Jak "zagiąć" naciągacza?

18.11.10, 11:14
Stoi sobie taki jeden z drugim na krakowskim przedmieściu w moim mieście. Najpierw niczego nie świadomemu człowiekowi wciska obrazek z jakimś jezuskiem niczym ulotke, a potem żąda pieniędzy niby to na hospicjum czy coś tam. A jak nie dasz to zwrot obrazka. Wszystko byłoby ok gdyby nie ich prostackie zachowanie. Zdarzyło mi się nie raz, że coś za mną wykrzykiwali, gdy traktowałam ich jak powietrze albo nawet przez dłuższy czas za mną szli. Jestem prawie pewna, że to zbieranie na hospicjum to jedna wielka ściema. Najbardziej szkoda mi tych wszystkich babć, które ostatni grosz wysupłują żeby dać na biedne dzieci, a w rzeczywistości taki cham sobie z tego żyje. Jak ich podejść żeby się dowiedzieć czy to faktyczie jest naciągactwo? Nie znam się na tym. Czy to podlega pod jakiś paragraf? Może wystarczy pogrozić policją?
    • niebieski_lisek Re: Jak "zagiąć" naciągacza? 18.11.10, 11:33
      Jeśli te pieniądze nie idą na konto hospicjum, to na pewno nie jest to legalne. Na twoim miejscu zadzwoniłabym na policję.
    • sweet_pink Re: Jak "zagiąć" naciągacza? 18.11.10, 11:37
      Zazwyczaj jest tak, że Ci co chodzą z tymi obrazkami to wolontariusze legalnych fundacji, mają ileś % z datków (pewnie coś około 10). Prawnie można im naskoczyć (chyba, że przekroczą prawo np. szarpaniem). Jak się zachowują chamsko, można sobie zapamiętać nazwę fundacji i napisać do fundacji o zdarzeniu, jest szansa że fundacja się z nimi pożegna (dla fundacji dobre imię to źródło dochodu).
      Ja zwyczajnie nie biorę niczego co rozdają żadnych ulotek, gadżetów czy próbek...odpowiadam grzecznie "nie dziękuję" i tyle.
      • alpepe Re: Jak "zagiąć" naciągacza? 18.11.10, 11:46
        raczej nie masz racji, poza tym trzeba mieć zgodę na publiczną zbiórkę, a ci panowie jej zazwyczaj nie mają.
        • sweet_pink Re: Jak "zagiąć" naciągacza? 18.11.10, 12:02
          No ja akurat nie widuję "kwestujących" bez identyfikatorów takiej czy śmakiej fundacji.
          Jak nie mają zgody to nie widzę problemu..dzwoni sie na policję lub straż miejską, żeby panów "posprzątali" (zresztą jak panowie chamówa to nawet jak maja identyfikator to dzwonić, niech ich przedstawiciele prawa sprawdzą).
    • menk.a Re: Jak "zagiąć" naciągacza? 18.11.10, 11:43
      Sprawdzić, zapytać o organizację, na rzecz której pracują. Wezwać policję.
      Każda zbiórka musi być zewidencjonowana.

      Nic nie kupuję od żadnych ulicznych hoch... zbieraczy obrazków, krzyżówek ni kwiatków. Nie daję pieniędzy na ulicy. Jedyny wyjątek to finały WOŚP.
    • jack20 Re: Jak "zagiąć" naciągacza? 18.11.10, 11:46
      Po co ci §§§?
      Puknij sie w gowke jak kolo takiego przechodzisz .
    • soulshunter Re: Jak "zagiąć" naciągacza? 18.11.10, 12:32
      u nas tez tacy cfaniacy byli. Jak mi wciskali taki obrazek to sie ich pytalem po jakiego ch... mi to daja i co mam z tym zrobic? Zazwyczaj wystarczalo. Innym razem wrzuilem na oczach goscia obrazeczek do kosza na smieci bo akurat byl obok. Cos sie zaczal pluc wiec mu powiedzialem ze myslalem ze to ulotka reklamowa. Zawsze mozesz zadzwoic do strazy miejskiej.
    • 0ion Re: Jak "zagiąć" naciągacza? 18.11.10, 12:41
      Najbardziej upierdliwi i najwięcej zarabiają ci z WOŚP ale na nich nic nie poradzisz bo mają ochronę w mediach.
      • 1-luna Re: Jak "zagiąć" naciągacza? 18.11.10, 13:15
        To niepawda.WOŚP jest jedyną organizacją,na którą daję pieniądze w sposób bezpośredni.W moim mieście /niedużym/trzeba się postarać,żeby znaleźć wolontariuszy.
    • akle2 Re: Jak "zagiąć" naciągacza? 18.11.10, 22:15
      1. Na wszystkie zbiórki trzeba mieć pozwolenie urzędowe.
      2. Powinni mieć przypięte imienne identyfikatory
      3. Powinni gładko wyrecytować nazwę organizacji/fundacji, adres jej siedziby i numer KRS-u (lub mieć na ściągawce ze sobą).

Inne wątki na temat:
Pełna wersja