"Chodź na papierosa"

11.11.10, 10:48
Od kilku dni przebywa u nas teściowa, osoba paląca i niereformowalna pod tym względem. Mamy dwuletnią córeczkę, która chce się nacieszyć babcią i praktycznie nie odstępuje jej na krok. Babcia pali na klatce schodowej ( to jest takie jakby wyjście ewakuacyjne, lokatorzy rzadko z niej korzystają), niestety dosyć często towarzyszy jej przy tym mała. Ja jestem przeciwniczką papierosów, nienawidzę tego smrodu, a szczególnie już nie akceptuję palenia przy dziecku. Do tej pory zaciskałam zęby jak mała leciała za babcią na papierosa, ale próby zawrócenia dziecka kończyły się płaczem. Dziś rano babcia zbiera się na papierosa i słyszę : "Magda, załóż buciki, idziemy na papierosa". Oczywiście gwałtownie zareagowałam, już po prostu nie wytrzymałam, powiedziałam, co myślę o ciąganiu dziecka do smrodu trucizny. No i awantura gotowa. Babcia spakowana, mąż wściekły za potraktowanie matki (powiedziałam grzecznie) no i wielka draka gotowa. Dzień spiep..y, a najgorsze jest to, że nie zauważono głównego problemu.
Mam nadzieję,że podzielicie moje oburzenie, a może nie miałam racji? Sama już nie wiem, bo skąd taka reakcja?
    • wacikowa Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 10:52
      Kup teściowej e-papierosa.
      Ty będziesz szczęśliwa,mąż będzie i dzieciak również.
      To wydatek rzędu 200zł.
      • teletoobis Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 10:54
        Wacik, a probowalas tego oszustwa?
        Wyrzucone w bloto kilka stowek
        • wacikowa Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:09
          Palę od 2 miesięcy.
          Gdybym nie była przekonana to nie doradzałabym.
          Wszystko zależy od modelu,doborze nikotyny i smaku.
          • teletoobis Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:12
            na mnie to w ogole nie podzialalo. W/g mnie przereklamowane
            • wacikowa Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:17
              Mogłeś mieć źle dobraną nikotynę i co najważniejsze model.
              Ja jestem zadowolona A co najważniejsze to na prawdę czuję się świetnie.
              A do zwykłych fajek już bym nie wróciła. A paliłam od prawie 20 lat;)
              • teletoobis Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:24
                Moze dlatego ze nie ma takich o smaku machorki :)

                Poza tym mialem wrazenie ze to sie ciagnie jak kota za ogon. Ale jak Tobie przypasowalo, to ok. Mialas szczesxcie
                • wacikowa Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:54
                  No to już wiem,że miałeś źle dobrany model:)
                  Dla Ciebie to z "guziczkiem":))
                  • profesor.pimko Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 12:49
                    wacikowa,
                    jak ty dalej bedziesz tak porzadniec, to za kare pojdziesz do nieba. ;)
                    • wacikowa Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 13:28
                      Qrwa właśnie sobie to wyobraziłam;p
                      Czy jak dziś urżnę się jak świnia to odwołasz to?:)
                      • teletoobis Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 13:47
                        Ty mi lepiej powiedz jak przygotowania do Wielkiego Dnia....
                        Bo nie wiem, czy moich gorali przygotowac na swa obecnosc w tym czasie :)
                        • wacikowa Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 14:13
                          Obawiam się,że to górale mogą być przygotowani na mój przyjazd:)
                          • teletoobis Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 14:35
                            wiec nici z tego? :(
                            buuuuuuuu
                            • wacikowa Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 18:23
                              Nie wyrobie się chyba:) Jeszcze nie wiem,może się uda.
                              • teletoobis Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 19:35
                                Wacik! Bo bede sie musial uchlac w samotnosci, no!
      • filipianka Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 15:01
        Potwierdzam.
        Trułam mężowi że ma rzucić ten smród latami, mówiłam też o e-papierosie, ale nic nie docierało. Aż odwiedziła nas koleżanka palaczka i pokazała. Następnego dnia nabył sprzęt. Jak przyznaje pierwszy tydzień ciężki (wrażenie nienapalenia). Potem lepiej. Fascynacja nowymi smakami (cherry, cappucino). Kiedyś zgubił ładowarkę, szukał i szukał, w końcu wyjął normalnego papierosa (zostały mu 2 szt), wiele nie dało rady tego palić i potem mu było niedobrze. Powiedział - nigdy więcej.
        Ale, postanowił kupić awaryjnie dodatkową sztukę, jakby ten co ma nie zadziałał i kupił najtańszebyleco. Przyznaje że jakby to kupił na pierwsze spróbowanie to na pewno by się zniechęcił.
        Naprawdę polecam.
        Nie śmierdzi mi w domu (mimo że palił na balkonie to i tak smród na ciuchach, skórze, włosach przynosił), dzieci zadowolone że tata nie wychodzi. No i taniej jest. Zdrowiej też. Ae przede wszystkim nie śmierdzi!
    • qw994 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 10:53
      Miałaś rację, ale wyłożyłaś ją, jak sama piszesz, gwałtownie, stąd awantura.
    • leonardadikarpia Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 10:53
      Oczywiście miałaś rację i masz. Jestem przeciwnikiem wielopokoleniowych domów, czyli co za tym idzie mieszkania z rodzicami, dziadkami, siotrami, braćmi, wujami...................
      • kleo2 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 10:59
        Nie mieszkam z teściową, jak napisałam przyjechała do nas na kilka dni.
        • leonardadikarpia Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:02
          Oj, przeoczyłam tak ważny aspekt.Fakt,sorka;-) Nie rozumiem dlaczego masz jakies wyrzuty. Jestes Panią u się w domu-gościnność w tym przypadku nie ma wiele do rzeczy. Miałaś prawo rządać by zaprzestała takich praktyk.Widać mało skutecznie, bo czasem trzeba ryknąć by teściowa pojęła niektóre mało skomplikowane sprawy.. Odobrazi się predzej nizej strzeliła focha;-)
          • kleo2 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:13
            To już nawet nie chodzi o jej obrazę, bo już jej przeszło, ale o fakt, że nie ma widzi nic niestosownego w paleniu przy dziecku. Bo to, że pali przy mnie ( u niej w domu - ma takie prawo) to już naprawdę nie jest dla mnie problem.
            • maitresse.d.un.francais Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 15:48
              Bo to, że pali przy mnie ( u niej w domu - ma takie prawo) to już naprawdę nie jest dla mnie problem.

              Niemożliwe!!!
    • jan_hus_na_stosie Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 10:54
      dobrze zrobiłaś, teściową trzeba trzymać krótko a mężusiowi trzeba było dać chusteczki aby się z powodu mamusi nie popłakał...
    • haalszka Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 10:58
      Fajna Babcia.. nie ma co, współczuje
      a Tatuś to z choinki się urwał?
      • kleo2 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:07
        Tatuś też niestety pali i święty nie jest. Juz też wielokrotnie zwracałam mu uwagę, że pali przy dziecku. To pewnie rodzinne. Widać z mlekiem matki wyssał nie tylko nałóg ale i luźne podejście do otocznie z tym nałogiem.
        • alpepe Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:12
          a, to widziały gały, co brały.
    • chersona Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:09
      Konflikty w rodzinach to przeważnie dylematy nierozwiązywalne. Ktoś się zawsze nabzdyczy, ktoś obrazi.
      Ja nauczyłam się powstrzymywać, choć mnóstwo rzeczy mi nie pasowało. Że teściowie niezależnie od pogody nie zdejmują butów a w domu malutkie dziecko, że teściowa rwie się do przewijania dziecka, a że wprawę dawno straciła, to zanim je przewinęła, zużyła niemal pół paczki chusteczek. że ubrudzone kupą dziecka ręce bez umycia po prostu wytarła w ręcznik i to nie ten naszykowany dla gości, ale mój, bo jak powiedziała nie będzie brudzić nowego. I zmilczeć musiałam wiele, wiele rzeczy. I tak jest lepiej. Bo to w gruncie rzeczy są drobiazgi. Moje dziecko tak jak Twoje dziadków uwielbia i nawzajem. I to jest najważniejsze. Ślady na podłodze zetrę, prześmiardnięte papierosami ubranie dziecka wypiorę a tyle miłości i ciepła, które od dziadków otrzyma to jego. I to będzie mu procentować przez całe życie.
      • vandikia Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 12:40
        musisz mieć wyjątkowy charakter
        bo większosc by trafiało przy takim zachowaniu, mnie na pewno.. i gdybym milczała, to kumulowałabym złość i agresję w sobie, a to powoduje wiele napięć wewnętrznych i chorób
        • chersona Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 12:46
          Kto wie, czy człowieka przez to z nagła szlag nie trafi!
    • alpepe Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:11
      ja bym się bardziej mężem przejęła, co on sobie myśli, że papierosy nie szkodzą?
      • kleo2 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:16
        On wie, że szkodzą. Moje gały widziały, co brały, jak piszesz, ale wtedy nie mieliśmy dziecka. Teraz jednak bagatelizuje sprawę.
        • alpepe Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:25
          no tak, i sądziłaś, że się zmieni, a tu zonk.
    • devilyn Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:18
      Twój mąż to idiota skoro staje za "mamusią" a nie za Tobą i dzieckiem...
      • kleo2 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:22
        Też mi to przyszło do głowy. Bo to nie chodzi o konflikt, sprawa już dawno się rozmyła, ale o fakt akceptacji palenia przy dziecku.
    • alajna85 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:30
      Dobrze zrobiłaś. Teściowa jako osoba dorosła powinna wykazać się większym rozumem pod tym względem.
    • kora3 Czasem wazna jest także forma, 11.11.10, 11:33
      a nie tylko tresc przekazu Kleo.
      Racje bezspornie mialaś, dziecko nie powinno wdychac dymu, bez dówch zdań Mówisz, ze grzecznie powiedzialaś, ale jesli z uzyciem takich słow, jak na forum, to raczej nie dziwie się obrazie babci.
      w ogóle od samego poczatku popełnilas bład:( Sytuacja w której najpierw się na cos godzimy, choć bardzo nam nie odpowiada, a potem usiłujemy to przerwać, jest zawsze bardzo konfliktogenna Bywa bowiem, ze osoba, która robi cos niepożądanego, a my na to nie reagujemy, nie zdaje sobie sprawy, ze nam to nie pasuje Kiedy nie wytrzymujesz w końcu y wybuchasz, jst zdezorientowana: jak to? przeciez dotychczas ci to nie przeszkadzało! = nic nie mówiłaś.
      Trzeba było od poczatku nie pozwolic córce na wycieczki z babcia "na papierosa" . Bez jakis kwasów, zwyczajnie życzliwie "Wie pani (wiesz mamo - zaleznie, jak tam mówisz do tesciowej) rozumiem pani (mamy) potrzebe zapalenia, ale dla małej o nic dobrego, czy zdrowego. Dlatego prosze pania(mame), zeby nie chdzoła ona z pania (mama) na papierosa."
      • qw994 Re: Czasem wazna jest także forma, 11.11.10, 11:43
        Mam dokładnie takie samo zdanie.
    • reniatoja Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:33
      Moim zdaniem to naprawdę nie jest fajna babcia, no w każdym razie pod tym względem. Pomijając fakt, ze zamiast oddalić sie od dziecka na czas palenia, by nie zmuszać go do wdychania dymu, to jeszcze od maleńkości uczy dziecko wychodzenia na papieroska jako formy relaksu. JEśli szybko to nie zostanie cięte, dziecko wyrośnie w przekonaniu, ze normalnym zwyczajem dorosłych jest palenie i nie będzie widzialo w tym nic złego. Z tego przede wszystkim względu ja rzuciłam palenie, chociaz nigdy nei paliłam nałogowo, zeby nie przyzwyczaić dziecka do widoku dorosłego z papierosem, do wychodzenia na fajki, do tego, ze relaks = zapalić.

      Co prawda relaks = winko to tego jeszcze nie zarzuciłam ;)
    • nadia_m Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:33
      maz zachowal sie jak idiota
      tesciowa:"Magda, załóż buciki, idziemy na papierosa"-?!?! hardkor jakis; na Twoj protest zareagowala, jak zareagowala, zalezy tez jakim tonem zwrocilas jej uwage (napisalas: gwaltownie,powiedziałam, co myślę...)
      sadze, ze wystawczyloby powiedziec, ze nie chcesz truc dziecka nikotyna i Magda moze poczekac, az Babcia sie napali, spokojnie, dosadnie i bez nerwow
      • kleo2 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:38
        Zareagowałam grzecznie, bez użycia brzydkich słow, powiedziałam tylko, zeby mala została w domu, bo nie akceptuję palenia przy dziecku a tym bardziej nie akceptuję namiawiania dziecka na wyjście na papierosa.
        • kora3 No zalezy jeszcze od tonu, a poza tym 11.11.10, 11:56
          zastanawia mnie dlaczego zareagowałaś dopiero za któryms tam razem?
          laczego nie od razu? Zaraz jak padła propozycja po raz pierwszy?

          Nie ciagałabym dziecka na papierosa, ale pomijając to. Córeczka mojej przyjaciółki mnie uwielbia i zdarza sie,ze bywa z mama u mnie w domu. Nie mam w domu jakiś antyków:) wiec z moje strony nie było problemu, by mała dotykała sobbie zcego chce, zdejmowala z półek. Za kazdym jej pytaniem się zgadzałam. Jak wyszła do drugiego pokoju E. poprosiła mnie, zebym nie pozwolała małej na wszystko, bo się do tego przyzwyczai, a nie kazdy ma niej taki stosunek, jak ja Miło, sedecznie i OD RAZU.
          Podobnie moja siostra, gdy pojawiłam się u niej jej synek miał 3 tyg. jak tylko zakwilił zrywałam sie i bieglam do łozeczka, zobaczyć czego chce Moja siostra zwróciła mi uwage, zebym ego nie robiła, bo mały przyzwyczai sie do takich reakcji i bedzie kwilił za kazdym razem, jak sie go zostawi samego w łózeczku, a ona nie wydoli tak latać. Jak sie cos dzieje to placze i wtedy sie reaguje:) Tez miło, ciepło, nie tonem przygany, ale od razu
          • figgin1 Re: No zalezy jeszcze od tonu, a poza tym 11.11.10, 12:32
            Cześć korcia :)
            • kora3 ooo czesc Figgin:) 11.11.10, 12:35
              jak leci?
    • yoko0202 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:35
      jak najbardziej miałaś rację, tylko trzeba było wyłożyć kwestię dużo wcześniej i na spokojnie, a nie czekać aż wyprowadzi Cię z równowagi.
      sama palę, tak jak większość rodziny, najczęściej na balkonie ewentualnie w kuchni, gdzie zawsze jest otwarte okno i zamknięte drzwi na mieszkania; mam małe siostrzenice, i kiedy spotykamy się razem rodzinnie, dzieci nie mają wstępu do 'palarni', gdziekolwiek by ona nie była zorganizowana.
    • scibor3 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 11:56
      "Do tej pory zaciskałam zęby jak mała leciała za babcią na papierosa, ale próby zawrócenia dziecka kończyły się płaczem"

      Nie potrafisz zająć się skutecznie dzieckiem przez 5 minut? Co z ciebie za matka? I w tym jest cały problem a nie w teściowej. Zostawiałaś rozwydrzone dziecko teściowej, która _nie_ jest obowiązana do jej wychowywania i wdrażania do posłuszeństwa. To jest twoje zadanie.
      • alpepe Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 13:50
        że się upewnię, widziałeś kiedyś z bliska dwuletnie dziecko? Ale tak nie przez szybę?
    • vandikia Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 12:42
      To Ty masz rację.
      Babcia niech spada na swoją chatę, skoro nie czuje problemu i go nie widzi, truje Ci dziecko i jeszcze wpaja mu, że wyjście na papieroska z babcią jest fajne.
    • euphoria77 Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 13:42
      Absolutnie nie przejmuj się teściową i mężem, postąpiłaś bardzo słusznie.
      Najważniejsze w tym przypadku jest dziecko i kropka.
      A może rodzina zacznie w końcu liczyć się z Twoim zdaniem mając świadomość, że czas uległości się skończył.
      Pozdrawiam i życze miłego długiego weekendu :)
    • sabriel Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 13:48
      Głupia baba z twojej teściowej, mąż też inteligentny inaczej. Zamiast martwić się o zdrowie własnego dziecka to przejmuje się fochem bezmyślnej mamusi.
      Zrobiłabym mu ostrą awanturę, jest idiotą skoro pozwala aby jego matka truła wasze dziecko.Może pokaż mu artykuły mówiące o szkodliwości działania nikotyny na biernych palaczy. Jest to tak samo niebezpieczne jak samo palenie.
    • uniwersalny_login Re: "Chodź na papierosa" 11.11.10, 20:47
      Dobrze zrobiłaś. Niech się teściowa sama truje, a nie Twoje dziecko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja