jogibabuu_31
17.11.10, 19:16
Dzisiaj zrobiłam rachunek swojego dotychczasowego życia i doszłam do wniosku, że jest mi żle ze sobą. Uznałam, że poprzez moje nastawienie do ludzi cierpię. W szczególności chodzi o moje zaangażowanie w znajomości z innymi osobami, w związek, w przyjaźń itp. Problem w tym, że jak się zaangażuje np. w związek lub w przyjaźń to nie dopuszczam innych ludzi do siebie. Ofiarowuje jednej lub góra dwóm osobom (np. partnerowi i przyjaciółce) całą siebie i nie potrafię jednocześnie podtrzymywać innych znajomości. Kontakty z innymi osobami sprowadzam do sporadycznych i często wynikających z kurtuazji bądź konieczności. Wszystko byłoby ok gdyby życie było przewidywalne i nie zaskakiwało. Tymczasem wiadomo, że czasami zdarza się tak, ze przyjaciel nas zawodzi a z partnerem się rozstajemy. Co wtedy zostaje? Samotność. Pustka? Zagubienie? Człowiek nie ma nawet do kogo ust otworzyć czasami bo skoro przez długi czas miał tylko znajomych, z którymi gadał od przypadku do przypadku to głupio tak niz gruszki ni z pietruszki próbować się do kogoś zbiżyć. Dlaczego tak jest? Może jestem kobietą bluszczem, która oplata się wokół innych i nie potrafi funkcjonować bez swojej ofiary, a jednocześnie swojej ofierze daje całą siebie? Nie wiem czy dobrze postawiłam sobie diagnozę. Pewne jest, że taki stan wywołuje u mnie cierpienie, zaobserowałam to już lata temu gdy miałam jedną przyjaciółkę, z którą byłam bardzo bardzo związana. Może ją kochałam nawet na swój sposób? W każdym razie spędzałyśmy ze sobą bardzo dużo czasu, a w wakacje całe dni i pewnego dnia ona wyjechała na urlop z rodzicami na 2 tygodnie. Przeżyłam to tak jak by mnie facet zostawił, nie mogłam sobie miejsca znaleźć, tęstkniłam i czułam się zagubiona. Lata później dokładnie tak samo przeżyłam rozstanie z facetem. Czuję, że nie potrafię funkcjonować sama, doszłam dzisiaj do wniosku, ze mam jakąś dysfunkcję lub problem z psychiką. Może powinnam iść na jakąś terapię i pracować nad sobą? Umocnić swoją osobowość aby było mi łatwiej funkcjonować z ludźmi? Czy ktoś z was ma podobne doświadczenia? Co mi radzicie?