2szarozielone
24.11.10, 19:46
Pisałam ostatnio o dziwnym typie obok mnie... nie wiedziałam, czy mam walczyć o jego uczucie, czy odpuścić, bo wystarczająco wyraźnie wyłożył mi naszą erotyczną niekompatybilność. No i "zawalczyłam". To znaczy nic nie zrobiłam... Sam przyszedł, przytulił się i został :) Wyjaśnił, co było do wyjaśnienia z jego strony... Zwierzak jest dziki i nie do oswojenia tak na dobre... Ale ma trzy cechy, które sprawiają, że miękną mi kolana i czuję się przy nim strasznie szczęśliwa :) No nareszcie...