orzech_laskowy_x
02.11.10, 18:34
Watku prosze nie traktowac ze smiertelna powaga, ale do jego napisania zainspirowala mnie sytuacja, ktora przytrafila mi sie w zeszly weekend. Otoz siedze sobie przy stoliku w pubie z moim facetem i podchodzi do nas jakis obcy facet, costam mowi do mojego chlopaka, taka barowa 'gadka szmatka'. Po czym odwraca sie w moja strone i raczy mnie komentarzem na temat mojej bielizny (nie zeby ja widzial, o raczej jego wyobrazenia o niej)! Mnie zatkalo. Moj facet - zero reakcji. Wiec ten obcy facet nieco zdziwony jej brakiem, nieco sie jej obawiajacy pyta mojego 'Chyba mnie nie znokautujesz', moj z wymuszonym usmieszkiem ze nie, tamten odchodzi. Nie w tym rzecz, ze potrzebuje ochrony, sama sobie potrafie poradzic, ale zastanawiam sie jakiej reakcji oczekiwalybyscie w tej sytuacji od swojego partnera? Zignorowania sytuacji/grozb slownych/czegos wiecej? :) Bo szczerze mowiac ja nieswojo sie poczulam i jednak wolalabym zeby w takiej sytuacji moj facet kazal tamtemu sobie uwazac i spadac niz nie powiedziec nic. Fecet moj nie nalezy do agresywnych i dobrze, ale miloby bylo poczuc jego wsparcie w nieprzyjemnej sytuacji.