Mój Mistrzu...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 14:11
... przede mną droga, którą przebyć muszę tak jak Ty
Mój Mistrzu,
wokoło ludzie, których kochać trzeba tak jak Ty
Mój Mistrzu,
niełatwo cudzy ciężar wziąć w ramiona tak jak Ty
Mój Mistrzu
poniosę wszystko jeśli będziesz ze mną zawsze Ty"

Umiecie tak postępować jak w tej piosence? Ja nie. I jest mi z tym źle.
Swoją drogą jak bardzo różne jest to przesłanie od dzisiejszych ideałów,
wziąć na siebie czyjś trud, zmartwienia, kochać ludzi takimi jacy są, bez
zastrzeżeń. Bardzo to jest trudne, zwłaszcza kiedy wszędzie tyle egoizmu,
patrzenia na świat przez pryzmat siebie i swoich wyłącznie potrzeb.
    • blanchet Re: Mój Mistrzu... 06.04.04, 14:20
      a ty patrzysz tak na świat? bo ja nie, kiedy wróce z pracy pójdę z Nim na obiad
      i będzie miło, zadzwonię do mamy - i będzie miło, może odwiedzi mnie brat-
      będzie miło, prawdopodobnie jak zwykle pogadam z sąsiadką i sklepikarką o
      niczym- i będzie miło, a ta świadomość egoizmu, zagrożenia i innych skutków
      cywilizacji wzięła się z tego że massmedia tworzą nam zastepczą wizję świata
      ktorego nie oglądamy a nawet już nie potrafimy postrzegać samodzielnie i
      bezposrednio- a media epatują dwoma kolorami- czarnym i białym - pokazują
      bardzo piekne rzeczy i bardzo dobre- dzieki nim mamy poczucie permanentnego
      zagrożenia. radzę ci rozejrzeć się jak ja i pomyśleć ile tych egoistow tak
      ciągle spotykasz. pozdrawiam :)
      • Gość: niedoskonała Re: Mój Mistrzu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 14:44
        Na pewno większość ludzi jest taka jak piszesz i generalnie tacy mnie otaczają,
        ale kiedy tak sobie siądziesz sama ze sobą i pomyślisz o swoim życiu to czasami
        wyłażą takie kwiatki. Mi tak wyszło dzisiaj :)
    • Gość: znawca no ale przeciez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 14:27
      nic sie nie zmienilo i nie zmienia w tym wzgledzie. ludzie byli i bedą dla
      siebie okrutni i dotyczy to zwlaszcza katolikow, tak, tak. prędzej juz ateista
      znajdzie w sobie wiecej milosierdzia niz katolik.
      ps. jestes po obejrzeniu "Pasji" czy co, ze cie tak siekło?
      • Gość: niedoskonała Re: no ale przeciez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 14:42
        Na Pasji nie byłam i nie pójdę, ale tak ostatnio wsłuchałam się w tę piosenkę i
        trochę mi się głupio zrobiło, tak jakoś sumienie mi wylazło i trochę mi
        dokopało.
        • Gość: znawca Re: no ale przeciez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 15:16
          ja tez sie nie wybieram. moze z tych samych powodow co ty?:)
      • morgana_le_fay Pytanie do znawcy 06.04.04, 15:08
        Gość portalu: znawca napisał(a):
        ludzie byli i bedą dla
        > siebie okrutni i dotyczy to zwlaszcza katolikow
        >prędzej juz ateista
        > znajdzie w sobie wiecej milosierdzia niz katolik.


        Pewna "baba kolejkowa" udowadniała mi kiedyś jakoby proweniencją
        słowa "katolik" było słowo "kat" (oprawca). Czyżby to mniemanie było szerzej
        rozpowszechnione? A może jesteś znawcą innej teorii?
        • Gość: znawca Re: Pytanie do znawcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 15:17
          moze byc tez taka proweniencja: Katolik=alkoholik.pasuje?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja