Wkurzają mnie rady bezdzietnych

16.11.10, 13:24
Nic mnie bardziej nie wkurza niż świetne rady wychowawcze od osób które nie mają dzieci, a pogardliwie wyrażają się na temat wychowywania dzieci przez innych
JA to bym nigdy nie pozwoliła..., ja to bym zawsze..., a potem jak przychodzi co do czego to robią dwa razy gorzej niż Ci których pouczali.

Skąd u bezdzietnych taki pęd do dawania złotych rad??
    • li_lah Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:26
      idź z tym na emamę
      • menk.a Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:27
        li_lah napisała:

        > idź z tym na emamę

        Lub na inne dzietne forum.;)
        • kaska82 Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 18:15
          Jak widzę koleżankę, która pozwala 3-letniemu dziecku trzymać nóż, "bo przecież tępy jest" to nie przemawia do mnie argument "nie masz dzieci to się nie odzywaj". Autentyczna historia.
      • a1ma Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:32
        O, tak, tam zrobisz karierę z taki wątkiem ;)
    • rosa_de_vratislavia sio trollu..., sio! :) 16.11.10, 13:27
      hhannia napisała:
      >
      > Skąd u bezdzietnych taki pęd do dawania złotych rad??
    • martishia7 Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:27
      Zapytaj na eMatce.
    • moim_zdaniem Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:31
      Bo jak to gdzieś wyczytałam "dopóki nie miałem własnego dziecka byłem najlepszym rodzicem na świecie". I tak jest w praktyce: nie wiedząc co oznacza wychowanie dziecka, z iloma trudami trzeba się zmagać i jaka to ogromna odpowiedzialność, feruje się radami, bo to w końcu nie moje dziecko.
      Ale też bezdzietny nie oznacza, że głupi. Ludzie lekceważą rady, choćby najlepsze i najsensowniejsze tylko dlatego, że ktoś nie ma dzieci. A to ogromne uproszczenie.
      A jak się nie chce słuchać czyichś mądrości to trzeba mu o tym odpowiednio dosadnie powiedzieć i problem znika.
      • piotr_57 Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 19:57
        moim_zdaniem napisała:

        > A jak się nie chce słuchać czyichś mądrości to trzeba mu o tym odpowiednio dosa
        > dnie powiedzieć i problem znika.

        Tak właśnie zrobiłem z zakonnicą która uczyła córkę religii, a mnie chciała pouczać jak wychowuje się dzieci. Problem zniknął dopiero jak wypisałem córkę z lekcji religii.
    • maly.lew Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:32
      znam takie
      jak urodziły spokorniały
      działały na nerwy mojej siostrze ;D
      wyluzuj!
    • megi1973 Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:39
      a co się dziwisz??? masz dzieci rozpuszczone jak dziadowski bicz skoro inni dają ci RADY jak je wychowywać!!!! zamiast być im wdzięczna to stroisz fochy! zastanów się nad sobą zanim dzieci wlezą ci na głowę
      • simply_z Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:44
        Megi-strzel baranka ,zawsze jak czytam twoje posty zdumiewa mnie twoja nieprawdopodobna głupota.
        chyba ,ze jestes trollem;)
      • reniatoja Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:46
        Ło jezu, a skąd ty wiesz jakie ona ma dzieci?

        A co do wątku, to uważam, że to jest ilustracja powiedzonka o tym, ze syty glodnego nie zrozumie. Innymi słowy dopóki sam człowiek nie stanie wobec kwestii a, b lub c, to moze być świetny w teorii, no i oni są. Z tym, ze nie zdaja sobie sprawy, ze teoria często ma się nijak do praktyki, no to się mądrzą póki tych dzieci nie maja. Moja rada - w większości przypadków olewac, to, co warte skorzystania wprowadzać w życie. :)
    • p.s.j Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:50
      Ba, panie kochany, a ci księża to nauki przedmałżeńskie robią...!

      Ale tak na serio, to zakładanie a priori, że bezdzietni nie mogą mieć wiedzy na temat wychowania, jest w moim przekonaniu argumentem w stylu "prawdziwy dietetyk powinien być kiedyś gruby" oraz "onkolog powinien być chory na raka".
      • moim_zdaniem Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 14:15
        p.s.j napisał:

        > Ba, panie kochany, a ci księża to nauki przedmałżeńskie robią...!

        Ale oni to mają praktykę...;-)

        argumentem w stylu "prawdziwy dietetyk powinien być kiedyś gruby" oraz "onkolog powinien być chory na raka".

        Ale trochę prawdy w tym jest, bo np każdy psychoterapeuta musi przejść własną terapię zanim zacznie leczyć innych.
        • p.s.j Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 14:30
          > Ale trochę prawdy w tym jest, bo np każdy psychoterapeuta musi przejść własną t
          > erapię zanim zacznie leczyć innych.

          No właśnie, trochę mnie to śmieszyło zawsze, w porównaniu do innych zawodów medycznych. Chirurg nie musi być po dwóch operacjach, a ortopeda może nie mieć płaskostopia. I im jakoś to nie przeszkadza.
        • mumia_ramzesa Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 19:51
          > np każdy psychoterapeuta musi przejść własną terapię zanim zacznie leczyć innych.

          Bo na to ida podobno tacy, ktorzy sami potrzebuja pomocy.
    • a_nonima Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 13:56
      Ja też byłam najmądrzejsza jeżeli chodzi o wychowywanie dzieci. Spokorniałam jak dorobiłam się swoich. Wielka mi afera.
      • hhannia Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 14:07
        To nie afera tylko się zdenerwowałam
      • piotr_57 Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 17.11.10, 08:40
        a_nonima napisała:

        > Ja też byłam najmądrzejsza jeżeli chodzi o wychowywanie dzieci. Spokorniałam ja
        > k dorobiłam się swoich. Wielka mi afera.

        Bardzo rozsądna wypowiedź. Każde nawet najgłupsze bydle potrafi wychować następne pokolenie, tylko człowiek musi to tak udziwnić, żeby trzeba było aż "specjalistów" wielu dziedzin by wychować gnoja.
        A to jest proste, tylko nie trzeba się wymądrzać.
    • berta-live Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 14:10
      A nie wkurzają cię osoby nie będące nauczycielami, które krytykują metody nauczania i system szkolnictwa? Albo osoby nie będące politykami i krytykujące polityków i uchwalane przez nich ustawy, niebudowlańców wieszających psy na budowniczych autostrad, nieurzędników krytykujących pracę w urzędach, nielekarzy krytykujących służbę zdrowia, itp? Z tymi rodzicami jest jeszcze pewna drobna różnica, jak do bycia budowlańcem, nauczycielem, urzędnikiem, lekarzem czy nawet politykiem, to trzeba mieć jakąś wiedzę na ten temat, szkoły skończyć i niekiedy zdobyć licencję poprzedzoną latami nauki i licznymi egzaminami, tak być rodzicem może każdy kto wie jak nogi rozkładać. Czyli dokładnie jest to taka sama osoba jak ten zwracający uwagę bezdzietny. Gada sobie równy z równym.
      • sid.leniwiec Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 17:43
        10/10
      • exorbitante Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 17.11.10, 14:12
        Popieram, Berta: oklaski!
    • zebra12 Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 15:57
      Jakoś nie bardzo słyszę pouczenia. Czasem się zdarzyło, ale to przy pierwszym dziecku i od rodziny. Teraz raczej nie.
    • tygrysio_misio Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 18:36
      ja tam bezdzietna jestem, ale uwazam, ze moje rady sa dobre

      ale ja radzeni nie tak jak jest modnie, wedlug stereotypow i jedynie slusznych i propagowanych metod...

      ja pielegnowalam w sobie pamiec o swoim dziecinstwie.. o tym jaka wtedy bylam.. po prostu pamietam co bylo dla mnie dobre co nie... patrze na moich znajomych i szukam w ich zachowaniach pozostalosci po bledach wychowawczych

      zeby dobrze wychowac dziecko nie trzeba patrzec na to co robic zeby dziecko bylo jak krysztalek, jak kolejna rzecz ktora mozna chwalic sie wsrod znajomych (a czesto to widze i juz jako dziecko krytykowalam)... trzeba patrzec jacy ludzie z tego wychodza
    • devilyn Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 16.11.10, 19:57
      To, że ktoś urodził wcale nie oznacza, że jest dobrym rodzicem.
    • qw994 Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 17.11.10, 05:49
      Nie rozumiem, dlaczego zakładasz, że jak ktoś już ma dziecko, to automatycznie staje się nieomylnym mistrzem opieki i wychowania.
      • drzewa4 Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 17.11.10, 11:33
        No przeciez nie chodzi o to, ze ktos kto rodzi dziecko od razu staje sie nieomylny. Jak masz swoje dziecko to dochodzi jeszcze cos takiego jak miłośc rodzicielska, i to jest troche inne patrzenie na własne dziecko niz suche stwierdzenie faktu, że ja bym zrobił tak albo inaczej i na pewno lepiej. Nie chodzi mi o rozpieszczanie własnego dziecka, ale o podejście i empatie, której osoba nie będaca rodzicem może byc poprostu nieświadoma. Tak trudno to zrozumieć?
        • haku.mokuren Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 17.11.10, 11:56
          Spojrzenie z boku bywa bardzo potrzebne. Na przykład, kiedy zachwycona siłą płuc swojej latorośli mamusia ćwierka do czerwonego z wysiłku ryczącego niczym syrena alarmowa gó...arza w środkach komunikacji miejskiej. Nie wątpię, że odczuwa ona empatię i pewnie sama by mu zawtórowała, ale świat może mieć trochę inną opinię.
          • drzewa4 Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 17.11.10, 13:08
            To o czym teraz piszesz to jest poprostu rozwydrzone dziecko i mamusia wpatrzona bezgranicznie w to jakie ono jest wspaniałe. Zwrócenie uwagi takiej osobie nie jest radą bezdzietnej osoby, ale przywołanie do porządku w miejscu publicznym, gdzie każdy powinien się zachowywac tak, aby innym nie przeszkadzać. Czy to jest dziecko czy dorosły.

            Rady w stylu: "nie podchodź do łóżeczka niemowlaka kiedy płacze bo się przyzwyczai i będzie wszystko wymuszał płaczem", "nie leć na każde zawołanie 1,5 rocznego dziecka, niech sobie radzi sam", "karm co 3 godziny bo bedzie za grube", "nie wstawaj w nocy do 2 latka, przecież jest juz duży i powinien przespać cała noc" itp, sa nie do przyjęcia.
            Niestety, dzieci są różne i różnie odbieraja bodźce, jedne sa bardziej odważne i spokojne, inne nie, a matka wie najlepiej co powinna robic i co dla jej dziecka jest najlepsze i tyle.
            To jest własnie ta empatia.
    • fomica Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 17.11.10, 13:06
      Temat wychowania dzieci to dla bezdzietnych najnudniejszy temat na świecie. I nie uwierzę że bezdzietni z wypiekami na twarzy dyskutują i doradzają jak to robić. Juz bardziej rozmawiają o tym czy mieć czy nie miec dzieci i jakie sa tego stanu konsekwencje, ale to że bezdzietni ci cos doradzaja w sprawie wychowania to chyba ci się przyśniło.
      • drzewa4 Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 17.11.10, 13:15
        No mi się akurat nie przysniło. Mam koleżanke bezdzietna, po 40. Wszystkie rozumy pozjadała, i oczywiście na temat każdego dziecka ma cos do powiedzenia. Dzieci znajomych jej nie lubia, bo wszystkim zwraca uwage pouczajac przy tym matki co nie tak wychowawczo robią. Żeby było jasne, nie jest pedagogiem tylko kosmetyczką.
        Czy chce mieć dzieci?, tego nie wiem ,bo własnie wbrew temu co piszesz, o tym nie rozmawia.
    • zygfrytt Re: Wkurzają mnie rady bezdzietnych 17.11.10, 13:48
      Nie dajesz rady mamuśka i rzucasz dziećmi o ścianę, trzeba było dalej się bawić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja