Przeszlosc seksualna kobiety

    • ekav Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 15:30
      wiesz co zainteresowany? To ze jestes zaonteresowany az tak przeszloscia partnerki to fajnie.Robiosz selekcje i Twoje prawo. A czy i ona moze miec takie do Ciebie ze i ona ma wiedzec jak z kim gdzie itp?
      Powiem Ci ze moj maz byl prawiczkiem kiedy sie pbieralismy. Ja mialam dziecko wczesniejsze i kilku partnerow. I wiesz co z tego wytszlo??? Chlop pedofil a rodzina po 30 latach rozbita. Szukaj wartosci istotnych.
      No ale taak masz racje moje wczesniejsze zycie bylo przyczzna frustracji meza itp i moja wina
    • wiesiekwiesiek11 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 16:06
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > Czesto spotykane haslo na tym forum - seksualna przeszlosc partnera nie ma znac
      > zenia.
      > Dlaczego nie ma znaczenia? Przeciez to taki sam czynnik decydujacy o atrakcyjno

      a dlaczego przeszłość seksualna chłopa nie ma znaczenia, szlajanie się po burdelach i szaletach. Rżnięcie w krzakach i walenie konia w wannie?
      • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 16:13
        nie rozumiem zalozenia
        tzn rozumiem to co jest napisane, ale nie wiem jak to sie "je" z moim tematem?
      • kookardka Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 16:44
        > a dlaczego przeszłość seksualna chłopa nie ma znaczenia, szlajanie się po burde
        > lach i szaletach. Rżnięcie w krzakach i walenie konia w wannie?

        kłoń w wannie ? nie możet byc
    • maparozumu Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 16:39
      co? mi się do tej poty wydawało że to właśnie jak to nazwałaś/eś "seksualna przeszłość" kobiety ma większe znaczenie niż mężczyzny (jak to się mówi facet chce być dla swojej kobiety pierwszym, a kobieta chce być dla swojego ostatnią czy jakoś tak) tak na marginesie ale poznając się z drugą osobą raczej nie mówimy na dzień dobry miałem/am tylu i tylu parterów/ek mam tyle i tyle dzieci zostawiamy ten "pikantne" szczeóły na "właściwy czas" po za tym można mówić że o atrakcyjności parnera/ki też ma wpływ przebieg ale jak się ktoś zakocha to ma to w d*** no za wyjątkiem że przebieg zbliża się do pułku wojska lub mówimy i HIV/AIDS lub chorobach wenerycznych to wtedy można się szybko "odkochać"
      • kookardka Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 16:45
        Kombi pewnie już jakiś test w wydaniu ksiązkowym opracował na pierwsze spotkanie ;)
    • aga999929 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 17:36
      Zarówno ja jak i mój facet mieliśmy jakieś przygodne kontakty seksualne ale moim zdaniem nie ma to takiego znaczenia. Raczej interesują mnie jego relacje z poprzednimi stałymi partnerkami a także kim były. To więcej powie mi kim jest. Z resztą mam swój rozum i potrafię go sama ocenić więc to nie jest najważniejsze ani to że nie ma studiów. Najważniejsze że jest mądry dobry świetny w łóżku i że... jestem szczęśliwa.
      • josef_to_ja No ale u was jest po równo mniej więcej 02.11.10, 17:43
        Gorzej może być jak ktoś jest prawiczkiem, a dziewczyna np. mocno doświadczona
    • josef_to_ja Jestem w swoim żywiole :) 02.11.10, 18:05
      Mój ulubiony temat dotyczący relacji damsko-męskich. Nigdy mi się nie nudzi :)
      • triss_merigold6 Re: Jestem w swoim żywiole :) 02.11.10, 18:17
        Znajdziesz sobie babę na stałe to Ci się znudzi...
        • josef_to_ja Re: Jestem w swoim żywiole :) 02.11.10, 18:52
          Jak będzie miała bujną przeszłość to się wręcz może nasili. Poza tym, która by mnie zechciała na stale?
          • mumia_ramzesa Re: Jestem w swoim żywiole :) 02.11.10, 19:33
            > Poza tym, która by mnie zechciała na stale?

            To zakladasz, ze bedziesz dla niej jednym z wielu przelotnych ptaszkow? ;-)
            • josef_to_ja Re: Jestem w swoim żywiole :) 02.11.10, 19:50
              Zakładam, że może bym szybko kosza dostał
              • gnomowladny Mnie tam przeszłość seksualna nie obchodzi 02.11.10, 20:13
                Byle kobieta była zdrowa. Zresztą wyrywając kogoś w klubie czy hotelu nigdy nie wiadomo jaką ktoś miał przeszłość wiec problem jest de facto teoretyczny. Bo zakładając, że kiedyś poznasz fajną kobietkę to nie sądzę, żeby przyznała się że stała kiedys np na Bankowej.
                • josef_to_ja Re: Mnie tam przeszłość seksualna nie obchodzi 02.11.10, 20:21
                  Trzeba szukać w takich kręgach gdzie znikome szanse spotkania byłych prostytutek
                  • triss_merigold6 Pomogę Ci 02.11.10, 20:23
                    Pomogę Ci: OAZA, neokatechumenaty, serwis matrymonialny dla wierzących (przeznaczeni.pl czy jakos tak), wydziały teologiczne, wydziały filozofii, matematyki, fizyki - tam często są tak paskudne panny, że nie ma szans aby miały bujną przeszłość.
                    • raohszana Re: Pomogę Ci 02.11.10, 20:27
                      Eeeej, u nas na fizyce to raczej ładne dziewuchy były :P
                      • triss_merigold6 Re: Pomogę Ci 02.11.10, 20:28
                        Dobra, ode mnie z LO na matematykę poszły kaszaloty. I na filologię łacińską.
                        • raohszana Re: Pomogę Ci 02.11.10, 20:34
                          Największe pasztety to na prawie znalazłam. Niektóre mogę zabić wyglądem.
                        • josef_to_ja Re: Pomogę Ci 02.11.10, 20:51
                          A ładne gdzie?
                          • ditchdoc Re: Pomogę Ci 05.11.10, 22:31
                            josef_to_ja napisał:

                            > A ładne gdzie?

                            na prywatnych uczelniach ;)

                            potem sie dziwic stereotypowi ze kobieta jest albo ladna albo inteligentna ;). Kurs po politechnice i pozniej po humanistycznym wydziale jakiejs prywatnej uczelni wprost to udowadnia.
                            • josef_to_ja Re: Pomogę Ci 05.11.10, 22:47
                              Albo stereotyp, że jak kobieta miała niewielu partnerów to ją pewnie mało kto chciał
                    • josef_to_ja Re: Pomogę Ci 02.11.10, 20:27
                      Nie martw się, nie szukam jakiejś specjalnej cnotki. A wiele ładnych dziewczyn wcale nie miało aż tak bujnej przeszłości. Poza tym na wydziale matmy są często bardzo ładne i mądre dziewczyny
                      • mumia_ramzesa Re: Pomogę Ci 02.11.10, 21:12
                        Slyszalam o jednej ladnej na matematyce, ale mowil to dziadek, wiec trzeba wziac poprawke, ze "tu biuscik zachwyci, tam nozka, bo wzrok juz, bo wzrok juz nie ten". ;-D
                        • maitresse.d.un.francais Re: Pomogę Ci 02.11.10, 21:26
                          mumia_ramzesa napisała:

                          > Slyszalam o jednej ladnej na matematyce, ale mowil to dziadek

                          ale ona jest ładna teraz czy za dziadka młodości? ;-)
                          • mumia_ramzesa Re: Pomogę Ci 02.11.10, 21:48
                            Kilka lat temu byla ladna, wiec moze jeszcze do dzisiaj jest. Trzeba dziadka zapytac (o ile jeszcze skleroza u niego nie postapila za bardzo). ;-D
                  • akle2 Re: Mnie tam przeszłość seksualna nie obchodzi 02.11.10, 21:34
                    Tylko czemu dzielicie kobiety na dziewice i prostytutki? Skoro nie-dziewica, to na pewno potencjalna prostytutka. Ech, męska logika...
                    • josef_to_ja Ja tak nie dzielę i mało tego 02.11.10, 21:40
                      Mógłbym nawet z kobietą, która miała one night standy
    • maitresse.d.un.francais kombiego trucie w bucie nt 02.11.10, 21:09
    • kunegunda123 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 21:31
      Śmieszne jest, że faceci którzy są za seksualną wstrzemięźliwością kobiet, używają argumentów w stylu 'nie chciałbym mieć nic wspólnego z kobietą, która miała kilkudziesięciu/stu kochanków, robiła lody albo gorsze rzeczy z nieznajomymi na dyskotece itp' a tak naprawdę mieliby ogromny problem z zaakceptowanie choćby dwóch czy trzech 'exów'. Nie wspominając, że 80-90% kobiet nie ma wyżej wymienionych doświadczeń. Najczęściej dla panów z tej dyskusji problemem są jakiekolwiek doświadczenia.

      Wolałabym, żeby seksualna przeszłość partnera nie miała znaczenia, wydawało mi się do niedawna, że dla mnie nie ma. Okazało się to nieprawdą. Ostatni facet, z którym się spotykałam miał ponad 50 partnerek seksualnych. No cóż, miałam się za otwartą osobę ale jak to usłyszałam to nie klaskałam uszami ze szczęścia... Może jeszcze przeszłabym nad tym do porządku dziennego gdybym nie dowiedziała się, że były tam też i mężatki i dziewczyny mające chłopaków, a co najgorsze on zdradzał swoją dziewczynę. Jakiś czas później najwidoczniej zapomniał o tym, że mi to powiedział i przy jakiejś rozmowie podkreślił, że nigdy nie zdradził żadnej ze swoich dziewczyn... Żałosne.

      Reasumując, przeszłość ma znaczenie, ale zależy jeszcze jaka przeszłość. Przełknęłabym jakoś bardzo dużą liczbę partnerek ale przygód z mężatkami, dziewczynami kumpli czy znajomych, prostytutkami już nie bardzo. Natomiast dla facetów tutaj jakakolwiek przeszłość to ogromny problem.
      • akle2 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 21:49
        kunegunda123, w Twoim przypadku nie ilość jest problemem, ale to, że nie masz już pewności, czy po Tobie (albo równolegle) nie będzie kolejnych 50-ciu. To najzupełniej zrozumiałe. No bo trudno uwierzyć, że przeleciał 50, ale tak naprawdę czekał tylko na Ciebie. W przypadku autora wątku problemem jest jakakolwiek przeszłość i to, że nie będzie miał do niej dostępu ani władzy. Niezależnie od tego, jak bardzo kobieta byłaby prawdomówna (dla wolnej 30-tki kilku to standard) on jej i tak nie uwierzy. A życie z takim człowiekiem byłoby nie do pozazdroszczenia.
        Ja kiedyś pisałam sobie na gg z fajnym facetem "wyrwanym" z NK. Do czasu, jak zadał to magiczne pytanie. ILE? i KIEDY? A potem jeszcze dorzucił pytanie o miesięczne zarobki. A my nie wyszliśmy poza fazę niezobowiązującego klikania o pierdołach!
        Ciekawe, czy zakumał, dlaczego został zbanowany?
        Hmmm, a mogłam skłamać, że jeden. A nuż bym sobie życie ułożyła :P
        • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 21:59
          A narzeczonemu do ilości partnerów byś się przyznała? A co jeśli facet by o ilość nie pytał, ale podkreślał, że nie wyobraża sobie związku z kobietą, która miała wielu partnerów bo np. jest konserwatystą
          • akle2 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 22:14
            A od jakiej liczby zaczyna się "wielu"? Czy "kilku" dla pełnokrwistej trzydziestki to "wielu"?
            Jak chcesz wiedzieć, to właśnie najprawdziwszy narzeczony dał mi kiedyś kosza, mimo tego że spełniałam wszystkie warunki przetargowe, bo był dla mnie pierwszy. Ot, któregoś dnia stwierdził, że lepiej mu będzie beze mnie, niż ze mną :)) Jak na ironię, później związał się z dziewczyną z bardzo bujną przeszłością i do dziś ją temperuje, już jako żonę i matkę jego dzieci. Tak więc nie ma tutaj reguł. Niczego przesadną cnotliwością sobie nie zagwarantuję, poza tym, że talibowie mnie nie ukamieniują. I jak śpiewała kiedyś Halinka Mlynkowa "nie rzecz by nie dać, rzecz by wiedzieć komu" :D
            • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 02.11.10, 22:49
              Nawet dla dziewczyny po 20stce kilku to nie aż tak wielu. Inna sprawa, że taka co ma dość bogatą przeszłość niekoniecznie by chciała być z prawiczkiem
        • poecia1 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 03.11.10, 11:48
          Moje koleżanka pewnemu klikaczowi na gg przyznała się do dwóch partnerów (obaj wieloletni jeden to miłość licealna, drugi poznany na studiach). Klikacz stwierdził, że dla niego to za dużo i podziękował za dalszą znajomość. Kto wie może miała szanse poznać takiego Józia :D
          • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 03.11.10, 18:18
            A może on był prawiczkiem?
        • kunegunda123 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 03.11.10, 14:36
          > kunegunda123, w Twoim przypadku nie ilość jest problemem, ale to, że nie masz j
          > uż pewności, czy po Tobie (albo równolegle) nie będzie kolejnych 50-ciu. To naj
          > zupełniej zrozumiałe. No bo trudno uwierzyć, że przeleciał 50, ale tak naprawdę
          > czekał tylko na Ciebie. W przypadku autora wątku problemem jest jakakolwiek pr
          > zeszłość i to, że nie będzie miał do niej dostępu ani władzy. Niezależnie od te
          > go, jak bardzo kobieta byłaby prawdomówna (dla wolnej 30-tki kilku to standard)
          > on jej i tak nie uwierzy. A życie z takim człowiekiem byłoby nie do pozazdrosz
          > czenia.

          Dokładnie o to mi chodziło.
    • gobi05 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 05:21
      > Dlaczego nie ma znaczenia? Przeciez to taki sam czynnik decydujacy o atrakcyjno
      > sci tej drugiej osoby w naszych oczach jak wyksztalcenie, zarobki, zdolnosc prz
      > yciagania do siebie ludzi czy wyglad.

      Niezupełnie taki sam - jest taki sam, jak wykształcenie X lat temu, zarobki X lat temu, życie towarzyskie X lat temu i wygląd X lat temu. Poznajesz osobę o jakimś-tam wykształceniu, zarabiającą ileś-tam pieniędzy itd. i to się w jakimś stopniu liczy teraz, bo za te pieniądze da się kupić wózek dla dziecka, albo się nie da. W przyszłości to też się może pozmieniać.
      Jak bardzo ważne jest, ile ta osoba miała pieniędzy do swojej dyspozycji w czasach studiów? Czy jadła w restauracjach, czy w barze mlecznym? I czy masz zamiar wypominać jej ten bar mleczny, jeśli się pobierzecie? Bo przecież chcesz poznać osobę na poziomie, taką, która kawior zapija szampanem...

      > w stosunku do kobiety, ktora np miala seksualne przygody w klubie, bawila sie w
      > seksturystyke z pierwszym lepszym mocniej opalonym, zdradzala czy tez lubila m
      > iala kilku kochankow w tym samym czasie.

      Najwyraźniej miała swoje powody do tego, i co cię to obchodzi? Tylko mi nie mów, że uprawiając niezobowiązujący seks zdradzała cię, bo niby jak, skoro cię wtedy nie znała? Aha, a może boli cię, że ktoś czuł się jej o.m.c. mężem, a ona nie uważała go za swojego męża? No, chłopie, to był idiota, który wyobrażał sobie związek "póki nas śmierć nie rozłączy" będąc nieważnym epizodem.

      > To dopiero zle swiadczy o kims takim,
      > ze byle jakie egzemplarze wpuszcza do swojej strefy intymnej.

      Tu, owszem - masz rację mówiąc "wpuszcza". Ja bym nie chciał, żeby moja żona "wpuszczała" ani listonosza, ani kolegi z pracy ani żadnego innego faceta (lub kobiety). Tylko że ta cecha dotyczy chwili obecnej. Podobnie jak obecnie jej wykształcenie, zarobki itp. Jak tego się dowiedzieć? Zapytaj ją. Możesz też zażądać wglądu do świadectw i dyplomów, oraz wynająć detektywa - twój wybór... Tylko po co miałbyś się wiązać z osobą, której nie wierzysz?
      • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 06:34
        > Najwyraźniej miała swoje powody do tego, i co cię to obchodzi?

        jest cos takiego co nazywa sie opinia o danej osobie i to sie ciagnie przez lata, nie chcialbym byc z kobieta, ktora postrzegana jest jako latwa
        dodatkowo jakos mnie nie cieszy to, ze te kobiete mialo przede mnie kilku kolesi, ktorzy nie potrafia pisac, a ich celem w zyciu jest zaliczenie jak najwiekszej ilosci kobiet
        nie wiadomo co taka kobieta ma w sobie, zawsze mogla cos zalapac sypiajac z przypadkowymi gosciami
        taki model zycia - tu i teraz, byle tylko bylo, z pierwszym przystojniakiem - mnie nie odpowiada
        ja dobieram sobie znajomych wedlug wlasnych "widzimisie" i nie odpowiada mi takie zachowanie
        i najwazniejsze - byc z kobieta, ktora mogl miec kazdy, gdzie w tym jakas wyjatkowosc? byc jednym z wielu, wsrod tych przypadkowych, klubowych, wakacyjnych, wbijasz sobie w ten sposob samoboja, bo wpuszczasz do swojego zycia osobe, ktorej sposob zycia cie odpycha i ustawiasz siebie na tym samym poziomie co laska robiona w klubowym kiblu
        • poecia1 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 15:46
          A prawda jest taka, że i tak nigdy nie będzie wiedział jak było, z kim i dlaczego to robiła, i ile razy.
          • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 15:51
            czasami to wychodzi na jaw
            zreszta nie trzeba znac calej przeszlosci, wystarczy jeden "wybryk" i w oczach niektorych mozna sporo stracic

            zreszta robtacochceta, ja tylko napisalem, ze przeszlosc dla facetow ma znaczenie
            • poecia1 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 20:58
              > zreszta robtacochceta, ja tylko napisalem, ze przeszlosc dla facetow ma znaczen
              > ie

              Ależ ja to potwierdziłam i Cię nawet rozumiem, co nie zmienia faktu, że o prawdę w takich sprawach niezwykle trudno.
              • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 21:01
                >prawd
                > ę w takich sprawach niezwykle trudno.

                masz racje :)
          • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 17:57
            Trzeba znaleźć bardzo moralną kobietę, taka nie będzie miała strasznej przeszłości. Nie każda kobieta uprawia seks bez związku
            • poecia1 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 21:01
              Kobiety nie mają wypisane na twarzach czy są moralne czy nie. Niektóre mogą nawet uwaga! kłamać. Dlatego ważne jest by mieć jednak jakieś doświadczenie w związkach, niekoniecznie w seksie, ale w bliskich relacjach z osobami płci przeciwnej, żeby więdzieć jak to jest i czego się można spodziewać.
              • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 21:44
                Porządną, dobrą wartościową osobę można po prostu wyczuć...
                • poecia1 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 21:54
                  Można się niestety pomylić i co wtedy?
                  • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 22:13
                    Wszystko może wyjść w praniu...
                    • poecia1 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 22:18
                      Np po ślubie. Był kiedyś taki wątek na forum mężczyzna. Dość dramatyczny.
                      • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 23:02
                        Ja nie pamiętam go. Mogłabyś coś przybliżyć?
                        • poecia1 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 23:11
                          To już dawno było, może nawet ponad rok temu. Nie pamiętam szczegółów, ale autor wątku po kilku latach małżeństwa, albo dowiedział się, że nie był pierwszym dla żony, albo wyszło na jaw że jej przeszłość była bujniejsza niż wcześniej sądził (jedno z tych dwóch). Generalnie facet bardziej nie mógł poradzić sobie z kłamstwem w jakim żył niż z tym, że żona nie była "święta".
                          • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 23:16
                            Nikt nie lubi być okłamywany...
                            • poecia1 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 23:17
                              Józiu specjalnie dla Ciebie wyszułam.

                              forum.gazeta.pl/forum/w,150,99736973,99736973,po_9_latach_malzenstwa_dowiedzialem_sie.html
                              Miłej lektury i pozdrawiam serdecznie
                              • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 23:54
                                Dziękuję bardzo za informację. Ciekawe czy to był prawdziwy temat, a nie założony przez trolla ;)
                                • poecia1 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 00:03
                                  A tego to już dowiedzieć się równie ciężko co seksualnej przeszłości kobiety ;)
                                  • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 00:08
                                    Zawsze można samemu bujną przeszłość, na tyle że mało która kobieta, poza prostytutką będzie w stanie ją dogonić ;)
        • gobi05 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 02:50
          > jest cos takiego co nazywa sie opinia o danej osobie i to sie ciagnie przez lat
          > a, nie chcialbym byc z kobieta, ktora postrzegana jest jako latwa

          To chodzi ci o to, ilu faktycznie miała, czy jaką ona ma opinię?

          > dodatkowo jakos mnie nie cieszy to, ze te kobiete mialo przede mnie kilku koles
          > i, ktorzy nie potrafia pisac, a ich celem w zyciu jest zaliczenie

          A kto pytał, czy cię to cieszy? Jest dziewczyna, podoba ci się i vice versa, ale nie chcesz jej, bo boisz się, że mogła mieć bliższe stosunki z analfabetą? No to życzę powodzenia w poszukiwaniach tej odpowiedniej! Na wszelki wypadek pytaj swoje potencjalne partnerki, czy mają zwyczaj sprawdzać świadectwa szkolne swoich kochanków. Albo nawet nie pytaj, tylko odrzucaj te, które oprócz kondoma nie żądają od ciebie przedstawienia dyplomów.

          > taki model zycia - tu i teraz, byle tylko bylo, z pierwszym przystojniakiem - m
          > nie nie odpowiada

          I co, będziesz żądał notarialnie potwierdzonego oświadczenia kandydatki, że jej taki model życia nie odpowiada? Głupku! Sam masz rozpoznać, czy dana osoba ci odpowiada, czy nie - razem z jej urodą, sposobem wysławiania się, poczuciem humoru itp. Nie zrobisz jej testu na płodność, przeszłość seksualną, choroby odzwierzęce i inne takie. NIE ZROBISZ TAKICH TESTÓW

          > kowosc? byc jednym z wielu, wsrod tych przypadkowych, klubowych, wakacyjnych, w
          > bijasz sobie w ten sposob samoboja, bo wpuszczasz do swojego zycia osobe, ktore
          > j sposob zycia cie odpycha i ustawiasz siebie na tym samym poziomie co laska ro
          > biona w klubowym kiblu

          Skoro kochasz kobietę i tak ją widzisz, to daj jej spokój, zanim zrobisz piekło z jej życia.

          Po prostu kobiety nie są dla ciebie. Zawsze jest niebezpieczeństwo, że przespała się z analfabetą, albo wyobrażała sobie seks z nieznajomym, albo w X lat po ślubie straci głowę i prześpi się z innym. Skoro boisz się życia, to zbuduj sobie enklawę, taką jak detektyw Monk miał w mieszkaniu - czystość, porządek, bezpieczeństwo, jednorazowe chusteczki na wypadek gdybyś kogoś dotknął i foliowe torebki do chowania tych chusteczek...
          • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 06:44
            > To chodzi ci o to, ilu faktycznie miała, czy jaką ona ma opinię?

            opinia nie bierze sie znikad

            > j swoje potencjalne partnerki, czy mają zwyczaj sprawdzać świadectwa szkolne sw
            > oich kochanków. Albo nawet nie pytaj, tylko odrzucaj te, które oprócz kondoma n
            > ie żądają od ciebie przedstawienia dyplomów.

            tak, bo kobiety nie spia ze statusem meczyzny
            oczywiscie, ze na to patrza
            patrza na wiecej, dajmy na to jestem gorzej oceniany tylko dlatego, ze jestem niski czy nie mam wyzszego wyksztalcenia, to jest dopiero prostactwo
            i dziekuje za rade, skorzystam z niej

            >Sam masz rozpoznać, czy dana osoba ci
            > odpowiada

            no wlasnie rozpoznam, razem z przeszloscia seksualna albo nie rozpoznam i bede zyl w nieswiadomosci
            one robia to samo tylko w bardziej plaskim stylu i np liczy sie dla nich to ile facet zarabia, ile ma wzrostu, jaka ma dlugosc czy czym jezdzi

            > Po prostu kobiety nie są dla ciebie. Zawsze jest niebezpieczeństwo, że przespał
            > a się z analfabetą, albo wyobrażała sobie seks z nieznajomym, albo w X lat po ś
            > lubie straci głowę i prześpi się z innym

            no to rzeczywiscie takie kobiety nie sa dla mnie
            • gobi05 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 09:24
              > > To chodzi ci o to, ilu faktycznie miała, czy jaką ona ma opinię?
              > opinia nie bierze sie znikad

              Można się bardzo pomylić. Dziwi mnie trochę twoja zmiana kursu, bo wcześniej pisałeś o stanie faktycznym, a teraz o opinii.

              > tak, bo kobiety nie spia ze statusem meczyzny
              Znowu nutka trolla "bo wszystkie kobiety to...".

              > patrza na wiecej, dajmy na to jestem gorzej oceniany tylko dlatego, ze jestem n
              > iski czy nie mam wyzszego wyksztalcenia, to jest dopiero prostactwo

              No tak, dla ciebie to "wszystkie kobiety są prostackie". Kobiety nie dla ciebie, pozostań w zażyłości ze swą ręką.

              > >Sam masz rozpoznać, czy dana osoba ci
              > > odpowiada
              >
              > no wlasnie rozpoznam, razem z przeszloscia seksualna albo nie rozpoznam i bede
              > zyl w nieswiadomosci

              To po co ta cała dyskusja??
              Pewnie, że nie rozpoznasz jej przeszłości seksualnej. Możesz tylko stwierdzić, czy ci się podoba i czy odpowiada ci jej charakter. Tyle.

              > > Po prostu kobiety nie są dla ciebie. Zawsze jest niebezpieczeństwo,
              > > że przespała się z analfabetą, albo wyobrażała sobie seks z nieznajomym,
              > > albo w X lat po ślubie straci głowę i prześpi się z innym
              >
              > no to rzeczywiscie takie kobiety nie sa dla mnie

              Właśnie odrzuciłeś większość kobiet. Zostały te w śpiączce i może część zakonnic.
          • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 09:12
            Poza tym chodzi też o zgodność wartości. Jeśli kobieta prowadzi styl życia, który kogoś odpycha to dlaczego ten ktoś ma być nią zainteresowany? Taka laska w klubowej toalecie to niemal hańba dla kobiety, zachowanie niegodne nawet kurtyzany
            • gobi05 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 09:55
              > Poza tym chodzi też o zgodność wartości.

              Jak niby chcesz sobie zapewnić tą zgodność? Jesteś niewierzący, więc wiara odpada. Każesz jej wypełnić kwestionariusz? Wynajmiesz detektywa?

              > Jeśli kobieta prowadzi styl życia, który kogoś odpycha
              > to dlaczego ten ktoś ma być nią zainteresowany?

              Wątek dotyczy PRZESZŁOŚCI, a nie aktualnego stylu życia.

              > Taka laska w klubowej toalecie to niemal hańba dla kobiety,
              > zachowanie niegodne nawet kurtyzany

              Wiesz co, już wolę Talibów, oni przynajmniej potrafią uzasadnić swoje poglądy w odniesieniu do jakiegoś wyższego dobra, a nie własnego widzimisię. Ty żadnej kobiecie nie mów, co jest hańbą, bo tobie nic do tego. Aniś ty jej mąż, ani ojciec, ani biskup nawet.
              • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 10:05
                To się rozwiedź i weź sobie dziewczynę, która robiła lody w kiblu, jak taki mądry jesteś
    • sid.leniwiec Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 17:04
      No to przeszłość seksualna partnera, czy kobiety?
      Już mnie rzyg bierze na tych forumowych zakompleksionych chłoptasiów seksistów, dla których seks w wykonaniu kobiety to złooo, a głównie dlatego, że nie jest to seks z nimi.
      Przeszłość seksualna partnera ma znaczenie - nie chciałabym faceta, który bzykał się na lewo i prawo bez zabezpieczenia, zakompleksionego prawiczka czy gwałciciela. Ale ni cholerę nie obchodzi mnie te 5, 10 czy 30 kobiet, które miał przede mną. I normalnego, pewnego swej wartości mężczyznę - mężczyznę, nie gó...arza, który ma kobiety za gorszy gatunek - też nie będzie obchodziło, czy spałam z 1 czy z 10 czy z 50 facetami. A Ty Kombi zmień płytę. Tak, wiem, nie muszę czytać, ale mam dzień dobroci, więc Cie (na darmo) uświadamiam. I masz racje, seks w klubie i z Arabem to całe zło świata i przyczyna upadku świata i wartości.
      • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 17:12
        Ty mnie tez masz za gorszy gatunek, wiec o co Ci chodzi?
        sa pewne kryteria i ja ich nie spelniam, tak samo dla mnie latwe kobiety tych kryteriow nie spelniaja
        jestes na tej samej polce co ja
        • sid.leniwiec Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 17:16
          Przeczytałam początek tego wątku, a konkretnie Twoją dyskusje z Kretynofilem. Jak dla mnie koleś czasami przesadza, ale tutaj akurat ma dużo racji, wiec gdyby była w Tobie wola zrozumienia zagadnienia (ale oboje wiemy, że nie ma), to mógłbyś wniknąć w to, co Ci napisał.
          • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 17:21
            akurat dyskusje z nim przeanalizowalem i moge sie zgodzic z tym, ze jestem egocentrykiem czy patrze na wszystko przez swoje braki
            ale jego przyklady co do przeszlosci/przyszlosci.terazniejszosci mnie nie przekonuja

            zreszta dalej uwazam, ze bycie ocenianym przez kobiety pod roznym katem, czyli zarobki, wyksztalcenie, zaradnosc itp nie rozni sie od oceniania ich pod wzgledem seksualnej przeszlosci

            zreszta nie wszystkie, bo akurat interesuja mnie tylko te, ktore cos ode mnie by chcialy

            zreszta kobiety tez na to patrza, tutaj wystarczy cofnac sie do Twojego postu
            nie rozumiem dlaczego Twoja ocena jest wazniejsza, lepsza od mojej?
            • sid.leniwiec Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 17:26
              > zreszta dalej uwazam, ze bycie ocenianym przez kobiety pod roznym katem, czyli
              > zarobki, wyksztalcenie, zaradnosc itp nie rozni sie od oceniania ich pod wzgled
              > em seksualnej przeszlosci

              Czytaj to zdanie 10 razy i znajdź błąd w rozumowaniu. A jak dalej nie załapiesz, to odpuść na wieki. Amen.
              • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 17:37
                no rozumiem, zajebistosc kobiet jest tak wielka, ze moga facetow oceniac pow wieloma wzgledami, ale ocena faceta jest wykluczona
                lepiej byc ocenionym pod wzgledem seksualnym, bo po pierwsze nie powinno sie miec nic do ukrycia, trudniej to wykazac niz pod wzgledami chociazby materialnymi co dla mnie jest w ogole chamstwem i wyrachowaniem
                trzymaj sie hipokrytko
                • sid.leniwiec Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 17:38
                  A jednak można być całkiem inteligentnym, a przy tym głupim jak but.
                  • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 17:41
                    czym sie rozni ten fragment
                    "Przeszłość seksualna partnera ma znaczenie - nie chciałabym faceta, który bzykał się na lewo i prawo bez zabezpieczenia, zakompleksionego prawiczka"

                    od tego
                    "kobiety, ktora np miala seksualne przygody w klubie, bawila sie w seksturystyke z pierwszym lepszym mocniej opalonym, zdradzala czy tez lubila miala kilku kochankow w tym samym czasie"?
                    • sid.leniwiec Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 17:44
                      TREŚCIĄ
          • josef_to_ja Kretynofil to pewnie doświadczony babiarz 04.11.10, 17:59
            Łatwo mu pisać, bo mu wszystko zwisa
      • josef_to_ja No tak 50 partnerów u kobiet to nic 04.11.10, 17:54
        No sorry, ale jak kobieta spała z 50 facetami to w ogóle nieważne. Są faceci co u kobiet cenią sobie zasady, porządne prowadzenie się, kręgosłup moralny, cnotliwość i delikatność. No i od razu oberwało się prawiczkom. Ja nie uważam bycia prawiczkiem za moją wadę. Jakbym chciał to bym kobietę miał, ale jestem po prostu wymagający i zawsze miałem słabość do kobiet, które mają powodzenie i wokół kręcił, kręci i kręcić się będzie niejeden absztyfikant
    • ditchdoc Re: Przeszlosc seksualna kobiety 04.11.10, 22:05
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > Dlaczego seksualna przeszlosc kobiety nie ma znaczenia?

      oczywiscie ze ma znaczenie
      ile mezczyzn swiadomie zwiazaloby sie z prostytutka?

      bez jaj, ma i to znaczne.
      • gobi05 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 02:23
        > ile mezczyzn swiadomie zwiazaloby sie z prostytutka?

        Myślę, że większość.

        Na przykład Nately.
        • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 09:07
          Chyba większość kryminalistów co najwyżej
          • gobi05 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 09:43
            > Chyba większość kryminalistów co najwyżej

            "ile mezczyzn swiadomie zwiazaloby sie z prostytutka? " - to był tryb przypuszczający. Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacje, kiedy normalny mężczyzna będzie żył z prostytutką. Na przykład katastrofa samolotu na bezludnej wyspie, kiedy pozostają przy życiu tylko ci dwoje. Może też być rewolucja albo wojna, jak niedawno w Jugosławii, i wtedy różne rzeczy się robi żeby nie umrzeć z głodu. Albo mężczyzna, który sam oddawał się za pieniądze, nie powinien kobiecie mieć tego samego za złe. No, ale ty dalej swego pępka nie patrzysz.

            Od dawna staram się powiedzieć ci, że podział na dziewice i "nieporządne" jest fałszywy. Dziewica mogła po prostu nie mieć możliwości zrealizować swoje marzenia, a łatwa dziewczyna mogła mieć po prostu pecha. Powiem ci też, że lepiej robi ta która szuka, od tej która wszystkich odrzuca. Kwestia tylko, na czym to szukanie polega.
            • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 10:06
              No tak, miała pecha, więc przespała się z 100 imprezowymi facetami. Poza tym ja nie wymagam dziewictwa, ale kobieta która miała 30 partnerów seksualnych nie jest dla mnie
            • ditchdoc Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 20:29
              gobi05 napisał:

              > "ile mezczyzn swiadomie zwiazaloby sie z prostytutka? " - to był tryb przypuszc
              > zający. Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacje, kiedy normalny mężczyzna będz
              > ie żył z prostytutką. Na przykład katastrofa samolotu na bezludnej wyspie, kied
              > y pozostają przy życiu tylko ci dwoje. Może też być rewolucja albo wojna, jak n
              > iedawno w Jugosławii, i wtedy różne rzeczy się robi żeby nie umrzeć z głodu. Al
              > bo mężczyzna, który sam oddawał się za pieniądze, nie powinien kobiecie mieć te
              > go samego za złe. No, ale ty dalej swego pępka nie patrzysz.
              >
              > Od dawna staram się powiedzieć ci, że podział na dziewice i "nieporządne" jest
              > fałszywy. Dziewica mogła po prostu nie mieć możliwości zrealizować swoje marzen
              > ia, a łatwa dziewczyna mogła mieć po prostu pecha. Powiem ci też, że lepiej rob
              > i ta która szuka, od tej która wszystkich odrzuca. Kwestia tylko, na czym to sz
              > ukanie polega.

              nie wiem o czym mowisz ale jak sie nie obkrecisz to dupa z tylu

              jak baba dala dupy 100 mezczyznom to blizej jej do zlewu a nie kobiety.
              Zapewniam ze moze 1% swiadomie zwiazlaby sie z prostytutka, ta twoja "wiekszosc" to mam nadzieje trollowanie.
    • sexuarium Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 08:41
      ja uważam, że przeszłość seksualna kobiety ma duże znaczenie, ale lepiej sie nią nie chwalić nowym partnerom
      • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 09:09
        Partner mógł ją znać wcześniej. Jeśli para wcześniej się przyjaźniła albo poznała się przez internet np. przez jakieś forum, gdzie były wątki erotyczne i kobieta pisała tam o swojej przeszłości (tutaj niektóre panie o tym piszą) , to obie osoby mogą wiedzieć o sobie sporo
        • poecia1 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 09:24
          Mogą się też poznać na forum dotyczącym gotowania czy poezji romantycznej, gdzie nikt ani jednym słowem nie wspomni o przeszłości seksualnej.
          • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 09:42
            Dobrze, że ja jako dość konserwatywny prawiczek nie przyciągam kobiet z bujną przeszłością :)
            • raohszana Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 09:50
              W ogóle nie przyciągasz kobiet, więc o co cho? :P
              • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 10:06
                Cicho, już nie bądź taka złośliwa :P
                • raohszana Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 10:09
                  Muszę, taka skaza na charakterze :D
                  • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 22:09
                    Wszystkie prawiczki z tego forum za tą złośliwość Cię w końcu żywcem zjedzą upieczoną na stosie :P
                    • raohszana Re: Przeszlosc seksualna kobiety 06.11.10, 01:02
                      Ty prorokujesz, grozisz, obiecujesz? :P
                      • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 06.11.10, 01:44
                        Ostrzegam Cię :P
                        • raohszana Re: Przeszlosc seksualna kobiety 06.11.10, 01:50
                          Jako samozwańczy, naczelny onkwizytor forumowy - nie przejmam się :P
      • sheona5 Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 15:55
        Tak czytam, czytam i czytam i nie bardzo wiem o co chodzi... Jedni są otwarci drudzy nie, jedni mają takie wymagania i oczekiwania, drudzy inne. Ja dodam od siebie, że zawsze lubiłam i pociągali mnie bruneci, zwracałam uwagę na takich, no i co z tego, skoro jestem zaręczona i zakochana w blondynie? Co nie zmienia faktu, że bruneci nadal mi się podobają. Co do przeszłości, może ona nie mieć znaczenia, ja wiem wiele o przeszłości mojego partnera, podobnie on o mojej i oboje to akceptujemy i co ważniejsze ufamy i wierzymy sobie. Mimo, że ja seks zawsze lubiłam i nie traktowałam go jako świętej krainy nigdy-nigdy, lubiłam się bawić i to ja decydowałam co kiedy z kim i jak długo. A potem poznałam jego i jesteśmy razem, i bawimy się już wspólnie, a moja przeszłość mu nie przeszkadza. Zresztą jak to w ogóle brzmi "przeszłość", co najmniej jakbym miała jakiś wyrok na sumieniu :-)

        Życzę wyluzowania się i znalezienia chętnej, która pozwoli Ci zrozumieć, że seks to też przyjemność :-)
        • josef_to_ja Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 22:09
          No widzisz, ale Twój facet też miał przeszłość. Poza tym niektórzy szukają cnotliwych kobiet
        • ditchdoc Re: Przeszlosc seksualna kobiety 05.11.10, 22:29
          sheona5 napisała:

          > Życzę wyluzowania się i znalezienia chętnej, która pozwoli Ci zrozumieć, że sek
          > s to też przyjemność :-)

          serio? :O
    • josef_to_ja Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstraszać 05.11.10, 22:21
      kobiety z bujną przeszłością. Jeśli facet będzie podkreślał, że ma twarde zasady, że nie wyobraża sobie związku z kobietą, która miała wielu partnerów, gdyż jest konserwatystą i uważa takie kobiety nie są dla niego to na pewno odstraszy panie z bujną przeszłością, jeśli dla niego jest takie ważne żeby nie trafić na takową
      • etiene8912 Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 05.11.10, 22:57
        Chłopie uświadom sobie jedno, że kobieta to drugi człowiek, który kocha, czuje, odczuwa żądze, itd, itd - kościół pokazuje, że seks to zło - a nie jest tak, wierz mi, że kobiety się bardziej szanują niż my, bardziej "dbają" o swoją opinię, i nawet wśród 2X letnich studentek można znaleźć takie, które nie miały ani jednego faceta i wbrew pozorom są to piękne atrakcyjne kobiety, które postawiły na karierę, a nie na imprezy i libacje. zrozum, że jeżeli wyjeżdżasz ze swoimi poglądami i każdego kto myśli inaczej - wyśmiewasz - to żadna z kobiet nie będzie chciała mieć z Tobą do czynienia.
        Wracając do tematu - uważam, że przeszłość seksualna ma większe znaczenie w przypadku faceta niż kobiety ( bo to niestety my, mamy większe problemy z powstrzymaniem swoich popędów) a pokaż dziecku lizaka, to będzie chciało kolejnego.
        • josef_to_ja Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 05.11.10, 23:02
          A gdzie tu obrażanie? Poza tym nie pisałem, że zamierzam tak robić i że mam takie poglądy
        • akle2 Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 01:44
          >piękne atrakcyjne kobiety, które postawiły
          > na karierę, a nie na imprezy i libacje.
          >

          A dlaczego seks miałby być utożsamiany z libacjami? To już "normalnie" nie można? :))
          • josef_to_ja Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 02:06
            Chodziło koledze o to, że wiele kobiet postawiło na naukę i rozwój, a nie na rozrywkowy, frywolny tryb życia, więc siłą rzeczy nie mogły mieć wielu partnerów
            • akle2 Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 19:36
              W zakonach na pewno. My mamy szkolnictwo (częściowo) świeckie :)
              • josef_to_ja Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 20:26
                Dziewczyn, które mają za sobą wielu partnerów aż tak dużo nie ma
          • etiene8912 Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 10:34
            Nie mówię, że seks należy utożsamiać z libacjami - ale ten jozef_to_ja traktuje seks jako zło całego świata noo ludzie :)
            • josef_to_ja Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 17:55
              Wcale tego tak nie traktuję. Chętnie bym uprawiała, ale nie mam z kim
              • akle2 Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 19:34
                Bo kobiety przeczytały "argumenty" ojca założyciela i zwyczajnie się boją że dostaną łatkę. Więc może po prostu weź ślub. A dopiero potem będziesz eksperymentował :P
                • josef_to_ja Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 20:27
                  A dlaczego miałbym sobie wcześniej odmawiać przyjemności z ukochaną dziewczyną?
                  • akle2 Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 22:15
                    Żeby ona nie miała łatki. W końcu o tym się rozchodzi w całym tym wątku :D
                    • josef_to_ja Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 22:33
                      No tak, bo kobieta uprawiająca seks z ukochanym jest taka zła i nieprzyzwoita ;) Strasznie ;)
                      • akle2 Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 22:46
                        Oooo, skąd taka zmiana?
                        • josef_to_ja Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 22:55
                          Ale ja nigdy nie miałem tak radykalnych poglądów przecież. Pisałem, że nigdy nie byłem fanatykiem dziewictwa
        • gobi05 Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 05:32
          > Chłopie uświadom sobie jedno, że kobieta to drugi człowiek, który kocha, czuje,
          > odczuwa żądze, itd, itd - kościół pokazuje, że seks to zło - a nie jest tak,

          Kościół wskazuje, że cudzołóstwo jest złem, że nieuporządkowane życie seksualne jest złem, że uleganie rządzom i gorszenie (jakimikolwiek grzechami) ludzi dookoła jest złem. Seks dostaliśmy od Boga i zły nie jest.

          Był facet, który pracował w Łuczniku, a jego żona nie miała maszyny do szycia. Kazała mu "zorganizować" maszynę. Minęło parę tygodni i taka wkurzona wsiadła na niego, że ma ją za nic, a on odpowiada: "Przecież wiesz, że cię kocham. My ROBIMY maszyny do szycia, tylko że co wyniosę wszystkie części i poskładam, to mi za każdym razem karabin wychodzi." Tak to jest wśród nas - katolików - z kradzieżą ("zorganizowaniem" czegoś) (VII) , tak jest z nałogami (I), przeklinaniem (II), obchodzeniem świąt kościelnych (III) itd. Czyli, że ksiądz z ambony mówi "seks tylko po ślubie", a dziewczyny mają chęć na seks tak samo jak chłopcy... Tyle że nie z każdym, na przykład nie z wariatem.
          • josef_to_ja Re: Zawsze można podkreślać twarde zasady i odstr 06.11.10, 09:37
            Gobi a Ty naprawdę taki katolik ortodoksyjny? Mogę spytać ile mniej więcej masz lat?
    • kora3 Ma dokładnie takie, jak sobie załozymy 06.11.10, 11:15
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > Czesto spotykane haslo na tym forum - seksualna przeszlosc partnera nie ma znac
      > zenia. Dlaczego seksualna przeszlosc kobiety nie ma znaczenia?


      i to całkiem obojetne czy chodzi o kobiete, czy meżczyznę.

      Zgadzam sie z Toba, ze to nie ejst prawda , ze znaczenia nie ma. Jak w tytule postu - ma dokładnie takie, jak kazdy z nas w stosunku do swego parnera, czy partnerki zakłada

      Przeszłosc seksualna moze byc czyims kryterium wyboru partnera/rki i jest tak samo dobre kryterium, jak kolor własów, wyksztalcenie, czy umiejetnosc gry w brydza np. :) To są czyjes kryteria, dla tego kogos wazne, wiec te rzezcy maja dla tego kogoś znaczenie

      Nie mozna natomiast stwierdzić, by było to jakies kryterium obiektywne. zresztą wiekszosc kryteriów doboru partnera/rki takowymi nie jest:)

      To konkretne kryterium w duzej mierze zależy od paru rzeczy: od wieku, własnego doswiadczenia seksualnego i swiatopogladu, najczesciej.

      Dla mnie osobiscie przeszłosc zyciowa i eksualna ma znaczenie. Nie chciałabym mezczyzny, który ma małe dziecko np., który ma dzieci i się nimi nie interesuje, który ma wyrok za znecanie sie nad rodzina, który jest z kimś zwiazany aktualnie, który ma skłonnosci bieseksualne, ktory w końcu nie ma zadnego doswiadczenia seksualnego, który zarabiał jako aktor porno itd.
      • akle2 Re: Ma dokładnie takie, jak sobie załozymy 06.11.10, 22:21
        kora3 napisała:


        > Dla mnie osobiscie przeszłosc zyciowa i eksualna ma znaczenie. Nie chciałabym m
        > ezczyzny, który ma małe dziecko np., który ma dzieci i się nimi nie interesuje,
        > który ma wyrok za znecanie sie nad rodzina, który jest z kimś zwiazany aktualn
        > ie, który ma skłonnosci bieseksualne, ktory w końcu nie ma zadnego doswiadczeni
        > a seksualnego, który zarabiał jako aktor porno itd.
        >


        W tym masz jak najbardziej rację, ale to już jest szeroka nadinterpretacja. Tych cech nie chciała by raczej żadna kobieta. Ale czy by Ci przeszkadzało, jakby potencjalny partner miał kilka kobiet przed Tobą i żadnej z powyższych win? Czy też byś była zdania, że za dużo?
        • kora3 skoro juz tak pytasz konkretnie :) 07.11.10, 10:34
          To naturalnie, ze nie przeszkadzałoby mi, gdyby facet miał przeszłosc seksualna:) Mój partner ma i trudni, zeby nie miał. Ja też mam:)
          W tej chwili na pewno przeszkadzałoby mi, gdyby facet nie miał doswiadczenia seksualnego, bo w wieku w jakim jestem ja (a przez to równiez hipotetyczni faceci z którymi mogłabym byc) to anormalne.

          Jak wspomniałam w pirwszym mym poscie: to sprawa indywidualna i to, co dla kogo ma znaczenie, a takze w jakim czasie, jest czysto osobniczą cechą, ze tak powiem:)
          Myslę, ze autor wątku, na potrzeby leczenia swoich kompleksów, wywaza otwarte drzwi:)

          Nikr wszak mu nie kaze zadawac się z kobietami,które miały już parstnerów seksualnych, skoro mu takie nie odpowiadają. Ma prawo szukac takiej kobiety, która mu takze pod tym wzgledem odpowiada Problem rkwi w tym, ze on chce udowodnic, iz jego kryteria są najlepsze, a inne głupie :) Tymczasem praktyka pokazuje co innego.
          Tak naprawde facetom w dzisiejszych zcasach wcale nie zalezy na dziewictwie partnerek i nic dziwnego, bo obecnie ludzie łaczą się w powazne pary w wieku, kiedy zarówno kobiety,m jak i mezczyźni w wiekszosci mają już inicache seksualna za soba, zwykle też po kilkoro partnerów. Dla wiekszosci zarowno kobiet, jak i mezczyzn nie stanowi to problemu Jesli dla kogoś stanowi powinien szukac w sridowisku podobnych sobie i finał
          • josef_to_ja Re: skoro juz tak pytasz konkretnie :) 07.11.10, 11:59
            Natomiast to już nie takie fajne jak dziewczyna ma 20 lat i już np. 7 partnerów
            • kora3 Powtarzam: jak dla kogo :) 07.11.10, 12:07
              josef_to_ja napisał:

              > Natomiast to już nie takie fajne jak dziewczyna ma 20 lat i już np. 7 partnerów

              Jednemu facetowi bedzie to przeszkadzac, innemu nie Zalezy od tego ile on ma lat (20 latka moze wszak byc partnerka 30 latka np) i jakie sam ma doswiadczenie, od swiatopogladu i paru innych rzeczy
              Powtarzam - to sprawa indywidualna. Jak w przpadku każdego innego kryterium wyboru partnera/rki.
              • sid.leniwiec Re: Powtarzam: jak dla kogo :) 07.11.10, 12:12
                Kora, chce Ci się? :)
                • kora3 :) 07.11.10, 12:18
                  a mam dziś taką wenę :)
                  • sid.leniwiec Re: :) 07.11.10, 12:25
                    No tak, człowiek czasami ma takie dziwne potrzeby typu grochem o ścianę.:)
                    • kora3 Re: :) 07.11.10, 12:28
                      no :) dziwne zajawisko :)
                    • josef_to_ja Re: :) 07.11.10, 12:37
                      Od razu grochem o ścianę. Mam swoje poglądy, jestem do nich przywiązany, ale jestem też osobą tolerancyjną i rozumiem, że ludzie mają różne poglądy. Dlatego lubię z innymi wymieniać poglądy i dyskutować
                      • kora3 no i cool, toz rozmawiamy :) 07.11.10, 13:00
                        inna sparwa, ze o fgustach i pogladać trudno dyskutować, co już zauwaztli starozytni:)

                        jak dla mnie masz do swoich pogladów pewłne prawo, tak samo, jak inni :)
                        byleś tylko nie deprecjonował inych ludzi i ich pogladów
                        • josef_to_ja Re: no i cool, toz rozmawiamy :) 07.11.10, 13:13
                          Nie deprecjonuję nikogo, nie martw się. A i sam jakbym się zakochał to bym pewnie nawet o liczbie partnerów dziewczyny nie myślał
                          • kora3 Re: no i cool, toz rozmawiamy :) 07.11.10, 13:17
                            martwic sie nie martwię, bo i czym :)
                            a to co napisałeś dowodzi, ze w sumie - nie ma dla Ciebie ta liczba znaczenia w praktyce, a kedynie :) teoretycznie :)
                            • josef_to_ja Re: no i cool, toz rozmawiamy :) 07.11.10, 13:21
                              Coś w tym jest, ale lubię teoretyzować na temat. Na pewno bym nie płakał z tego powodu, że moja kobieta byłaby doświadczona :)
              • josef_to_ja Re: Powtarzam: jak dla kogo :) 07.11.10, 12:36
                Dla mnie by to fajne nie było, dla mnie kobieta musi być porządna. Poza tym 30 latek, który sam miał 7 partnerek chyba rozumie, że miał na to o 10 lat więcej i w jej wieku to bardzo dużo
                • kora3 Re: Powtarzam: jak dla kogo :) 07.11.10, 12:57
                  ale Ty masz prawo do swoich kryteriów, a kazda inna osoba, do swoich Ja tu w ogóle nie dostrzegam zadnego konfliktu

                  Inna sparwa to to, skad facet wie, albo kobieta - konretnie ILE partnerek, czy partnerów miała dana osoba Zadem gosc z klasa ani kobieta, przecie o to nie zapyta:) a jak zapyta, to skądże moze byc pewny/na prawdziwosci odpowiedzi?:)
                  • josef_to_ja Re: Powtarzam: jak dla kogo :) 07.11.10, 13:00
                    Wszystko może wyjść w praniu. Czasem się np. wie, że koleżanka zakonnicą nie jest i z bujnym życiem erotycznym się nie kryje
                    • kora3 Re: Powtarzam: jak dla kogo :) 07.11.10, 13:05
                      owszem, ale skoro się nie ktyje, to widać nie zalezy jej a kryciu:)

                      gdyby zalezało, umiałaby sie kryć:)
                      • josef_to_ja Re: Powtarzam: jak dla kogo :) 07.11.10, 13:14
                        Ale przynajmniej już wtedy wiadomo, że dziewczyna aniołkiem nie jest. Gorzej jak to wyjdzie np. po pewnym czasie związku i można się poczuć zawiedzionym, że nasz aniołek nie jest taki jak sobie wyobrażaliśmy. A jeszcze gorzej jak dziewczyna kłamała
                        • kora3 Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 13:20
                          z kłamstwem to masz do czynienia wówczas, gdy informujesz o nieprawdzie.

                          Jesli ktos nie pyta, a ty nie informujesz o czyms sam z siebie, to trudno o kłamstwie mówić :) jakoś nie poznałam dotychczas mezczyzny, który by mnie zapytał o to ilu partnerów miałam, zabiłabym chyba smiechem takiego chama :) i to bez wzgledu na to, czy miałoby to miejsce 20 lat temu, czy tearz .
                          • josef_to_ja Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 13:25
                            A jakby facet o nic nie pytał, ale jednocześnie twardo podkreślał, że nie wyobraża sobie związku z kobietą, która miała wielu partnerów i bujną przeszłość i to dla niego bardzo ważne?
                            • kora3 Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 13:44
                              w takiej sytuacji , cóz, kobieta która ma bujną przeszłosc powinna odpuscic, ale :) kobieta też mogłaby się zakochać - no i z tej miłosci nie odpuscić liczac, ze jak facet też sie zakocha, to nie bedzie mieć dlań znaczenia.

                              Przyznam, ze teoretyzuje, bo nie spotkałam sie osobiscie z taką sytuacją:)
                              ale sadze, ze jesli facet szuka sobie np dziewicy, to powinien szukac w okreslonym srodowisku (nie mam na mysli podstwówki:))
                              • josef_to_ja Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 13:49
                                Ja jestem tylko prawiczkiem bez prawa jazdy, więc raczej nie przyciągam doświadczonych kobiet, które miały wielu partnerów, w tym prawdziwych samców ;)
                                • kora3 Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 13:53


                                  No raczej nie:) ale moze sa kobiety, które rajcuje prawiczek na jedna noc Prawko w tym przypadku bez znaczenia, przeciez wiecej go nie zobaczą:)
                                  • josef_to_ja Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 13:56
                                    Kobiety na jedną noc mnie nie rajcują. Chciałbym się zakochać ze wzajemnością
                                    • kora3 Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 16:13
                                      i tego ci zycze
                                      • josef_to_ja Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 16:15
                                        Dlatego nie zamierzam skreślać z powodu przeszłości, bo można w ten sposób stracić kogoś bardzo wartościowego
                                        • kombinerki.pinocheta Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 16:32
                                          Jozio tracimy Cie, nie daj sie oszukac
                                          one Ci tak tlumacza, bo maja sporo na koncie i jest im tak wygodnie
                                          pamietaj, gdzies tam za rogiem zawsze czeka ich byly partner, do ktorego one sie usmiechaja i o ktorym mysla, gdy Ty nie widzisz :)
                                          • kora3 A dlaczegózby kolega Józef 07.11.10, 16:35
                                            miał się intereswac moim eks, albo altualnym partnerem ? Umiesz to jakoś racjonalnie wyjasnić?
                                            • kombinerki.pinocheta Re: A dlaczegózby kolega Józef 07.11.10, 16:38
                                              juz tyle na ten temat napisalem, ze mi sie nie chce
                                              kiedys Ci pisalem, ze nie mam ochoty wdawac sie z Toba w dyskusje

                                              mialem na mysli jego partnerki i ich bylych, nie Ciebie i Twoich bylych
                                              • kora3 Re: A dlaczegózby kolega Józef 07.11.10, 16:44
                                                całkowicie rozumiem dlaczego nie chcesz sie wdawać w dyskusje ze mną:) bo co ty miałbys mi odkrywczego do napisania?:)

                                                a skoro nie mmiałas na mysli partnerów forumowiczek i ich samuch, to kto to "one"?:)
                                                • kombinerki.pinocheta Re: A dlaczegózby kolega Józef 07.11.10, 16:49
                                                  > a skoro nie mmiałas na mysli partnerów forumowiczek i ich samuch, to kto to "on
                                                  > e"?:)

                                                  znowu zaczynasz zadawac glupie pytania, gdy odpowiedzi sa oczywiste
                                                  wystarczy tylko ruszyc glowa
                                                  papatki
                                                  • kora3 To tusz głowa i pojmij, ze babki cię 07.11.10, 16:54
                                                    nie chca, a nie ty ich :)
                                          • josef_to_ja Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 16:37
                                            Ja nigdy nie uważałem, że dziewictwo jest ważne. A przeszłość do pewnego stopnia można przeboleć. Nie mówię o zdradach i seksie za pieniądze, ale paru partnerów dziewczyna przecież mogła mieć paru partnerów, nawet jakąś przygodę
                                            • kombinerki.pinocheta Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 16:48
                                              mam nadzieje Jozku, ze to tylko chwilowy kryzys :)
                                              • josef_to_ja Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 16:52
                                                Czyli życzysz mi, żebym był do śmierci prawiczkiem narzekającym na prowadzenie się kobiet? :)
                                                • kora3 Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 16:55
                                                  kolega generalnie nie chce zostac z tym probelem sam chyba :)
                                                  • josef_to_ja Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 16:57
                                                    Ja zawsze myślałem, że on w kwestii przeszłości bardziej radykalny niż ja
                                                  • kora3 Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 17:07
                                                    bo tak jest ale mysle ze jego problem z kobietami nie polega na tym, że ma duze wymagania w zakresie maego ich doswiadczenia :)
                                                    Kobiety, które maja doswiadczenie małe, albo zerowe z tzw braku okazji na ogół nie sa atrakcyjne, a jak ktos je zechce w końcu nie patrzą na nic, ani ze zonaty, ani ze głupek itp

                                                    natomiast kobiety, które mają małe doswiadczenie z wyboru , nie z raku okazji, nie chcą byle jakiego goscia, dokładnie tak samo, jak inne atrakcyje kobiety, z weikszym doswiadczeniem.
                                                    Dlatego czepliwy zrzeda, bez polotu i żadnych plusów niespecjalnie ma szanse. I to jest kolegi problem ...

                                                    Co do Ciebie - powiem ci tak - nie daj się za bardzo poniesc zmysłom. Jesli cos jest dla Ciebie nie do przyjecia, nie licz ze uczucie to zmieni. Gdy minie pierwsze zauroczenie, sprawa moze ci ciążyc. Tak jest ze wszystkim, nie tylko z doswiadczeniem seksualnym.

                                                    Poczytaj ile tu watków babek, które weszły w zwiazek z facetem mającym dziecko. na poczatku miały watpliwosci, ale "miłosc wszystko pokona", a potem klops, bo jednak są sprawy trudne do przewalczenia, akceptacji na dłuższą mete.
                                                  • josef_to_ja Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 17:15
                                                    A mi się wydaje, że on fajny chłopak jest i mógłby mieć fajna dziewczynę. Polot i zalety ma :)
                                                  • kora3 Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 17:20
                                                    no ja goscia przeciez nie znam

                                                    nie wiem ile ma lat, czym się zajmuje, interesuje itd Jego nomotematycznosc w emacie seksu i "gosrszosci" inaczej niz on myslących w tym temacie na pewno nie ejst fajna, raczej jest nuzaca
                                                  • josef_to_ja Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 17:48
                                                    Przecież nie tylko na ten temat się wypowiada, a to akurat jest pogląd typowy dla prawiczków, który chyba szybko znika jak facet wejdzie w życie seksualne :)
                                                  • kora3 Re: Hmmm no wiesz.... 07.11.10, 17:58
                                                    Józku, ale ja nie czytam całego forum od deski do deski :)
                                                    Co do tweigo twoerdzenia - mozliwe :)
    • rzeka.chaosu Re: Przeszlosc seksualna kobiety 07.11.10, 15:22
      Wow ale wątas. :D

      A dlaczego nie mozna tego samego argumentu uzyc w stosunku do kobiety


      Kombi jeśli to jest dla ciebie ważne to siłą rzeczy będziesz tego argumentu używał, czyli można. To tylko twoja sprawa jakie kryteria przy wyborze kobiety bierzesz pod uwagę.


      Dlaczego seksualna przeszlosc kobiety nie ma znaczenia?

      Dla jednych może nie mieć, dla ciebie ma. nie ma czegoś takiego jak jedna ocena, z którą zgadzają się wszyscy.
      • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 07.11.10, 15:27
        > Dla jednych może nie mieć, dla ciebie ma. nie ma czegoś takiego jak jedna ocena
        > , z którą zgadzają się wszyscy.

        jak zapewne widzisz pojawiaja sie glosy, ktore mowia, ze nie ma
        • rzeka.chaosu Re: Przeszlosc seksualna kobiety 07.11.10, 15:40
          jak zapewne widziszj pojawiaja sie glosy, ktore mowia, ze nie ma

          No i CO CIĘ TO OBCHODZI skoro dla ciebie ma?!?!?! ;P
          • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 07.11.10, 15:47
            no wlasnie ich pytam, dlaczego niby nie ma znaczenia skoro dla mnie ma :)
            • rzeka.chaosu Re: Przeszlosc seksualna kobiety 07.11.10, 16:49
              No, wymieniliście się opiniami i super…
              • kombinerki.pinocheta Re: Przeszlosc seksualna kobiety 07.11.10, 16:55
                jak to bywa na forum, nie spodziewalas sie chyba jakiejs imprezy?

                wymiana pogladow z niektorymi w tym watku byla ciekawa

                dalej uwazam swoje, ale na przyszlosc wiem zeby wlasne spojrzenie na te sprawy zostawic dla siebie i z zadna kobieta o tym nie rozmawiac
                • kora3 ale dlaczego nie rozmawiac? 07.11.10, 17:11
                  Rozmawiac mozesz:)
                  Problem nie polega na tym, ze masz swoje poglady na ten temat, tylko na tym, ze uwazasz je, wbtrw praktyce, za powszechne i obligatoryjne, dla wszystkich.
                  Chcąc poszanowania swoich pogladów trzeba szanowac poglady innych tymczasem Ty starasz się przeforsowac swoje zdanie, np. poprzez obrazanie innych. ani to mądre, ani dojrzałe. wywazasz owtarte drzwi. Masz swoje poglady, trzymaj się ich - czy ktoś ci broni? zakazuje?
                  • kombinerki.pinocheta Re: ale dlaczego nie rozmawiac? 07.11.10, 17:29
                    >poprzez obrazanie innych

                    akurat w tym watku to mnie najczesciej obrazano

                    mialem nie dyskutowac, ale nie moze sobie darowac

                    > Rozmawiac mozesz:)

                    wlasnie o to chodzi, ze nie moge
                    20latkowie na forum uwodzicieli wpadli na to, by nie oceniac krytycznie seksualnosci kobiet bo je to odpycha od nich
                    to dziala na zasadzie - jak skrytykuje, to pomysli, ze kobieta musi sie szanowac, jak on tak mysli to ja musze taka byc, bo on nie bedzie wtedy mnie szanowal, wiec zeby zaliczyc panowie graja przed dziewczynami otwartych gosci, ktorzy krytykuja wlasnie innych za to, ze oni krytykuje seksualnosc kobiet, a wtedy one sie otwieraja, bo widza, ze dla faceta nie ma to znaczenia, co wcale nie przeszkadza im pozniej pisac na forum, ze takie otwarte kobiety nadaja sie tylko do jednego

                    lepiej wiec nie rozmawiac albo klamac, co tez jest dobrym wyjsciem i tez musze sie nad tym zastanowic
                    • kora3 chwila, chwila 07.11.10, 17:39
                      forum to forum, a real, to real Czy Ty się podpisujesz czy jak?

                      Co Cie obchodzi co mówią inni - chyba nie interesują Cie kobiety, przed którymi masz grac "otwartego"? No, a jesli tak to bądź sobą:)
                      Wiedz, ze próbując dyskredytowac innych, sam prowokujesz do atakowania Ciebie.

                      Kazdy ma prawo do swojego kryterium doboru parteerk/ra, Ty takie sasmo, jak inni, ale lepsze, ani gorsze:)
                      • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 07.11.10, 17:46
                        > Wiedz, ze próbując dyskredytowac innych, sam prowokujesz do atakowania Ciebie

                        nadinterpretacja
                        czym sie rozni stwierdzenie, ze nie chcialbym kobiety, ktora w klubie zaliczala pierwszego lepszego od stwierdzenia kobiety, ze nie chce prawiczka?

                        > Kazdy ma prawo do swojego kryterium doboru parteerk/ra

                        dlatego probuje Ci napisac, ze doszedlem do wniosku, ze takie poglady zachowac dla siebie i ich nie glosic, bo wyjde na zakompleksionego dewota
                        • kora3 Re: chwila, chwila 07.11.10, 17:57
                          kombinerki.pinocheta napisał:
                          >
                          > nadinterpretacja
                          > czym sie rozni stwierdzenie, ze nie chcialbym kobiety, ktora w klubie zaliczala
                          > pierwszego lepszego od stwierdzenia kobiety, ze nie chce prawiczka?


                          tym samym, co jakbym powiedziala, ze nie chciałabym nieudacznika, albo dewota, który do 25 lat nie zdołał znaleźć sobie nikogo , albo nikt go nie zechciał, a jakiś facet powiedziałby, ze nie chciałby kobiety z duzym doswiadczeniem seksualnym. z grubsza:)
                          >
                          > dlatego probuje Ci napisac, ze doszedlem do wniosku, ze takie poglady zachowac
                          > dla siebie i ich nie glosic, bo wyjde na zakompleksionego dewota


                          Nie, dlaczego? Wiesz, na Twoim muejscu zadbalabym nie tylko o tresc, ale i o forme. wyrzenia typu "[ierwszy lepszy" nie sa na ogół mile odbierane:) Wysatrczy wszak napisac, czy powiedzieć: nie chciałbym, zeby kobieta, z którą mam sie zwiazać miała (duże, jakiekolwiek) doswiadczenia sekualne.

                          Ludzie, w tym kobiety :) czesto cenią sobie szczerosc Kombinerku, ale szczerosc, a nie napastliwosc Powyższe zdanie jest szczere Podobnie ja szczerze mówię, ze dla mnie facet MUSI miec doswiadczenie, musi być zaradny, wyksztalcony, inteligentny i miec odpowiednia pozycję zawodową To prawda i nie rusza mnie to, że ktoś mnie nazwie materiaistką, uzna, ze jestem taka, czuy owaka. Jego problem, ja przeciez kłamac w celu przypodobania się komus nie bedde:)
                          >
                          • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 07.11.10, 18:05
                            > tym samym, co jakbym powiedziala, ze nie chciałabym nieudacznika, albo dewota,
                            > który do 25 lat nie zdołał znaleźć sobie nikogo , albo nikt go nie zechciał, a
                            > jakiś facet powiedziałby, ze nie chciałby kobiety z duzym doswiadczeniem seksua
                            > lnym. z grubsza:)

                            oj ale wlasnie nieudacznikiami nazywaja kobiety takich gosci na tym forum
                            zreszta w zyciu zapewne tez tak jest
                            wszyscy jestesmy bezposredni, zeby nie napisac chamscy, tylko, ze niektorzy udaja, iz jest inaczej
                            pisalem to juz Mence, bylem spokojny dopoki nie zauwazylem w jaki pogardliwy sposob kobiety na tym forum pisza o prawiczkach
                            odpowiedzialem agresja na pogarde

                            >Jego problem,
                            > ja przeciez kłamac w celu przypodobania się komus nie bedde

                            slusznie
                            ja juz wiem, ze bede
                            • kora3 Re: chwila, chwila 07.11.10, 18:14
                              Rwój wybór z tym kłamstwem - tylko mam puyanie: co to ci da?
                              • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 07.11.10, 18:21
                                bede uwazany za otwartego goscia, przez co zyskam u kobiet :)
                                • kora3 Re: chwila, chwila 07.11.10, 18:32
                                  ale u takich, na których ci nie zalezy, czyli zero plusów:)
                                  • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 07.11.10, 18:38
                                    u wszystkich
                                    kobiety podobno lubia otwartych facetow, wiec trzeba bedzie udawac :)
                                  • josef_to_ja Re: chwila, chwila 08.11.10, 07:46
                                    Zawsze będzie mógł się na tych, na których mu nie zależy "wyćwiczyć" :D
                        • sid.leniwiec Re: chwila, chwila 07.11.10, 20:06
                          > czym sie rozni stwierdzenie, ze nie chcialbym kobiety, ktora w klubie zaliczala
                          > pierwszego lepszego od stwierdzenia kobiety, ze nie chce prawiczka?

                          Robię to ostatni raz, sama nie wiem czemu w ogóle.

                          Tym, że Twój pogląd jest wyrazem seksizmu i przedmiotowego traktowania kobiet. Uważasz, że kobietom nie wolno robić czegoś, co u facetów Cie nie razi. Podpinasz, nie wiadomo ki cholera, szacunek lub jego brak pod doświadczenia seksualne, tak jak by człowieka (tak, kobieta to człowiek!) szanowało się za życie łóżkowe lub jego brak. Na dodatek, jako osoba o ponoć marnym doświadczeniu seksualnym, tak naprawdę nie wiesz o czym mówisz. Jednym słowem Twoja postawa świadczy o Twoich kompleksach i pogardzie w stosunku do kobiet. I jest iście średniowieczna.

                          Natomiast kobiety (w tym ja), które stwierdziły, że nie chcą prawiczka:
                          a) naczytały sie na forum postów Twoich i Józia i maja uraz do końca życia,
                          b) nie chcą z powodów racjonalnych typu: będzie chciał spróbować z inną, a nie wartościują go jako człowieka i zastanawiają się czy jest wart szacunku ze względu na to ile razy i komu wetknął.
                          To tak po krótce, aczkolwiek wiem, że masz w d..., ale akurat była przerwa w meczu, więc sie wysiliłam.
                          • josef_to_ja Re: chwila, chwila 07.11.10, 20:45
                            A może tu nie chodzi o wartościowa i szacunek lub jego brak, ale o to że ktoś np. ceni sobie jak kobieta jest delikatna i cnotliwa? Może go bujna przeszłość u kobiety po prostu przeraża?
                          • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 07.11.10, 20:45
                            jak to wszystko pieknie wyglada, ale jest zupelnie oderwane od dyskusji

                            > Uważasz, że kobietom nie wolno robić czegoś, co u facetów Cie nie razi

                            typowe, bo wy mozecie, ale my nie mozemy
                            co mnie faceci obchodza?

                            >Podpina
                            > sz, nie wiadomo ki cholera, szacunek lub jego brak pod doświadczenia seksualne,
                            > tak jak by człowieka (tak, kobieta to człowiek!) szanowało się za życie łóżkow
                            > e lub jego brak

                            tak tak, zarty czy kpiny z niedoswiadczonych facet czy prawiczkow to ja na kolanie wymyslam

                            >Jednym słowem Twoja postawa świadczy o
                            > Twoich kompleksach i pogardzie w stosunku do kobiet

                            jw

                            >I jest iście średniowieczn
                            > a.

                            iscie sredniowieczna powiadasz, zdrady, seksturystyka czy klubowe toaletowe przygody, z ciekawymi ludzmi sie zadajesz

                            > a) naczytały sie na forum postów Twoich i Józia i maja uraz do końca życia

                            o nie nie nie
                            nie bylas w jednym z pierwszych watkow jozia, ktory z tego co pamietam wylecial na osla i ciezko go znalezc
                            tam to dopiero ostre teksty lecialy, zaluj, ze nie widzialas kolezanek w akcji

                            >zastanawiają się czy jest wart szacunku ze wzgl
                            > ędu na to ile razy i komu wetknął

                            hahaha bo padne
                            przeciez wy sobie zarty robicie z takich facetow, a Ty mi tutaj z szacunkiem wyskakujesz
                            • sid.leniwiec Re: chwila, chwila 07.11.10, 20:55
                              > co mnie faceci obchodza?

                              Taaa, z takim "argumentem" to dyskusję o kant tyłka, bo Kombinerek nie obchodzą faceci i weź przyjmij jego punkt widzenia, żeby mu się zgadzało.

                              > tak tak, zarty czy kpiny z niedoswiadczonych facet czy prawiczkow to ja na kola
                              > nie wymyslam

                              Misiu, te kpiny to nie z powodu prawictwa, tylko z powodu forumowych bredni. A jeśli piszesz o doświadczeniach z życia, to zmień wreszcie towarzystwo tych wyżelowanych disko podrywaczy i dyskotekowych lasek po zawodówce, których wyrwać nie możesz. Albo nie zmieniaj, skoro Cie to bawi, ale przestań pieprzyc na forum i uogólniać na cały świat. Albo przyjmij że ludzie są różni, no kuźwa, czy Ty masz 10 lat? To tak jak bym biadoliła na forum, że 80% facetów lubi duże cycki, a ja mam małe i jakie to nie fair. No bądź poważny.

                              > iscie sredniowieczna powiadasz, zdrady, seksturystyka czy klubowe toaletowe prz
                              > ygody, z ciekawymi ludzmi sie zadajesz

                              Dopóki nikt nie wmawia mi, że bzykanie się na wakacjach, w klubie czy zdradzanie faceta jest czymś, co powinnam robić, to nie obchodzą mnie te tematy. I jeśli chodzi o brak takich zachowań, to działa to analogicznie.
                              • josef_to_ja Te panny z ZSZ nie różnią się niczym o studentek 07.11.10, 21:02
                                Studentki też mają tuziny partnerów seksualnych i różne klubowo-toaletowe akcje za sobą
                                • sid.leniwiec Re: Te panny z ZSZ nie różnią się niczym o studen 07.11.10, 21:03
                                  Józef, zlituj się i spadaj!
                                  • josef_to_ja Re: Te panny z ZSZ nie różnią się niczym o studen 07.11.10, 21:09
                                    Piszesz jakoby Kombi się w złym towarzystwie obracał. A kobiety, o których on pisze można poznać wszędzie. Większość moich przyjaciółek uważam za bardzo porządne kobiety, wszystkie bardzo szanuję, ale z przykrością powiem, że żadnej nie jest blisko do zakonnicy
                                    • kora3 Ale dlacego ma być blisko do zakonnicy? :) 07.11.10, 22:57
                                      jesli nie planuja zostać osobami duchownymi, to raczej dziwne byłoby, gdyby miało im byc blisko do zakonnicy :)
                                      • josef_to_ja Re: Ale dlacego ma być blisko do zakonnicy? :) 07.11.10, 23:11
                                        Taka przenośnia ;)
                                        • kora3 Dosc nietrafiona wg mnie :) nt 07.11.10, 23:26

                                          • josef_to_ja Re: Dosc nietrafiona wg mnie :) nt 07.11.10, 23:34
                                            No chodziło mi o to, że dziewicą to chyba żadna nie jest :)
                              • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 07.11.10, 21:05
                                > Taaa, z takim "argumentem" to dyskusję o kant tyłka, bo Kombinerek nie obchodzą
                                > faceci i weź przyjmij jego punkt widzenia, żeby mu się zgadzało.

                                jak spotykam sie z kolegami to nie patrze na to czy maja wydepilowane nogi, ale juz u kobiet zwracam na to uwage
                                czy to tez jest manipulacja z mojej strony?

                                > Misiu, te kpiny to nie z powodu prawictwa, tylko z powodu forumowych bredni

                                bzdura, to byl pierwszy temat Jozka

                                > i uogólniać na cały świat

                                czy ja napisalem, ze wszystkie kobiety zdradzaja czy zabawiaja sie w klubowych toaletach? co Ty mi tutaj imputujesz Dziewczyno?

                                > Dopóki nikt nie wmawia mi, że bzykanie się na wakacjach, w klubie czy zdradzani
                                > e faceta jest czymś, co powinnam robić, to nie obchodzą mnie te tematy. I jeśli
                                > chodzi o brak takich zachowań, to działa to analogicznie.

                                jak dla mnie mozesz nawet codziennie w lotto grac, zbierac kamienie czy muszelki
                                ale musisz liczyc sie z tym, ze ludzie beda Cie oceniac, jedni nazwa Cie szalona, bo po co zbierac kamienie czy grac w lotto, w ktorym wygrana jest malo prawdopodobna, a inni nazwa Cie pasjonatka
                                musisz zdac sobie sprawe, ze jest sie ocenianym za swoje postepowanie

                                a ja mam prawo wybrac sobie kogos z kim bede sie blizej zadawal i to Ty masz problem z przyjeciem do wiadomosci tego, ze ktos taki jak Ty moze komus nie odpowiadac przez to co kiedys zrobil
                                • sid.leniwiec Re: chwila, chwila 07.11.10, 21:13
                                  Jesteś niereformowalny, a mnie się już znudziło, nie mam tyle cierpliwości. Idź na piwo z Józiem, poważnie mówię. Dopóki będziesz taki twardogłowy, to ratunku nie wróżę, a tak chociaż pogadasz z kimś, kto podziela Twoje poglądy.
                                  • josef_to_ja Re: chwila, chwila 07.11.10, 21:17
                                    Nie pisałem, że podzielam jego poglądy, bo ja w kwestii przeszłości kobiety i mężczyzny jestem za równouprawnieniem i szanuję nawet kobiety z bujną przeszłością - nie uważam je za gorsze i ich nie obrażam
                                • po-trafie Re: chwila, chwila 09.11.10, 18:47
                                  "musisz zdac sobie sprawe, ze jest sie ocenianym za swoje postepowanie"

                                  dlaczego? dlaczego ma mnie w jakikolwiek stopniu interesowac to, ze ktos mnie ocenia?
                                  • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 09.11.10, 18:58
                                    a w ktorym miejscu napisalem, ze ma Cie to interesowac?
                                    pisalem, ze jest sie ocenianym, a to jak Ty to odbierasz to mnie juz nie obchodzi
                                    • po-trafie Re: chwila, chwila 09.11.10, 19:49
                                      nie, pisales ze 'musisz zdac sobie sprawe' zdawanie sobie sprawy to akt minimalnego, ale jednak zainteresowania.
                                      Jesli kogos to nie interesuje, nie musi sobie chciec z tego zdawac sprawy.. bo po co?
                                      • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 09.11.10, 19:58
                                        ojapie..., zaczyna sie filozoficzny belkot

                                        czy stawiasz stolce na chodnikach?
                                        • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 09.11.10, 19:59
                                          zapomnialem zapytac

                                          dlaczego nie stawisz?
                          • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 07.11.10, 20:56
                            >kobietom nie wolno robić czegoś

                            w ktorym miejscu zakazuje czegos kobietom?
                            • sid.leniwiec Re: chwila, chwila 07.11.10, 20:59
                              A od kiedy taki dosłowny się zrobiłeś?
                              • kombinerki.pinocheta Re: chwila, chwila 07.11.10, 21:13
                                no patrz, Pani do mnie wierszem, a ja jak glab ciemny
                                nie jestem doslowny tylko prosty
                                nie nadazam za Toba
                                to chyba wina tego dlugiego, nudnego dnia w trakcie ktorego nic nie zrobilem, a sporo myslalem
                                zmeczony jestem i prosze prosto, lakonicznie i dosadnie, bym nie musial sie domyslac
    • josef_to_ja Od kiedy mam mniej radykalne poglądy na ten temat 07.11.10, 19:18
      Czuję się trochę jak jakbym podlizywał się kobietom i stracił męską twardość. Na początku pisania tutaj starałem się być radykalny, ale potem wyszło szydło z worka, że jednak mam podobno zdrowe poglądy, a rzeczywisty obraz mnie jest nieco bardziej sympatyczny. A mi naprawdę zaczyna brakować wizerunku bezkompromisowego faceta, który radykalnie i fanatycznie patrzy na przeszłość kobiet :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja