Maksymalnie zminimalizować ryzyko... Pomożecie???

05.11.10, 22:11
Maksymalnie zminimalizować ryzyko... niepowodzenia. Otóż sprawa jest z kategorii damsko-męskich. Nie znamy się - i właśnie to chciałabym zmienić. Widzieliśmy się tylko raz, nie było możliwości rozmowy. Co więcej nie mamy w ogóle okazji, by się spotkać. On nic o mnie nie wie, dlatego jeśli chcę coś zmienić, muszę zadziałać (wiem, gdzie mój "obiekt" pracuje). Oczywiście nie mogę tam pójść, nie mam powodu. A nie powiem, że przyszłam się z nim spotkać. Planuję sprowokować "przypadkowe" spotkanie i nawiązać rozmowę. Myślę nawet o banalnym temacie (pytanie o drogę), nie mylić z banalną treścią! Nie zamierzam bynajmniej zaczynać od słów: Przepraszam, jak dojść do... Biorę ten temat pod uwagę, ponieważ nie mieszkamy w tym samym mieście. Mam więc pomysł na początek rozmowy, ale chciałabym, byście jednak sprzedali mi jakieś inne, żeby... czyt. pierwsze zdanie! Podkreślam, proszę o pomysły tylko na początek rozmowy, jakiś tekst, który może rozbawić, zaciekawić, zaintrygować - w końcu to obcy facet, a kobiecie trudniej zainicjować dialog. Od razu mówię, nie zaproszę go na kawę i nie powiem wprost, że... sami wiecie. Dziękuję za uwagę i proszę o więcej!!! Pytanie bardziej do płci brzydkiej, ale w końcu Panowie też udzielają się na tym forum.
    • gwen75 Re: Maksymalnie zminimalizować ryzyko... Pomożeci 05.11.10, 22:16
      Bardzo ładnie się ubierz i promiennie się uśmiechaj - to zwiększy Twoje szanse. Zadaj mu trudne pytanie, by musiał się zastanowić i potem długo Ci tłumaczyć ;P
      • six_a Re: Maksymalnie zminimalizować ryzyko... Pomożeci 05.11.10, 22:58
        chyba że obiekt jest benedyktem szesnastym.
        wtedy trzeba dobrze obmyślić pytanie, żeby się w jakąś ekskomunikę nie wpakować.
      • wiktoria_84 Re: Maksymalnie zminimalizować ryzyko... Pomożeci 05.11.10, 23:57
        gwen75 napisał:

        > Bardzo ładnie się ubierz i promiennie się uśmiechaj - to zwiększy Twoje szanse.
        Zgadzam się, powinno pomóc.

        > Zadaj mu trudne pytanie, by musiał się zastanowić i potem długo Ci tłumaczyć ;
        Niezły pomysł!
        >
    • agnieszka_72 Re: Maksymalnie zminimalizować ryzyko... Pomożeci 05.11.10, 22:55
      Może tropem będzie to gdzie się widzieliście, ludzie, miejsce, okoliczności tego piuerwszego "spotkania"?
      • wiktoria_84 Re: Maksymalnie zminimalizować ryzyko... Pomożeci 05.11.10, 23:52
        Okoliczności spotkania były szczególne, więc i temat do rozmowy jest bardzo ciekawy, ale z pewnych względów wolałabym do tamtego wydarzenia nie nawiązywać, tzn. nie na wstępie, i zacząć jednak od czegoś neutralnego.
    • eat.clitoristwood Re: Maksymalnie zminimalizować ryzyko... Pomożeci 06.11.10, 05:45
      Potrąć go,
      rowerem czy autem ale go,
      potrąć go,
      na pieszo, w berecie lebiego
      potrąć go, potrąć goooooooo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja