sa_dwa_swiaty
22.11.10, 14:31
mam chora na schozofrenie mame, obecnie jestem za granica, dochodze psychicznie do siebie bo juz nie mialam sil na nią, w jej wypadku zostalo jedynie ubezwlasnowolnienie bo nie chce sie leczyc a z tym nie tak latwo...
wlasnie rozmawiam przez telefon i oznajmila mi ze zabrala ja policja ( ciagle robi awantury w publicznych miejscach) i zabrala ja na konsultację siła do dwoch psyciatrow ( w pewnym sensie to swietne rozwiazanie jak nie chce sie leczyc) ale oczywiscie jeden psychiatra i drugi stwierdzil ze jest OK...i tak wlasnie jest czasami...to jest taka paskudna choroba...
kilka lat temu tez psychiatra nic nie stwierdzil bo u lekarza zachowuje sie normalnie dopiero pozniej sie ujawnia...
rece mi opadaja...
jestem od niedawna za granica ale jak sobie pomysle o tym co wyrabia to nawet nie mam ochoty wracac...
ja wiem ze mozecie ze uciekam od opowiedzialnosci ale ja naprawde nie mam juz sil,
sama jestem znerwicowana i mam lekka depresje...
jakies najlepsze rozwiazania mozescie mi wskazac?