elega-ncki 31.10.10, 18:31 Chyba nikt nie lubi być potrącany, dotykany przez przypadkowe osoby w metrze, itd. Też tak macie? Ile przestrzeni potrzebujecie, żeby czuć się komfortowo z nieznajomą osobą, która siedzi obok was? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lolcia-olcia Re: nietypowe 31.10.10, 19:04 odpycham spojrzeniem, więc nie mam problemu z ludźmi Odpowiedz Link Zgłoś
gnomowladny Re: nietypowe 31.10.10, 19:50 Ja lubie się ocierać.Szczegolnie o laski które mają odpychające spojrzenie.Mam kilkoro znajomych które tego nie lubią.Zaproponowałem wyjazd na wieś.Jakoś tego nie kupiły. Odpowiedz Link Zgłoś
akkknes Re: nietypowe 31.10.10, 20:02 gnomowladny napisał: > Ja lubie się ocierać.Szczegolnie o laski które mają ocieractwo nazywa sie frotteryzmem i jest niby dosc niegroznym, ale jednak - zboczeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
gnomowladny Re: nietypowe 31.10.10, 20:28 A jak nazwać niechęć do ocierania, szczególnie żyjąc w dużym mieście? To też chyba leczą psychiatrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
akkknes Re: nietypowe 31.10.10, 20:04 bardzo nie lubie, jak ktos w metrze chucha mi na szyje, w tramwaju opiera sie bardziej o mnie niz o siedzenie, jak w kolejce w sklepie ktos sie np wychyla zeby spojrzec na lade/wystawe i przy tym jest za blisko mnie... bleee nie mam jednej ogolnej granicy mojej przestrzeni, raz wystarcza 15 cm, raz na wyciagniecie reki, a raz na 3 metry... :D Odpowiedz Link Zgłoś
beata.1968 Re: nietypowe 31.10.10, 20:55 też tak mam. nie znoszę naruszania mojego terytorium przez obcych, klepania, łapania za rękę ,guzik podczas rozmowy itp. Wobec różnych osób ten dystans jest inny, najmniejszy przy młodym przystojnym mężczyźnie. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: nietypowe 31.10.10, 21:24 tiaaa, rzeczywiście nietypowe. :/ zbadane przez psychologów przed laty. strefa nietykalności u zdrowego, normalnego człowieka jest na odległość przedramienia, mniej więcej pół metra. eeehh, jak trudno teraz eurekę odkryć... Odpowiedz Link Zgłoś
gwen75 Re: nietypowe 31.10.10, 21:35 Raz jak wracałem autobusem z Tatr, usiadła koło mnie ładna dziewczyna i tak jakoś dziwnie na zakrętach znosiło ją w moim kierunku :D To był chyba taki sposób na zwrócenie na siebie mojej uwagi. Miłe to było i wcale mi nie przeszkadzało ;D :P A tak ogólnie to nie znoszę w komunikacji miejskiej tylko jednej rzeczy - ludzi (często starszych), którzy totalnie nie dbają o higienę osobistą. To jest jak tortury. Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: nietypowe 31.10.10, 21:43 Mnie przeszkadzało, że mężczyźni - zmierzając do wyjścia w autobusie - suną ręką po górnej poręczy zawadzając przy okazji o moją makówkę. wzrostu jestem nikczemnego, wydawało im się pewnie, że łatwo zmieszczą mnie pod pachą, ale zawsze mi przy tym fryz zmierzwili. Nie lubię też, jako komuś ciągle zjeżdża ręka po poręczy i ląduje na mojej. no i trochę mnie wkurza, że mężczyźni, żeby wygodnie ułożyć sobie swoje szanowne jajeczka, siadając rozkładają kończyny maksymalnie na boki i trzeba się obok nich jakoś ściupić. ale nigdy autobusowych awantur i protestów nie wszczynam. jeśli się daje, grzecznie wyłuszczam sprawę, przetasowujemy się, żeby było wygodniej i nikt się na mnie jeszcze nie obraził. Odpowiedz Link Zgłoś
gwen75 Re: nietypowe 31.10.10, 21:50 > no i trochę mnie wkurza, że mężczyźni, żeby wygodnie u > łożyć sobie swoje szanowne jajeczka, siadając rozkładają kończyny maksymalnie n > a boki :DDD A mnie czasami wkurza jak kobiety przepychając się do wejścia zawadzają o mnie swoim biustem ;P Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.chaosu Re: nietypowe 31.10.10, 22:03 Nie mam na tym punkcie obsesji, inaczej nawet miesiąc bym nie przeżyła bez nerwów. Jeśli jest mi wygodnie (nie przewracają mnie, itp.), nikt na mnie nie sapie i nie śmierdzi to może sobie obok stać i nawet lekko dotykać. Nie lubię za to jak jest sporo wolnych, podwójnych miejsc wokół a ktoś siada obok mnie i tarasuje mi drogę do wyjścia = muszę go przepraszać żeby wyjść. ;P Odpowiedz Link Zgłoś