kłopoty w pracy :(((((((((((

02.11.10, 20:33
Bardzo boję się sytuacji, w której się znalazłam. w pracy. jestem tam od roku, to praca moich marzeń, która przy odrobinie wysiłku pozwala na ciągły rozwój. wniosłam tam dużo energii, raczej większość zespolu okazywała mi sympatię, m,oje projekty rozwijaly się, miałam poczucie satysfakcji i nadal je mam. wiele rzeczy udalo mi się. czuję, że spełniam oczekiwania szefów. są także współpracownicy- jedni zazdroszczą, konkurują, inni wspierają, jak wszędzie (podobno). do tej pory miałam ogromne wsparcie dziewczyny, która jest blisko z moimi szefami, wprowadziła mnie do zespołu, w sumie dzięki jej wsparciu od poczatku mojej "kariery" jestem tu ghdzie jestem i przy każdym naszym spotkaniu podkreślałam, że jestem jej bardzo wdzięczna-mily kontakt :) to fajny człowiek, wspaniała profesjonalistka, bardzo ją polubiłam. ja miałam poczucie, ze ktoś mi dobrze życzy i mnie wspiera, a ona , że komuś pomaga. niedawno szefowie przeprowadzili ze mną rozmowę nt. poszerzenia moich kompetencji, krótko mówiąc wzmocnienia mojej pozycji w pracy. no i zaczęło się. moja "dobra wróżka" powoli zamienia się w , no właśnie, nie wiem w co... nie jest już taka miła, wspierająca, mało tego, najprawdopodobniej chce zablokować mój "awans", podważa moje kompetencje, nie wprost, to wszystko bardzo subtelna gra, zespoł liczy tylko ok. 12 osób, więc wszystkie gierki personalne odbywają się w białych rękawiczkach. muszę tu przy okazji napisać, że tak naprawdę moja praca polega na pracy zespolowej, a ścislej na indywidualnej pracy na tle grupy, wysiłek każdego pracownika powoduje sukces drugiego- naczynia połączone. nikomu zatem nie zabrałabym miejsca, pracy, przywilejów itp itd, wręcz przeciwnie.

po raz pierwszy zaczęłam się bać, że w najlepszym wypadku zablokują mój rozwoj, a w najgorszym- wywalą. siedzę i się trzęsę. na razie postanowiłam robić swoje, wykonywać jak najlepiej swoją pracę bez wzglądu na klimat wokół mnie. boję się i jednocześnie jest mi cholernie przykro... doslownie żal.pl na maksa..... ;(
    • gnomowladny Re: kłopoty w pracy :((((((((((( 02.11.10, 20:43
      Masz fajnego nicka. Chętnie umowiłbym się z Tobą na randkę.Ale do rzeczy.Należy olać sytuację i robić swoje. To normalne, że w każdej firmie ludzie sie wygryzają i nie lubia z zupełnie rożnych powodów albo i bez. Poza tym jeśli koleżanka najpierw Cię wspierała i pracowałaś dobrze to szefostwo to widzi i nie sądzę, żeby ona zmieniła o Tobie opinie bo sama wyjdzie na kretynkę.Zapewne więc dostaniesz kopa od niej za jakis czas.A poza tym napij się winka i wyluzuj a ja wymasuje Ci stopy...
      • matsy.stemu Re: kłopoty w pracy :((((((((((( 02.11.10, 21:10
        tak też zamierzam zrobić, chociaż trudno bedzie..

        a didaskalia... poprawileś mi nastrój ;)
    • nothing.at.all Re: kłopoty w pracy :((((((((((( 03.11.10, 11:12
      Jak to w pracy bywa...rywalizacja, wyścigi, konkurencja. Norma. Nie ma się czym stresować. Jesteś dobra, to rób swoje i już. Koleżankę lekko olej, jak będzie miała coś do Ciebie.
      • matsy.stemu Re: kłopoty w pracy :((((((((((( 03.11.10, 11:59
        no wlaśnie... nie za bardzo mogę ją olać, bo jej relacje z szefami wychodzą daleko poza te służbowe, przyjaźnią się i bardzo liczą z jej zdaniem ;/
        pozostaje mi zatem robić swoje
        a ponieważ wczoraj zlapałam lekką paranoję, że chcą mnie wywalić, to rozrysowałam sobie cały zespóół na kartce papieru, ba!, nawet wypisałam swoje mocne strony, żeby sobie dodać otuchy. ja pier.. okropne te układy, a mogło być tak milo :(
    • martishia7 Re: kłopoty w pracy :((((((((((( 03.11.10, 12:25
      Sprawa dość prosta - znajoma była pomocna, ale tylko do pewnego poziomu - dopóki znajdowałaś się na drabinie odpowiednio niżej od niej mogła sobie zgrywać "dobrą panią". A teraz zaczyna czuć zagrożenie.

      > na razie postanowiłam robić swoje
      > , wykonywać jak najlepiej swoją pracę bez wzglądu na klimat wokół mnie.

      I to jest najlepsza rada - po prostu robić swoje z zachowaniem należytej staranności.
    • gardzezia Re: kłopoty w pracy :((((((((((( 03.11.10, 14:47
      Cześć!
      Może nie mam w pracy rywalki o stanowisko, bo Ona jest lepsza, jednak uwielbia uprawiać mobbing. Mogę Ci poradzić, jak utrzeć nosa tej Twojej niuni.
      Za każdym razem jak ją spotkasz, bądź dla niej słodka jak miód. By nie miała się do czego doczepić. Im bardziej z niej będzie wychodziła zołza, tym bardziej Ty bądź miła. Wkurzysz ją, a otoczenie nie będzie miało Ci nic do zarzucenia :) Trzymaj się! Pociesz się, że praca to tylko praca, w przyrodzie musi być równowaga i lepiej by ci zgrzytało w pracy niż w życiu prywatnym. Gdzieś musi, widocznie Twoim pryszczem na nosie, jest to babsko.
      Pozdrawiam!
    • mahadeva Re: kłopoty w pracy :((((((((((( 03.11.10, 14:53
      chcesz sie przyjaznic z nieodpowiednia osoba :) zaprzyjaznij sie z szefostwem, a nie ze wspolpracownikiem - paniene traktuj jak powietrze
    • matsy.stemu Re: kłopoty w pracy :((((((((((( 08.11.10, 09:34
      no i stało się. pojawiła się nowa dziewczyna forsowana przez moją niedawną "przyjaciółkę"... wkół mnie coraz więcej chmur. fatalnie pracuje się w takich warunkach............... Jeszcze nic nie jest przesądzone. czekają mnie 2 m-ce napięcia :I
      • sabriel Re: kłopoty w pracy :((((((((((( 08.11.10, 10:21
        To twoja pierwsza praca? Przecież wszędzie są takie fałszywe osoby, zwłaszcza kobiety w tym przodują.Najwyraźniej okazałaś się za dobra i w jakiś sposób stanowisz dla niej konkurencję.Będzie ci teraz wbijać subtelnie szpilki.Łatwiej komuś wytykać błędy niż samemu zabrać się do roboty.Powodzenia. Jak panna ma fory u szefostwa to może być ci trudno utrzymać swoją pozycję.
        • matsy.stemu Re: kłopoty w pracy :((((((((((( 08.11.10, 16:56
          Nie, to nie jest moja I praca, ale pierwsza, ktora mnie tak cieszy. dziasiaj nastąpił przełom i udało mi się zdystansować psychicznie do calej tej sytuacji. robię swoje i resztę w zupie mam.
          hmmm, kiedyś słuchając o gierkachpersonalnych w pracy, nie chciało mi się w to wierzyć i byłam pewna, że jestem tak zajefajna, że mnie to nie spotka :) life is life :)
    • m-kow Re: kłopoty w pracy :( 09.11.10, 13:06
      Przeczytałem Twój opis sytuacji i bez urazy jest nieco Amway'owski, w sensie Twojego gigantycznego zaangażowania oraz przejęcia. Chodzi mi o wrażenie, że Twój swiat normalnie jest na skraju zawalenia się. Polecam odrobinę, nawet większą odrobinę dystansu do pracy i sprawy oraz zwrócenie wiekszej uwagi na pozasłużbowe aspekty życia, czyli dobra kolacja jest nie po to żeby miec siłę do jeszcze bardziej wytężonej pracy, tylko po to żeby przez chwilę było miło... Wszędzie w zasadzie jest tak, że interpersonalne rozgrywki, zawiści i knowania stanowią niestety integralną część pracy, niektórzy pożal się boże managerowie uważają nawet że "rozbudzenie i utrzymanie ducha wewnętrznej rywalizacji" w zespole sprzyja polepszeniu wyników bla,bla,bla...
      PS. nie pisz takich rzeczy "niedawno szefowie przeprowadzili ze mną ro
      zmowę nt. poszerzenia moich kompetencji, krótko mówiąc wzmocnienia mojej pozycji w pracy." na poważnie i bez usmieszku bo komuś moga popękać zajady ze śmiechu przy czytaniu... Po prostu potrzebny jest łoś który w myśl zasady "dwa razy bardziej za tą samą cenę, więc po co przepłacać" a że jesteś nowa, młoda, starasz się, jesteś zaangażowana w samoą pracę a nie pokazywanie jaka jestś zapracowana i wierzysz jeszcze w cały bullshit z broszur "jak zarządzać ludzmi i odnieść sukces w życiu" więc padło na Ciebie...
      • matsy.stemu Re: kłopoty w pracy :( 09.11.10, 15:42
        faktycznie na poziomie ogólniości po jakim się poruszam opisując swoją sytuację, brzmi to jak amway! :DDD ale w pracy są to konkrety, o których gdybym napisała, mogłabym być rozpoznana...
        cóż.
        po prostu bylo mi okropnie żal fajnych relacji, tego że bylo milo, lubię jak jest milo- to moja beznadziejna cecha
        i jeszcze to, ze się czesto wkręcam i za bardzo przejmuję.
        udało mi się zdystansować, na szczęście mam jeszcze życie pozapracowe, a na ten przykład taki marek niedźwiecki nie, bo nie wierzxy w życie pozaradiowe;)))
        pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja