zdesperowana-siostra
25.11.10, 13:54
Wiem, ze moje pytanie moze oburzyc czytajacych... Ale ja i mama jestesmy juz zdesperowane i nie wiemy co robic. Chcemy dla siostry jak najlepiej a jej kompletnie odbilo, rozmowy nic nie pomagaja... :-( Sytuacja jest taka: moja 18-letnia siostra poznala pana (kawalera) w wieku 35 lat. Mysle, ze to pierwszy jej facet w zyciu, w sensie seksualnym. I wszystko by bylo dobrze, ale ona wg nas zbyt mocno sie w to wszystko zaangazowala. Otoz tydzien temu oznajmila nam, ze ona chce za niego wyjsc za maz (ona nie jest w ciazy, bo finansujemy jej tabsy). Ten pan nie ma pracy, tzn. ma umowe na czas okreslony do konca roku, ktora mu nie przedluza (on to wie na pewno bo rozmawialysmy z nim). Jak sie pytalysmy go jak rozsadnego dojrzalego mezczyzne co planuje dalej, czy szuka innej pracy itp. to on jak dzieciak "Yyyyy, no nie wiem". Mamy juz koniec listopada!!!! Pan ten wiele razy narzeka, ze nie ma pieniedzy, ze za normalna pensje to on nie utrzyma mieszkania, ze teraz nie oplaca sie pracowac itp. Moja siostra miala stypendium na caly rok by pojechac za granice - nie pojechala, bo ona chce go widziec. Stypendium przepadlo:-( Oczywiscie siostra jeszcze nie skonczyla szkoly, ma 18 lat. Ostatnio nawet - mimo ze dobrze sie uczy - narzeka, ze szkola nie ma sensu. Boimy sie, ze pod jego wplywem w ogole rzuci szkole.. Praktycznie mieszka ona caly czas u swojego 35-letniego chlopaka, nawet spedza tam noce. Dodam, ze mieszkanie (wynajem) finansuja mu jego rodzice ale z tego co wiemy to oni juz tez maja dosyc, ze starego chlopa utrzymuja, zas na samochod wzial kredyt i nie wiem czy bedzie go splacal skoro od stycznia nie ma pracy. My tlumaczymy siostrze, ze jeszcze jest za mloda by wychodzic za maz, ze moze przeciez jeszcze sie rozejrzec po swiecie a ona tylko patrzy na jego interes i mowi, ze musi szybko wyjsc za maz, zeby on zdazyl przed 40-tka byc w zwiazku malzenskim. Ona w ogole nie uwzglednia swoich interesow tylko patrzy jak mu pasuje. W jego domu sprzata, gotuje a on nic nie robi... Na ten slub nie maja oboje pieniedzy, wiec przyszli do nas i powiedzieli, ze chca sie zenic i zebysmy im dali pieniadze. Powiedzielismy, ze nie mamy (co jest prawda) a wtedy ona wpadla w histerie a jej chlopak sie naburmuszyl. Teraz chodza po rodzinie i opowiadaja jacy to my zli jestesmy i probuja u nich pozyczac. Moja rodzina im nic nie dala a nawet jeden wujek mu powiedzial, ze w tym wieku to powinien zebrac pieniadze na skromny slub. Wtedy podobno moja siostra zaczela krzyczec, ze ona chce wystawny slub na co najmniej 100 osob, bo inaczej slub nie ma sensu:-( Ona nigdy taka nie byla wczesniej! Boimy sie, ze jesli ona zostanie dluzej w tym zwiazku to skoncza sie jej ambicje, mlodosc, ze on ja "wychowa" po swojemu na "zone" spelniajaca swe marzenia a sam chlopak jest malo pracowity... Nawet moja matka, ktora jest wielka katoliczka jest przeciwna tak szybkiemu ozenkowi z takim mezczyzna. Czy ktos wie jak mozna zniszczyc zwiazek? Jedyne co to sprawdzilismy go i wiemy, ze nie jest karany(ufff!) ale sposob w jaki wplywa na moja siostre swiadczy, ze jest manipulujacym psychopata:-(