salatka_owocowa
01.11.10, 10:32
mam problem. Kolezanka poprosila mnie o to, azebym byla matka chrzestna jej syna. I nie byloby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, ze jestem w ciazy. Chrzest przypada na miesiac, w ktorym mam termin porodu a dokladniej pod koniec dziewiatego miesiaca ciazy:/
Probuje jej wytlumaczyc, ze boje wziasc na siebie tak wielka odpowiedzialnosc, gdyz w kazdyj chwili moge wyladowac na porodowce. Ona jednak nalega, ze wrazie czego wpisze mnie w papiery tak czy tak jako chrzestna a dziecko ewentualnie w kosciele potrzyma KTOS INNY (!!!)
Rozesmialam sie bardzo, gdy uslyszalam cos takiego. Ona na to, "zobaczysz, jakos bedzie".
Podpowiedzcie prosze, jak mam ja przekonac do tego, ze to nie jest najlepszy pomysl bo juz brakuje mi do tego argumentow. Mnie samej ktos juz odmowil bycie chrzestna dla mojej corki i wiem jakie to moze byc nieprzyjemne.
Dodam, ze to zadna przyjaciolka, zwykla znajoma, ktora znam od 4-5 lat. A ze nie powinno odmawiac sie bycia matka chrzestna, nie wiem co zrobic.