nie umiem się zaangażować emocjonalnie

11.11.10, 14:01
Mam w tej chwili kilku ... hmm .. adoratorów? wielbicieli? przydupasów? ... w różnym wieku , od 29 do 48 lat. Każdy z nich coś w sobie ma. Pora by była obrać jakiegoś faworyta, bo mnie to lawirowanie między nimi męczy. Padły już pewne wyznania ze strony kliku z nich i pomimo braku mojej odpowiedzi nadal chcą ze mną być ..
A ja jakoś nie mogę się zdecydować, zaangażować emocjonalnie ..
no kurde, za stara jestem na uczucia, czy coś ???
nie wiem, co powinnam robić ..
Jakieś pomysły ?
    • alpepe Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 14:04
      wybierz najbogatszego i najpracowistszego.
      • alpepe Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 14:06
        a co to s w najpracowitszym mi robi?
      • madame_charmante problem w tym 11.11.10, 15:04
        że pieniądze mnie nie kręcą...
        dziwne, ale prawdziwe
    • raohszana Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 14:05
      Jak nie umiesz to nie umiesz - pytanie, czy chcesz związku bez emocjonalnej bliskości czy nie.
    • eat.clitoristwood Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 14:06
      Sporządź tabelkę w excelu, wzrost, waga, wiek, długość, obwód, stan konta, współczynnik sympatii, ewentualnie inne i wybierz optimum.
      Potem napisz książkę albo chociaż długi artykuł w Wysokich Obcasach.
      • madame_charmante propozycja warta rozważenia! 11.11.10, 15:06
        Kłopot w tym, ze nie umiem obsługiwać excella :)))
        w wordzie może byc ???
        • cafem Re: propozycja warta rozważenia! 11.11.10, 20:38
          > Kłopot w tym, ze nie umiem obsługiwać excella :)))

          O-ja-cie! To sa jeszcze na tym swiecie osoby nieumiejace obslugiwac Excela? :D
    • leonardadikarpia Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 14:10
      Nic na siłe;-) Nie potrafisz teraz, a potem akcje spadną...........I to Ty bedziesz adorować;-) Oby z sukcesem;-)
    • cafem Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 14:10
      Ja przepraszam, ale jesli swoich wielbicieli nazywasz przydupasami, to chyba jasne jest, ze zaden nie w Twoim typie.
      A skoro zaden nie w Twoim typie, to odpusc sobie wszystkich i poczekaj na faceta swojego zycia;D
      • wredn.a.malpa Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 14:14
        Eee, moja kolezanka swojego chlopaka zwykla tak nazywac. I to bylo okreslenie pieszczotliwe.

        Ja tam lubie sie zwracac per "nalozniku".
        Bo mnie to bawi :P
        • leonardadikarpia Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 14:19
          wiele słyszałam powiedzonek od nałożnika.......................................po współspacza, ale jak się kogoś określa przydupasem, to chyba poważniejszych planów z nim związanych jest brak. Tyle kobitek siedzi z gachami, jednakże każda swojego kohabitanta nazywa, raczej misiem, pysiem,piesiem.....................
          • wredn.a.malpa Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 15:14
            No czasem wlasnie chodzi o to ze sie jest emocjonalnie zaangazowanym, ale ze z jakis powodow nie chce sie do tego przyznac - nawet przed samym soba.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 12.11.10, 00:37
        Odpuścić jako partnerów, ale trochę pobawić się łóżkowo można. (Z najfajnieszym, nie z najbogatszym)
    • leonardadikarpia Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 14:14
      A widziałaś się już z którymś, czy nadal jesteście na etapie pisania?
      • madame_charmante z jednym się widzialam 11.11.10, 15:08
        fajny czlowiek, ale jakos nie zapragnęlam natychmiastowo następnego widzenia ...
        z resztą nadal na etapie pisania.. bo to towarzystwo międzynarodowe trochę jest ...
        • princess_yo_yo Re: z jednym się widzialam 11.11.10, 15:12
          ty tak na serio? prosze o jezuska albo ekwiwalent!!!!
        • leonardadikarpia Re: z jednym się widzialam 11.11.10, 15:21
          Tak myślałam , że to netowe miłostki;-)
    • hermina1984 Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 15:10
      taka natura może?Ja się nie angażuję emocjonalnie,a w sumie to robię wszystko,żeby się nie zaangażować,daje mi to poczucie bezpieczeństwa i możliwość kontroli własnych uczuć,nigdy nie dopuszczę do sytuacji gdzie uczucia będą mną rządzić...BRRR
      Co dp pytania?
      Wybierz tego przy którym najlepiej,najswobodniej się czujesz i jesteś przy nim sobą :]
      • madame_charmante Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 15:26
        zasadniczo jestem koszmarnie emocjonalna.
        Tylko jedno ale - trudno mi sie zaangażowac, ale jesli juz.. to wpadam w to z butami i calym dobytkiem duchowym i życiowym ..
        • leonardadikarpia Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 15:34
          madame_charmante napisała:

          > zasadniczo jestem koszmarnie emocjonalna.
          > Tylko jedno ale - trudno mi sie zaangażowac, ale jesli juz.. to wpadam w to z b
          > utami i calym dobytkiem duchowym i życiowym

          ..czyli jednak wychodzi na to, że potrafisz;-)
          • doral2 Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 15:38
            napisz karteczki z imionami przydupasów, złóż w kosteczkę, wrzuć do czapki zimowej, potrząśnij i wylosuj na chybił-trafił i poinformuj szczęśliwca o wygranej :)
            i nie zapomnij tej wygranej mu wypłacić.
          • madame_charmante dlatego mnie niepokoi ten stan 11.11.10, 15:43
            aktualny ... tym bardziej , ze moi niedoszli .. każdy z nich jest wart grzechu .. no ..
            a ja tu taka .. niezdecydowana, z kim grzeszyc :P :))
    • princess_yo_yo Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 15:11
      to tak oczywiste ze az przykro ze niektorym trzeba tlumaczyc jak krowie na rowie - skoro zaden sie nie nadaje do angazowania emocjonalnego to znaczy ze sie nie nadaje i juz.
      • madame_charmante obiektywnie się nadają 11.11.10, 15:44
        tylko ja subiektywnie taka jakas.. zakręcona ..
        • princess_yo_yo Re: obiektywnie się nadają 11.11.10, 15:47
          buahahaha, zeby tak przezywac internetowych absztyfikantow to rzeczywiscie trzeba byc 'zakreconym' chociaz ten eufemizm powinien byc zastapiony bardziej dosadnym slowem jesli chodzi o mozliwosci spoleczne i intelektualne.
        • raohszana Re: obiektywnie się nadają 11.11.10, 15:48
          Kobieto, o czym Ty pierniczysz? To chłopy z netu, chcesz czuć emocje do kogoś, kogoś na oczy nie widziałeś? Weź no odłącz infogniazdo i myśl mózgiem, a nie fotką.pl.
          • doral2 Re: obiektywnie się nadają 11.11.10, 16:11
            a to teraz ta część ciała nazywa się "fotka.pl"??
            o kurde, teraz ta technologia tak szybko się zmienia, że człek jakiś zacofany w tej kwestii...
          • madame_charmante może ja dziwna jestem. ale .. 11.11.10, 17:42
            .. nie uważam, że spotkanie kogoś w realu jest bardziej miarodajne niż długie rozmowy w necie. ponadto .. nie używam fotek, sympatii itp. , nie jestem też w trakcie jakowychś poszukiwan .. ot .. przytrafilo sie kilka ciekawych znajomości.. a czas by było przefiltrować je jakos, bo na podtrzymywanie wszystkich nie mam czasu!
            sugerowanie, ze sie nie używa mózgu tylko na podstawie informacji, ze mam dylemat wirtualny .. nie świadczy dobrze o mówiącym te slowa...
            tyle komentarza
            • leonardadikarpia Re: może ja dziwna jestem. ale .. 11.11.10, 17:47
              śmiem się jednak nie zgodzić;-) Internet to tylko własnie komunikator, można wiele i za osłoną ludzie mogą wydawać się zupełnie inni aniżeli w rzeczywistości stety......Do poznania kogoś naprawdę nie wystarczy monitor i klawiatura
            • princess_yo_yo Re: może ja dziwna jestem. ale .. 11.11.10, 17:53
              a czego sie uzywa w takich wypadkach poza wybujala wyobraznia, mozg jako organ jest potrzebny do snucia fantazji ale to by bylo na tyle jesli chodzi o jego wykorzystanie.
              • madame_charmante oczywiscie, ty jestes bardzo mądrą osobą 11.11.10, 20:26
                a ja kretynką, która wierzy, że można kogoś poznać przez net .. :)
                moja droga .. wszystko zależy jak używasz tego organu, który według ciebie u mnie jest wyłącznie rzutnikiem marzeń... można kłamać w realu w tak perfidny sposób, ze "cenka opada" ..
                być może rozczaruję cię, ale jeśli rozmawiasz z kimś wystarczająco długo i pamiętasz to, co o sobie mówi ... to jeśli kłamie, wsypie się wcześniej czy później. i nie ma znaczenia na jaki temat kłamie - wieku, wagi, pracy, zamożności, swojego życia intelektualnego ... etc etc .. jedyne czego trzeba użyć .. to mozg własnie :)
                niestety, jeśli się zakłada na starcie, że tylko ty możesz mieć rację - to nawet setka spotkań w realu niczego nie zmieni .. będziesz widziała to, co chcesz widzieć. :)
                • leonardadikarpia Re: oczywiscie, ty jestes bardzo mądrą osobą 11.11.10, 20:33
                  madame_charmante nie życzę Tobie źle-obyś nie nacięła się na jakiegoś "tulipana";) Czasem nie warto dawać kredytu zaufania, ale zazwyczaj jest tak,że trzeba potłuc własny tyłek , by się przekonać;-)
                • princess_yo_yo Re: oczywiscie, ty jestes bardzo mądrą osobą 11.11.10, 22:28
                  tak... jestem pewna ze mozna sie zaangazowac emocjonalnie i chciec z kims byc na podstawie internetowego flirtu, i jestem pewna ze mozna takie wirtualne 'zwiazki' traktowac powaznie...
                  nie wiem jak trzeba byc oderwanym od rzeczywistosci zeby tak myslec ale jak tak lubisz to nic mi do tego. powodzenia w pielegnowaniu fantazji.
            • raohszana Re: może ja dziwna jestem. ale .. 12.11.10, 01:23
              O mnie nic nie świadczy dobrze i można mną straszyć małe dzieci, jeśli wola.
              Ale Ty, dorosła kobita, sraczkasz się, bo nie czujesz nic do bytu wirtualnego i jeszcze nie wiesz, czemu sugeruję użycie rozumu...
    • akle2 Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 17:03
      Teraz nie musisz robić nic. "Problem" sam się rozwiąże, jak poznasz kogoś, na widok kogo będziesz miała motylki w brzuchu. Siłą rzeczy tamci dostaną wypowiedzenia. Czyż nie?
      • madame_charmante zapiszę to sobie jako motto :) 11.11.10, 20:32
        chyba własnie to musiałam "usłyszeć " ...
    • rzeka.chaosu Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 17:08
      Po prosu żadne nie jest odpowiedni, jak zjawi się odpowiedni to zareagujesz. ;)
      • madame_charmante może :) 11.11.10, 17:44
        j.w :)
    • six_a Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 17:15
      spotkaj się z nimi, jak jeden zostanie na starcie, to i tak cud będzie.
      poza tym jaki przydupas, jak dupa z komputera jest?
    • jolanda.2b Re: :) 11.11.10, 17:20
      Tylko nie przebieraj zbyt długo. Czasem się żałuje jak widzisz że ktoś - wielbiciel/adorator/przydupas zorganizował sobie samodzielnie innego partnera w sensie partnerkę.. i wtedy co?on ma Cię gdzieś a Ty go już nie ;)
    • devilresident Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 18:10
      jesli tak wyrazasz sie o swoim przyszlym potencjalnym partnerze tzn ze prawdopodobnie nie zasl;ugujesz na zadnego z nich - jak zareagowalabys na wiadomosc ze twoja randka mowi o tobie per lachociag lub bardziej pieszczotliwie dupa?
      skoro bicia serca nie ma to moze daruj sobie poki co i ludziom i przydupasom wentyla nie zawracaj.
      • madame_charmante czytanie moich wypocin nie jest obligatoryjne 11.11.10, 20:30
        Jeśli wiec obraziłam twoje subtelne poczucie godności osobistej, wybacz i nie wracaj do tego wątku nigdy więcej :)
        co do tego, jak mężczyźni nazywają swoje potencjalne partnerki ... hmm .. polecam lekturę forów na necie ... moje "przydupasy" więdną i blakną w tym cieniu ...
        jedyne z czym się zgodzić mogę, to to, ze nie powinnam zawracać im wentyli .. i w zasadzie o tym jest ten wątek.
    • jan_hus_na_stosie Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 11.11.10, 23:00
      madame_charmante napisała:

      > Mam w tej chwili kilku ... hmm .. adoratorów? wielbicieli? przydupasów?

      może sama jesteś przydupaską i stąd te dylematy :)

      > i pomimo braku mojej odpowiedzi nadal chcą ze mną
      > być ..

      trafiłaś na kretynów, którzy dają sobie rogi dorabiać

      > za stara jestem na uczucia, czy coś ???

      nie za stara, po prostu jesteś pieprzoną egoistką i ciągle ci mało
      • madame_charmante mało..czego ? 12.11.10, 09:04
        zechciej się rozwinąc w tem temacie, bo mnie to nad wyraz interesuje ...
        nie wspomniałam bowiem o żadnych wymaganiach, o zadnych żądaniach moich wobec w/w...
        może oni są egoistami próbującymi mnie naciągnąć na miłe słówka ? .. wziąłeś to pod uwagę ?
        i ostatnie pytanie :
        czy ze względu na płeć powinnam byc altruistką ? dbac o dobro wszystkich wokół, tyko nie swoje?
    • milkajolka Re: nie umiem się zaangażować emocjonalnie 12.11.10, 09:42
      wykorzystuj ich az Ci sie znudzi :)
      za jakis miesiac pewnie sie okaze ktory z nich bedzie dla Ciebie najlepszy :)
      powodzenia

      ===
      studio-mody.com.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja