy" odpisuj: dziękuję, radzę sobie/przyjaciele mi pomagają itp. Prędzej czy później zrozumie, że odcięcie się nie jest przypadkowe. Jeśli nie miałby dzieci, to każdy chwyt dozwolony. W tym przypadku głupich ruchów nie zalecam. Tylko przetrwanie. Trzymaj się dzielnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja