gnomowladny
06.11.10, 12:53
Będąc gnojkowatym facetem dzisiaj jak zwykle wstałem z łóżka w złym humorze. Spojrzałem w lustro. Niestety, pryszczata czerwona nalana gęba nie chciała zniknąć. Śniadanie. Dzisiaj chyba fasolka Heinza - po raz kolejny. Będę miał po niej gazy, ale co mi tam, kobiety i tak nie zwracają na mnie uwagi.
Fasolka była wyśmienita. Tym razem dodałem do niej parówkę.
Poranna pośniadaniowa toaleta. Prysznica nie chciało mi się brać, nie wymyłem nawet zębów. Wymyłem tylko twarz po zaropiałe oczy uniemożliwają mi oglądanie na spacerze fajnych lasek. Do tego jeszcze skropiłem się woda brzozową - w końcu to weekend...
C.D.N