forumowiczka.to.ja
08.11.10, 12:33
Piszę ten wątek, gdyż poszukuję odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. To nie ma być wątek moralizujący, katolicki, jedynie słuszny itp. Jestem ciekawa Waszych opinii i argumentów.
Z góry zaznaczam: nie potępiam kobiet oddających dziecko do adopcji. Po prostu zastanawia mnie jak to jest. Sama mam małe dziecko i autentycznie nie wiem jak można po okresie ciąży, ruchów, porodzie spojrzeć na dziecko i powiedzieć: nie chcę go. Dodatkowo: jak żyje się potem, czy taka kobieta myśli co się stało z dzieckiem, czy przeżyło, czy jest zdrowe? Jeśli macie kogoś w otoczeniu kto oddał dziecko do adopcji tuż po porodzie to napiszcie jak taka kobieta to uzasadnia, jak żyje "po". Wiem, że w życiu bywa różnie, gwałt itp tragedie. Nikogo nie potępiam, po prostu chcę poznać argument takich kobiet.