walczyłam, nie odpuściłam

24.11.10, 19:46
Pisałam ostatnio o dziwnym typie obok mnie... nie wiedziałam, czy mam walczyć o jego uczucie, czy odpuścić, bo wystarczająco wyraźnie wyłożył mi naszą erotyczną niekompatybilność. No i "zawalczyłam". To znaczy nic nie zrobiłam... Sam przyszedł, przytulił się i został :) Wyjaśnił, co było do wyjaśnienia z jego strony... Zwierzak jest dziki i nie do oswojenia tak na dobre... Ale ma trzy cechy, które sprawiają, że miękną mi kolana i czuję się przy nim strasznie szczęśliwa :) No nareszcie...
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 19:47
      Czyli ostatecznie okazało się że uniwersalna metoda aby faceta przeczekać zadziałała :D :D
      • 2szarozielone Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 19:53
        tutaj chyba nic nie było normalne i uniwersalne :-D poza tym - ok - nie tak do końca nic ;] w sobotę się upiłam i wysłałam mu kilka smsów, które, jak się przedrzeć przez bełkot, były dość jednoznaczne. myslałam, ze to katastrofa i kompromitacja i kajałam się mailach jak ostatnia grzesznica...
        • alpepe Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 20:14
          no tak, to już wszystko jasne. O święta naiwności, jak mawiali studenci w Poddanym.
          • miss.yossarian Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:06
            alpepe napisała:

            > no tak, to już wszystko jasne. O święta naiwności, jak mawiali studenci w Podda
            > nym.

            ja też myślę, że powinna wystawić mu walizki i wogle to pozew pisać
    • simply_z Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 19:47

      no to gratulacje:)
    • lolcia-olcia Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 19:49
      To piwo dla wszystkich ?:)
      • 2szarozielone Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 19:51
        a polejcie sobie :D
        najbardziej nie mogę ogarnąć, że JA (JA!!!) z abstynentem :) aspołecznym :)
        • lolcia-olcia Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 19:57
          podobno przeciwieństwa się przyciągają....ale głowy nie dam ;p
        • kobieta_z_polnocy Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 20:11
          Aspołeczny typ? W takim razie nie rozumiem skąd tyle radości.
          • 2szarozielone Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 20:24
            Bo to półżartem... Znajomych ma i w towarzystwie (także tym moim) się odnajduje, tyle że potrzebuje bardzo dużo czasu dla siebie i tylko dla siebie... Lubię to w nim...
            • kobieta_z_polnocy Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 20:26
              Aha, czyli chodzi trochę o co innego. Tym niemniej, dla każdego coś miłego. ;)
              • ditchdoc Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 20:27
                kobieta_z_polnocy napisała:

                > Aha, czyli chodzi trochę o co innego. Tym niemniej, dla każdego coś miłego. ;)

                wow, mloda kobieta ktora nie musi wychodzic w kazdy piatek, sobote i najlepiej raz w sroku tygodnia zeby nie czuc sie gorsza przed kolezankami? ;)

                1 z 10, i git.
                • 2szarozielone Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 20:40
                  A ja mam weekendy pozajmowane do połowy stycznia ;) i nie zebym się miałą czuć gorzej przed koleżankami, po prostu lubię koncerty, eventy, imprezy, mam kupę znajomych i inaczej mi nie wychodzi :)
                  Ale ja już niemłoda :/
                • figgin1 Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:19
                  No tak, kobiety jak wiadomo nie lubią się bawić a na imprezy chodzą po to, by nie zazdrościć koleżankom... Ty serio tak uważasz, cz trollujesz?
      • grassant Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:11
        lolcia-olcia napisała:

        > To piwo dla wszystkich ?:)

        i kolejkę!
    • wicehrabia.julian Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 19:52
      2szarozielone napisała:

      > Zwierzak jest dziki i nie do oswojenia tak na dobre... Ale ma trzy cechy,
      > które sprawiają, że miękną mi kolana i czuję się przy nim strasznie szczęśliwa
      > :) No nareszcie...

      no i? - spytał nieciekawy odpowiedzi przełączając na kanał sportowy
    • sid.leniwiec Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 20:45
      No to gratulacje.:)
    • a_nonima Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 20:55
      Gratuluję!! Ja też tak chcę!!
      • grassant Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:13
        a_nonima napisała:

        > Gratuluję!! Ja też tak chcę!!

        to walcz! wyrywaj!
    • ziereal Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:00
      Szarozielone, możesz zaspokoić moją ciekawość i wytłumaczyć mi o co chodzi z tą cholerną niekompatybilnością?

      40cm czy co?

      bosz.
      • sid.leniwiec Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:03
        Albo 10? Gej? Woli 15-latki/50-latki? :)
      • 2szarozielone Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:32
        Bzdura to była... Nie chcę w to wnikać, bo mocno intymna sprawa. W każdym razie głupota z jego strony piramidalna. Nawet geniusz bywa kretynem.
        • ziereal Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:34
          2szarozielone napisała:

          > Bzdura to była... Nie chcę w to wnikać, bo mocno intymna sprawa. W każdym razie
          > głupota z jego strony piramidalna. Nawet geniusz bywa kretynem.

          może jakiś konkurs na rozwikłanie tej zagadki!!??

          ;)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:39

            > Niekompatybilność,
            > Bzdura to była... Nie chcę w to wnikać, bo mocno intymna sprawa.
            > Musi nadrabiać inwencją...

            Gdybym był złośliwy to powiedziałbym że pewnie jest to mężczyzna "niewielkiego formatu" :)

            2szaro - uważaj z ilością ujawnianych faktów bo jeszcze gdzieś sie to na tobie zemści.
            • 2szarozielone Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:49
              no właśnie dlatego nie chcę faktów ujawniać. z facetem jest generalnie wszystko ok
    • dr.verte Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:01
      2szarozielone napisała:


      > Ale ma trzy cechy, które sprawiają, że miękną mi kolana i czuję się przy nim strasznie ?
      > szczęśliwa

      - Ma 25 centymetrowy jezyk
      - Oddycha uszami
      - ...a ta trzecia?
      • ziereal Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:07
        zna na pamięć Biblię.
      • miss.yossarian Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:10
        dr.verte napisał:

        > 2szarozielone napisała:
        >
        >
        > > Ale ma trzy cechy, które sprawiają, że miękną mi kolana i czuję się przy
        > nim strasznie ?
        > > szczęśliwa
        >
        > - Ma 25 centymetrowy jezyk
        > - Oddycha uszami
        > - ...a ta trzecia?

        wibrujący nos
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:13
          miss.yossarian napisała:

          > > - Ma 25 centymetrowy jezyk
          > > - Oddycha uszami
          > > - ...a ta trzecia?
          >
          > wibrujący nos

          :) :)

          Świetne.
        • sid.leniwiec Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:15
          :D
    • six_a Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:09
      >Zwierzak jest dziki i nie do oswojenia tak na dobre
      ja też walczyłam z treścią, ale odpuściłam.
      to o zoofilii jest? ktoś wie?
      • ziereal Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:12
        six_a napisała:

        > >Zwierzak jest dziki i nie do oswojenia tak na dobre
        > ja też walczyłam z treścią, ale odpuściłam.
        > to o zoofilii jest? ktoś wie?
        >

        Dżoana Krupa opowiada o swojej miłości do biednych zwierzątek i o tym jak zaczęła się jej przygoda z PETA.
        • six_a Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:56
          dżoana do potęgi i chyba na halucynogenach;)
    • grassant Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:09
      2szarozielone napisała:

      Ale ma trzy cechy, które sprawiają, że miękną mi kolana i czuję się przy nim strasznie szczęśliwa

      Dawaj. raz, dwa, trzy!
      • 2szarozielone Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:29
        Pierwsze co mnie powaliło, to intelekt, nigdy się z tak wysokim IQ, erudycją, talentem i błyskotliwością w takim natężeniu nie spotkałam.
        Po drugie seksualna otwartość, fantazja i w ogóle zafiksowanie na erotyce z przełożeniem na praktykę w wymiarze bardziej sensownym niż ilościowym.
        Po trzecie spokój, głęboki kojacy wewnętrzny spokój, jedna z bardziej męskich cech na tym łez padole.
        • ziereal Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:32
          Niekompatybilność!!!!!!!!!!?????
          wyjaśnienia , no!
        • sid.leniwiec Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:34
          Jeśli rzeczywiście jest tak jak piszesz, to zgodzę się, że będąc ponadprzeciętnie inteligentnym nie można być "normalnym" i zazwyczaj odstaje się od otoczenia. Żeby nie było, nie pisze na podstawie doświadczeń własnych.:)
          • 2szarozielone Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:51
            a to, to akurat wiem... zbyt wysokie IQ to w ogóle cecha prowadząca do autodestrukcji, patrz "Galapagos" Vonnegutta :D
            • figgin1 Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:22
              Świetna książka swoją szosą.
        • wilowka Gratuluję :) 24.11.10, 21:34
          A i po opisie postaci ciekawa jestem nie powiem ;)
    • organza26 Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 21:25
      Pamiętam Twój wątek. Szczęścia życzę i... zazdroszczę;)
    • jan_hus_na_stosie Re: walczyłam, nie odpuściłam 24.11.10, 22:04
      2szarozielone napisała:

      > Zwierzak jest dziki i nie do oswojenia tak na dobre...

      czyli zgodziłaś się być lalą do bzykania dopóki nie znajdzie sobie innej, współczuję
      • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 25.11.10, 07:58
        wlasnie o to chodzi i to jest zajebiste
        to ona jest dodatkiem do jego zycia, a nie odwrotnie

        niech sobie uzywaja, tylko bez telenowel na forum bo bede niegrzeczny
      • 2szarozielone Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 13:15
        ależ czego? bzykania i rozmów, jedno i drugie klasy S? przyjaźni, bliskości i zaufania? inspiracji i do zamierzeń, na które nie miałam odwagi? tak wiele masz więcej, że mi tego współczujesz?
        • wypedzonyzziemodzyskanych Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 19:31
          Nie przejmuj się
          bo jeszcze żaden z nich Ci nie napisał
          A poźniej powiesz "Co ja w nim widziałam?"
        • kitek_maly Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 20:07
          Szare, nie przejmuj się naszym pajacem formowym. Przecież wiadomo, że wszystkie docinki to z zazdrości, że jedyna lala, która jemu dała, to ta gumowa.
          • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:34
            kultury troche, kultury, tylko o to prosze
            mlodej damie nie wypada w ten sposob sie odnosic w towarzystwie do mezczyzn
            • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:35
              dobra niech bedzie - facetow
              • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:35
                ok masz racje - chlopcow
                • kitek_maly Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:36
                  Pajaców? :) Frustratów?
                  • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:41
                    krotkokutasowcow?
                    • kitek_maly Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:45
                      Tego nie wiem.
                      Ale zarówno frustrat, frajer i psychol pasują.
                      • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:47
                        ale ja nie jestem psycholem :)

                        • kitek_maly Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:54
                          Oj przestań, przecież wiesz, że ja nie o Tobie.
                          • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:56
                            rzucilas tego swoje czy ciagle Cie stresuje swoja obecnoscia?
                            bo wiesz, ja aktualnie wolny jestem, ale to moze szybko ulec zmianie
                            • kitek_maly Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:08
                              Eee z tego co pamiętam, to on Ciebie stresował a nie mnie. :P
                              • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:10
                                ale to TEN? powazny juz na stale?
                                • kitek_maly Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:13
                                  Eee nic w życiu nie jest na stałe.
                                  Możesz próbować. :P
                                  • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:18
                                    to co, u Ciebie czy u mnie?
                                    • kitek_maly Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:22
                                      Może być u mnie. :)
                                      Tylko nie mam u siebie krzeseł, znaczy mam jedno.
                                      • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:34
                                        a skad klikasz Piekna?
                                        • kitek_maly Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:50
                                          :D
                                          Czytałeś jakieś poradniki? ;)
                                          • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:55
                                            od dluzszego czasu nie
                                            wiem, ze ta piekna niepotrzebna, ale i tak najwazniejsze jest to czy stac mnie na paliwo
                                            tak do 100km dojade, powyzej moze byc problem
                                            do kalisza czy czestochowy dam rade
                                            to jak?
                                            • kitek_maly Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 23:09
                                              To chyba nie da rady.
                                              Weź pociąg. :)
                                              • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 23:20
                                                uciekam Kitku
                                                czas na najwieksza przyjemnosc w moim zyciu, czyli sen
                    • suomi6 Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:45
                      masz kompleks krótkich kutasów czy jak?
                      • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 21:55
                        mam garba, nie pracuje, nie mam kobiety i wzrok mi sie psuje
                        podejrzewam, ze z tym ostatnim kiedys bede mial problem
                        boje sie tego, ze oslepne, a wtedy tylko kula w lep
                        • suomi6 Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:01
                          to zamiast siedzieć cały dzień przed kompem, weź się chłopie za siebie. Raz, dwa! Masz garba? No, ale chyba nie wyglądasz jak Quasimodo?
                          • kombinerki.pinocheta Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:06
                            juz jest za pozno
                            jestem coraz blizej konca
                            • jan_hus_na_stosie Re: walczyłam, nie odpuściłam 26.11.10, 22:17
                              kombinerki.pinocheta napisał:

                              > juz jest za pozno
                              > jestem coraz blizej konca

                              każdy koniec to jednocześnie początek :)
                              www.youtube.com/watch?v=xw_OEU2U4W8&feature=related
          • 2szarozielone Re: walczyłam, nie odpuściłam 27.11.10, 11:37
            ja się niczym nie przejmuję, upiłam się endorfinami :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja