my.day
15.11.10, 11:47
Witam, do zakupów mam dość zadaniowe podejście: cel - zakupić buty, miejsce - sklepy obuwnicze, max 2 godziny i po sprawie. Zauważyłam jednak, że coraz więcej w centrach handlowych jest spacerowiczów-oglądaczy. Snują się smętnie między butami, majtkami, garnkami i zegarkami. Bez celu, nie robiąc zakupów, a jedynie spędzając wolny weekend na spacerze... w sklepie.
Strasznie to smutny obraz. Czy jesteśmy aż tak mało kreatywni, że wolny czas potrafimy zapełnić jedynie oglądactwem sklepowym?