Trofeum zmienia się w pasztet

    • zielony.raj No muszę wtrącić swoje 3 gordzę, bo normalnie już 11.11.10, 22:34
      nie mogę!
      Do bab! Głupich w dodatku! Zacznijcie odpowiednio wychowywać swoich synów na czułych, opiekuńczych ludzi, a nie na swawolnych, egocentrycznych du.pków, to się wasze problemy skończą! No przecież to oczywiste, ze to wina nieodpowedniego wychowania! Dziewczynkom daje się do zabawy miśki, lalkia, uczy się domowych obowiązków. A chłopcom? Broń, noże, gry komputerowe i wyręczanie ich we wsztkich domowych obowiązkach. I co potem qrwa mać z takich wyrasta??? Ani z tego nie wyrośnie nikt odpwiedzialny, ani czuły ani tym bardziej kochający (chyba, że tylko siebie). A potem się dziwicie, że po przekazaniu nasienia ich rola ojcowska się zakończyła.
      • erillzw Re: No muszę wtrącić swoje 3 gordzę, bo normalnie 11.11.10, 22:40
        Pieknie napisane!!! W pelni sie zgadzam!!!
        (ja-baba, kiedys matka byc moze syna)
        • menk.a Re: No muszę wtrącić swoje 3 gordzę, bo normalnie 12.11.10, 10:22
          erillzw napisała:

          > Pieknie napisane!!! W pelni sie zgadzam!!!
          > (ja-baba, kiedys matka byc moze syna)

          Tylko pamiętaj, ty-babo, kiedyś być może matko syna, że ewentualny ojciec twojego dziecka już jest wychowany i być może nie został nauczony zmywać naczyń i opiekować się innymi, tylko bawił się pistoletami, żeby schudnąć i wrócić do formy w miesiąc po porodzie i absolutnie nie poświęcać mu czasu mniej niż przed porodem, zawsze być piękną i pachnącą, nie karmić publicznie swojego dziecka i nie domagać się wpółwychowywania dziecka w przeciwnym wypadku pan rozczarowany swoim trofeum zmienionym w pasztet przez ciążę, poród i połóg będzie miał święte prawo się obrazić.
          • erillzw Re: No muszę wtrącić swoje 3 gordzę, bo normalnie 12.11.10, 16:03
            menk.a napisała:
            > Tylko pamiętaj, ty-babo, kiedyś być może matko syna, że ewentualny ojciec twoje
            > go dziecka już jest wychowany i być może nie został nauczony zmywać naczyń i o
            > piekować się innymi, tylko bawił się pistoletami, żeby schudnąć i wrócić do for
            > my w miesiąc po porodzie i absolutnie nie poświęcać mu czasu mniej niż przed po
            > rodem, zawsze być piękną i pachnącą, nie karmić publicznie swojego dziecka i ni
            > e domagać się wpółwychowywania dziecka w przeciwnym wypadku pan rozczarowany sw
            > oim trofeum zmienionym w pasztet przez ciążę, poród i połóg będzie miał święte
            > prawo się obrazić.

            Tak sie sklada, ze za egocentryka ktory ma dwie lewe rece i jest pusty niczym beben do walenia tobym sie nie zwiazala ani tym bardziej za maz nie wydala.
            Nie, moj Maz jest normanym, samodzielnym, dojrzalym mezczyzna ktory jest ze mna bo to ja a nie dlatego, ze jestem wysoka i szczupla i taka mam byc przez 50 lat.
      • raohszana Re: No muszę wtrącić swoje 3 gordzę, bo normalnie 12.11.10, 14:47
        E tam, ja jestem niby dziewczyna, a kiedyś myślałam, że te panie w cosmopolitanie i innych gazeciorach to takie piękne same z siebie i tak się da wyglądać ;)
    • uknown strasznie to gó...arskie 11.11.10, 22:52
      to co piszecie, ludzie którzy tak się zachowują, waga jaką przywiązujecie do wyglądu ... poziom wczesnego gimnazjum, bo nawet nie liceum! ja rozumiem, że dzisiejszy świat, media, reklamy, tabloidy itp. robią niektórym wodę z mózgu, ale żeby do tego stopnia?! żałość bierze jakiego kalibru są wasze związki - facet widzi w kobiecie trofeum do chwalenia się przed kolegami przy piwie, kobieta widzi w mężczyźnie mięśniaka, maszynkę do pieniędzy i zapładniacza, nikt nie widzi w partnerze człowieka, którego wybiera sobie do życia, który podlega różnym przemianom fizycznym i psychicznym - to jest mało ważne, grunt żeby wyglądał jak aktor z brazylijskiego serialu! z takim nastawieniem po co wogóle się pobierać, mieć dzieci - przecież jest oczywiste, że żona zbrzydnie i zestarzeje się a dobrze zarabiający facet pod wpływem stresów w pracy skapcanieje - więc po co się wiązać? lepiej pobzykać się luźno i do następnego ślicznego partnera - ciekawe tylko jak długo sami będziecie tacy śliczni aby wzbudzać zainteresowanie pięknych i młodych, po 30-stce to chyba trzeba zacząć im płacić? najważniejszym problemem dzisiejszych facetów jest aby żona była szczupła - nawet po trupach, niech się zagłodzi, straci zdrowie - nieważne, najważniejsze aby do emerytury była laską! nie twierdzę, że uroda nie jest ważna, ostatecznie w ten sposób dobieramy się w pary, ale są tutaj tacy, którzy są gotowi zostawić żonę i matkę swojego dziecka, bo utyła! powinszować życiowych priorytetów, najważniejsza dla was w życiu jest chuda doopa, reszta to tylko dodatki. to chyba się nazywa pokolenie Y, całe szczęście że jestem na tyle stary, że nie grozi mi już częsty kontakt z tego typu ludźmi.
      • corgan1 3/4 pozwów o rozwód wnoszą kobiety 12.11.10, 04:27
        > najważniejszym problemem dzisiejszych facetów jest aby żona była szczupła - nawet po
        > trupach, niech się zagłodzi, straci zdrowie - nieważne, najważniejsze aby do emerytury
        > była laską! nie twierdzę, że uroda nie jest ważna, ostatecznie w ten sposób dobieramy
        > się w pary, ale są tutaj tacy, którzy są gotowi zostawić żonę i matkę swojego
        > dziecka, bo utyła!

        Twoja teoria że to faceci zostawiają biedne i niewinne kobiety ma jeden poważny słaby punkt tzn. od kilku już lat 3/4 pozwów rozwodowych wnoszą właśnie kobiety. Ciekawe co zatem jest najważniejszym problemem kobiet że wnoszą o rozwód? Niewystarczające zarobki faceta? Stał się nudny? Stał się niepotrzebny? Niewystarczająco zaspakaja ich potrzeby? Nie dorósł do małżeństwa? - słowo wytrych cokolwiek to znaczy.

        > powinszować życiowych priorytetów, najważniejsza dla was w życiu jest chuda doopa,
        > reszta to tylko dodatki. to chyba się nazywa pokolenie Y, całe szczęście że jestem na tyle
        > stary, że nie grozi mi już częsty kontakt z tego typu ludźmi.

        No więc pytanie mam - jakie są życiowe priorytety kobiet zostawiających swoich facetów? I np. pozbawiających dzieci ojca?
        • erillzw Re: 3/4 pozwów o rozwód wnoszą kobiety 12.11.10, 05:06
          Serio??
          Nawet nie wiedzialam, ze az taka jest roznica; zawsze sadzilam, ze tak w miare po rowno rozkladaja sie proporcje tego kto wnosi o rozwod. A tos mnie zaskoczyl..


          btw. jesli tak jest to na moje oko.. winna by byla emancypacja.. i fakt, ze wyempacypowanej kobiecie ktora robi kariere, duzo zarabia, jest hop do przodu chetna do rywalizacji z facetami trudno jest zyc z kims kto jej nie dominuje lub kto chociaz jej dorowna, zas poczatkowa satysfakcja, ze rzadzi nad facetem przeradza sie we frustracje, ze jest on pipa ktora nie daje jej adrenaliny tylko na wszystko sie godzi. Faceci maja coraz gorzej w dziejszym swiecie posrod tyhch babochlopow ktore na stosie najchetniej popalily by kobiety ktore spelniaja sie w roli matki, zony, pracuja ale nie maja ambicji uczestnictwa w wyscigu szczurow.
          (naturanie moje rozwazania sa mocno jednokierunkowe)
        • aneta-skarpeta Re: 3/4 pozwów o rozwód wnoszą kobiety 12.11.10, 08:58
          a moze wnoszą o rozwód bo je zdradzał?
          tak było u mnie, bo mąż o ile lubił sobie podupczyc na boku to widziala powodu do rozwodu;)
        • qw994 Re: 3/4 pozwów o rozwód wnoszą kobiety 13.11.10, 07:46
          > Ciekawe co zatem jest najważniejszym problemem kobiet że wnoszą o rozwód? Ni
          > ewystarczające zarobki faceta? Stał się nudny? Stał się niepotrzebny? Niewystar
          > czająco zaspakaja ich potrzeby? Nie dorósł do małżeństwa? - słowo wytrych cokol
          > wiek to znaczy.

          Tak, tak.
          Najczęstsze przyczyny rozwodów to alkoholizm (męża), zdrada lub trwały związek uczuciowy z inną osobą, brak zainteresowania rodziną oraz znęcanie się fizycznie. (www.rozwod.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=26&Itemid=26).
          Zadowolony?

      • kyyriad Re: strasznie to gó...arskie 12.11.10, 11:11
        Cóż, masz racje! Też mną zatrzęsło jak przeczytałem rozmiar problemu z żoną, której ciąża zepsuła figurę i fakt, że facet ma prawo czuć się rozczarowany, bo ożenił się z laseczką a po porodzie ma wieloryba. Można pójść dalej i czuć się rozczarowany, bo żona ma niestaranny makijaż albo źle się ubrała na imprezę albo cera jej się zepsuła, ma zmarszczki mimiczne, próchnicę w zębach i inne tego typu defekty - wszak królewicz oczekiwał idealnej księżniczki a tu wybrakowana zwykła kobieta! Nie ma sensu dyskutować z taką postawą, nieważne czy dotyczy mężczyzny czy też kobiety, bo taki typ ludzi należy po prostu zostawiać z ich życiowymi oczekiwaniami i szukać ludzi a nie parapetów, przecież ktoś taki nigdy nie zapewni wsparcia, zrozumienia, wspólnoty, uczuć, ktoś taki oczekuje modela, który będzie świetnie grał rolę cudownego partnera i zaświadczał o naszym życiowym sukcesie a nie człowieka na dobre i na złe. Jedna rada - nie wybierać na towarzyszy życia ludzi nadmiernie skupionych na wyglądzie, zarówno własnym jak i cudzym, bo może się to właśnie tak skończyć, niektórzy po prostu żyją dla wyglądania i seksu i niech sobie żyją, tylko najlepiej - sami.
    • franciszekzz Re: Trofeum zmienia się w pasztet 12.11.10, 05:13
      mocno prowokacyjny tytuł pierwszego postu.
    • tupp ciekawe ile osób wypowiadających się ma dzieci... 12.11.10, 15:14
      taka tylko ciekawość.
      • aneta-skarpeta Re: ciekawe ile osób wypowiadających się ma dziec 12.11.10, 17:40
        ja mam drugie w drodze, ale i drugiego męża;D
    • do3mala HYMN po podróży do Grecji! :) 12.11.10, 18:07
      kochał trofeum, nie kobietę...
      kobiety też potrafia kochać cząstkę - a jak zachoruje... do widzenia.

      Miłość to wielkie wyjątkowe słowo. Chyba niewiele osób zbliża się do niej...
      8 Miłość nigdy nie ustaje,
      [nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
      albo jak dar języków, który zniknie,
      lub jak wiedza, której zabraknie.


      źródło - cały hymn poniżej: pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_o_Mi%C5%82o%C5%9Bci
      aha - i nie twierdzę, że katolicy potrafią tylko kocchać! bo tak absolutnie nie jest! to kwestia dojrzałości. a Hymn o miłości po prostu mi sie podoba - wszystko!
      • do3mala Re: HYMN po podróży do Grecji! :) 12.11.10, 18:19
        właśnie sobie czytam, to co jest w wikipedii o Hymnie! ciekawe, wielu rzeczy nie wiedziałam!...
        super! :)))
        czyli potwierdza się, to co pisał Wojtyła w "Miłość i odpowiedzialność" - nie magia, silne uczucia, emocje (choć też!;). ale po prostu przyjaźń, życzliwosć, lubienie siebie zajzwyczajniej w świecie - jako PODSTAWA MIŁOŚCI :)
        fr z wiki - rozdz. tytuł, wyjaśnienie słowa 'miłość' : Termin ἀγάπη nie ma w sobie nic z magicznej mocy ἐρᾶν (kochać), ma natomiast w sobie coś z serdeczności φιλεῖν (kochać-lubić)[15].
        i tym optymistycznym akcentem... :)
        • raohszana Re: HYMN po podróży do Grecji! :) 12.11.10, 18:44
          Zmień dilera. I naucz się patrzeć, gdzie odpowiadasz.
          • do3mala Re: HYMN po podróży do Grecji! :) 12.11.10, 19:25
            a jednak to mądre teksty. i tego się trzymając :)))) - kończę! pa pa
          • zielonomorski Re: HYMN po podróży do Grecji! :) 13.11.10, 00:00
            :) absolwent hebraistyki pewnie by Ci powiedział, że ten list Pawła z Tarsu nazywany jest Pieśnią nad Pieśniami Nowego Testamentu
            jak się obie te pieśni połączy w jedno, wychodzi miłość namiętna + miłość oparta na przyjaźni, życzliwości :)
            ładne :) piękne! dobranoc :)
    • lolcia-olcia Re: Trofeum zmienia się w pasztet 13.11.10, 08:37
      Rzeko udał Ci się wątek ! dodałam do ulubionych. Przeczytałam cały, wow
Inne wątki na temat:
Pełna wersja