żona chce 2 dziecko...

14.11.10, 12:14
...a ja nie chcę się zdecydować z uwagi na ból stawów biodrowych (lekarze zdiagnozowali u mnie zmiany zwyrodnieniowe). Boli mnie tak, że cięzko mi chodzić na dłużych odcinkach, czasami po wykonaniu jakiś prac w mieszkaniu muszę przysiąść, bo tak mi te biodra doskwierają. O czynnościach typu podnoszenie jakiś ciężarów, przestawienie mebli itp. mogę zapomnieć. Czekają mnie dwie operacje wstawienia endoprotez. Termin pierwszej wyznaczono na styczeń 2014 (takie kolejki). W związku z tymi dolegliwościami mam wewnętrzne obawy o przyszłość, o pracę, o zapewnienie rodzinie życia choćby na średnim poziomie. Zona ma 32 lata i dla niej to praktycznie ostatni dzwonek. Ja mam 37, a nasz synuś 5 latek i czasami jak słyszy nasze spory dopytuje o rodzeństwo. Co o tym sądzicie??? Sam kiedyś byłem zdecydowany na parkę, ale od czasu (ok. 2 lata) życia z bólem zweryfikowałem swoje plany, a żona nie chce i twierdzi, że jakoś to będzie. W tej chwili jeszcze pracuję. Na szczęście mam tzw. pracę biurową (o fizycznej mógłbym juz zapomnieć). Ciekawi jesteśmy Waszych opinii na poruszony temat.
    • mamcianaobcasach Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 12:27
      Witam, decyzja o dziecku musi być wspólna a nie powodowana nagłą ochotą, potrzebą jak zwał tak zwał... Biorąc pod uwagę twoją sytuację zdrowotną z pewnością nie zmuszała bym mojej połówki do "zrobienia sobie dzidziusia", przecież spokojnie może poczekać, jest jeszcze młoda. Ja swoje drugie dziecko urodziłam w wieku 37 lat (pierwsze jak miałam 24) i wierzcie mi jest to zupełnie inne macierzyństwo, świadome dojrzałe... ale nie o tym wątek, więc proponuję rozmowę z żoną :) na pewno dojdziecie do kompromisu.
    • sweet_pink Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 12:28
      Nie pisz że 32 lata to ostatni dzwonek na drugie dziecko, bo część forumek "pójdzie się powiesić".
      Twoje kobieta o ile jest zdrowa i pośpiech nie wynika z jakiejś jej choroby ma spokojnie jeszcze 8 lat na urodzenie kolejnego zdrowego potomka. I to jest raz.
      A dwa na drugie dziecko powinniście się decydować tylko i wyłącznie wtedy, gdy żona ma pensję wystarczająca i na utrzymanie i opiekunkę do dzieci bo w okresie operacji ty będziesz wyłączony i z zarobkowania i z opieki nad dziećmi przez miesiące, a nie dni (sama operacja i rehabilitacja).
      Tak wiec jeśli nie macie rewelacji finansowej (a raczej nie macie, bo jakbyście mieli to byś nie czekał 4 lata na operację w nfztowej kolejce) to ja bym twardo obstawała przy vecie w temacie drugiego dziecka.
      • annajustyna Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 12:41
        Z drugiej strony do 2014 to cale trzy lata, byc moze do tej pory autor watku bedzie mogl pracowac?
        • sweet_pink Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 14:36
          Ja powiem szczerze...uważam, że jeśli w sprawie tak poważnej jak stawy biodrowe autor jest zdany na kolejkę nfz to znaczy, że nie jest w stanie ze swojej pracy odłożyć na utrzymanie rodziny przez okres kiedy nie będzie mógł pracować (inaczej rozważałby kredytowanie swojego leczenia). Stawy biodrowe to nie jest zabawa i jeśli np autor będzie musiał w imię utrzymania rodziny ograniczyć rehabilitacje (podejrzewam, że 6 tygodniowy turnus intensywnej rehabilitacji to takie żebracze minimum...przy długim leczeniu jest naprawdę łatwo stracić pozycję zawodową...w dodatku to są koszta bo to co zapewni nfz to mało by zapewnić sobie sprawność) może się to dla niego skończyć przedwczesnym inwalidztwem...37 lat to połowa życia..on jeszcze musi drugą połowę życia na tych nogach przejść. Dla mnie jest jasne, że w sytuacji niepewności na dziecko się nie decydujemy...najpierw zdrowie i bezpieczeństwo żywych później nowe życie.
          • raohszana Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 14:54
            Cicho, nie pikaj o odpowiedzialności - jego żona skołczy na e-mamie, że synuś POTRZEBUJE rodzeństwa. Więc jak potrzebuje, to musi mieć!
          • 0.izucha Re: żona chce 2 dziecko... 17.11.10, 13:48
            mówi się że co nas nie zabije tonas wzmocni,trochę w tym prawdy jest.
            Wydaje mi się że teraz najwazniejsza jest operacja i dla Ciebie dla Twojej rodziny,po rechabilitacji zobaczycie.
            nie jesteście starzy i na 2 dziecko przejdzie czas.Powiedz żonie że na pewno będziecie moieć kolejne dziecko tylko po prostu nie teraz.Pozdrawiam
      • alajna85 Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 13:52
        Dla niektórych 32 lata to jest ostatni dzwonek, dla innych nie jest, tego nie wiesz. Może im się nie udać zajść w ciąże przez kilka lat.
        Decyzja bardzo trudna, nie wiem, co doradzić. Ale chyba skłaniałabym się w stronę na tak - operacja da Ci szansę na w miarę normalne życie, a jeśli przegapicie szansę na dziecko, będziecie być może tego żałować.
        • raohszana Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 14:54
          Przecież już mają dziecko, to czego żałować?
          • alajna85 Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 15:37
            Tego, że nie mają drugiego - skoro mowa jest o drugim.
            • raohszana Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 15:43
              No, ale mają jedno już - nie rozumiem, co za tragedia? To jedno nie starczy, jak już nie da rady mieć więcej?
              • alajna85 Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 15:46
                Nie do mnie to pytanie - to żona autora chce kolejne dziecko.
    • mary_an Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 12:38
      > Zona ma 32 lata i dla niej
      > to praktycznie ostatni dzwonek.

      Hehe jakby wszystkie moje kolezanki singielki w tym wieku to uslyszaly to chyba by dostaly zawalu serca :)
      • sid.leniwiec Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 18:11
        Ja myślę, że raczej rozbawiłoby je to.:)
    • avital84 Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 12:44
      Czy na pewno choroba bioder jest powodem z powodu, którego nie chcesz drugiego dziecka?
      Jeżeli masz pracę biurową to sądzę, że choroba nie powinna wpłynąć na Twoją pracę, zarobki i możliwość utrzymania rodziny.
    • rosa_de_vratislavia Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 14:09
      kiksem napisał:

      > ...a ja nie chcę się zdecydować z uwagi na ból stawów biodrowych (lekarze zdiag
      > nozowali u mnie zmiany zwyrodnieniowe). Boli mnie tak, że cięzko mi chodzić na
      > dłużych odcinkach, czasami po wykonaniu jakiś prac w mieszkaniu muszę przysiąść
      > , bo tak mi te biodra doskwierają.

      Jeślli to tylko kwestia bioder...ja bym się zdecydowała:)
      Co do endoprotez, to może zdecyduj się na kapoplastykę - po niej ludzie nawet uprawiają sporty, nie mówiąc już o banałach takich jak spacer z dzieckiem.
      Skoro masz paracę biurową - o zarobki się nie martw.
      Na razie chyba nie jest źle, skoro boli, kiedy chodzis z"na długie dystanse". Zapisz się na basen, nie zaniedbuj sprawności fizycznej - pływanie jest dla "biodrowców" idealne.
      Powodzenia!
    • havana28 Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 14:17
      A żona pracuje i zarabia na tyle dobrze żeby w razie czgeo przejąć role "zywiciela rodziny'?
    • mahadeva Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 14:36
      musisz rozpoznac sprawe - czy Twoja choroba rzeczywiscie uniemozliwi Ci prace? pogadaj z zona powaznie - jesli chce miec tyle dzieci to moze niech sama sie wezmie za robote?
    • raohszana Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 14:52
      Twoja żona żali się na e-mamie :D
      Coś Cię ocyganili z tymi endoprotezami - firma mojej ciotki załatwia to od ręki, zespół lekarzy też, płaci NFZ. Moja Babcia i Prababcia - na NFZ miały to zrobione, w ciągu ok.6 miesięcy od daty konsultacji, w polskim szpitalu.
      A myślałeś, żeby za to zapłacić i wcześniej zrobić?
      • kiksem Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 17:16
        Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Żona cały czas twierdzi, że nasz synuś musi mieć rodzeństwo, bo sama ma siostrę, z którą dobrze się dogaduje - to podaje za główny powód. Mnie te argumenty nie przekonują (a raczej byłbym nawet "ZA" gdyby nie wizja dwóch zabiegów, po każdym dochodzi się do sprawności po około 6 m-cach). Termin na 2014 jest jak najbardziej prawdziwy, chociaż z reguły jest on szybszy - niektóre osoby wypadają z kolejki itp.
        A jeśli chodzi o naszą sytuację finansową to bez "wodotrysków" - oboje pracujemy, zarabiamy nieco poniżej średniej krajowej...
        • raohszana Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 17:20
          Czyli - zwyczajnie nie chcesz, masz swoje powody i nie. Więc jej to powiedz. Syn nie musi mieć rodzeństwa - to stereotyp, że jedno dziecko źle się chowa i wyrasta na egocentryka o dwóch lewych rączkach i pępku na plecach :)
    • zygfrytt Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 18:18
      Wybij jej z łba takie pomysły najlepiej czymś ciężkim, To zwierze rozpłodowe, manipuluje tobą, jak trafi wam sie bobas lepiej zrob testy genetyczne.
      • akle2 Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 21:09
        Szkoda, że Twoi rodzice nie zrobili - o jednego trolla byłoby mniej
        • i.zdrapka Re: żona chce 2 dziecko... 17.11.10, 17:47
          zygfryd jest jakims nieszczęśnikiem... prawda.
    • qw994 Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 18:21
      Decyzja o dziecku powinna być obopólna. Jeśli twoja argumentacja do niej nie trafia, to radzę ci być ostrożnym.
    • berta-live Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 18:47
      Przecież to jakaś paranoja z chciejstwem dziecka bo pierwsze potrzebuje rodzeństwa a 32 lata to ostatnie dzwony na macierzyństwo. Zwłaszcza, że finansowo nie za dobrze stoicie. Pomyślałeś co będzie jak dziecko urodzi się chore albo zachoruje? Jak mu opłacicie kuracje z tych dwóch średnich krajowych, mając dodatkowo na utrzymaniu 4-osobową rodzinę? O edukacji, warunkach socjalnych i rozrywkach nawet nie wspominam. Nie mówiąc o tym, że to będzie 6 lat różnicy pomiędzy dziećmi. A to długie lata muszą minąć, zanim ta różnica stanie się na tyle mało istotna, że dzieciaki znajdą wspólny temat do rozmów. Nie widzę sensu ładowania się w kolejne dziecko w waszej sytuacji.

      A co do twoich stawów, to poczytaj sobie o tej chorobie. Najczęściej problem sam znika bo boli tylko w pierwszej fazie choroby. Potem stan się pogarsza i coś tam się robi z tymi stawami, że same przestają boleć. I z tym większość osób może już żyć i funkcjonować aż do śmierci, dlatego te operacje w zasadzie nie są aż takie pilne. Za 3 lata może się okazać zbyteczna.
      • sid.leniwiec Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 18:53
        Cóż, zgadzam się. Wprawdzie ludzie mnożą się będąc w gorszej sytuacji, ale czy to jest argument "za"?
      • burza4 Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 19:44
        berta-live napisała:

        > Przecież to jakaś paranoja z chciejstwem dziecka bo pierwsze potrzebuje rodzeńs
        > twa

        Kiedyś myślałam podobnie, potem - mi się odmieniło. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że kiedyś moje dziecko zostanie samo, życie niekoniecznie musi jej się udać (rozwodów teraz od metra) - i żałuję, że nie będzie mieć nikogo, na kogo mogłaby liczyć. Niezależnie od jakości kontaktów między rodzeństwem - jednak większość sobie pomaga w trudnych chwilach i czuje się bardziej odpowiedzialna za rodzeństwo niż za znajomych. Niezależnie od różnicy w wieku - to inwestycja w przyszłość.

        No i jeszcze jedno - jako mama jedynaczki, odkąd dorosła - jest we mnie paniczny lęk, że coś jej się może stać, ten lęk jest o niebo silniejszy ze względu na to, że nie ma rodzeństwa. Utrata dziecka to zawsze dramat, ale utrata jedynego - to utrata całej przyszłości. Wiem, mam schizę, mam ją odkąd kolega męża stracił jedynego syna.

        A co do pracy - to czy zdrowi mają absolutną pewność, że za 3 lata nie będą mieli problemu?
        Żonie radziłabym chwilowo dać na wstrzymanie, ma jeszcze czas - poczekać na efekty leczenia, a ten czas zagospodarować dla podniesienia kwalifikacji, tak żeby wyjść poza średnią krajową i w razie czego być w stanie przejąć utrzymanie rodziny.
        • sid.leniwiec Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 19:54
          Moim zdaniem trochę masz rację, a trochę nie. Nie przesadzałabym z tym wsparciem rodzeństwa, przynajmniej z obserwacji własnych otoczenia. Ale o ile nie mamy do czynienia z przypadkami skrajnymi typu nienawiść, czy nie rozmawiamy ze sobą od 10 lat, to jakby nie było zawsze ktoś jeszcze jest. Aczkolwiek w przypadku kiedy każdy ma swoją rodzinę czy swoje życie to potrafi przestać mieć znaczenie.
        • berta-live Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 20:21
          Nie idealizowałabym tak tego posiadania rodzeństwa. Osobiście nie znam ani jednego przypadku, żeby dorosłe rodzeństwo kochało się i wspierało. Utrzymują ze sobą kontakt do momentu kiedy żyją rodzice, czyli niejako przy okazji. A potem najczęściej zostają skłóceni, najpierw przez podział obowiązków nad starymi i chorymi rodzicami a potem przez podział spadku. Nie mówiąc o sytuacji zwykłej zazdrości i zawiści w momencie jak jednemu się dużo lepiej powodzi niż drugiemu. No i wreszcie każdy z nich zakłada własną rodzinę, ma swoje dzieci, swoje wnuki i swoje zajęcia i problemy.
          Jedynymi wyjątkami są sytuacje, kiedy jedno z rodzeństwa jest bezdzietne i trochę na doczepkę przysysa się do dzietnego brata albo siostry. Jedna strona ma rodzinę a druga pomoc finansową i opiekunkę do dziecka. Czyli zwykły kontrakt, który może nie wypalić jak się okaże, że jednak nie będą sobie nawzajem potrzebni albo zrobi się konflikt interesów.
          • aneta-skarpeta Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 22:11
            Osobiście nie znam ani jedn
            > ego przypadku, żeby dorosłe rodzeństwo kochało się i wspierało

            a ja znam i to dobrze

            moja mama i jej siostra- z bratem ma mniejszy kontakt

            ja i moj brat- czym starsi tym więzi sie zaciesniają

            2 kuzynów mojego meza- bracia rodzeni- dorosli, z rodzinami

            itd itd

            oczywiscie roznie moze byc- ale mysle ze zwsze warto kogos miec niz nie miec- a wiele zalezy od rodzicow jak dzieci swe wychowa
    • maly.lew Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 20:42
      dzieci nie muszą mieć kokosów, tysięcy klocków lego. decyduj się, przecież dzieci potzrebują nie bananów, a miłości. Skoro ona o tym marzy... Przestań sie tak bać. Nie wystarczy Ci ból, po co jeszcze dokłądasz sobie lęki o przyszłość?
      Nie martw sie na zapas! Przestań aż tak wsłuchiwać sie w swoje lęki (to jednak egoizm, a nie troska o przyszłość!) - a zacznij bardziej słuchać żonę. Skoro chce dziecko - jej kobieca intuicja podpowiada jej, że dacie radę. A kobieca intuicja to wielka siła jest, wiesz? :)))

      nie zamartwiaj się! Żyj i uszczęśliwiaj damę swojego serca :) Wiesz, ile taki maluszek wnosi radości? ja wiem! ;DDD
      • javianna Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 20:53
        Ty tak na serio?
        Poproszę o namiary na dealera.
        • maly.lew Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 20:57
          a jakie Ty masz zdanie?
          • javianna Re: żona chce 2 dziecko... 15.11.10, 16:25
            Ja mam takie zdanie, że decyzja o posiadaniu dziecka nie powinna być podejmowana na zasadzie "chcę dziecko" i "jakoś to będzie".
      • berta-live Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 20:57
        To nie jest kwestia lego. Zwłaszcza, że współczesne dzieciaki i tak preferują elektroniczne zabawki. Stary komputer można dostać praktycznie za darmo, internet mają, a ściągać pirackie filmy, muzykę i gry sam się szybko nauczy. Podobnie z ciuchami. U handlarza starzyzną, przy odrobinie polotu i umiejętności krawieckich, można się ubrać tak, że koleżankom białe kozaczki pospadają. Co do szkół, to jak ktoś ma polot do nauki, to każda będzie mu dobra, bo w każdej są nauczyciele a bibliotek też nie brakuje. Wystarczą chęci. Problemem jest to, że są pewne rzeczy, niezbędne do w miarę wygodnego życia na miarę XXI wieku, których nie sposób dostać ani kombinacjami, ani chęciami, ani kradzieżą.
        • maly.lew Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 21:00
          instynkt macierzyński to ogromna siła. jeśli ona to czuje, będzie sie frustrować, nie mogąc tego zrealizować. uważam, że ciąża i dziecko wnosi radość. młodszy niedługo pójdzie do szkoły.
          a marzeniami i pragnieniami trudno jest dyskutować.
          z lękami... łatwiej! zwłaszcza, że termin operacji juz jest. nie jest to nieuleczalne.
          • raohszana Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 21:47
            I Ty tak serio propagujesz myślenie macicą?
            • mamakacperka-pl Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 22:14
              Moim zdaniem jeśli nie jesteś pewien Waszej przyszłości to nie decyduj sie na dziecko i porozmawiaj z żoną. Nie jest sztuką "narobić" sobie dzieci, ale je później utrzymać w godnych warunkach.
              A tak na marginesie. Jeśli kobieta pisząca na emamie to Twoja żona, to wyczytałam w Waszych wypowiedziach pewne niescisłości. Mianowicie Ty piszesz, że żona ma 32 lata a ty masz spore problemy zdrowotne. Żona Twoja zaś pisze że ma 34 lata i oboje nie macie problemów zdrowotnych.
              Coś tu nie halo:)
              • kiksem Re: żona chce 2 dziecko... 15.11.10, 09:43
                Nie, żona nie jest jakąś tam Panią piszącą na e-mamie
                • raohszana Re: żona chce 2 dziecko... 15.11.10, 14:53
                  Ale sobie zerknij - zobacz, jakie motywy kierują tamtą panią i zapytaj, czy przypadkiem Twoja nie ma podobnie, skoro ma w nosie Twój stan zdrowia i tylko dziecko i dziecko.
      • aneta-skarpeta Re: żona chce 2 dziecko... 14.11.10, 22:14
        moj mama mawia, ze jakby ludzie mysleli o pieniadzach to by nikt dzieci nie miał:)

        nie mowie o decydowaniu sie na dziecko gdy sucho w garnku, ale naprawde mozna fajnie wychowac dziecko, dzieci przy stabilnej, nawet nieduzej pensji...

        a dzieci- wiem po sobie sa strasznym :popychaczem: do zmian na lepsze
        • maly.lew tak!!!! 15.11.10, 09:46
          cześć. mam dokłądnie takie zdanie jak Ty - ale uważaj. Zaraz Ci powie jedna z drugą, że popierasz myślenie macicą ! ;)))

          dzieciak daje taką porcje radości, frajdy, optymizmu - że nie sposób opowiedzieć! Nawet jak ktos dawno sie głośno nie śmiał - przy dziecku zacznie (jak pełza, jak robi śmieszne miny, jak mruczy labo gada!)
          no jak płacze po nocach to już mnie do śmiechu... ale co tam - nikt nie jkest bez wad! ;DDD

          Zrócie sobie dzidziusia :) Będziecie szczęśliwi. Podobno facet jest szczęśliwy - gdy może uszczęśliwić żonę! A Twojej tak niewiele do szczęścia potrzeba! :))) I jeszcze przy tej robocie będzie Ci ... hm hm .... miło! ;))) Przestań główkować i koncentrować sie na choróbskach, nic na nie nie poradzisz... żyj!
          Miłego dnia! ale pogoda! byłam na godzinnym spacerowaniu z psami! :) super! :)))
          • raohszana Re: tak!!!! 15.11.10, 14:52
            Tak, ja Ci powiem, że myślisz macicą. Bo myśli - nic nieważne, róbcie dziecko, dziecko, DZIECKO!
            Weź Ty głową nieco rusz - przecież facet tego dzieciaka nawet nie podniesie jak mu stawy siądą - skąd wiem? Ano mam takie "stawowowe" osoby w otoczeniu. To utrudnia poruszanie, pracę i wszystko, póki się tego nie naprawi. A Ty tylko macicą - nieważne, że chłop ledwo ustoi, róbcie dziecko, dziecko, DZIECKO!
    • maly.lew Re: żona chce 2 dziecko... 15.11.10, 09:51
      a w ogóle po co pyta Cię o zdanie. ja zakradłabym, sie do lodówki pod Twoja nieobecność i narobiłą dziur w prezerwatywach ;PPP i co miałbyś do gadania. dobry człowieku? ;D
      • merda Re: żona chce 2 dziecko... 15.11.10, 16:19
        Lew, powiedz prosze, ze jaja sobie robisz...
        • maly.lew Re: żona chce 2 dziecko... 17.11.10, 12:50
          skąd. jestem śmiertlenie poważnym lwem. ja tam bym tak zrobił. Lew.

          ;DDDD
      • pierwsze-wolne Re: żona chce 2 dziecko... 18.11.10, 10:08
        Trzymasz prezerwatywy w lodówce? :D :D :D
    • nothing.at.all Re: żona chce 2 dziecko... 15.11.10, 10:18
      Porozmawiaj z żoną. Przecież to sami musieci rozważyć czy dacie radę. Przekaż jej swoje obawy, może ona nie ma pojęcia, że właśnie takie masz dylematy - czy podołasz, czy wyżywisz, itp.
      Mam kolegę, który mówi tak: dał Bóg dziecko - wielki dar i cud, to jakoś damy radę. Wierzący katolik, razem z żoną. Ale jestm im ciężko. Dlatego trzeba niestety to dobrze rozważyć.
      • maly.lew Re: żona chce 2 dziecko... 17.11.10, 12:54
        naprawdę człowiek potrzebuje mało... choć mi nikgdy na nic nie brakowało, to sobie zrobiłam taką próbę - ile potrzebuję... jakie minimum. ale to taka zabawa, a nie życie, przyznaję. na jedzieniu nie oszczędzałam - ale na przyjemnościach.

        najgorsza to jest pustka emocjonalna... coraz większe domy, wypełnione samotnościa, zapracowaniem i pustką. a forsy w bród! :)

        nothing.at.all - żona na pewno jest świadoma, że będzie ciężko. ale wie, że to przyniesie szczęscie obojgu. kobieca intuicja :)
    • brzydal-is-me Re: żona chce 2 dziecko... 17.11.10, 14:43
      Spoko, wyślij ją do nas
      • belcia1 Re: żona chce 2 dziecko... 17.11.10, 21:05
        To ja napisałam prawie bliźniaczy post na emamie, ale informuję wszystkich, że nie jestem żoną autora tego postu! Ja mam 34 lata, a nie 32, a mój mąż jest zdrowy jak ryba:) Aczkolwiek miałam mieszane uczucia czytając Twój post, bo myślałam, że to mój mąż pisze. Wiele aspektów się zgadza - wiek męża, jego niechęć do ewentualnego potomka, wiek i płeć dziecka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja