Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci

16.11.10, 10:21
Drogie Panie, ktore nie posiadaja jeszcze dzieci... W jakim wieku planujecie zostac mamami? Wiem, ze tego nie da sie tak do konca zaplanowac, dlatego powyzsze pytanie jest czysto teoretyczne... Czy istnieje wedlug Was jakas "bezpieczka" granica wiekowa, do ktorej warto by sie zaczac starac o poczecie pierwszego potomka?
    • reniatoja Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 10:26
      szczerze mówiąc wtrancam się tu nieproszona, ale wydaje mi się, ze jesli 39 w twoim nicku to twój wiek, to już sie dłuzej nie zastanawiaj, tylko rób, bo wierz mi lub nie, na 90% i tak zajmie Ci parę lat, zanim się znajdziesz na porodówce.
      • ewagrab39 Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 10:50
        Nie, to "39" w moim nicku to nie jest wiek :)
    • a1ma Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 10:29
      Do 40.
    • sweet_pink Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 10:35
      Mam 30 lat.
      Na razie nie wiem czy i kiedy dzieci.
      Partnerowi zapowiedziałam, że jak mają być dzieci, to pierwsze musi być max 36-37 lat (generalnie po 34 roku wolałabym nie rodzić pierwszego, ale daje sobie jeszcze te 2 lata szansy). Później przepadło. Jak pierwsze będzie, to drugie maks do 42.
      Ogólnie na razie temat mi wisi...jak mi za późno odbije na punkcie dzieci to udam się na szkolenie i znajdę rodzeństwo (2 lub 3) potrzebujące rodziny zastępczej i tyle.
    • sheona5 Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 10:41
      Przed 30stką. Moją.
    • hermina1984 Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 10:42
      przełom 29-30 :)
    • nothing.at.all Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 10:48
      Myślę, że kiedy będe miała ok 32-34 lata. To też zależy od chęci partnera oczywiście. Jak zechce wcześniej to rozważę to. Ale na razie to nie chce wcale się ustatkowac;P.
      • maly.lew Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:35
        do 33-35. warto z pierwszym.... jak by nie patrzeć, to ostatni dzwonek na wystartowanie. potem można rodzić kolejne... w sumie troje? da radę? ;)
    • wredn.a.malpa Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 10:52
      Kiedys myslalam ze 28-29 to odpowiedni wiek.

      Teraz majac 28 lat mysle ze to zdecydowanie za wczesnie :P
      • nothing.at.all Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 11:59
        To tak jak ja.
        • ewagrab39 Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 12:18
          No to witajcie w klubie :)))
          • wredn.a.malpa Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 12:23
            hehehehe :P

            Na razie instynktu maciezynskiego nie mam za grosz.

            A po ostatniej 16 godzinnej podrozy samolotem, siedzac zaraz kolo bahora ktory sie wydzieral przez caly czas jakby go ktos zazynal (no chyba ze mama go nosila na rekach), moje plany w kierunku rozmnazania zostaly dodatkowo przesuniete.
            • stella25b Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:08
              i nie bedziesz go miec, bo cos takiego jak instynkt maciezynski nie istnieje.
              Wystepuje jedynie u zwierzat. Czlowiek uczy sie pielegnacji dziecka, jego wychowania i bycia rodzicem. To warunki kulturowo-spoleczne nakazuja nam opiekowanie sie dzieckiem. Instynkt to nic innego jak wrodzona zdolnosc do wykonywania skomplikowanych czynnosci i posiadaja ja zwierzeta.
              Jedynie wysoki poziom oksytocyny, ktory nastepuje juz w czasie ciazy i po porodzie powoduje, ze matka odczuwa wiez z dzieckiem zwlaszcza kiedy nastepuje fizyczna bliskosc.
              • wredn.a.malpa Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:38
                Ladne!

                No wiec, wyrazajac sie bardziej dokladnie a nie w przenosni, nie posiadam na razie przynajmniej potrzeby posiadania dziecka.
                • stella25b Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:42
                  i prawdziwe nawet.
              • mahadeva Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:48
                zgadzam sie. kobiety nie maja dzieci, bo instynkt je goni tylko dlatego, ze tego wymaga kultura i to tylko w momencie, kiedy maja ku temu warunki (chlop, mieszkanie, zebranie roznych doswiadczeń)
              • tygrysio_misio Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:04
                bzdura

                ludzie to tez zwierzeta

                ludzie oczywiscie podpadaja pod bardzie skaplikowane kwestie spoleczno-kulturowe

                jednak to nie oznacza, ze nie potrafia wewnetrznie opiekowac sie dzieckiem... opieka nie jest trudna: trzeba karmin i sprawiac zeby dzieciak nie byl zasrany.. to robi kazda matka, czy to np kotka czy kobieta.. sa tez matki odrzucajace dzieci, czy to np wielbladzica czy kobieta...

                pojmowanie "wychowywania dzieci" jako wiedza o ktorej godzinie je myc itpe nie ma nic wspolnego z prawdziwym wychowywaniem, ktore dokonuje sie sama z siebie, a jedynie wlasnie tym spoleczno-kulturalnymi nalecialosciami

                instynkt to jest to pragnienie + swiadomosc, ze malemu trzeba podstawic cycka i nie narazac na to czego sami nie lubimy:na zycie we wlasnych odchodach

                wez pod uwage, ze wspolczesna kobieta wychowujaca dziecka byla by uwazana za nieumiejaca zajmowac sie dzieckiem np 1000 lat temu.. i na odwrot ;]
                • stella25b Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 17.11.10, 09:59
                  Tygrysica nie upraszczaj. Ludzie to JUZ nie zwierzeta!!

                  Czlowiek nie korzysta juz ze swoich nozdrzy w taki sposob jak przed paroma milionami lat. Ludzkosc stworzyla kulture i nasze dawne instynkty niestety ale zanikly. Wytwory naszej kultury, czyli caly przemysl kosmetyczny spowodowaly, ze mezczyzne nie mozna nazwac juz samcem gdyz nie potrafi po zapachu stwierdzic kiedy kobieta jest w stanie do prokreacji. Pare milionow lat temu bylo to mozliwe i tak wlasnie Australopitek czy homo sapiens czekali na ten okres "godowy" i zapladniali samice.

                  Uwazasz, ze taka samica PRAGNIE miec potomstwo? Nie, ona poddana jest naturze. Jesli zostanie zaplodniona to oczywiscie wyda go na swiat i zaopiekuje sie nim. Kobiety nauczyly sie opiekowac dziecmi poprzez tradycje przekazywana im z pokolenia na pokolenie. Jesli twierdzisz, ze nadal jestesmy zwierzetami to kazda matka powinna wylizac swojego obsranego dzieciaka a nie myc i stosowac srodki higieny.
              • zebra12 Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:48
                E tam. Moim zdanie instynkt istnieje, choć (tak jak w przyrodzie) nie u wszystkich. Ja od zawsze chciałam mieć dzieci i to było moje największe marzenie. Nie cieszyło mnie używanie życia, imprezy, zabawy. Ja chciałam być mamą!
                • tygrysio_misio Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:50
                  ale to akurat aspekt spoleczny

                  tak samo jak to, ze ja zawsze chcialam miec dom
                • nothing.at.all Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:52
                  Zatem powinnaś się cieszyć:). Zostałaś nią, pora na kolejne marzenie.
                  • zebra12 Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 18:14
                    A tak, tak, mam kolejne. Tylko z nimi już nie tak łatwo jak ztym o dziecku... :(
    • a_nonima Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 10:58
      28-35
    • martishia7 Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 11:42
      W styczniu skończę 25 lat, planuję ok. 28 urodzin być w ciąży. Co z tego wyjdzie, to się zobaczy.
      • bladamery Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 12:21
        Mam 27 lat i właśnie rozpoczęłam intensywne działania, bo uważam że czas najwyższy.
        Myślę, że niedługo stałabym się zbyt leniwa....:/
    • maly.lew Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 12:34
      wg lekarzy-ginekologów pierwsze dziecko należy urodzić przed 35 rokim życia. chciałabym sie wyrobić! daleka znajoma urodziła 3 zdrowych synów - wystartpwała po 40. roku życia! nie ma reguły. grunt to optymizma i dbanie o sibie!
      warto też wiedzieć, że na pół roku przed zajeciem trzeba o sibie zacząć dbać SZCZEGÓLNIE! dla mnie to oznacza: zero malowania głowy, zero hormonów, zero leków!!!! chyba że ktoś musi, bo przyjmuje na stałe - ale zero przeciwbólowych!!! lepiej pocierpieć... ero nikotyny, dobra bogata w błonnik i witaminki dieta... i w ogóle - o ile to mozliwe - minimum stresu.

      nie wyssałam z palca - to najnowsze odkrycia medycyny i psychologii prenatalnej :) nie ważne kiedy! naprawdę. nie ma sie co niepotrzebnie stresować. zdrowa kobieta jak ma urodzić, to urodzi kilkoro i w późniejszym wieku. po prostu bardziej będzie i ona i jej partner musieli o tę ciążę dbać, na dużo przed poczęciem :) Zmienić styl życia. I już! :)

      czemu pytasz? Masz 39 lat i jeszcze nie rodziłaś? Wszystko przed Tobą. Był tu kiedys taki wątek o późnym macierzyństwie. wklep w wyszukiwarkę: 'w wieku 30+'
      forum.gazeta.pl/forum/w,586,92243733,92254691,Re_ciaza_w_wieku_30_lat.html
      pozdrawiam! :) nieródka ;)
      • rosa_de_vratislavia Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:11
        maly.lew napisała:

        >na pół roku przed zajeciem trzeba o sibie zacząć dbać SZ
        > CZEGÓLNIE! dla mnie to oznacza: zero malowania głowy, zero hormonów, zero leków
        > !!!!
        To, co piszesz, to złe rozumienie "dbania o siebie".
        Leki oczywiscie należy brać! Nie wolno ich odstawiać, bo leki zawsze coś leczą.
        W ciąży również bierze się leki i nic się na włąsną rękę nie odstawia.
        BTW, to w swojej drugiej ciąży (na tzw. podtrzymaniu) brałam sterty leków,z których na niemal każdym było napisane, ile to ma działań niepożądanych. Były w tym nawet rzeczy na bazie maku, leki normalnie brane na uspokojenie (starej generacji, ale na powstrzymanie skurczów super) i inna straszna broń biologiczna. Wszystko to podawano mi w szpitalu klinicznym.
        Co do farbowania włosów, to jest to świrowanie. Rónie dobrze możesz je przestać myć, bo szampony to chemia i nie używać dezodorantu (przez skórę przenika naprawdę masa toksyn,a dezodorant ma fatalny skład).
        • maly.lew Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:25
          > Leki oczywiscie należy brać! Nie wolno ich odstawiać, bo leki zawsze coś leczą.
          > W ciąży również bierze się leki i nic się na włąsną rękę nie odstawia.
          Nie zrozumiałaś sedna. Mówie o takim łyknęciu Ibupromu, bo główka troszke boli... aj aj! ;)


          > Co do farbowania włosów, to jest to świrowanie. Rónie dobrze możesz je przestać
          > myć, bo szampony to chemia i nie używać dezodorantu (przez skórę przenika napr
          > awdę masa toksyn,a dezodorant ma fatalny skład).
          chemia, chemia. podobno na komórki rakowe w raku piersi zawierają skłądniki dezodorantów :P dezodorantu/antyperspirantu nie wyeliminujesz. farbę możesz.
          w ogóle dla mnie to śmieszne. idzie pania z eko torbą... a ma 5 kolorów na głowie :P ja nie maluję! znam babkę, która
          a naprawdę ekologiczne Francuzki nie używaja proszków do prania - tylko stosuja orzechy do prania. cha! cha!
          a co powiesz o antykoncepcji? cholernie eko, prawda? :P
          • rosa_de_vratislavia Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:31
            maly.lew napisała:
            > dezodorantu/antyperspirantu nie wyeliminujesz.

            Dlaczego, możesz używać zasypki i myć się pod pachami co 3 godziny. Dezodoranty to wymysł II. poł. XX wieku.

            > w ogóle dla mnie to śmieszne. idzie pania z eko torbą... a ma 5 kolorów na głow
            > ie :P ja nie maluję! znam babkę, która
            > a naprawdę ekologiczne Francuzki nie używaja proszków do prania - tylko stosuja
            > orzechy do prania. cha! cha!
            > a co powiesz o antykoncepcji? cholernie eko, prawda? :P

            Ale ja nie mówiłam o ekologii, więc przykład toreb i orzechów ciut od czapy (jak mawia W. Orliński). Antykoncepcja też nie musi być "eko", bo nie o ochronie środowiska rozmawiamy.
            • maly.lew Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:01
              baba w ciąży to integralna częsć ekosystemu :PPP
          • raohszana Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:23
            Ale Ty naprawdę jesteś tak niedouczona czy udajesz?
            • maly.lew Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:01
              udaję. jesteś aż tak niemądra, że od razu nie skumałaś, czy udajesz?
          • a1ma Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 17:26
            > chemia, chemia. podobno na komórki rakowe w raku piersi zawierają skłądniki dez
            > odorantów :P

            Szok. Że w XXI wieku ludzie wierzą w takie bzdury.

            > a naprawdę ekologiczne Francuzki nie używaja proszków do prania - tylko stosuja
            > orzechy do prania. cha! cha!

            Do Polski to dziwactwo dotarło jakieś 3 lata temu, wydaje Ci się, że objawiłaś nam jakąś nowinkę?

            > a co powiesz o antykoncepcji? cholernie eko, prawda? :P

            Oczywiście, że antykoncepcja jest eko. Proste korzyści można zaobserwować na ilości zużywanych pieluch, kaszek, plastikowych gadżetów i całej reszty.
      • a1ma Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:17
        > CZEGÓLNIE! dla mnie to oznacza: zero malowania głowy, zero hormonów, zero leków
        > !!!! chyba że ktoś musi, bo przyjmuje na stałe - ale zero przeciwbólowych!!! le
        > piej pocierpieć... ero nikotyny, dobra bogata w błonnik i witaminki dieta..

        Zero myślenia.
        • maly.lew Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:29
          wiesz... czyatałam trochę i o medycynie prenatalnej i psychologii prenatalnej... nawet jest teoria, że zły nerwowy przebieg ciaży! moze wpływać na orientacje seksualną i jej zaburzenia u dorosłego płodu. to tylko teoria - ale daje do myślenia.

          Nie zero myślenia, właśnie. Tylko odpowiedzilane rodzicielstwo. Nie uważam, że ciężarna to święta krowa w Delhi i trzeba jej oddawać cześć i mąż ma sie do niej modlić ;DD . Ale jednak jest wtedy gatunkiem chronionym. Podobnie jak mąż :P We troje są chronieni - maja być dla siebie dobrzy :PPPP

          A ty udowodnij, że myślisz i dyskutuj na argumenty. Bo na razie śladowej ilości choćby jednego - Ni Ma! ;D
          • maly.lew Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:30
            > seksualną i jej zaburzenia u dorosłego płodu.
            u tego, płodu, jak sie urodzi i wydorosleje znaczy sie ;DDD
            tu akurat zero myślenia. pozostałe miesjjca - bez zastrzeżeń ;D
          • raohszana Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:26
            Ale będzie z Ciebie wariatka w ciąży, przerażona wszystkim i łykająca co głupsze teorie i wierząca, że od szminki na ustach dziecko będzie miało niebieskie oczy :D
            Nerwowość w czasie ciąży nie wpływa na orientację seksualną, to się nieco inaczej dzieje. A ile można napsuć, jak dziecko małe, hoho... Nerwowość w ciąży wpływa doraźnie na dziecko, potem względnie wpływa na stopień nerwowości dziecka. I co to jest dorosły płód? :P
            • maly.lew Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:04
              Jak Bóg da i jak zrobie to wszystko mądrze, lege artis :) będę bardzo spokojną mamą z rosnącym sobie spokojnie brzuszkiem pod serduszkiem ;D
              a jako ,ze mały lew ze mnie - wszyscy będą koło mnie skakać :P nawet królik-miniaturka ;D
              • raohszana Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:13
                Brzuszkiem pod serduszkiem - ahh, Ty jedna z tego wysypu forumowego takich trochę przyćpanych, bełkoczących radośnie, wszystko jasne :]
          • mumia_ramzesa Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 18:06
            maly.lew napisała:
            > nawet jest teoria, że zły nerwowy przebieg ciaży! moze wpływać na orientacje
            > seksualną i jej zaburzenia u dorosłego płodu. to tylko teoria - ale daje do myślenia.

            Tak myslisz nad kazda teoria przeczytana czy zaslyszana gdzies? Powodzenia, zwlaszcza, ze jest mnostwo teorii wzajemnie sie wykluczajacych.
      • mahadeva Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:51
        ja pier... 'nieródka' - brzmi jak świnia rozplodowa... z całym szacunkiem..
    • merda Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 12:52
      Na dzien dzisiejszy, mysle, ze dla mnie odpowiedni czas to 30-35 lat. Kiedys obstawialam na 27-29.
      Za kilka lat ,albo znowu przesune dalej ,ale wylicze srednia ;-)
      Bardzo bym chciala po prostu wpasc, bo seks dla prokreacji mnie przytlacza. Ale absolutnie po trzydziestce, bo wczesniej byloby mi ciezko ciaze zaakceptowac.
      • paco_lopez Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:24
        ekstremum - seks dla prokreacji ją przytłacza. brrrrrrrrrrr cyborg nie kobieta. ludzie kiedys będa sie dymac bez przerwy, ale dzieci będą kupować na bazarze w wieku lat pięćdziesięciu jak im już narządy sparcieją.
        • merda Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 17:16
          paco_lopez napisał:

          > ekstremum - seks dla prokreacji ją przytłacza. brrrrrrrrrrr cyborg nie kobieta.
          > ludzie kiedys będa sie dymac bez przerwy, ale dzieci będą kupować na bazarze w
          > wieku lat pięćdziesięciu jak im już narządy sparcieją.

          Pozyjemy zobaczymy, narazie mnie przytlacza. Moze w przyszlosci bede potrafila czerpac z tego przyjemnosc.
          Jesli chodzi o kupowanie dzieci na bazarze, jak to okreslilas, to raczej odpada, bo adopcja, to niestety bardzo kosztowny "interes".
    • ricemice Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 12:57
      Za rok będę się starać o pierwsze - będę mieć 32lata.
      Uważam ze to odpowiedni czas dla mnie, bo dopiero teraz czuje sie dojrzała i gotowa na dziecko oraz na konsekwencje jakie będę musiała ponieść. Jak dobrze pójdzie kolejne w wieku 35 lat.
      Bezpiecznej granicy nie ma - zawsze może urodzić się chore dziecko, dziecko może tez zachorować w późniejszym wieku - nie wybierzesz.
      • simply_z Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:01
        chyba w ogole ,dzieci mnie mecza;) 18 lat totalnej masakry i poswiecen
        no chyba ,ze nie bede zyc w tym walnietym kraju ,tylko gdzies gdzie mozna cos odlozyc ,a nie meczyc sie w robocie za 1500 ,uzerajac z tempymi dupami kierowniczkami.
    • 0riana Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:07
      Kiedys plany byly takie, ze wlasnie teraz powinnam w ciaze zachodzic. W tej chwili jestem zupelnie na "nie". Zaimplantowalam sie na 3 lata jak narazie. Nawet wczoraj wieczorem sobie o tym rozmyslalam - wracam z rboty po 19, obiad, jakies tam zajecia domowe i nagle robi sie 23. Gdzie tu dziecko wcisnac?
      • fomica Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:42
        Zrezygnuj z obiadu, zyskasz wolną godzinę dziennie.
        • 0riana Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:51
          w sam raz na dziecko :-)
    • erillzw Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:11
      Ok 30 roku zycia.
      Mam jeszcze jakies 2,5 roku..
    • rosa_de_vratislavia Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:15
      ewagrab39 napisała:

      > Drogie Panie, ktore nie posiadaja jeszcze dzieci... W jakim wieku planujecie zo
      > stac mamami?

      Co prawda jestem dzietna, ale odpowiem: dzieci zaplanowałam przed 30. urodzinami i plan wykonałam między 26.a 29. rokiem życia.
      Z biologicznego punktu widzenia najlepszy wiek na ciążę to czas po zamknięciu okresu wzrostu i dojrzewania a przed pierwszymi (maleńkimi) zmianami świadczącymi o starzeniu się organizmu, czyli przed 25. rż.
      Oczywiście ze społecznego punktu widzenia ten zakres wiekowy jest zupełnie inny :)
      • rosa_de_vratislavia Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:18
        rosa_de_vratislavia napisała:
        > Co prawda jestem dzietna, ale odpowiem: dzieci zaplanowałam przed 30. urodzinam
        > i i plan wykonałam między 26.a 29. rokiem życia.

        Zapomniałąm dodać,że teraz,z perspektywy czasu u ważam,że lepiej było "machnąć" dzieci od razu po studiach (24.-26. lat) i w wieku czterdziestu lat być matką samodzielnych nastolatków.

        www.KrainaKsiazek.pl
        • simply_z Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:23
          moja pani profesor na studiach twierdzila ,ze najlepiej na studiach;)
          • rosa_de_vratislavia Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:34
            simply_z napisała:

            > moja pani profesor na studiach twierdzila ,ze najlepiej na studiach;)

            Racja. Moje koleżanki, które albo na studiach "wtopiły" albo świadomie sobie fundnęły dzieci mają najlepszą pozycję na rynku pracy. Dzieci wychowywały się w akademikach - w stadzie po 3-5 sztuk, zaopiekowane przez "ciocie" i "wujków", którzy akurat nie mieli zajęć. Normalne są,a ich rodzice pozawiązywali trwałe przyjaźnie.
            • simply_z Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:42

              cos w tym jest ale dawniej tez byly troche inne czasy w latach 90-tych latwiej bylo chyba zrobic karierę ,mniejsza konkurencja na rynku pracy ,mniej ludzi z wyzszym wyksztalceniem (ktore tez kiedys cos znaczylo ).
              a teraz w akademikach dzieci chyba nie ma..?
              • usunelamkonto Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:04
                mam 22 wiec tak licze na dyche :D co rok zawsze to samo powtarzam, ze za dziesiec, za dziesiec...

                na bank w ciagu 3 lat nie ma opcji


                • a1ma Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 17:29
                  usunelamkonto napisała:

                  > co rok zawsze to samo powtarzam, ze za dziesiec, za dziesiec...

                  Też tak sobie powtarzałam! Teraz mam 30 i powoli przechodzę od "za 10 lat" do "nigdy w życiu" ;)
              • rosa_de_vratislavia Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 18:05
                simply_z napisała:

                >
                > cos w tym jest ale dawniej tez byly troche inne czasy w latach 90-tych latwiej
                > bylo chyba zrobic karierę ,mniejsza konkurencja na rynku pracy ,mniej ludzi z w
                > yzszym wyksztalceniem (ktore tez kiedys cos znaczylo ).

                Na początku lat dziewięćdziesiątych rzeczywiście było łatwiej o szybką karierę, ale ja skończyłam studia w 1997 i musiałam napisać sterty cv i mocno się nabiegać, by znaleźć pracę.

                > a teraz w akademikach dzieci chyba nie ma..?

                Nie wiem, na UWr był akademik tzw "rodzinny" dla małżeństw dzietnych i bezdzietnych.
                Z fajnym, wielkim strychem, po którym dzieci ganiały:)
          • 0riana Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 13:53
            > moja pani profesor na studiach twierdzila ,ze najlepiej na studiach;)

            Szefowa mojej przyjaciolki mowi, ze najlepiej na poczatku studiow (tak jak ona zrobila). Oddaje sie dzieciaka na przechowanie do babci, a po studiach dzieciak juz poznoprzedszkolny i tylek umie samodzielnie wytrzec.
            • rosa_de_vratislavia Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 18:09
              0riana napisała:

              > Oddaje sie dzieciaka na przechowanie do babci, a po studiach dzieciak
              > juz poznoprzedszkolny

              Fajna wizja, ale która matka studentki już jest na emeryturze?
              Mam dobrze po 30. urodzinach a moja mama nadal pracuje na pełny etat. Tata też.
              Teściowa i teść właśnie przeszli na emerytury, ale moje dzieci już w szkole...
              • 0riana Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 18:15
                Widac mama tej szefowej siedziala w domu, bo szefowa mowila z wlasnego doswiadczenia :-)
    • zawsze-soffie Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:07
      zy istnieje wedlug Was jakas "bezpieczka"
      > granica wiekowa,

      Do tej wyznaczonej przez siebie granicy zostało mi jeszcze jakieś 8 lat. :) Lekarz nie krytykuje planów bo mieszczę się w przedziale, który ginekolodzy uznają za "najlepszy na ciąże"
    • raohszana Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:28
      Nie planuję w ogóle jakoś, a jak mi się zachce, to się puknę w czerep i pewnie wezmę kota :0
    • enith Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:28
      Gdybym chciała mieć dzieci, pierwsze starałabym się urodzić do 35 roku życia. Moja przyjaciółka postawiła sobie granicę 40-tki, głównie dlatego, że przez większość życia wikłała się w związki z facetami totalnie nie rokującymi na przyszłość i w ten sposób lata leciały. Dwa lata temu się zakochała, w ubiegłym roku wzięła ślub, 3 miesiące temu urodziła zdrowego syneczka, a parę dni temu stuknęła jej 40-tka :)
      • enith Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:32
        Acha, starają się już o kolejne. W sumie przyjaciółka powiedziała mi parę dni temu, że gdyby miała jakieś problemy z zajściem w pierwszą ciążę i nie wyrobiłaby przed 40-tką, była gotowa zrezygnować z macierzyństwa całkowicie.
    • vandikia Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:33
      mam skonczone 28 lat, nie planuję, jak Bóg da może być i teraz, chciałabym :)
    • mahadeva Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 14:35
      przeciez to wszystko zalezy od tego, czy sie ma warunki na dziecko..
      • maly.lew Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:05
        e tam warunki... dziecko jest maleńkie... a w piersiach będziesz miała pokarm ;P
        • raohszana Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 16:02
          No, do dwudziestki wykarmisz, a przyodziejesz w pocięte i zszyte tetrowe pieluchy :P
    • 0ion Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:03
      Pierwsze max. 47-50, drugie nie później niż 55-60.
    • fomica Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 15:27
      Co roku mi się przesuwa. Kiedyś myślałam że 26-27. Teraz bardziej obstawiam 32-33. O ile w ogóle się pojawią, bo póki co to mi się nie śpieszy.

      Czy istnieje wedlug Was jakas "bezpieczka"
      > granica wiekowa, do ktorej warto by sie zaczac starac o poczecie pierwszego pot
      > omka?
      Taka granica to stabilność zatrudnienia, finansowa i silna potrzeba bycia matką. Granica nie ma nic wspólnego z metryką. Oczywiście z rozsądkiem, bo wiadomo że nie ma co brac pod uwagę wieku 55 czy 60 lat. Biologia nas ogranicza do mniej więcej max 43.
    • mojra86 Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 17:18
      Mając lat -naście byłam pewna, że męża i dziecko będę mieć około 23 roku życia. Z każdym rokiem przesuwałam dalej tę granicę. Teraz mam 24 lata. Pierwsze dziecko chciałabym mieć około 28/29 r.ż.
    • sid.leniwiec Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 17:29
      Gdybym chciała i planowała, to sądzę, że najwcześniej w wieku powiedzmy 35 lat.
      • kasiaczek181987 Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 17:41
        chciałabym teraz ( mama 23 lata ) ale niestety :
        a) wariant optymistyczny : 27-28
        b) wariant realistyczny 29-30
        c) wariant pesymistyczny : po 30 ;/
        • sid.leniwiec Re: Do kobiet nie posiadajacych jeszcze dzieci 16.11.10, 17:44
          Aaale rozrzut, fiu fiu.:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja