mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkecie

16.11.10, 22:20
Witam.Chciałaby sie podzielić z Wami swoimi problemem.Mianowicie mój chłopak ma27lat.Od momentu skonczenia studiów był przez 2lata na bezrobociu bo nie mógł znaleść pracy(moim zdaniem tylko i wyłącznie przez swoje lenistwo i brak jakichkolwiek ambicji).Był na utrzymaniu moim i swoich rodziców.Nie pomogała groźby,prośby pprostu nie chciało mu sie szukać pracy.Ostatno zadzwoniła do niego Jego Mama i powiedziała ze Michałek znalazł prace.O mało nie spadałam z krzesła z wrażenia...Gdy zapytałam z radością gdzie pracuje,odp.że jako ochroniarz w hipermarkecie za 1000zł/mies.Niby żadna praca nie hańbi,ale po co on szedł wogóle na studia?(zresztą orłem nigdy nie był z tego co wiem).Ja studiuje na2kierunkach pracuje dodatkowo chce sie rozwijać zawodowo,dojść do czegoś ciężką pracą a on niestety tego nie rozumie.Wiem,że zaraz wszyscy napisza,że jestem materialistką itd.,ale nie wyobrażam sobie jak to dalej bedzie wygladac.On nie odczuwa wogóle potrzeby,żeby podnosić kwalifikacje,więcej zarabiać itd.Poza tym jest fajnym facetem(czuły,troskliwy,wrażliwy itd),ale ta jego beztroska,wychodzenie z z założenia że jakoś to będzie zaczyna mi przeszkadzać. jak patrze na facetów w jego wieku,którzy mają fajna prace,samochody,mają jakieś ambicje,myślą o przyszłości to poprostu troche zazdroszcze...nie wiem co mam dalej robić,kocham go ale czuje,że coraz więcej nas zaczyna dzielić.Co byście zrobiły?Zostać?Odejć?
    • zainteresowany-live Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 16.11.10, 22:26
      Skąd Ty go wyciągnęłaś?! ;)
      • o2xlc Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 21.11.10, 21:38
        To że po studiach i nie może znaleźć dobrze płatnej pracy nie śwadczy źle o nim tylko o tych studiach.

        Teraz kierunki studiów wcale nie idą w parze z potrzebami rynku. Stąd takie problemy.
    • jan_hus_na_stosie Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 16.11.10, 22:31
      2 lata na bezrobociu w tym wieku? LITOŚCI....

      Albo jesteś trollem albo ogłupiona miłością do niego...
    • a_nonima Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 16.11.10, 22:31
      Przecież wiesz co robić.
      • rrkk11 Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 21.11.10, 21:41
        zawsze mogl liczyc na ciebie czy rodzicow ......trzeba mu przestac pomagac i moze wezmie sie za siebie chociaz ma juz 27 lat !!!!moze byc za pozno ale czesto tak jest w zwiazkach ze jesli jedna osoba jest ambitna to druga odwrotnie i jakos sie zyje jak kochasz to zaakceptuj go i juz wazne zeby cie szanowal i kochal a zadna kasa tego nie zastapi
    • jan_hus_na_stosie Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 16.11.10, 22:35
      Czy oprócz seksu i miziania się macie wspólne zainteresowania i tematy do rozmów? Nadajecie na tych samych falach intelektualnych?
    • chersona Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 16.11.10, 22:35
      Nie doradzam, nie odradzam. Powiem tylko, że trudna sytuacja finansowa może kompletnie zatruć życie i obrzydzić związek i na odwrót.
      • jan_hus_na_stosie Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 16.11.10, 22:36
        co na odwrót? :)
        • chersona Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 16.11.10, 23:31
          jak finanse dobrze stoją, to i w związku lepiej się układa - to na odwrót
        • klutek Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 21.11.10, 21:07
          > co na odwrót? :)

          Tu masz przyklad ("Rejs") :

          "Nikt tutaj nikogo nie bedzie trzymal pod rewolwerem, Wrecz odwrotnie."
    • marzeka1 Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 16.11.10, 22:44
      Macie kompletnie różne podejscie do życia, nie rokuje to dobrze.
      • minasz Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 16.11.10, 22:49
        tylko ja sie zastanawiam kto ma lepsze
        przeciez to dziewcze ma powalone we łbie kompletnie 2 kierunki i robota - przeciez zwykły ciec to przy niej panisko
        • strikemaster Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 09:16
          To tylko świadczy o poziomie tych kierunków. Może się okazać, że takie wykształcenie nawet na ochroniarza nie wystarczy.
          • minasz Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 18:20
            praca ochroniarza wcale nie jest taka zła
            facet rozwija swoje umiejetnosci społeczne, wzmacnia sie psychicznie - mozna powiedziec ze to takie przygotowanie do pracy menadzerskiej ewentualnie do jakies prezesury
            duzo gorsza jest praca w biurze
    • haku.mokuren Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 00:28
      Dwa miesiące temu miał 24 lata, pił i zawalał studia. Szybko się starzeje, rzuć go, za kilka lat dobije 80-tki, a zechce ci się chłopakowi pieluchy zmieniać zamiast dzieciom?
      • haku.mokuren Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 00:30
        Tutaj
      • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 00:37
        Se zmieniła, nie? Wiesz - zamienił struje siekierkę na kijek :D
        • haku.mokuren Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 00:43
          Nie żartuj, dwa miesiące temu kochała innego i planowała z nim przyszłość, a teraz ma już następnego, którego kocha i planuje z nim przyszłość?
          • leonardadikarpia Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 00:45
            No i co?;-)
            Kazda z potwora znajdzie swego amatora;-0;-);-)
            Kto szuka, ten znajdzie;-)
            ...............................;-)
          • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 00:46
            Zdolne te kobity, nie wiesz? Co miesiąc to inna "miłość" i "przyszłość"
            Ja sądzę, że ona by chciała takiego, co to by jej przyszłość zaplanował i zapewnił.
            • haku.mokuren Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 00:51
              > Zdolne te kobity, nie wiesz? Co miesiąc to inna "miłość" i "przyszłość"
              Nie wiem. Nikogo "dobrym znajomym" bym po dwóch miesiącach znajomości nie nazwała.
              • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 00:54
                No to przestań sądzić, że wszyscy mają tak samo jak Ty :)
                Mnóstwo wariatów na tym świecie łazi.
                • haku.mokuren Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 01:02
                  Nie wszyscy mają tak jak ja, ale albo baba jest trollem, albo największym prymitywem pod słońcem. Gęsi mają dłuższą fazę zalotów, zanim wybiorą życiowego partnera. Chyba, że to szukanie sponsora z zachowaniem pozorów, ale wobec tego jest głupia, bo powinna wybrać obiekt od początku rokujący przychody na odpowiednim poziomie.
                  • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 01:03
                    To Ty chyba mało z domu wychodzisz ^^' Ludzie teraz są zaskakująco płytcy i skorzy do używania dużych słów.
                    • haku.mokuren Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 01:16
                      > To Ty chyba mało z domu wychodzisz
                      Wychodzę ile trzeba, tylko nie widzę potrzeby, aby utrzymywać jakiekolwiek kontakty z ludźmi o umysłowości królika czy innej nornicy.
                      • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 03:54
                        I dlatego niewiele wiesz o świecie ludzi na innym poziomie niż Ty :P

                        A niektórzy to mają rożne wesołe przypadki w okolicy :]
                  • leonardadikarpia Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 01:04
                    Oj tam, ;-);-) odrazu gupia;-)
                    Może kochliwa bałdzo?Może samotna z WIELKIMI nadziejami, ale mniejszymi przemyśleniami ot co;-)
              • leonardadikarpia Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 00:58
                haku.mokuren-mam tak samo, a mimo tego jakiś czas temu facet po 2 dniach powiedział, że mnie kocha...hm
                • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 01:01
                  Ja po dwóch litrach piwa też tak mogę powiedzieć :]
                  • haku.mokuren Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 01:04
                    Albo trzech szklaneczkach koniaku. Ale to nie znaczy, że przyszłość z adresatem wyznania planuję...
                    • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 03:54
                      No, ale to ja czy Ty - a som takowe, co by od razu się widziały w białej kiecce i z gromadką przychówku. Ludzie som gópje, niestety.
    • justynabal Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 09:13
      A co powiecie na to:

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,104085460,,moj_chlopak_nie_ma_pracy.html?v=2
      "mój chłopak nie ma pracy
      kasiulka-2 08.12.09, 16:44 zarchiwizowany
      Mój facet ma 28lat i nie pracuje od dłuższego czasu(w zasadzie od
      zakończenia studiów).Już nie wiem jak mam z nim postępować...Niby
      szuka pracy,wysyła CV i nic.Wszystko mu idzie jak po grudzie.Każda
      rozmowa na temat pracy kończy się awanturą,w towrzystwie jak ktoś
      zaczyna mówić o pracy to on wychodzi.Najgorsze jest to,że on nie ma
      żadnych ambicji.Wszystko po najmniejszej lini oporu.Jego charakter
      tez mu bardzo utrudnia znalezienie pracy.Nie potrafi nawiązywać
      kontaktów z ludźmi,jest bierny, na każdym kroku trzeba go sprawdzać
      pilnować.Czasami zastanaiwam się ile jeszcze dam rady go tak ciągnąć
      za uszy.Ma któraś z Was w rodzinie taki przypadek?Czy on ma szanse
      wogóle się zmienić? "

      Ten jest najstarszy, ma już 29 lat:)
      • menk.a Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 09:31
        Hahahah już tu jedna taka fantastka napisała, że w sieci nikt nie musi podawać prawdziwych szczegółów. :D:D
        • justynabal Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 11:35
          No nie musi- wiadomo- internet siedlisko zła:)
          Zatem- jak ktoś prosi o pomoc/radę/ nie wiem co tam jeszcze to raczej nie pyta na poważnie i bez sensu się udzielać w poważnych odpowiedziach?
          Jak dla mnie( skoro to dla niej taki odwieczny problem albo temat do durnych wątków) mogła w ogóle nie podawać wieku faceta i przynajmniej by wyszło normalnie( hmm- nie do końca normalnie, bo laska raczej szurnięta, ale zawsze...).
    • alpepe Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 09:18
      odejść. Nie czekaj na ślub i dziecko, byś wtedy sobie i jemu rozwalała życie, teraz jest na to pora.
    • piotr_57 Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 09:41
      Nie jestem kobietą, ale gdybym by,ł to nawet bym nie spojrzał na takiego obiboka i gamonia.
    • silentscream Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 09:59
      > Ja studiuje na2kierunkach

      Bajecznie! Proponuję pójść na trzeci. Ciekawe, nawiasem mówiąc, na jakich to kierunkach trzymają ludzi zdolnych do tworzenia takich konstrukcji, jak "wziąść" czy "wogóle".
      • piotr_57 Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 10:28
        @ :D:D
      • a1ma Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 11:10
        Pewnie na ścisłych jakichś, zauważyłam, że jak ktoś nie kończy polonistyki, to już nie czuje się zobowiązany do pisania poprawnie.
        • 0riana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 12:17
          no to jedz 2 scisle na raz.
      • chersona Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 17:58
        silentscream napisał:
        ... Ciekawe, nawiasem mówiąc, na jakich to kierunkach trzymają ludzi zdolnych do tworzenia takich konstrukcji, jak "wziąść" czy "wogóle".

        obawiam się, że na wszystkich. ze studentami mam do czynienia na co dzień, z wykładowcami również. powiem Ci, że tego typu kwiatki nie omijają również polonistyki. poziom jest żenujący!!!
      • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 19:42
        Ej no, wiesz, dawnym dawno to "wziąść" było poprawne. Może ona za cara do szkoły chodziła?
        A na marginesie - im bardziej elitarny kierunek, tym więcej matołów, co to pisać nawet nie potrafią. Ja nie wiem, czemu ich tam trzymają, ale zapewne dlatego, że w społeczeństwie funkcjonuje przekonanie, że "a co to, polonistyka?!"
        • silentscream Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 20.11.10, 21:45
          > Ej no, wiesz, dawnym dawno to "wziąść" było poprawne.

          Nie wiem. Ale najlepsze jest to, że ona wcale nie napisała "wziąść", tylko "znaleść", a ja to przekręciłem gdzieś pomiędzy przeczytaniem jej posta a napisaniem swojego. :) Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
          • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 20.11.10, 21:51
            O, żyjesz ^^
            Ale "znaleść" przestało być poprawne mniej więcej w tym samym czasie co "wziąść" :]
            E tam, nie przepraszaj, jak pomądrzyć się można to zawsze dobrze ;)
            • silentscream Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 20.11.10, 21:59
              > O, żyjesz ^^

              Czemu miałbym nie? :)

              > Ale "znaleść" przestało być poprawne mniej więcej w tym samym czasie co "wziąść

              Możliwe, co nie zmienia faktu, że zrugałem ją za zły błąd.

              > E tam, nie przepraszaj, jak pomądrzyć się można to zawsze dobrze ;)

              Nie chciałem się mądrzyć, ale szlag mnie trafia, gdy ktoś się popisuje nieprzeciętnym wykształceniem za pomocą łamanej polszczyzny.
              • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 20.11.10, 22:08
                silentscream napisał:

                > Czemu miałbym nie? :)
                A wiadomo co Cię mogło w złym świecie spotkać? ;)

                > Możliwe, co nie zmienia faktu, że zrugałem ją za zły błąd.
                No, jakbyś miał rugać za faktyczne i wszystkie to by elaborat wyszedł :)

                > Nie chciałem się mądrzyć, ale szlag mnie trafia, gdy ktoś się popisuje nieprzec
                > iętnym wykształceniem za pomocą łamanej polszczyzny.
                Chodziło raczej o to, że ja mogę się pomądrzyć ;) Bo ktoś ma super wykształcenie, ale nie jest polonistą - kocham ten argument, jakże często stosowany i stwierdzenie, że przecież i tak można zrozumieć o czym ktoś pisze. Zastanawia mnie czemu traktują język ojczysty tak per noga, jednocześnie piejąc nad wykształceniem danym przez to państwo, którego języka nie szanują.
                • silentscream Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 20.11.10, 22:25
                  > A wiadomo co Cię mogło w złym świecie spotkać? ;)

                  Też prawda. Ale na razie - odpukać - jeszcze nie spotkało.

                  > Bo ktoś ma super wykształcenie, ale nie jest polonistą - kocham ten argument

                  Argument istotnie niemądry, chociaż ja akurat częściej spotykam się z nim w kontekście nauk ścisłych, czyli słynna kwestia "o, przepraszam! ja jestem humanistą" w odpowiedzi nawet na najbardziej podstawowe pytania z fizyki czy matematyki.

                  PS Sam też, niestety, pozostaję całkowitym ignorantem w kilku dziedzinach. :(
                  • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 20.11.10, 22:33
                    silentscream napisał:

                    > Też prawda. Ale na razie - odpukać - jeszcze nie spotkało.
                    I dopsz, dlatemuż się ucieszam.

                    > Argument istotnie niemądry, chociaż ja akurat częściej spotykam się z nim w kon
                    > tekście nauk ścisłych, czyli słynna kwestia "o, przepraszam! ja jestem humanist
                    > ą" w odpowiedzi nawet na najbardziej podstawowe pytania z fizyki czy matematyki
                    A tak, i w drugą - a bo ja jestem ścisłowiec [ swoją drogą koszmarne słowo ] Nie rozumiem używania tego jako wykrętu na własną niewiedzę w materii wiedzy podstawowej. Ani nie bardzo wiem, jak to ma tłumaczyć rzeczoną niewiedzę - że co, jak umie taki zapamiętać, że Prus nazywał się Głowacki i napisał "Lalkę", to nie może zapamiętać, że upuszczona kromka leci do dołu bo grawitacja? Nie mieści mu się w głowie czy co? No, ale ja w ogóle mam problem ze zrozumieniem podejścia ludzi.

                    > PS Sam też, niestety, pozostaję całkowitym ignorantem w kilku dziedzinach. :(
                    Straszne, nie? Ale zawsze możesz przestać być ignorantem. Albo nie przestać i też z tym żyć, bo wiedzieć wszystkiego i na wszystkim się znać to się nie da :)
                    • silentscream Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 21.11.10, 09:29
                      > ścisłowiec [ swoją drogą koszmarne słowo ]

                      Również nie przepadam. :)

                      > Nie rozumiem używania tego jako wykrętu na własną niewiedzę w materii wiedzy
                      > podstawowej

                      Widocznie łatwiej się dobrze czuć ze swoją ignorancją, gdy się ma jakiś konkretny powód, w dodatku przy okazji można się pochwalić znajomością innych dziedzin: "ok, może nie wiem, co to jest grawitacja, ale za to jako humanista..." itd.

                      > Straszne, nie? Ale zawsze możesz przestać być ignorantem. Albo nie przestać i t
                      > eż z tym żyć, bo wiedzieć wszystkiego i na wszystkim się znać to się nie da :)

                      Nie przestane być raczej. :( Jestem ignorantem np. w dziedzinie chemii, ale już tego nie naprawię, szczególnie że nie mam motywacji, czasu itd. Ale przynajmniej nie tłumaczę się głupio, tylko otwarcie mówię, że jest to wina mojego lenistwa z czasów licealnych, no i na pewno nie jestem ze swojej niewiedzy dumny.
                      • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 21.11.10, 19:40
                        silentscream napisał:

                        > Widocznie łatwiej się dobrze czuć ze swoją ignorancją, gdy się ma jakiś konkret
                        > ny powód, w dodatku przy okazji można się pochwalić znajomością innych dziedzin
                        > : "ok, może nie wiem, co to jest grawitacja, ale za to jako humanista..." itd.
                        No tak, ale moim zdaniem to znamionuje brak odwagi - nie umie się taki przyznać, że jest ignorantem w jakiejś dziedzinie i z tym żyć, tylko od razu udowadnia, że w innej jest super. Po co to?

                        > Nie przestane być raczej. :( Jestem ignorantem np. w dziedzinie chemii, ale już
                        > tego nie naprawię, szczególnie że nie mam motywacji, czasu itd. Ale przynajmni
                        > ej nie tłumaczę się głupio, tylko otwarcie mówię, że jest to wina mojego lenist
                        > wa z czasów licealnych, no i na pewno nie jestem ze swojej niewiedzy dumny.
                        Ale żyć z nią możesz, prawda? Moim zdaniem to nie grzech nie wiedzieć :)
                        • silentscream Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 21.11.10, 20:38
                          > No tak, ale moim zdaniem to znamionuje brak odwagi - nie umie się taki przyznać
                          > , że jest ignorantem w jakiejś dziedzinie i z tym żyć, tylko od razu udowadnia,
                          > że w innej jest super. Po co to?

                          Przeczytałem kiedyś książkę o psychologii, z której wynikało, że podstawową motywacją działań ludzików jest pielęgnowanie poczucia własnej wartości. Autor pouczał czytelnika, że człowiek wymyśli wszystko, na głowie stanie, byle tylko zachować pozytywny obraz samego siebie. To by się zgadzało.

                          > Ale żyć z nią możesz, prawda? Moim zdaniem to nie grzech nie wiedzieć :)

                          No tak, jakoś tam żyję sobie z tym. :)
                          • raohszana Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 21.11.10, 21:18
                            silentscream napisał:

                            > Przeczytałem kiedyś książkę o psychologii, z której wynikało, że podstawową mot
                            > ywacją działań ludzików jest pielęgnowanie poczucia własnej wartości. Autor pou
                            > czał czytelnika, że człowiek wymyśli wszystko, na głowie stanie, byle tylko za
                            > chować pozytywny obraz samego siebie. To by się zgadzało.
                            Poniekąd - z drugiej jednak strony kwestia przyznania i odwagi jako czynników podbijających poczucie własnej wartości. Oraz spychologia - najmniej, przyznam, rozumiem spycholgię.

                            > No tak, jakoś tam żyję sobie z tym. :)
                            Aż tak strasznie chyba Cię to nie dręczy? ;)
      • 1_pestka Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 20.11.10, 20:49
        Na łopatologii :D
    • bimota Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 11:50
      No jak po studiach to musi byc gosc... ! No ale w markecie... nieeee... rzuc go natychmiast ! :P
    • ritsuko A mnie zastanawia 17.11.10, 11:55
      czemu dowiedziałaś się o tej pracy od jego Mamy? Super związek, nie ma co :)
    • zygfrytt Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 13:57
      Jesteś z nim czy dla jego kasy?
    • brak.slow Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 15:14
      a teraz wyobraź sobie, że z nim wpadłaś.
      musisz iść na macierzyński, nie zarabiasz.
      jak wytłumaczysz ryczącemu z głodu dziecku, że dziś nie będzie mleka?
      • lejdi.oprych Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 19:12
        dasz cycka i po kłopocie
    • brzydal-is-me Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 16:31
      Zdecydowanie odejść.

      On nie zasługuje na twoją miłość.

      Na twoją miłość zasługuje ktoś kto pracuje poza supermarketem.
    • sid.leniwiec Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 18:00
      Ja wiem, że niektóre baby są bardzo głupie, ale obstawiam trolla.
      • chersona Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 18:29
        ale popatrz, troll też spełnia pożyteczną rolę. czy gdybyśmy wiedzieli, że temat wymyślony, to chciałoby się nam dyskutować? a tak troll stanowi zarzewie dyskusji. my udajemy, że wierzymy, że to naprawdę i wychodzą z tego dyskusje. czasem lepsze, czasem gorsze, ale zawsze.
        • sid.leniwiec Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 18:31
          Aż chce się napisać, że trolling bywa pożyteczny.:)
    • meja1222 Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 18:59
      jesli go kochasz to z nim bądz
      bo faceci ktory szastaja kasa zazwyczaja sa bardzo plytcy
      jesli jest dla ciebie dobry to bym nie odeszla
      czasem jest w zyciu czasem gorzej i trzeba sie wspierac
      a jesli masz go za nic to tak bedzie zawsze

      ==
      www.studio-mody.com.pl
    • rzeka.chaosu Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 17.11.10, 19:08
      Zostać?Odejść?


      Pamiętaj: SPACJA to twój przyjaciel. Nie da się tego przeczytać, a ja się męczyć nie lubię.


      Znajdź mu pracę. ;P Albo daj mu cyca, ktoś mamusie musi mu zastąpić.
      • jan_hus_na_stosie Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 20.11.10, 20:58
        www.youtube.com/user/9theMovie#p/u/12/K5kViehRFUc :)
    • lolcia-olcia Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 20.11.10, 20:53
      Bożesz ty mój straszna straszność, dobrze, że pracuje a nie siedzi całymi dniami pod monopolowym
      • a_k_cafe Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 21.11.10, 12:28
        To, że skończył studia wcale nie daje możliwości znalezienia szybko pracy. Mój znajomy, również skończył studia dzienne i cały czas szuka pracy chociaż w jakimś stopniu związanej ze studiami. Teraz także pracuje jako ochroniarz i jakoś daje rade. Tylko trzeba chcieć, a nie siedzieć u mamusi, nie mówiąc już o kobiecie. Niestety teraz pracodawcy wymagają doświadczenia, więc ze znalezieniem pracy po studiach wcale nie jest tak kolorowo.
      • o2xlc Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 21.11.10, 21:39
        Racja. Coś tam się stara, a że marnie wychodzi... grunt że próbuje.
    • jane-bond007 Re: mój chłopak po studiach pracuje w hipermarkec 21.11.10, 21:33
      KOSZ
Inne wątki na temat:
Pełna wersja